| Usadawiam się kilka grobów dalej, na schodkach czy podmurówce ktoregos z nich, pogryzając batonik i spoglądając to na grób to na cmentarne alejki. Miejsce z widokiem na pogrzeb, he he - uśmiecham się ponuro. Na tłum sie chyba nie zanosi, nawet grabarz jest tylko jeden. Trzeba było wziąść jednak Mroka - przynajmniej bym sie od niego ogrzała.
__________________ "W wirtualnym świecie szukamy tego, co dostawaliśmy przez setki lat od najbliższych – bliskości” |