Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 20-02-2014, 02:08   #1
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
[Warhammer] Czarni Magistrowie, Akt I Siła Bestii

-Borsie wstań!- dziki ryk, przypominający ujadanie wściekłego wilka, odbijał się echem w pełnej bursztynu jaskini. Niewiele osób mogło ujrzeć niezwykłe piękno tego miejsca, jedynie wybrańcy, magistrowie Ghur, czyli kolegium bursztynu. Stronili oni zwykle od ludzi ukrywając się w niedostępnych jaskiniach pod Bursztynowymi Wzgórzami, broniąc z zaciekłością rannego niedźwiedzia swojego terytorium. Niewątpliwie byli to jednak najwierniejsi słudzy Imperium i imperatora. Jednak od tej reguły nadał zdarzały się wyjątki, a te mogły sprowadzić niewyobrażalne wręcz zagrożenie na istniejące od ponad dwudziestu pięciu wieków państwo. Z reguły ściganiem takich osobników mieli zajmować się świetnie wyszkoleni i bezlitośnie skuteczni łowcy czarownic, jednak magowie woleli załatwiać to we własnym zakresie. Teraz jednak nie mogli tego zrobić, przynajmniej nie do końca.

-Borsie- odezwał się ten sam głos co wcześniej- czy ty wiesz co zrobiłeś? Czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji swojego czynu? Chcesz sprowadzić hańbę na swoje kolegium i wszystkich magistrów w całym Imperium?

Pytania zadawał człowiek, chociaż swoim wyglądem takiego mało przypominał. Za ubranie miał skórę dzikich zwierząt, wilków, zaś odsłoniętą klatkę piersiową porastało... futro srebrnego wilka, światło pochodni, które odbijało się od ścian jaskini, płonęło także w jego żółtych, całkowicie zwierzęcych oczach, głowę zdobiła mu czapa z rogami potężnego jelenia. Pobożny człowiek powiedziałby że to sam bóg Taal zstąpił na ziemię, jednak to nie był on. To był Setanta Lobas, Dziki Ojciec i Magister Patriarcha Kolegium Bursztynu. Po jego prawicy i lewicy warowały dwa nienaturalnych rozmiarów wilki, a przed nim stał imponujących rozmiarów człowiek o nosie przypominającym dziób padlinożernego ptaka i długich, czarnych jak otchłań nocy włosach opadających na utkanym z króczych piór płaszczu.

-Jesteś jednym z najpotężniejszych z nas, twoja moc się równa mojej i myślałem że oddanie Imperium także!

-Imperium nas nienawidzi, gardzi nami i dobrze wiesz o tym!- odpowiedział mu skrzeczącym głosem Bors- Lepiej powiedz mi dlaczego sprowadziłeś tutaj ich!- powiódł palcem przypominającym jeden z ptasich szonów, po ośmiu postaciach, które znajdowały się za plecami patriarchy, po czym zatrzymał się na ostatniej, odzianej w płowy płaszcz i kapelusz z szerokim rondem. Jego płonące nienawiścią oczy zabiłyby go gdyby mogły, być może nawet to potrafiły ale magia którą władał była teraz zablokowana przez silne zaklęcia i ołowianą obrożę, którą miał na szyi.

-To łowca czarownic, a wiem co tacy jak on robią z takimi jak my! Z takimi jak MY! Czy to rozumiesz Setanta? Po co tu sprowadziłeś jego i wogóle wszystkich tych podrzędnych magików?

Patriarcha milczał długą chwilę, jakby zbierają słowa, które miał wypowiedzieć, aż w końcu odezwała się jedna z pozostałych postaci, a głos tego starego przygarbionego mężczyzny był smutny, cichy i przyprawiający o jeżenie się włosów na karku:

-Borsie, magistrze Kolegium Bursztynu- starzec miał wiekową, pomarszczoną twarz, na której odbijało się doświadczenie i niewyobrażalne cierpienie- My, Patriarchowie ośmiu Kolegiów Magii i przedstawiciel Imperataora a zarazem kościoła Sigmara Młotodzieżcy- był ubrany w czarne jak smoła szaty i ciężki płaszcz z kapturem, a popierał się na zdobionej ametystami lasce- zebraliśmy się tutaj aby osądzić cię wedle praw naszych i Imperium- aura, która biła od niego sprawiała że nikt nie ważył się mu przerywać, czy nawet westchnąć cichutko, aura strachu i śmierci.

