lastinn

lastinn (http://lastinn.info/)
-   Archiwum sesji z działu Inne (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/)
-   -   Warhammer 40000 Last/Lost Battle (http://lastinn.info/archiwum-sesji-z-dzialu-inne/6224-warhammer-40000-last-lost-battle.html)

MrYasiuPL 23-10-2008 15:38

Marine jęknął.
-Czy ja naprawdę wyglądam na kogoś komu nie można zaufać? No dobra, wiem że wyglądam. Jak mi nie pomożecie to zaraz zdechnę tutaj... -Bugg szedł powoli w stronę przybyszów cały czas mówiąc- Nazywam się Bugg, i tak, jestem z Kruczej Gwardii. Byłem drużynowym mechanikiem... moja druga misja w terenie. Raczej naprawiałęm to co oni popsuli w bazie ale akurat potrzebowali kogoś kto zna sie na minach i innym badziewiu. Wylądowaliśmy i poszliśmy do składu broni... Teraz wracaliśmy, nikt się nie spodziewał ataku. Zabili wszyskich. Ja oberwałem ale mnie zostawili, pewnie myśleli że się wykrwawię. Potem zemdlałem. Cholera, moja noga. Macie jakiegoś medyka?

Człowiek zatrzymał się i złapał za głowę. Ściągnął chełm i odgarnął swoje rudawe włosy. Był blady. Ptaszki które sfruwały z jego planety były blade przez nietypowe mutageny ale działo się tak dopiero po pewnym czasie. On nie służył długo, taki się urodził.

Ragnaak 23-10-2008 21:18

- Tak jak mówiłem. Spokojnie podejdź w naszą stronę, pomoc zostanie Tobie udzielona ale od razu wszystko wyjaśnij. Pomału i spokojnie. W między czasie brat Nikelus ciebie opatrzy, a Inkwizytor zerknie na ciebie czy nie masz jakiejś skazy lub piętna chaosu.

Po czym brat-kapitan Ragnaak dał wzrokiem znać medykowi aby zajął się rannym po czym tylko zerknął na Ravanosa. Chodź i tak dobrze wiedział, że Inkwizytor zna się na swojej robocie i wie co robić oraz co należy do jego obowiązków.

Cały czas obserwował teren co jakiś czas zerkając na niewielkie urządzenie, które było wykrywaczem ruchu.

Ernest Resch 25-10-2008 13:46

Okolica była czysta, poza wami, którzy spotkaliście się na drodze, nie było tu nikogo... żadnych zwierząt, szczurów, myszy, owadów... nic! Miasto było martwe.
Nikelus podszedł do rannego marine. Rany nie były poważne. Co innego sprawiało, że powłóczył nogami. W odległości przeszło metra dało się wyczuć charakterystyczny zapach alkoholu. Bugg patrzył się na zajmującego się nim Nikelusa półprzytomnym wzrokiem. Po zabiegach medycznych niechętnie połknął detoksykator, już po kilku minutach było widać poprawę refleksu i koordynacji ruchowej.

Ragnaak usłyszał, że coś się poruszyło. Detektor milczał.
W oknach jednego z budynków znikła ciemna błyszcząca lekko niebieskim kolorem postać. Przyglądać się wam musiała od dość dawna. Hałas? Wydała go specjalnie to było pewne. Dało się zauważyć wyłamaną kratę. To coś
musiało chcieć żebyście je usłyszeli.

Xanthor wyczuł to już wcześniej, nie był pewien... Nie... to mało prawdopodobne, czasem zmysł się myli.

Pozostali marines ustawili się do siebie plecami.

Miasto znów opanowała nieznośna cisza, przerywana jedynie ciężkimi oddechami.

Ragnaak 28-10-2008 20:10

- Tylko bez brawury. Spokojnie ... zająć pozycje - kapitan wypowiedział te słowa bardzo spokojnie, jednocześnie się rozglądając czy obecne położenie oraz ruiny są dobrym miejscem do ewentualnej obrony. Delikatnie się wychylił aby mieć lepsze pole widzenia. Rozglądał się za miejscami do których mogli by się ruszyć gdyby nastąpił niespodziewany atak i gdzie mogli by się jednocześnie bronić. Szukał także swoim wzrokiem ruin, którymi w razie konieczności mógłby się wycofać bez narażenia oddziału na jakiekolwiek straty.

Uruchomił opcje wizyjne w swoim hełmie. Od opcje poszerzania obrazu, przybliżenie po opcje podczerwieni.

- Dopóki nie wydam innego rozkazu utrzymać obecne pozycje ...

W momentach gdy zapadała cisza, pomiędzy rozmowami oraz pomiędzy zajmowaniem odpowiednich pozycji Ragnaak nasłuchiwał swoim wyczulonym słuchem podejrzanych głosów. Nie chciał zostać zaskoczony w miejscu, którego niestety nie znał czy to z map taktycznych czy z wcześniejszego pobytu.

Po chwili spojrzał w stronę brata z Zakonu Kruczej Gwardii i przemówił :
- Z jakimi możemy mieć do czynienia siłami wroga, jakie wyposażenie, broń, pancerze, wyszkolenie, morale. Tylko dokładnie i szybko bo nie wiemy z czym mamy do czynienia. To coś specjalnie chciało zwrócić na siebie uwagę. Albo to coś się boi i chce nas do siebie przyzwyczaić albo chce nam dać znać, że jest w pobliżu i będzie na nas czyhać tak długo aż będziemy mniej czujni.

