lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu DnD (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-dnd/)
-   -   Stara Kuźnia [D&D 5] (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-dnd/16952-stara-kuznia-d-and-d-5-a.html)

Lord Melkor 01-04-2017 13:34

Kargar skinął chłopom na słowa o pieniądzach z cieniem uśmiechu, wprawdzie i tak trzeba było coś zrobić z goblinami aby karawana mogła bezpieczne opuścić wioskę, ale nie miał zwyczaju za darmo mieczem wywijać:

- Srebrnymi na pewno nie pogardzimy.

Następnie wysłuchał w zamyśleniu planów towarzyszy.

- Z linami i z drabiną na pewno damy radę przez palisadę przejść przy lesie, może nam się nawet uda tych zielonych pokurczy zaskoczyć. Ja bym do zmroku aż nie czekał, może z godzinę albo dwie żeby wróg czujność stracił. I lepiej żeby ktoś miejscowy z nami poszedł kto okolicę zna, ale w więcej niż sześciu uważam iść nie ma sensu, bo im większa grupa to bardziej widoczna.... Ty drwalu widzę żeś chętny, to byś z nami poszedł, jak cię zwą, bo mi Kargar? - Wyciągnął rękę do olbrzymiego drwala.

Po rozmowie z drwalem poszedł do zapłakanej kobiety, która wyglądała mu na jakąś łowczynię z tym rysiem u boku, mogła im się przydać:

- Wybacz Pani, że przerywam twoją żałobę, bardzo mi przykro z powodu śmierci twego męża, był odważnym człowiekiem.... idziemy po jego ciało i potrzebujemy kogoś kto okolicę zna, może chciałabyś udać się z nami?


eugenes 02-04-2017 17:02

Kobieta po słowach Kargara jeszcze dłuższą chwilę klęczała spoglądając ze smutkiem na bramę i rzekła z żelazną determinacją na twarzy. - Idę z wami. -. Również drwal imieniem Jaśen, a tu we wsi zwany Uthgardtczykiem na część plemion ludzi mieszkających w najbardziej niedostępnych miejscach północy i słynących z niezwykłej siły z ochotą wstąpił do grupy. Wielu innych z ulgą przyjęło taki pomysł. Dwóch chłopów skoczyło do chałupy po drabinę i przyłożyło do palisady z we wskazanym miejscu. Okazała się za krótka. Chwilę później pojawiła się kolejna drabina i za pomocą wiązań połączono obie, dzięki czemu udało się wspiąć na górę. Ivor żołnierskim sposobem wdrapał się na górę i sprawnie zrzucił line na drugą stronę.
Borivik skierował się do swojego objezdnego sklepiku i chwilę później pojawił się z jednoręczną kuszą w dłoni. - Idźcie, idźcie w razie czego będę was osłaniał, o ile będziecie wracać przez tą bramę. - Tu uśmiechnął się szelmowsko. Segor skierował się karczmy. Bree wróciła do wozu.
Łowczyni przytuliła na pożegnanie towarzyszącego jej rysia i wspięła się na drabinę idąc przodem wraz z Randalem i Liadonem. Za nimi podążali Ivor, Kargar i Jaśen.


Okolice osady “Stara Kuźnia”

. - Pogoda nam sprzyja. - rzekła kobieta. Faktycznie, szum kołyszących się drzew wywoływanych przez mroźny wiatr skutecznie tłumił kroki drużyny. Grupa po krótkiej chwili znalazła się w sosnowym lesie. Drużyna ostrożnie przedzierała się przez ostępy podążając za łowczynią. Towarzysze stanęli po jakimś czasie na skraju lasu. Zgodnie z przypuszczeniami za krzewami i głazem ukrywała się grupa goblinów. W sumie było ich pięć. Dwóch miało w rękach krótkie łuki, dwójka krótkie włócznie. Jeden na plecach nosił trzy oszczepy, a w ręce trzymał zakrzywiony miecz. Goblin z ostrzem był o wiele spokojniejszy od reszty, która wierciła się spoglądając z niecierpliwością na wrota do wsi.
Łowczyni dała znak ręką, aby się zbliżyć i bezszelestnie ruszyła do przodu. Cała szóstka znalazła się kilkadziesiąt metrów od goblinów. Kobieta już nie czekała na resztę drużyny i złapała za łuk na plecach. Wyskoczyła do przodu, dobyła strzały i wycelowała w stronę goblinów krzycząc. - Zabije was wszystkich.- Pocisk chybił odbijając się od skały blisko potworów. Na twarzy łuczniczki pojawił się grymas bezsilności. Wyciągnęła kolejny grot i kolejne pudło.
W tym momencie paskudne twarze goblinów zwróciły się w stronę atakującej. Goblin z bułatem w ręku skierował ostrze w stronę łowczyni bełkocząc coś w niezrozumiałym języku i banda popędziła w kierunku kobiety. Dwóch zielonych wypaliło z łuków, z czego jedna strzała utknęła w boku kobiety. Twarz łuczniczki wykrzywił grymas bólu.


