lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Inne (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/)
-   -   [sesja] fantasy (nieokreślone) (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/236-sesja-fantasy-nieokreslone.html)

diabolique 30-06-2005 06:59

sralismazgalisipodupiesiedrapalis..no chyba masz racje takiego kłapoucha to dawno nie widziałem.... no to elfy sie zawijają a my idzemy gdzie ? kieruje te słowa do kompanów niedoli ...

Solinarius 30-06-2005 11:18

Veldar z widocznym poitowaniem spojrzał na człowieka ,można też było wyczuć nutkę pogardy.
Musimy wracać ,nie możemy pozwolić sobie na opóźnianie naszego marszu przez tak niewdzięczne istoty.
Masz im jeszcze coś do powiedzenia?

-powiedział do swojej towarzyszki

Sayane 30-06-2005 13:52

Jeżeli się ich nakarmi, będą sie szybciej poruszać. A jeśli nie, w czasie pościgu można zostawic ich na wabia... Życie za życie...
A imię me, wypowiadalne dla was: Serena.


Powiedziawszy to, zaczyna kroic mięso na porcje, odkładając na 'talerze' zrobione z lisci. Potem zasypuje ognisko ziemią i odwraca się w stronę rannego, sprawdzając stan ran i opatrunków. Uczyniwszy to robi przegląd broni i pozostałych strzał oraz zdrowia rumaków.

Opis:
Widzicie wysokąm zgrabną elfkę o sięgających do pasa srebrnych włosach, przepasanych wokół czoła splecionymi trawami, i ciemnych jak noc oczach. Odziana jest w cienką, ciemnozieloną koszulę, przepasaną dziwnie plecionym pasem, z ktorego zwisają pochwy wielu sztyletów; oraz wąskie spodnie tego samego koloru. Na to narzuconą ma brunatnoszarą opończę. Barwy są typowo leśne, przystosowane do czajenia się w zieleni. Nieopodal leży kołczan i długi łuk, do siodła przytroczone jest cos długiego i dość szerokiego, owiniętego w skórę.

Solinarius 05-07-2005 13:00

Każdy ze znajdujących się w stodole czuje się podle ,macie poobijane mordy,pokrwawione ubrania, masę zadrapań i siniaków oraz niewielkich poparzeń na ciele a głód skręca wam flaki.Dotychczas ,podczas ucieczki prezed złem które było tuż za wami nie zawracaliście uwagi na zmęczenie ,teraz kiedy przystaneliście na chwilę i zrobiło się w "miarę" spokojnie odczuwacie wydarzenia ostatnich godzin (dni?). Gallar który ma ranną nogę zasypiał i budził się jadąc na koniu.Treaz spał niedaleko ogniska niespokojnie przewracając się z boku na bok, a jego czoło pokryte było kroplami potu.Każdy zazdrościł mu i chciał także odpocząć.
Mięso sporządzone przez elfkę wygląda jak danie z największych salonów,pomimo tego ,że jest to "tylko" solone mięso.

Sayane 05-07-2005 16:31

Widząc stan Gallara idę do lasu poszukać ziół na obniżenie gorączki oraz wspomagających gojenie. itp. Przy okazji wypatruję oznak niebezpieczeństwa - czy zwierzęta reagują niezwykle (vel ich brak), dziwne ślady, dzwięki,zapachy, itp.
Potem poję rannego naparem (jesli jest nieprzytomny akurat to ostroznie. zeby sie nie zadlawil), obkładam maścią z ziół rany i idę napełnić bukłaki świezą wodą. Jeśli procz ziół znalazłam jakies owoce, dokładam je do porcji dla 'ocalonych' w ramach deseru.

Fistus 06-07-2005 14:51

Cytat:

Napisał Sayane
Odziana jest w cienką, ciemnozieloną koszulę,

Jak cienką ?
Dostając porcję jedzenia od 'długouchej': Niech... dzięki Ci. Jak odpocznę chwilę to mogę ruszać dalej. Na pewno jest to lepsze niż zdychać tu lub pójść gdzieś samemu - pomyślał.

'Reszta' mogłaby też coś napiać...

diabolique 07-07-2005 18:15

Elwood

to co moge się poczestowac tym miesem czy kuźna nie ? - pytam sie elfki ignorując jej kompana.

- wiec co potem robimy? sjesta czy co?


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:17.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172