Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 24-08-2007, 09:52   #2
Ninetongues
 
Reputacja: 171 Ninetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie cośNinetongues ma w sobie coś
Dlaczego "boli" Cię to, że Blizzard robi kilka gier na raz?

Goście zarabiają nieprawdopodobne pieniądze dzięki World of Warcraft i mogliby spocząć na laurach. Ale nie, chłopaki zamiast tego atakują śmiało kolejne wielkie projekty. I to mi się podoba.

Co do Starcrafta, to naprawdę nic więcej nie da się powiedzieć ponad stare "są RTSy i jest Starcraft".

Dwójka zapowiada się naprawdę smakowicie. Specjalizacje nowych jednostek są elastyczne i da się je wykorzystać na kilka sposobów. Możliwość pokonywania klifów dodaje nowy wymiar walki. Grafika (fizyka! fizyka!) prezentuje się też bardzo ciekawie, stonowane kolory, dopracowane tła...

To co uznałbym za malutki minus gry, to... Rżnięcie z czego się da pomysłów na nowe jednostki. Trójnogi z Wojny Światów (pojawiły się też w Tiberium Wars) i ten nowy Transformer Terran... To wszystko fajne, ale wolałbym, żeby zachowali trochę oryginalności. Bo ma się wrażenie, że za chwilę przedstawią nowego bohatera: Haris Pilton.

I to, co mnie osobiście chyba najbardziej ukłuło - Protossi stracili nieco swojej mistyczności, którą zastąpiono większą ilością technologii. Mamy na razie więcej maszyn, a mniej szlachetnych wojowników. Nowe Dragoony, brzydkie machiny kroczące, te mniejsze Dragoony Dark Templarow... Zobaczymy co będzie dalej.
 
Ninetongues jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem