Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 11-10-2008, 00:36   #1
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2051 Noraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputację
[Autorska]Anioły i Demony

Watykan. Ciemne pomieszczenie jednej z podziemnych sal. Tylko blask telewizora rozjaśnia lekko mrok, pokazując rąbek szaty postaci siedzącej na sofie. Głos prezentera przerywał ciszę pomieszczenia.
Grupa uderzeniowa dotarła do jaskiń nad Morzem Czerwonym. Znaleziono tam zmasakrowane ciała żołnierzy i naukowców oraz odnalezioną niedawno Arkę Przymierza. Grupa Naukowców od paru dni nie dała znaku życia. Prowadzili oni badania nad nią przez ostatnie kilka tygodni. Według Starego Testamentu znajdowały się w niej oryginalnie 10 Przykazań spisanych przez Mojżesza na kamiennych płytach. Podobno Arka miała moc niszczenia całych armii. NATO opłaciło największych specjalistów i wysłało ich do ruin nad Morzem Czerwonym. Do miejsca znalezienia artefaktu. Od tego czasu… - Prezenter na chwile przyłożył rękę do ucha po czym kontynuował. - Przepraszam. Dostaliśmy właśnie wiadomość od naszego prezentera na miejscu. Przełączymy się teraz na miejsce wydarzeń. Słuchamy Tim
Ekran na chwilę zaciemnił się, a potem pokazała się sylwetka przerażonego prezentera. Widać, że niedawno został obudzony i nie miał dużo czasu, żeby się odświeżyć. W tle słychać było odgłosy strzałów.
Proszę państwa jesteśmy właśnie świadkami rzezi. Nie wiadomo skąd, w jaskini naukowej, pojawiły się dziwne monstra o nadludzkiej sile i sprawności. Żołnierz nam towarzyszący zostali zdziesiątkowani a my, nie aaa…
Obraz na telewizorze pokazał przewróconą kamerę i potężną czerwoną bestie zamieniającą prezentera w krwawą miazgę. Wtedy połączenie zostało przerwane. Powrócono do studia, ale postać w pokoju już nie słuchała. Wyłączyła telewizor i wykonała krótki telefon:
Zaczęło się.


Parę miesięcy później. Zniszczone przedmieścia Watykanu.




Z rozwalonego telewizora wydobywał się dźwięk prezentera telewizyjnego
Od paru miesięcy trwa walka z tak zwanymi „demonami”. Stwory pojawiły się na Bliskim Wschodzie i jak fale potopu zalały Morze Śródziemne. Papież zginął na samym początku zabity przez demona w ludzkiej skórze. Masowe rzezie ludności i bezsensowna walka stała się codziennością. Tylko północna część Europy jeszcze opiera się potworom, które powoli kierują się na pobliską Azję i Afrykę. Stany Zjednoczone obiecują pomoc wszystkim uciekinierom. Nowy prezydent zaraz po objęciu stanowiska wysłał wojska do Europy w celu pomocy najbardziej zagrożonym sojusznikom Francji, Niemcom i Polsce. Z niepotwierdzonych źródeł dostajemy informacje, że to te wojska odpowiadają za najgorsze rzezie. Ogłoszono powszechny nabór do sił zbrojnych NATO. Niestety wygląda na to że Europa nie ma szans na przetrwanie. Jedyna postać siedząca przy zniszczonej kafejce, wstała i spojrzała na zdemolowane „wieczne miasto” Dookoła pałętało się mnóstwo mniejszych i większych demonów. Białowłosa postać ubrana w czarne spodnie i czerwoną skórę, z pistoletem przy pasie i futerałem od gitary przechodziła spokojnie przez miasto. Po drodze zabijała potwory które się nim zainteresowały. Gdy doszedł na plac przed zniszczoną Bazyliką Św. Piotra zgasił cygaro i przyklęknął na jedno ramię.
-Spóźniłem się- pomyślał- ale postaram się oderwać ludzkość od tej plagi. Ja Gabriel stanę się znowu obrońcą chrześcijanizmu, tak mi dopomóż Bóg.

Rok 2012 Styczeń. Zima. Warszawa. Bunkier Centra kryzysowego.

Samotna postać siedziała za biurkiem i oglądała wiadomość. W ustach trzymała cygaro, a na fotelu wisiała kurtka z naszywkami generalskimi. Prezenter ubrany w przeciwdeszczową kurtkę stał na brzegu morza:
Stoimy na wybrzeżu Portugalskim. Jak państwo widzą za mną, trwa operacja ewakuacji cywili i wojska. Europa jest stracona. „Demony” są zatrzymywane w Lizbonie ale nie wiadomo na jak długo. Z europejskich państw tylko Wielka Brytania została jak na razie nie tknięta. Zarządzono zburzenie tunelu łączącego Wyspy Brytyjskie z Francją, ale nie wydaje się, żeby to wystarczyło na długo. Rosyjski rząd wycofuje się w głąb Syberii. USA odcina się od reszty świata silnym kordonem statków i rakiet. Chiny wierzą w siłę ich wojska. Japonia zapewnia o posiadaniu niezwykłej broni. Afryka oraz Bliski Wschód jest doszczętnie zniszczony. Wygląda na to że tak wygląda koniec świata...
Postać wyłączyła telewizor i ze złością rzuciła pilotem o stół. W tym momencie otworzyły się drzwi i do środka wszedł żołnierz.
- Samolot przybył panie generale. Wszystko przygotowane do ewakuacji.
Generał westchnął i narzucił na siebie kurtkę. Sięgnął po mp5 leżącą opodal i ruszył za żołnierzem. Znajdowali się w odnowionych bunkrach, które powstały zaraz po drugiej wojnie światowej. Co kilkanaście metrów leżeli poranieni żołnierze. Medycy krążyli między nimi, wybierając tych którym są w stanie pomóc, resztę skazując na śmierć. Tylko generał wiedział jak większość skończy. Ludzie w których zatopiły swoje kły demony, wkrótce przemieniali się w żywych zmarłych. Naukowcy udowodnili, że to z powodu dziwnych toksyn, znajdujących się w kłach demonów. Jego jednak nic nie przekona. Przez cały rok widział rzeczy o których słyszał tylko w jakiś tanich horrorach klasy B. Olbrzymie potwory, bohaterstwo, walka dobra ze złem, oraz... magia. Widział kiedyś „maga” podczas jednej z bitew. Doktorzy uważali, że miał jakieś przewidzenia z powodu stresu, ale on ich nie słuchał. Nikt go nie przekona, że to była ułuda. Nadal to pamięta. To ciepło bijące od zwykłego chłopca, jego krzyk gdy był rozdzielany przed demony i zapach krwi która wylądowała na nim, kiedy bezpieczny leżał pod jakąś złotą osłoną jakby niewidoczny dla demonów. Nic nie mógł zrobić. Nawet tego chłopaka nie znał, a on poświęcił dla niego życie. Nic z niego nie zostało. Na takich rozmyślaniach zeszła się generałowi cala podróż. Dotarł do hangaru, w którym znajdowali się pozostali żołnierze i dwa helikoptery. Podszedł do pułkownika i zaczął mu wyjaśniać plan ewakuacji.

Wieczór tego samego dnia.

Warszawa, kiedyś stolica Polski, może nie jakaś specjalnie piękna czy wielka ale nadal stolica. Teraz zostały z niej tylko zgliszcza. Powietrze jest zdominowana przez demony a w samym mieście pełno jest zombi, ghuli i pomniejszych demonów. Samotna postać stojąca na iglicy Pałacu Kultury patrzyła na tą pożogę zaciskając zęby. Jej czerwona kurtka skórzana powiewała na wietrze pokazując nagi, umięśniony tors. Białowłosa postać najwyraźniej na coś czekała. Nagle dwa pojazdy wzniosły się w powietrze i ruszyły w stronę granic miasta. Natychmiast opadła na nich chmara demonów. Żołnierze w helikopterze bronili się jednak na niewiele to się zdało. Wkrótce dwie płonące kule z ciała i metalu spadły na miasto
Cholera” pomyślała dziwna postać i zeskoczyła z budynku. Wylądowała na ziemi, pozostawiając w niej spory krater, i ruszyła na miejsce wypadku. Jedyne co udało jej się znaleźć to pogięte i poprzepalane kawałki metalu, oraz mnóstwo trupów. Podszedł do jednego i uklęknął przy nim. Coś było w nim dziwnego. Po bliższych oględzinach dziwna postać uśmiechnęła się i zniknęła.

