Wątek: Modele kampanii
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 02-13-2008, 22:21   #1
kitsune
Newsman
 
kitsune's Avatar
 
Reputacja: 6 kitsune ma w sobie cośkitsune ma w sobie cośkitsune ma w sobie coś
$: 125 332
Modele kampanii

Sprawa wynikła z pewnej rozmowy z Mirą. Swego czasu dość dużo grałem w Wąpierza, ciągle u jednego MG. Facet w pełni kompetentny, obeznany w świecie gry, znający realia , klany i wszystkie inne szczegóły, a jednocześnie niezwykle kreatywny. Ale w czym rzecz? W sposobie, jaki prowadził swoją, nazwijmy to umownie, sagę. Muszę rzec, iż po raz pierwszy spotkałem się z takim stylem prowadzenia. Ja, dość doświadczony MG, prowadziłem swoje drużyny w sposób klasyczny. Poszczególnymi cząstkami dzielącymi całą sagę były nie sesje lecz przygody. Moi gracze, w zasadzie do dziś, w ten sposób liczą czas upływający w grze, od przygody do przygody.

Tymczasem ów MG po prostu dokładnie opisał miasto w którym graliśmy (Denver), zaopatrzył się w szczegółowy plan metropolii (sprowadzony nota bene z USA, net wówczas nie był tak bogaty jak dziś, to był rok bodaj 1997), rozpisał kilkudziesięciu NPCów, dokładnie skupiając się na ich cechach szczególnych oraz celach, a następnie zakreślił sieć zależności.

A potem w to piekło społeczne wrzucił nas, graczy. Rezultat przeszedł wszelkie moje oczekiwania. W grze iskrzyło od ciągłych konfliktów, intryg, interakcji. I co najważniejsze nie było przygód. Nie sposób było wykazać, gdzie się zaczynał lub kończył scenariusz. Pełna ciągłość, która wpływała pozytywnie na poczucie realizmu. Fakt, że gra była o niebo trudniejsza, że nikt nam celów nie wskazywał, że nie ratowało się świata etc. Po rozwikłaniu jednej intrygi, czekała kolejna, i tak cały czas.

Stąd moje pytanie, jakie modele kampanii (tak to umownie nazwałem) rozgrywacie w Świecie Mroku. Coś podobnego, jak wyżej opisałem? A może jeszcze inaczej? Klasycznie? Przygoda za przygodą?
 
__________________
Lisia Nora Pluton szturmowy "Wierny", W drodze do Babilonu

kitsune jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Reklama