-Miesiąc temu znaleziono w okolicznych lasach oddział, który został wybity do nogi, przez magistra, który używał wiatru Ghur, dowodził nim Zigfid Dassel, kuzyn imperatora od strony matki. Są dowody na to że to ty zrobiłeś, ale to nie jest najgorsze z twoich przestępstw. W ukryciu uczyłeś się korzystać z innych wiatrów, co zostało zakazane przez Imperialny Dekret o Magii spisany przez Magnusa Pobożnego. Najgorsze i najplugawsze jest jednak to, że prowadziłeś eksperymenty na najgroźniejszymi rytuałami, jakie są nam znane i nieznane- zakończył swój wywód Viggo Hexensohn, Magister Patriarcha Kolegium Ametystu.

-Kończcie to szybko, nie mam czasu na pogaduszki- odezwał się łowca czarownic- równie ważne sprawy na mnie czekają.

Setanta Lobas na te słowa zaryczał dziko w całej swojej furii, odwrócił się w jego stronę, a oczy mu zaświeciły dziwnym blaskiem. W jednej chwili oba wilki rzuciły się do skoku i kiedy znalazły się przy łowcy czarownic, ten się przewrócił i z przerażeniem w oczach zaczął się cofać pod najbliższą ścianę.

-To jest nasza sprawa!- wilki głucho warcząc powoli zbliżały się do skulonego w kącie człowieka, a z ich pysków wyciekała gęsta piana- Ty tego nie zrozumiesz nigdy! Ten mag złamał wszelkie prawa, a ja, jak wszyscy tutaj zebrani patriarchowie je szanujemy! To nasza świętość! Ty tu jesteś tylko dlatego, że tak zapisano w kodeksie, więc zamknij ryj!
Po tym zwierzęta się cofnęły,a łowca czarownic wstał otrzepując się z kurzu.
-Nie zapomne ci tego- powiedział niepewnie.

-Dajcie mu to czego chce i spalcie mnie- powiedział Bors.

-O nie, mój dawny druhu, nie zasłużyłeś na stos.

-Cco to znaczy?- zapytał zdziwiony skazaniec, zamyślił się, po czym nagle zbladł.

-Czy wy chcecie zrobić to o czym myślę?- przerażenie odmalowało się na jego twarzy- Dlatego zebraliście się tu razem...

-Tak- odpowiedział smutno Lobas kładąc mu rękę na ramieniu- do odprawienia rytuału potrzeba ośmiu magistrów o niezrównanej mocy i jednej istoty, która nie posiada daru aby uczynić skazanego tym samym.

-To gorsze od śmierci! To tak jakbyście mnie wykastrowali... Nie, nie nawet to nie może się z tym równać.

-Przed tobą sześciu magów doświadczyło tego losu i obiecuję że zadbamy o ciebie po wszystkim.

-Nie, nie możecie tego zrobić! Nikomu nie można tego robić! Czy nawet nad czarownikami Chaosu się bardziej litujecie niż nade mną? Ich przynajmniej zabijacie!

-Czy nie widzisz ile krzywd wyrządziłeś nam, magistrom, a przede wszystkim Imperium?

-To że chciałem wiedzieć więcej nie czyni tego złym!

-Nie opieraj się Borsie, to musi zostać uczynione...

Bors po tych słowach odepchnął swojego Patriachę tak, że aż ten się zachwiał. Mimo iż magia i ołów blokowały jego moc, to nadal był silnym człowiekiem. Łowca czarownic tylko czekał na ten moment, złożył palce i głośno zagwizdał. Wszyscy zebrani ucichli i zaczęli nasłuchiwać. Po chwili można było usłyszeć szybkie kroki dziesiątek osób, ich dudnienie odbijało się głośno od bursztynowych ścian.

-Ten plugawy magik stawiał opór przed wykonaniem wyroku!- zwrócił się łowca czarownic do swoich ludzi, kiedy już przybyli- macie dopilnować aby to się nie powtórzyło!

-Coś ty zrobił!- warknął Lobas- Sprowadzasz żołnierzy do tego miejsca, jakby należało do ciebie!

Gdy mówił te słowa, ołowiana obroża na szyi Borsa, rozsypała się w proch i natychmiast zaczął wypowiadać jakieś nieznane słowa, po czym całą jaskinie spowił cień magicznych kruków i ich głosów. Natychmiast spadły na głowy wszystkich tu zebranych, a sam mag po prostu zniknął. Kiedy działanie czaru się skończyło można było ujrzeć wśród żołnierzy dwa trupy.

-Postradałeś rozum durniu?- krzyknął Lobas do łowcy- To wszystko przez ciebie! Teraz będziemy musieli go znowu złapać!

-O nie, wy nie będziecie go łapać. Nie ruszycie się z tego miejsca.

-Jak nas zatrzymasz?

-Prawem Imperium! Jeśli się ruszą choćby na pół metra od wyjścia z jaskini, to macie ich wszystkich zabić!

-Ależ pppanie- zająkał się jeden z żołnierzy- jak ich zatrzymamy, to są magowie!

-Jeśli nie chcą aby ich KOLEGIA- słowo to zaakcentował z całą pogardą na jaką było go stać- nie spłonęły, to nie zrobią nic. Od teraz to jest sprawa kościoła Sigmara. Ja, Adam van Bekres dopilnuję, aby ten czarnoksiężnik spłonął na stosie.

Patriarchowie ośmiu Kolegiów Magii, wszyscy bez wyjątku, nawet rozwścieczony do granic możliwości Dziki Ojciec Setanta Lobas, usiedli na ziemi tworząc koło. Van Berkes popatrzył na nich z rezygnacją machając ręką i wyszedł. Wtedy to zaczęła się poważna rozmowa, a można powiedzieć że magowie rozumieli się bez słów, telepatycznie.

Łowca czarownic to ignorant i głupiec.
Tak, zamknął nas, ale nie zamknie wszystkich magów w Imperium.
Nasza moc sprawi, że każdy z nich otrzyma polecenie, aby odnaleźć Borsa i sprowadzić go tu żywego.
On nie może być zabity, łowcy czarownic użyją go do skompromitowania Kolegiów i magii wogóle.
Czy istnieją tu jakieś inne przejścia?
Tak, tu jest cała sieć jaskiń.
Roześlijmy więc wici przyjaciele...


****


Trzy miesiące później żołnierze pilnujący jaskini nadal nie zdołali się przyzwyczaić do obecności ósemki najpotężniejszych arcymagów całego Imperium. Mało tego, byli przerażeni przebywając w ich pobliżu. To się nie działo przez to że rzucali czary, czy mówili coś do nich. Oni nie robili ani nie mówili nic, nawet nie jedli. Siedzieli nawet w tych samych miejscach, w których byli, kiedy opuścił ich łowca czarownic Adam van Bekres, nie poruszyli się nawet o milimetr.

Nagle Patriarcha Kolegium Światła, Verspasian Kant ubrany w śnieżnobiałe szaty, otworzył oczy, które pozbawione źrenic, jarzyły się białym, czystym światłem.

Wiem gdzie jest Bors.
Gdzie?
W Ostermarku, w Martwym Lesie łowcy czarownic znaleźli kilka małych wioseki, w których ludzie ginęli w tajemniczych okolicznościach, rozszarpywani na sztuki, albo ze śladami po dziobach ptaków, nawet jeden z łowców nie uniknął tego losu.
Musimy działać, Bors zmierza chyba do Mordheim, nie możemy do tego dopuścić.
Wszyscy się z tym zgadzamy.
To nie musi być prawda. Większość z zabitych była wiecznymi uczniami albo wygnańcami z Kolegium światła, on czegoś szuka i obawiam się że wiem czego.
O co chodzi?
Moje Kolegium jest często wzywane do wypędzania lub niszczenia najmroczniejszych bytów znanych tym ziemiom, ale nie zawsze się to nam udaje, więc moi poprzednicy założyli tajne więzienie, w którym przetrzymujemy... ekstremalne przypadki.
Więc pogłoski to prawda... Ilu ich tam jest?
Dwóch ludzi, zaś bytów sam nie wiem ile.
Miemamy zbyt wielu ludzi w Stirlandzie, będziemy musieli skorzystać z pomocy najemników.
Taa... W Kiel rezyduje jeden z wiecznych uczniów, Jorik Dassel. Nigdy nie wyszedł poza poziom ucznia, jednak posiada inne przydatne umiejętności i wykonywał już podobne misje. On zbierze ludzi i poprowadzi ich Umarłego lasu.
Musimy się śpieszyć, jeśli został zabity łowca czarownic, to van Bekres wkrótce też się o tym dowie.


****


Tymczasem w Leszken, dwa dni jazdy od Kiel, płonęły stosy pod czułym okiem Adama van Bekres...



****


Witam i chciałbym zaproponować wam sesję dla bardziej doświadczonych graczy w świecie Warhammer. Jak pewnie zauważyliście, będziecie ścigać Czarnego Magistra, czyli jednego z najplugawszych zdrajców Kolegiów Magii. Będzie to pierwsza z serii trzech, które narodziły się w mojej głowie i przelałem na karty tego wspaniałego forum Sama myśl że ma być złapany arcymag Kolegium Bursztynu i w dodatku wyścig z łowcami czarownic, nie musi być wcale tak oczywista. Dam wam do tego środki do tego i to od was będzie zależało jak ich i czy w ogóle ich użyjecie. Dam wam możliwość zagrania jako profesja zaawansowana i w dodatku dorzucę jeszcze aż 600 PD na start!

Naszych 6 łowców, bo tyle przyjmę graczy, będzie wywodziła się z jednej z czterech grup:
Magowie- wszyscy magowie dostali wezwanie od swoich Patriarchów, aby ci wypatrywali wszelkich oznak obecności Borsa, więc to jest wręcz oczywiste że raczej powinni wziąć udział w polowaniu. Byle magiem nie był elf, bo takie do kolegiów nie należą, a sam nie wiem z jakich czarów korzystałby elf mag.

Najemnicy-od zwykłych najemników, poprzez byłych żołnierzy i na zabójcach trolli kończąc. Dosłownie profesja dowolna. Nagroda 300 złotych koron na głowę za wykonanie misji to nie byle co! Oni niestety wiedzą tyle, że dostaną pieniądze po wykonaniu misji, chociaż mogą się potargować o zaliczkę, ale to już w czasie sesji.

Wygnańcy- Niektórzy magowie, którzy złamali któreś z praw dotyczące Dekretu o Magii, są wyganiani z Kolegium, ale ku utrapieniu łowców czarownic nadal do nich należą i często zbierają informacje i zajmują się badaniami, których ich praworządni koledzy po fachu nie mogą prowadzić. Często korzystają z przedmiotów, które blokują ich magię aby łowcy czarownic nie zdołali ich namierzyć. W tym wypadku proszę o kontakt ze mną na PW.

Wieczni uczniowie- są to uczniowie Kolegiów, którzy często z powodu braków umiejętności albo dostatecznej mocy, nie dają rady wyjść poza ten poziom. Zamiast tego służą często w tak zwanym ,,polu'' dla swoich Kolegiów. Czasem się zdarza, że kiedy wędrowny czarodziej straci wszystkie środki aby móc przeżyć, nagle podchodzi do nich nieznajomy i proponuje bezinteresowną pomoc. Tak samo jak wygnańcy korzystają z przedmiotów, aby ukryć swoje zdolności. Wieczni uczniowie jednak czasem zostają jednymi z najlepszych magów, gdyż na wszystko muszą ciężko zapracować. Jeśli ktoś chce grać wiecznym uczniem, to proszę o kontakt ze mną.

Na karty czekam dwa tygodnie, jednak jeśli dostanę więcej lub nie będzie zbyt wielkiego odzewu to skończę szybciej i wystartuję z tym, z czym będę miał.
Jeśli chodzi o inne kryteria, to ważna będzie historia postaci. Jeśli tworzycie maga to dobrze zapoznajcie się ze szkołą do której będzie należał. Opis charakteru, jego wady i zalety też są kluczowe.

Mechanika 2 edycja.
Tempo postowania to jeden na cztery dni, ale jeśli wszyscy się pospieszą to i ja to zrobię.
Za długość postów nie będę przyznawał dodatkowego doświadczenia, tylko za ciekawe rozwiązania trudnych sytuacji )skuteczne też muszą być), lecz jeśli ktoś chce napisać dłuższy, to nie będę się sprzeciwiał.
Jeśli ktoś chce zagrać profesją niestandardową, występującą w którymś z oficjalnych, lub nieoficjalnych dodatków, musi najpierw skontaktować się ze mną.
Waszym stanem majątkowym zajmę się osobiście, po stworzeniu KP przyznam wam ilość zk zgodną z tym co jest napisane w ekwipunku profesji i tym co powiedzą mi kości. Pieniądze można wtedy przeznaczyć na zakup potrzebnych według was przedmiotów. Przyznanie kieszonkowego NIE OZNACZA jeszcze przyjęcia do sesji.

Powodzenia
 

Ostatnio edytowane przez Andamant : 28-02-2014 o 02:26.
Andamant jest offline  
Stary 20-02-2014, 08:19   #2
 
valtharys's Avatar
 
Reputacja: 5242 valtharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputacjęvaltharys ma wspaniałą reputację
Mechanika wg 2 edycji? Jakie tempo postowania?
 
__________________
Dzięki za 7 lat wspólnej zabawy:-)
valtharys jest offline  
Stary 20-02-2014, 08:25   #3
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
Tak, 2 edycja, a tempo post na 4 dni, ale jeśli się wszyscy pospieszą to i ja to zrobię.
 
Andamant jest offline  
Stary 20-02-2014, 17:05   #4
 
Ferr-kon's Avatar
 
Reputacja: 113 Ferr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znanyFerr-kon wkrótce będzie znany
Rozważam, ale na razie tylko rozważam
 
Ferr-kon jest offline  
Stary 20-02-2014, 17:06   #5
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
Co baedzo mnie cieszy
 
Andamant jest offline  
Stary 20-02-2014, 19:45   #6
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 990 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
Andamant, na marginesie zupełnie, podziel tekst na akapity. Będzie się przyjemniej czytać
 
Panicz jest offline  
Stary 20-02-2014, 20:10   #7
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
Popatrzyłem i w sumie racja! Dzięki
 
Andamant jest offline  
Stary 20-02-2014, 20:53   #8
 
noboto's Avatar
 
Reputacja: 3568 noboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputacjęnoboto ma wspaniałą reputację
Hę tnie zagram jako najemnior, jakich dodatków można używać?

PS. w kilku miejscach pomyliłeś literki
 
noboto jest offline  
Stary 20-02-2014, 21:01   #9
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
Ja mam praktycznie wszystkie oficjalne dodatki w języku polskim, zresztą nieoficjalne też. Wybierz któryś i napisz do mnie na PW.
 
Andamant jest offline  
Stary 21-02-2014, 13:32   #10
 
Andamant's Avatar
 
Reputacja: 248 Andamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie cośAndamant ma w sobie coś
Wiem że nie powinno pisać się postu pod postem, ale mam ogłoszenie dla wszystków, którzy się jeszcze nie zdecydowali wziąć udziału w mojej sesji!

Dwie najlepsze karty, z najlepszymi historiami, zapewnią dodatkowe 200 PUNKTÓW DOŚWIADCZENIA!
 
Andamant jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 23:42.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169