Mechanika i mapa

Mapa
https://docs.google.com/drawings/d/1...QuJcuB5GY/edit

Możecie poruszać symbolami oznaczającymi waszych bohaterów, tylko uwaga, aby nie przemieścić całej mapy. Kratka ma wielkość 1,5 m (5 stóp). Krzewy i głazdy dają pełną ochronę.
Goblin 1 i goblin 2 mają łuki.

Tabela walki
https://docs.google.com/document/d/1...omPD1nzxw/edit

Rzuty na kostnica.eu, ale jestem otwarty na propozycje i możemy zmienić sposób rzucania.
Kostnica


Lord Melkor 03-04-2017 00:03

Kiedy przechodzili przez sosnowy las, Kargar zauważył ślady stóp dużej ilości humanoidów, które wskazał swoim towarzyszom:

-To chyba całkiem spora banda... - pomodlił się w duchu do Ban'a o wsparcie, nie uzewnętrzniając jednak swojego niepokoju.

Jego modlitwa została póki co wysłuchana, bo udało się im podejść goblinów. Jednak kiedy ogarnięta żądzą zemsty łowczyni zaatakowała sama nie koordynując działania z resztą, zaklął paskudnie pod nosem, wyciągając zza pleców swój wielki miecz i taksując gobliny ponurym spojrzeniem. Pięciu powinni dać radę bez większych problemów, gorzej jeżeli mogli wezwać posiłki.

- Liadon, Randal, dajcie wsparcie strzeleckie! Ivor za mną zajdziemy ich z flanki! - Zawołał po czym skoczył by zająć pozycję koło wielkiego głazu na dół od nich.


Kerm 03-04-2017 09:00

Wsparcie strzeleckie? To brzmiało dumnie, ale Randal nie był aż tak pewien swych strzeleckich umiejętności i wolał polegać na magii.
Najchętniej pozbyłby się najpierw łuczników, ale to by znaczyło, że równocześnie znalazłby się w zasięgu ich strzał. Dlatego też poczęstował magicznym pociskiem najbliższego goblina.

Feniu 03-04-2017 09:15

Widząc ranioną łowczynie, miał ochotę podbiec do niej by jej pomóc jednak wiedział, że to może skończyć się dla niego źle bo nie mając tarczy był wystawiony na ataki goblinich strzelców.

- osłaniajcie nas - zakrzyknął do Liadona i Randala

Następnie wybiegł z ukrycia i podążył za biegnącym Kargarem w stronę skały.
By w jej pobliżu stoczyć walkę wręcz z dwójką goblinów.