Noraku 28-10-2008 23:12

Noa powstal i zaczal lustrowac droge od której nadszedl członek Kruczej Gwardii. Możliwe że byl śledzony. Nie zwracal uwagi na to co dzieje sie za jego plecami. Skupił sie na drodze, zresztą mógl zrobić co chciał, w końcu nie dostał żadnych szczegółowych rozkazów. Na dźwiek marines zareagował instynktownie tak samo jak jego towarzysze. Cała trójka błyskawicznie ustawiła sie plecami do siebie. Idealna formacja. Wzrok człowieka obejmuje kąt 120 stopni. Z dwoma towarzyszami można powiedzieć, że ma oczy dookoła głowy.
Od dawien dawna segreguje sie oddzialy wojskowe trójkami. Nie da sie obliczyć, ilu ludziom uratowało to życie. Space marines potrafili błyskawicznie ustawić sie w tej formacji. Teraz mało było istot we wszechświecie które mogy by ich zaskoczyć.

Macharius 29-10-2008 21:25

Marines przyjęli pozycje bojowe, gotowi do walki, pewni zwycięstwa jak to oni. Inkwizytor powoli uniósł pistolet boltowy do góry i rozejrzał się dookoła. Odchrząknął, zwilżył śliną wargi i krzyknął.

- Imperialna Inkwizycja! Natychmiast wyjdź z ukrycia lub zostaniesz oskarżony o sprzymierzenie się z mocami ciemności i przystąpimy do egzorcyzmów mieczem łańcuchowym i bolterem!

Czekał spokojny aż to coś pojawi się znów.

MrYasiuPL 30-10-2008 09:41

Bugg poddał się zabiegom. Były cholernie nieprzyjemne ale przynajmniej wyleczyły jego straszliwą ranę czy co to nie było. Marine miał już coś zrobić ale usłyszał jakiś dźwięk i zapomniał o tym. Rozejrzał się. Nie było nic widać ale coś tam musiało być.
-Zbliżają się wasi przyjaciele tak? Miło… tylko dlaczego chcecie ich zabić. –wybełkotał.
Mężczyzna poszukał czegoś za czym można się schować. Pewnie powinien walczyć ale po co? Jego nowi znajomi załatwią to za niego. Kiedyś ucieszył by się na myśl o misji, teraz miał wrażenie że dużo lepiej było siedzieć w bezpiecznym statku zatrzymanym przy planecie i dłubanie w różnym badziewiu niż to. Wyjął bolter i wychylił się z za osłony. Mogło być tego więcej ktokolwiek łaził po ruinach.

Storm Vermin 30-10-2008 20:16

Nikelus z pewnym niesmakiem opatrzył Bugga. Dla medyka rzeczą nie do pomyślenia był pijany podczas misji bojowej Marines. Mimo to, wyleczył i otrzeźwił brata z Kruczej Gwardii.
Gdy konsyliarz usłyszał hałas wydawany przez niewidocznego przeciwnika, natychmiast ustawił się plecami do dwóch innych marines. Zacisnął dłoń na swoim pistolecie bolterowym, wypatrując potencjalnych zagrożeń.

Ernest Resch 01-11-2008 12:47

Zagrożenie tak jak nagle się pojawiło tak znikło. Niektóre okna straszyły powybijanymi szybami. Na innych widać było ślady po płomieniach. Na dachach pięknie zdobione rzeźby były doskonale wyeksponowane, potężne miasto Imperium, teraz puste. Droga dalej była prosta. Co kilkaset metrów przecinały ją poprzeczne mniejsze ulice, a dobrą milę dalej wspinała się na wzgórze, tam był wasz pierwszy cel. Zaminowane pola w południowej dzielnicy. Najwięcej zaś roboty czeka was w dzielnicy północnej. Tam zaminowanych pól jest kilkanaście. Roboty na cały dzień.

Ragnaak 02-11-2008 22:21

Brat kapitan Ragnaak Cahir Mawr Dyffryn syn Ceallacha upewnił się czy zagrożenie na pewno zniknęło na obecną chwilę swoim podręcznym skanerem oraz pozostałymi urządzeniami zamontowanymi w jego hełmie dowódczym. Gdy miał już pewność, że nic im nie zagraża zwrócił się w stronę brata Nikelusa :
- zbadaj go ponownie bracie. Dobrze wiesz, że alkohol nie może zaszkodzić nam, wybrańcom i synom Imperatora, chyba, że wypił beczkę sławnego trunku od naszych braci z gwiazd, Kosmicznych Wilków ... ale w to wątpię.

Kolejno spojrzał się w stronę brata Noa i brata Voxa aby teraz im wydać kolejne dyspozycje :
- Wy dwaj pójdziecie zbadać obszar 50 metrów od obecnej naszej pozycji. Gdy raport będzie zadowalający ruszymy w kierunku naszego celu.

Po czym spojrzał a Inkwizytora Ravanosa :
- Co o tym sądzicie Inkwizytorze? Co to mogło być? Heretycy, bluźniercy czy jakieś inne ścierwo, które należy oczyścić świętym płomieniem?


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:44.

Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0


1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172