Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 08-19-2007, 17:04   #3
Cold
 
Cold's Avatar
 
Reputacja: 2 Cold jest na bardzo dobrej drodze
$: 33 133
Gdy tylko usłyszała huk rozbijanego szkła, zerwała się na równe nogi. Młoda dziewczyna w wieku niewiele przekraczającym dwadzieścia wiosen, o kruczoczarnych włosach ledwie sięgających do ramion. Swoimi niebieskimi oczyma bacznie przyglądała się każdemu szczegółowi, a dłoń, w razie jakiegoś wypadku, spoczywała na rękojeści krótkiego miecza przypasanego do pasa.
Krzyk i śmiech dzieci nieco ją uspokoił. Ręką przeczesała włosy i westchnęła ciężko.

‘Jak ja mogłam tutaj spać? Ta pościel nie była prana od wieków, niewiadomo kto i co pod nią robił’, przeszło jej przez myśl, gdy przyglądała się miejscu, w którym spała.
Po chwili do jej głowy napłynęły wspomnienia ze wczorajszej nocy. Ruda Elfka tańcząca na stole, której zachowanie w pewnych momentach odrażało młodego Obieżyświata w wersji żeńskiej.

-Witam, Yuna.- Usłyszała jakiś kobiecy głos. Jej reakcją był natychmiastowy, energiczny obrót na piętach, dłoń nadal trzymała na rękojeści swojego krótkiego miecza.
Niedługa, bo zaledwie dosięgająca kolan, postrzępiona peleryna lekko opadła, co z pewnością wyglądało dosyć… ‘widowiskowo’.
Yuna zmierzyła intruza swoimi niebieskimi oczyma, po czym zmrużyła powieki i skrzyżowała ręce na piersiach – widocznie stwierdziła, że kobieta jest nieszkodliwą osobą.
-Za kilka minut chcę Cię widzieć w izbie, mamy do pomówienia – powiedziała, po czym powolnym, kobiecym krokiem wyszła z pokoiku.
Dziewczyna odprowadziła damę wzrokiem, po czym nadal stojąc ze skrzyżowanymi rękoma, westchnęła.
‘Ciekawe o czym mam rozmawiać z tą… podejrzaną kobietą’, przeszło jej przez myśl, gdy podchodziła do ściany, o którą oparty był długi, bo prawie dwumetrowy, kij lub też laska, którą Yuna zazwyczaj ze sobą nosiła.
Kij przydawał się w walce, gdy miecz zawodził. Pozostawał jeszcze łuk, który wyciągnęła spod łóżka.

Po szybkim odświeżeniu się, dziewczyna wyszła z pokoju. Gdy tylko znalazła się na korytarzu, otrzepała swoje ubranie, które składało się z ciemnej, lekko postrzępionej tuniki, długich, równie ciemnych spodni, no i peleryny. Ogólnie było po niej widać, iż stoczyła w swoim życiu wiele walk i zwiedziła więcej, niźli by się mogło wydawać.
 
__________________
5.07.08 - 30.07.08 - ograniczony, w połowie wręcz ZEROWY dostęp do internetu.
For God's sake... I am woman!
Upadamy po to, by wstać... wstajemy po to, by... upaść?
Cold jest offline