Tymczasem generał jechał w terenowym dżipie. Najwyraźniej jego fortel się udał. Szkoda mu tylko niektórych ludzi. Mimo, że wydał rozkaz tylko zarażonym to i tak czuł się jakby skazał ich na śmierć. Grupa pojazdów znajdowała się już na Puławskiej, a raczej tym co po niej zostało i w szybkim tempie oddalała się od stolicy. Nagle ktoś przerwał ciszę radiową. Z radia rozbrzmiał przerażony głos:
- Generale, przed nami spora grupa demonów. Co mamy robić?
Kurde, czyżby tak szybko przejrzeli nasz fortel?”
Generał pochylił się w krześle i odpowiedział:
- Do wszystkich wozów bojowych. Wróg znajduje się przed nami. Przygotować się do walki. Przebijamy się szybko, sprawnie i z jak najmniejszymi stratami. Kto zostanie z tyłu, zginie.
Sam wyciągnął M4 i odbezpieczył zamek. Powoli zamykał się specjalnie opancerzony dach dżipa, a na jadącym przed nimi transporterze wysunął się żołnierz z CKM-em. Wkrótce rozległa się kanonada pocisków i ryk demonów. Generał widział tylko martwe strzępy tych potworów i cieszył już się, że to była tylko grupa tak zwanych hien. Przejeżdżali właśnie pod przejściem dla pieszych, gdy nagle rozległ się wybuch z tyłu kolumny. To była pułapka. Potwory z najczarniejszych koszmarów pojawiły się z nikąd i zaczęły atakować z każdej strony. Jedyne co było słychać to wrzaski zabijanych żołnierzy przez radio, kanonada pocisków i ryk demonów. Do wozu bojowego jadącego na czele kolumny, wpadły pomniejsze demony i wkrótce spopielił się, razem z pojazdem, gdy ten wbił się w kamienny słup podpierający kolejny most. Na masce dżipa wylądowała górna połowa mierzącego niemalże trzy metry potwora. Mimo, że był przecięty w pasie, nadal dychał i z pianą na ustach walił w przednia szybę. Generał wpakował cały magazynek w jego czerwoną, rogatą twarz i wybił nie nadającą się do niczego szybę. Obejrzał się za siebie. Z kolumny niemalże piętnastu pojazdów zostali tylko oni i kolejny opancerzony transporter otoczony przez hordę demonów.
Nie mają szans” pomyślał generał i nakazał przyspieszyć. Powoli patrzył jak oddalają się od zwalniającego transportera, który wkrótce wybuchł, zabijając wszystko dookoła. Generał z przerażeniem patrzył na zbliżające się potwory. Już mierzył do pierwszego gdy rozległ się wybuch. Dżipem przekoziołkowało i pojazd wylądował na dachu.
Z towarzyszących żołnierzy, jeden umierał z odłamkiem wbitym w szyję, a drugi starał się wyczołgać z połamaną nogą. Generał wisiał przypięty pasami. Wszystko było dla niego zamglone i przytłumione. Jakaś część mózgu mówiła mu, żeby uciekał, ale ciało nie słuchało. Demony były coraz bliżej.
To już jest koniec” pomyślał generał. Jego głowa pulsowała od bólu, a pod nim tworzyła się powoli kałuża krwi, sączącej się z jego rozbitej czaszki.

Demony otoczyły dżipa ciasnym kręgiem. Ranny żołnierz starał się sięgnąć po broń i przymierzył. Suchy trzask iglicy upewnił go, że magazynek jest pusty. W panice spróbował jeszcze raz. Repetował swój karabin, raz po raz czując coraz większy strach. Największy z demonów podszedł do niego i podniósł go do góry. Zlizał fragment jego krwi i zawył z rozkoszy. Wbił swoje wielkie, kły w głowę człowieka i zmiażdżył mu czaszkę. Wysysając mózg. Niezadowolony odrzucił martwe ciało, a pozostałe stwory rzuciły się na nie, chcąc nasycić swój wieczny głód. Największy demon podszedł do odwróconego dżipa i jednym ruchem wyrwał drzwi. Zauważył wiszącego do góry nogami generała, który stracił przytomność. Wydał pomruk zadowolenia i wyciągnął człowieka z wozu. Przez chwile trzymał ciało w powietrzu, jakby podziwiając swoją ofiarę, po czym zaczął przybliżać je do swoich olbrzymich kłów. Nagły atak udaremnił zamiary potwora. Szeroki miecz odciął mocarną łapę, trzymającą generała. Białowłosa postać w czerwonym płaszczu ze skóry, przyłożyła pistolet do mrocznych ślepi stwora i powiedziała:
- Kellog, długo cię szukałem. – potwór ryknął w odpowiedzi i zrobił krok do przodu, przyspieszając swoją egzekucję. Kula gładko przeszła przez czaszkę i mózg, zostawiając szeroki otwór po drugiej stronie. Dziwny wybawiciel spojrzał na pozostałe demony i podniósł miecz.
- Szykuje się zabawa bestyjki.




*



Generał powoli otworzył oczu. Dookoła było ciemno, chociaż czuł na twarzy ciepło. Nad sobą widział świecące gwiazdy i bezchmurne niebo. Dookoła słychać było cykanie świerszczy i strzelanie drzewa w ognisku. Żołnierz nagle zerwał się i rozejrzał dookoła. Leżał przy ognisku, niedaleko miejsca zasadzki. Dookoła walało się mnóstwo ciał. Ludzkich i demonicznych. Wszystkie miały na sobie rany zadane jakimś ostrym narzędziem. Nieliczne miały rany po kulach. Generał spojrzał w ognisko
To cud że żyję. Tylko, że cudy nie palą ognisk. To znaczy, że ten który mnie uratował znajduje się niedaleko stąd” pomyślał żołnierz. Wiedziony instynktem obejrzał się na wrak dżipa. Przez moment zdawało mu się, że widzi tam siedzącego człowieka, ale zwid zniknął tak szybko jak się pojawił. Generał nie spał przez resztę nocy. Czuł się jakoś dziwnie. Nie chciało mu się pić, nie był głodny ani śpiący.
Świt zastał go siedzącego przy dogasającym ognisku.
Nie ma sensu dłużej czekać. Muszę się jakoś wydostać z zagrożonej strefy.”
Żołnierze zaopatrzył się w karabin i kilkanaście magazynków, jakiś prowiant i kilka gratów które mogły się przydać, a które walały się dookoła i ruszył przed siebie. Obserwowały go ukryte oczy jego wybawiciela. Nie wiedział on dlaczego Kellog szukał właśnie tego człowieka, ale uważał, że należy go chronić za wszelką cenę.
Czy to możliwe żeby był jednym z nich?”
Skupił się i przypomniał sobie starodawną przepowiednie mogącą odpowiedzieć na jego pytanie
Pięć filarów, do zniszczenia świata
Pięć filarów do zagłady wszechświata
Pięć filarów do świata pożogi
Pięć filarów do świata demonów
Ci którzy mieli przynieść światło, odpowiedzialni są także za ciemność.
Ten który wieży w jednego, jego miłość i poświęcenie jego syna
Ten który odłączył się od pierwszego w swoim zaślepieniu
Stworzył nową wiarę inną chociaż tą samą
Ten który niczym się nie różni, a jednak różnic jest tak wiele.
Ten który jest nieśmiertelny, a jednocześnie umierający
Który żyje po wszechczasy i jednocześnie umiera milion razy
Na końcu ten który nie wieży w nic, poza siłą własną
Który posiada wiarę i jej nie posiada
Który wyzbył się swojego Boga z umysłu ale nie z serca
Ten który jest niewierny
To możliwe, żeby on był jednym z nich?

Człowiek ubrany w czerwoną skórę był przepełniony rozterkami. Postanowił jednak porzucić swoją misję, by się upewnić. Jeżeli się nie myli to może to odmienić bieg historii. Jeżeli jest jednak w błędzie, to wszystko przepadnie
Boże daj mi siłę” pomyślał i ruszył po cichu w ślad za generałem.




Witam. Zapraszam do autorskiej sesji rpg osadzonej w mniej więcej naszych czasach. Jest ona luźnym powiązaniem wielu filmów, gier i książek, jak już zapewne zauważyliście. Sesja będzie mówiła w pewnym sensie o sprawach wiary, więc odradzam tą sesję osobą skrajnym katolikom, ponieważ może im się nie spodobać moja „wizja” wiary. Rekrutacja będzie prowadzona przez dwa tygodnie. Jeżeli nie znajdzie się potrzebne minimum, zostanie ona przedłużona. Potrzebuje od 3 do nieskończonej ilości graczy, nie oznacza to jednak że przyjmę każdą kartę. Oczekuje ciekawych historii i osobowości. Kp proszę wysyłać na moje PW.

Potrzebne dane:
Imie i Nazwisko postaci:
Narodowość: (dostępna każda możliwa)
1 Język obcy:
Rasa: ( Tutaj mała nowość. Dostępne rasy to elfy, krasnoludy, ludzie, niziołki, Seraphini {kosmici}, demony. Świat jest trochę inny niż nasz. Inne rasy niż ludzie zamieszkują je, jednak znajdują się już w mniejszości. Spotkanie z prawdziwym krasnoludem, elfem, albo Niziołkiem należy już do rzadkości. Co do Seraphinów. Są oni kosmitami z odległej galaktyki i ,można powiedzieć, wyobrażeniem naszych aniołów. Jednak żeby przeżyć potrzebują nosiciela, więc są równocześnie pasożytami. Przejmują władze nad nosicielem, dają mu niesamowite właściwości, prowadzi to jednak do jego śmierci. Wcześniej rzadko się zdarzało, żeby Seraphini zabijali kogoś. Teraz jednak przybyli na ziemię gromadnie stają do walki z demonami, jako jedyni świadomi niebezpieczeństwa. Oni to bowiem otworzyli bramy do wymiaru demonów i zamknęli je poświęcając swoje istnienia. Gdy nie mają nosiciela są zwykłymi, ledwo widzialnymi obłoczkami i każda minuta przebywania poza ciałem kosztuje ich wiele sił. Demony postępują podobnie, jedna potrafią one wytrzymać także w swojej własnej powłoce. Jednak wtedy są mało odporne na światło słoneczne, święconą wodę i modlitwy/klątwy. Są przeciwieństwem Seraphinów i nie powstrzymują się przed zabijaniem nosicieli. Najsilniejsi nosiciele wytrzymują miesiąc. Silniejsi Seraphini i demony potrafią stworzyć własne ciała.) Wybór rasy, dowolny.
Płeć:
Wiek:
Wygląd:
Zawód/Profesja: ( Zwał jak zwał ;d. Są cztery podstawowe wśród każdej z ras. Wojownik, mag, inżynier, lekarz. Są oczywiście różne ich podtypy i różne specjalizacje, ale stanowią one raczej urozmaicenie świata i nie ma większych różnic pomiędzy marines czy GROM. No chyba że w doświadczeniu. Te pod profesje wnoszą naprawdę mało do cech waszych bohaterów. Co do magii. Magowie są nowością w dzisiejszym świecie. Zniknęli na wiele wieków i teraz nagle powrócili. Istnieje stowarzyszenie mające ich niszczyć, by uniknąć paniki. Uważa się także, że to magowie przywołali plagę zła na Ziemię. Każdy mag z 4 ras ziemskich powinien się ukrywać. Seraphini i Demony posiadają magię od urodzenia nie jest ona jednak zbyt silna. Dodatkowo dla Seraphinów i demonów są tylko dwie profesje: maga i wojownika. Seraphini posiadają zaklęcia lecznice wrodzone, natomiast demony sieją wyłącznie zniszczenie i pożogę, więc nie potrzebują medyków )
Charakter:
Historia: Nie za duża, ani nie za mała. Wydaje mi się, że w granicach pół kartki A4 do 2-3 maksymalnie. Ważne żeby wyjaśniała jak trafiliście w okolice Warszawy. Zdaje się na waszą pomysłowość
Ekwipunek: Pełna swoboda, tylko nie przesadźcie.