eugenes 05-04-2017 23:30

Pierwsze dwie świetliste kule uderzyły w goblina, który warknął z bólu i upadł na ziemię. Widząc to czarownik skierował ostatnią sferę tajemnej energii w stronę łucznika znajdującego się w pobliżu rannej kobiety. Magiczna kula trafiła w wroga, którego siła uderzenia odrzuciła nieznacznie w bok. Banda zielonych zaczęła krzyczeć w przerażeniu bełkocząc coś w niezrozumiale. Zamęt wykorzystał drugi półelf, którego dłonie zapłonęły żywym ogniem i nagle snop płomieni wystrzelił i trafił w zaatakowanego chwilę wcześniej przez Randala przeciwnika. Goblin zapłonął i po chwili jego zwęglone ciało legło na ziemię. Na twarzy Uthgardtczyka pojawiła się wściekłość i zachwyt. - Mystra obdarzyła was niezrównaną mocą. - rzekł drwal i ruszył w stronę łuczniczki, która z bólem na twarzy naciągnęła kolejną strzałę na cięciwę. Tym razem pocisk trafił w potwora. Goblin krzyknął i sam wystrzelił z łuku. Bełt wbił się głęboko w brzuch łowczyni, a z rany obficie trysnęła krew.
Tymczasem dwójka zielonych rzuciła się do ataku na łysego najemnika. Pierwszy zaatakował goblin z włócznią. Kargara z łatwością odskoczył, a pchnięcie trafiło w powietrze, niemal w tym samym momencie drugi przeciwnik szybkim cięciem natarł na wojownika. Także i ten cios był nieskuteczny, a ostrze ledwie otarło się o solidną kolczugę wojaka.


Mechanika i mapa

Mapa
https://docs.google.com/drawings/d/1...QuJcuB5GY/edit

Możecie poruszać symbolami oznaczającymi waszych bohaterów, tylko uwaga, aby nie przemieścić całej mapy. Kratka ma wielkość 1,5 m (5 stóp). Krzewy i głazdy dają pełną ochronę.
Goblin 1 i goblin 2 mają łuki.

Tabela walki
https://docs.google.com/document/d/1...omPD1nzxw/edit


Kostnica


Lord Melkor 05-04-2017 23:47

Kargar zaszarżowal aby uderzyć na zielone maszkary z flanki, a Ivor podążył za nim. Wrogowie doskoczyli do niego ale solidna stał jego kolczugi chronIła przed niemrawymi ciosami.

Kątem oka dojrzał jak magiczne pociski jego kompanów wyrządzają krwawe żniwo w szeregach wroga i wiedział już, że ta walka jest wygrana. Z bojowym okrzykiem zamachnął się mieczem na najbliższego przeciwnika.

Feniu 06-04-2017 07:38

Wiedział, że obok toczy się walka magiczna bo czuł swąd spalonego ciała. Słyszał też przeraźliwe krzyki gobińskiego łajna i jęki bólu łowczyni.

Nadbiegały gobliny, które jak tarcza zatrzymał Kargar posyłając najbliższemu humanoidowi cios mieczem, natomiast Ivor sam obszedł walczącego wręcz Kargarem i wymierzył goblinowi swym toporem pełen pasji cios w łeb goblina zwróconego w stronę Kargara. Nie zastanawiał się czy to fair w końcu walka to walka.

eugenes 06-04-2017 09:54

Olbrzymi miecz Kargara wbił się głęboko w biodro włócznika. Twarz potwora wykrzywiła się z bólu, a z miejsca uderzenia trysnęła ciemno czerwona posoka,mimo to goblin stał jeszcze na nogach. W tym momencie do wroga podbiegł Ivor. Jedno uderzenie topora w czerep wystarczyło, aby wykończyć potwora, który padł trupem pod nogami byłego żołnierza.


Mechanika i mapa

Mapa
https://docs.google.com/drawings/d/1...QuJcuB5GY/edit

Możecie poruszać symbolami oznaczającymi waszych bohaterów, tylko uwaga, aby nie przemieścić całej mapy. Kratka ma wielkość 1,5 m (5 stóp). Krzewy i głazy dają pełną ochronę.
Goblin 1 i goblin 2 mają łuki.

Tabela walki
https://docs.google.com/document/d/1...omPD1nzxw/edit


Kostnica


Lord Melkor 06-04-2017 13:25

Kargar wyciągnął do tyłu swojego ociekającego ciemnoczerwoną posoką dwuraka i widząc że jego przeciwnik padł, spojrzał z uznaniem na Ivora, jednocześnie wykonując szybki obrót w stronę najbardziej rosłego, wyglądającego na przywódcę, goblina.

Rzuć broń! - Krzyknął, natomiast w przypadku w którym goblin nie wykonałby jego polecenia, planował uderzyć go płazem miecza i spróbować ogłuszyć. Przydałoby się przesłuchać jednego z wrogów.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:57.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172