| - Ale tu pięknie... - szepnęła Veriene, gdy łódź dobiła do brzegu.
-Dziękuję za te wyładowanie elektryczne- szepnął jej do ucha Ashur- bez Ciebie mógłbym nas wszystkich zabić tym pomysłem wskoczenia do łodzi…
- To nie był mój pomysł - uśmiechnęła się - Myślę, że podziękowania bardziej się należą Posvowi... - powiedziała wesoło
*****************
Pomogła Tekowi zbierać drewno. Gdy ognisko już płonęło, usiadła bardzo blisko ognia i zaczęła piec jedzenie przy ognisku. Słuchała uważnie to, co mówiła fretka. Zauważyła, że patrzyła na nią chwilę dłużej. ~Ona wie...~ przeszło jej przez myśl. Starała się jednak zapomnieć o NIEJ. Zjadła w milczeniu kolację i położyła się spać.
__________________ Ponieważ drugi etap olimpiady informatycznej mam dopiero 19 stycznia, na razie powinnam odpisywać w miarę regularnie |