Cechy waszych postaci zostaną uzupełnione przed sesją. Znudziło mi się to ciągłe poprawianie złej liczy rozdanych punktów. Każda rasa ma inne podstawowe cechy. Plusy i minusy
Człowiek: wszystkie cechy początkowe równe./Plus: Najwięcej punktów do rozdania/Minusy: Mało punktów życia
Elf: Duża szybkość, celność, ogłada i inteligencja./Plus: Każdy elf posiada zdolność lekki chód, dodatkowe zaklęcia/Minus: Kiepska siła, kondycja, przywództwo. Pogardzane przed społeczeństwo ludzi
Krasnolud: Duża siła, odporność na magię, kondycja, przywództwo/ Plus: każdy krasnolud jest mistrzem w obsłudze, naprawie i tworzeniu broni, dużo punktów życia/Minusy: Kiepska szybkość, charyzma i determinacja, łatwo go zdenerwować i doprowadzić do szału, pogardzane przez społeczeństwo ludzi.
Niziołek: Duża szybkość, celność, odporność na magię, charyzma/Plus: dodatkowa zdolność, lepkie palce, mistrz kuchni, ciężki do zauważenia./ Minus: kiepska siła, determinacja, kondycja. Łatwo go przerazić. Pogardzane przed społeczeństwo ludzi.
Seraphin: Duża magia, mądrość, inteligencja, charyzma/Plus: znajomość wszystkich języków, wrodzone zaklęcia/Minus: potrzebuje nosiciela, honor nakazuje mu używać wyłącznie broni białej
Demon: Duża siła, magia, szybkość, kondycja/Plus: olbrzymia ilość punktów życia, zabić go może jedynie osoba wielebna, święta broń, bądź zaklęcia/klatwy/Minus: Wzbudza popłoch, niewrażliwość na wodę, światło słoneczne.

Szybkość: szybkość z jaką się poruszacie i reagujecie
Siła: wasza siła uderzenia i udźwigu
Celność: nie musze chyba tłumaczyć
Odp na magię: Też chyba nie musze
Inteligencja: odpowiedzialne za ilość „umiejętności” jakie możecie posiadać i jak szybko się uczycie
Mądrość: odpowiedzialna za ilość „zdolności” i czarów ( dla magów) jakie możecie posiadać
Ogłada: wasze piękno
Przywództwo: wasze zdolności przywódcze ( zdarzą się sytuację, że będziecie dowodzić odziałem)
Kondycja: wasza wytrzymałość na zmęczenie i zadane ciosy
Determinacja: coś jak siła waszej woli w dążeniu do jakiegoś celu
Magia: siła waszych czarów
Charyzma: wasza zdolność kłamania i pięknego mówienia

Mam nadzieje, że wszystko jest przejrzyste i zrozumiałe. Jak nie to chętnie odpowiem na wszystkie pytania ;d
 
__________________
you will never walk alone

Ostatnio edytowane przez Noraku : 18-10-2008 o 23:26.
Noraku jest offline  
Stary 12-10-2008, 00:05   #2
 
Bronthion's Avatar
 
Reputacja: 36 Bronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodzeBronthion jest na bardzo dobrej drodze
Bardzo ciekawa sesja Podoba mi się pomysł i założenie. Zapachniało mi filmem "Mgła" pewnie przez nawiązanie do religii problem jest jeden. a mianowicie czas, ten tydzień mam strasznie zapchany, całe szczęście że rekrutka trwa 2 tygodnie, ale postaram się nie mitrężyć ;p

Seraphin wojownik jak coś tylko jaką historię tu wymyślić komuś o kim wiem tylko że jest z innej planety ;p

PS: Po opisie tego wojownika wydaje się on podobny do Dantego z Devil May Cry (chyba się tak nazywał)
 
__________________
"Kiedy nie masz wroga wewnątrz,
Żaden zewnętrzny przeciwnik nie może uczynić Ci krzywdy."

Afrykańskie przysłowie
Bronthion jest offline  
Stary 12-10-2008, 01:10   #3
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2051 Noraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputację
No cóż Seraphini są tak jakby "dobrymi" kosmitami w odróznieniu od demonów. To oni stworzyli życie na naszej planecie i wszelkie religię.
Coś podobnego do któregoś z filmów o wyprawie na marsa

