lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Inne (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/)
-   -   [Komentarze] Zew Nocy (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/3826-komentarze-zew-nocy.html)

Grom 14-08-2007 16:50

[Komentarze] Zew Nocy
 
Wszystko co związane z sesją, sugestie, opinie i uwagi oraz spostrzeżenia.

eTo 14-08-2007 17:36

Chciałbym powiedzieć, że w czwartek i piątek (16 - 17 sierpnia) mnie nie będzie.

Grom 14-08-2007 18:30

Dobra, poczekamy z sesją, to wkońcu dwa dni, gorzej jakby to był tydzień ;)

Seswath 16-08-2007 12:16

Z przykrością powiadamiam, że dziś wyjeżdżam, a wrócę dopiero w sobotę lub niedzielę :fuck: Sam dowiedziałem się o tym dziś rano :C): |- Przykro mi.

Grom 17-08-2007 19:19

Niebędzie mnie od niedzieli do czwartku, więc do tego czasu sesja zostanie zamrożona.

Grom 24-08-2007 19:41

Wkońcu udało mi się zaktualizować sesję. Doszło dwóch nowych graczy, obaj są z pozostałych klanów, więc mamy komplet i więcej graczy już raczej nie przyjmę. Życzę miłej gry wszystkim, postaram się nadal utrzymać ten klimat jaki narazie udało nam się uzyskać ;)

UP:
Sesja dodana do toplisty, głosujcie ;)

Dreak 24-08-2007 22:49

Cytat:

Napisał Astaroth (Post 90475)
Jaegar po skończonym spotkaniu wyszedł za Bendelem i Baldorem, kierując się do centralnej strażnicy. Miał niewyrazną minę. Nie przywykł do tego aby nim kierowano, ale na razie postanowił to zaakceptować. Gdy weszli do środka, podszedł do stołu i zsunął kaptur. Przyjrzał się leżącym narzędziom i podniósł dwa kołki. Sprawdził ich ostrość czubkiem palca i schował do sakwy. Skrzywił nieznacznie twarz i potarł skórę w okolicach czarnej opaski na lewym oku. Od czasu do czasu łapał go mały, krótkotrwały ból od dawno odniesionej rany. Związał z tyłu swoje długie, jasne włosy i podszedł do okna, wpatrując się w nie uporczywie, jakby w próbie przebicia się wzrokiem przez zalegającą nad miastem ciemność.

Chciałbym zauważyć że też tam byłem i to przed Baldorem.

Cytat:

Napisał 3killas (Post 90478)
Mierzący trochę ponad 180 centymetrów Ferve szybkim ruchem głowy odrzucił ciemną grzywkę zasłaniającą mu jasne, niebieskie oczy i spojrzał na pozostałych strażników. Szybko policzył zebranych – jedenastu ludzi. Jedenastu ludzi przeciwko krwiożerczym, potężnym bestiom. Cholera, najpierw zastanów się, a potem zgrywaj bohatera twardzielu! – pomyślał ironicznie. Jego wzrok zatrzymał się na Arishy, przywódczyni straży. Krótką chwilę na jego twarzy pojawił się wyjątkowo głupi grymas, uśmiech przechodzący w skrzywienie, ale na szczęście równie szybko go ukrył i oblał się małym rumieńcem. Miał nadzieję, że nikt tego nie zauważył. Nie był to bynajmniej wyraz zainteresowania, raczej wspomnienie kogoś kto był do niej podobny. Usiadł na pierwszym wolnym miejscu i niepewnie powiedział - Witajcie, mam nadzieję, że wreszcie zaprowadzimy porządek w tym niegdyś spokojnym mieście… Nie było w nim już tej szelmowskiej pewności siebie, która cechowała niegdyś tego młodego chłopca, szkolącego się na barda. Trzy lata więzienia zmieniają. Bardzo. Po naradzie udał się za gigantycznym Tonusem i jego małym bratem. Czuł się przy nich bezpiecznie. Po drodze do strażnicy starał się poznać nowych towarzyszy. Miło jest wiedzieć, z kim u boku przyjdzie mi zginąć – znowu ironia. Denerwował się. W strażnicy sprawdził, czy jednoręczny miecz bez problemów wychodzi z pochwy, i czy cięciwa jest w dobrym stanie. Wziął dwa kołki i łańcuch, którym nerwowo bawił się, czekając na rozwój wypadków.

=
Cytat:

Napisał Dreak (Post 90436)
-Długo was szukałem, aż wy sami znaleźliście mnie. -Odezwała się zakapturzona postać o dość małych pozornie gabarytach, lecz po wstaniu każdy zmienił o nim zdanie wysoki i dość rosły facet ściągnął kaptur ukazując swoją bladą twarz. Machnął ręką odgarniając włosy opadające na jego zielone oczy, którymi obadał od góry do dołu każdego nowego towarzysza. ~Oni mają walczyć z najgroźniejszymi potworami tego świata... Nie zabraknie ofiar. -Rozczarował się trochę, mając nadzieję że spotka ludzi o gabarytach podobnych do niego lub większych, lecz żaden z nich nie wyglądał na takiego człowieka. ~A może to tylko pozory. - Pomyślał. -Witajcie jestem Dreak.... to wam na razie wystarczy. -Przedstawił się, był ubrany w zielone spodnie kolczugę i długi czarny płaszcz z kapturem, a u pasa widniał miecz póltoręczny. Odsunął się trochę od grupki, jako że jest trochę apatyczny wobec innych, przysłuchiwał się rozmowie. Ruszył za Bandelem, kiedy już doszli, siadł na jednym z krzeseł i przypatrywał się broni leżącej na stole.

Nie wiem czy mi się wydaję ale twoja wypowiedz jest bardzo podobna do mojej ymm nawet element włosów i ogólnie... może mi się tylko zdaję. Moja wypowiedź była pierwsza...

Astaroth 24-08-2007 23:01

Przepraszam Dreak, już poprawiłem. Nie wiem jakim cudem Cie przegapiłem.

Co do postu 3killas, to myślę, że układ mógł być podobny, bo musieliście opisać wygląd. Ale za to 3killas, pomyliłeś się w ocenie postaci, to Tronus jest tym mniejszym.

Dreak 24-08-2007 23:14

Może i masz rację ale hymm to podejrzane że też ma grzywkę opadającą na włosy i też was obrzucił spojrzeniem obliczającym wasze szanse walce a może i masz naprawdę rację i to przypadek. Chciałem tylko się upewnić w sumie to przy okazji.

3killas 25-08-2007 11:11

Hmm musiałbym być imbecylem, żeby kopiować Twoje posty grając. Nieskromnie za takiego jednak się nie uważam ;-) Zauważ, że mieliśmy przedstawić nasze postacie (obie mają grzywkę, ale co z tego? opis mojej był już w KP, więc nie mogłem go skopiować od Ciebie). Spojrzenie i ocenienie przyszłych towarzyszy to chyba najbardziej naturalny odruch, prawda? W moim odczuciu nasze oceny były inne, obydwoje dojrzeliśmy "słabość" grupy, ale odegralismy ją chyba inaczej... Moim zdaniem te posty na początku musiały być podobne, potem już chyba się różnią, ajt? Luzik, będę teraz zwracał szczególną uwagę, żeby w naszych postach nie było nic podobnego.

Pozdrawiam :aloha:


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:59.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169