Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 09-21-2007, 15:45   #30
Wernachien
 
Wernachien's Avatar
 
Reputacja: 2 Wernachien wkrótce będzie znany
$: 39 366
Wszystko stało się błyskawicznie. Tu gobliny, tu my. Tam niedźwiedź, tu strzała, już wypuszczona, już pędząca. Siviee nawet nie sięgnęła po broń. Biorąc pod uwagę okoliczności w jakich zjawili się ich poprzedni towarzysze, gobliny mogły się okazać kolejnymi miłymi gośćmi jedynie udającymi leśnych zbójów.

Miała tego dosyć...

Mężczyźni szybko rozprawili się z zielonymi - to dobrze. W końcu ją wynajęto do konkretnej pracy, a za ochronę jakoś nikt jeszcze nie zapłacił. Ziewnęła i ruszyła wolno w stronę Anny. Przyglądała się uważnie ludziom wokół.

"Almena ma rację - coś jest w tym facecie... seksownego. Może to te umięśnione ramiona łucznika...?" - na moment rozmarzyła się i z uwielbieniem patrzyła na mężczyznę gnębiącego ocalałego goblina.
Ocalałby nie pożył jednak za długo.

"Ohhh kobieto! Co ty wygadujesz najlepszego...?" - skarciła sie w myślach.

-Anno? Jak daleko do celu naszej podroży? Jeśli co 300m będą nas zaskakiwać na zmianę Twoim przyjaciele i rozbójnicy, to dzisiaj ktoś całkiem niewinny może stracić głowę!

Była rozdrażniona - bolał ją tyłek a w dodatku ktoś chwilę temu miał ją ochotę najpierw okraść a potem zaszlachtować w mało przyjemny sposób. Jej usta wykrzywiły sie brzydko na wspomnienie ostatniego spotkania z goblinami - głowy ludzi porozwieszane na drzewach, zakrwawiona trawa, kruki wydziobujące oczy...

... więc?! - zapytała zniecierpliwiona.
 
Wernachien jest teraz online