P.S
O "mgle" nawet nie pomyślałem
P.P.S
Tak to jest dante
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline  
Stary 12-10-2008, 01:18   #4
 
Leonidas's Avatar
 
Reputacja: 99 Leonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znanyLeonidas wkrótce będzie znany
Ja też wyślę kartę, ale najwcześniej za tydzień.
Mnie interesuje z kolei człowiek .
Mam tylko pytanie natury techniczno-ogólnej. Bliżej do heroica czy świata mroku/cthulhu będzie? I czy to będzie tak, że np odpowiednio wyszkolony ludź nie ma szans w bezpośredniej walce z jakimś demonkiem/seraphinem na "podobnym poziomie doświadczenia" (w terminologii dd: 10lv ludź vs 10lv demonon/seraphin to równa walka czy nie da się porównać). Pytam bo chciałbym mieć jakąś skale przy wymyślaniu konceptu postaci
 
Leonidas jest offline  
Stary 12-10-2008, 15:34   #5
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2051 Noraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputację
Sam na sam raczej żadnego demona nie pokonacie. Mówię tutaj o czystym demonie, a wiele z tych z którymi będziecie walczyć będą to skarłowaciałe demony stworzone z ludzi.
Co do drugiego pytania to będzie to bliżej do heroici ponieważ w świat mroku nigdy nie grałem i nie potrafie prowadzić sesji takiego typu
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline  
Stary 18-10-2008, 14:18   #6
 
Hawaii's Avatar
 
Reputacja: 15 Hawaii ma wyłączoną reputację
a ja mam pytanie co do cech: szybkosc, kondycja... itp w jaki sposob mamy je okreslac liczbowo od 1 do 5 czy duza, mala, szybk... jakie tu mamy pole manewru itd
 
Hawaii jest offline  
Stary 18-10-2008, 15:14   #7
 
Ryjek's Avatar
 
Reputacja: 0 Ryjek nie jest za bardzo znany
Tak czytam i czytam i na prawdę mnie wciągnęło. Świetna koncepcja sesji. KP na dniach.

P.S

Dante jak żyw :3

Btw :P 2 razy podałeś "wygląd" do KP.
 
__________________
Są tajemnice co gryzą z wściekłości i pragną cię dopaść wśród nocnej ciemności.

Ostatnio edytowane przez Ryjek : 18-10-2008 o 16:04.
Ryjek jest offline  
Stary 18-10-2008, 19:56   #8
 
echidna's Avatar
 
Reputacja: 560 echidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemuechidna to imię znane każdemu
Cytat:
Parę miesięcy później. Zniszczone przedmieścia Watykanu.
Jakie przedmieścia? Watykan to "dzielnica" Rzymu, więc nie wiem, gdzie autor chciałby umieścić jego przedmieścia

Co do sesji... zastanawiam się, czy zgłosić swój udział.

Na razie tyle
 
__________________
W każdej kobiecie drzemie wiedźma, trzeba ją tylko w sobie odkryć.
echidna jest offline  
Stary 18-10-2008, 23:25   #9
 
Noraku's Avatar
 
Reputacja: 2051 Noraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputacjęNoraku ma wspaniałą reputację
Oj tak mi się napisało. Chodziło mi o tą częśc Watykanu nie przy Bazylice ;p

Wartości cech i sprawy ich dotyczące podam wyłącznie graczom którzy dostali się do sesji.

Bardzo mi miło, że pomysł się wam spodobał.

Czekam z niecierpliwością na 1 kp
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline  
Stary 18-10-2008, 23:42   #10
 
Zafrire's Avatar
 
Reputacja: 67 Zafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znanyZafrire wkrótce będzie znany
a takie pytanie, jak ktoś zostaje demonem to walczy po tej "złej" stronie czy jak ? :Pi wygląd jaki ma być, bo nie powiem włąśnie na demona chce się skusić i czy moze być już istniejący? pzdr
 
__________________
Irokez lub glaca to powód do dumy...
Zafrire jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:01.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164