Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Opowiadania
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Prolog, WIP<!-- google_ad_section_end -->
Prolog, WIP
Autor artykułu: Baird
05-09-2017
Prolog, WIP

Północny wiatr wzmagał się od kilku godzin. Teraz jednak jego podmuch stały się na tyle silne, że wypełniły materiałowe płuca "Księżnej", która nie robiąc sobie nic ze znaków na niebie i wodzie sunęła po spienionych bałwanach Morza Szponów I jedynie Caelion, nawigator księżnej posiadający jednocześnie szlachetny tytuł Magistra, który na morzu niewiele zmieniał, zdawał się widzieć w ów podmuchach znak zbliżających się zmian. Caelion był doświadczonym nawigatorem I kartografem, który sześć dziesięcioleci spędził w marynarce Króla Feniksa, wśród legendarnych Morskich Strażników.
- Intrygujące. - Caelion rzucił na głos stojąc przy głównym maszcie i patrząc na wiatr. Nagle jak spod ziemi obok morskiego elfa pojawił się kwatermistrz, który jak na człowieka z drewnianą nogą potrafił się skradać.
- Cóż takiego twoje elfiej oczy widzą?- Manfred spytał wypływając przy tym grudki czarnego, przeżutego tytoniu na pokład, czym przypominał trochę kałamarnicę. Sam wygląd Manfreda przywoływał wspomnienie morskiego bezkręgowca. Jego broda, zawsze wilgotna i poskręcana wiła się na jego szyi i klatce niczym macki ośmiornicy, jego oddech przypominał zapach morza po ciężkim sztormie, z dodatkiem podgniłej ryby, natomiast oczy kwatermistrza jak dwa czarne węgielki, budziły lęk w szczurach lądowych jak żarłacz biały budzi w nawet najbardziej zatwardziałych wilkach morskich.
- Znaki przyjacielu Mananna. Nie wiem jednak czy to znaki dobrego czy złego. -
Odpowiedział magister kolegium nieba.
- Może więc warto spytać o nie bogów? - Zapytał kwatermistrza. - Lepszy śledź w garści, niż wieloryb pod kilem. - Powiedział, co miało znaczy tyle, że lepsza mała odpowiedź niż wielka tajemnica.
- Czyń co musi być dokonane. - Caelion w końcu przestał patrzeć na żagle. - Ja tymczasem pójdę obudzić kapitana.
Caelion wraz z Manfredem udał się na tył statku, gdzie za sterami stał Thoryk Grundinsson, najlepszy sternik jakiego widziały Karaki i bosman Księżnej.
- Trzymajcie kurs bosmanie, to dobry wiatr choć złą ma opinie! - Caelion krzyknął w stronę khazad a nim zniknął w kapitańskiej kabinie.
- Aye aye panie elfie! - krasnolud odpowiedział na rozkaz po czym jeszcze mocniej złapał za ster by ten drgnął choćby o milimetr szarpany nocnymi falami, gdyż taka zniewaga była nie do pomyślenia zdaniem Grundinssona.
- Widzę, że jak zwykle trzymasz ją krótko.- Manfred uśmiechnął się stając obok steru.
- Jak moją starą. Gdybym ją miał. - Thoryk odpowiedział żartobliwie. - Co powiedział elf? - Bosmanie zapytał poważniejąc.
- Że nawet on chuj widzi w tej ciemności. - Manfred odpowiedział wymijająco.
- Za przeproszeniem kwatermistrza, ale nie pierdolcie mi tu, to jest statek a nie burden w porcie, a nawet najgłupsza kurwa wie, że elfy widzą w ciemności prawie tak dobrze jak my. Mówcie więc czemu od patrzenia na żagle mistrz Caelion tak posępniał. -
- Nie I będzie. - Manfred powiedział zrezygnowany.- Są znaki na niebie. Znaki, że mogą być kłopoty. Caelion prosił mnie bym zapytał władcę oceanów o radę, nie zaszkodzi go poprosić o pomoc jeśli wody przed nami zdradliwe.
- Ano święte słowa kwatermistrzu, święte słowa. Jeśli Bóg z nami, to kto przeciwko nam. - Thoryk roześmiał się głośno co przypominało trochę dźwięk jaki robi wycior podczas czyszczenia armat. Gdy skończył nabił sobie fajkę korzystając z pomocnej ręki kwatermistrza.

Tymczasem w kabinie kapitana miała miejsce zażąda rozmowa.
- Mamy pięć tuzinów kul pięcio funtowych, dwa tuziny łamaczy żagli I piętnaście sztuk do moździerza. Na stanie są do tego cztery beczki suchego prochu i dwie się duszą. Nie wspomnę o kulach do broni osobistej której jest mniej niż mało. Ostatnie starcie nie pozostawiło nam wiele, oprócz dziury na drugim pokładzie, którą zresztą Jean-Michel i doktor Strauss już kończą łatać. Nalegam więc na zmianę kursu na najbliższy przyjazny port gdzie się dozbroimy przed kolejnym starcie.-
Hans Mayer był zbrojmistrzem Księżnej i właśnie kończył swój raport dla kapitana. Mayer był wielkim człowiekiem zarówno w rozmiarze jak i w czynach. Z dziada pradziada Mayerowie służyli w Imperialej focie, a artylerzysta Hans był już dwukrotnie odznaczany orderami przez księcia Nordlandu, za "nienaganną i godną naśladowania postawę podczas służby" choć jak Hans sam to określał "Napierdalałem z armat czym było. Póki były kule, pruliśmy kulami, jak kule się skończyły to do dział trafiły szrapnele, no a jak te wyszły to Napierdalałem we wroga srebrną zastawą admirała. Jemu i tak było wszystko jedno, dostał od snajpera, gdy tylko statki się zbliżył. Ja po dziś dzień nie wiem czemu się ten kretyn ubrał jak dziwka na festiwalu. "
Hans zakręcił wąż, który w jego przypadku połączony był z bokobrodami czy często kończył swoje raporty.
- Dziękuję za twe jakże wartościowe uwagi panie Meyer, niemniej Ci... piraci, już zbyt długo nękają mieszkańców przybrzeżnych osad by ot tak po prostu pozwolić im uciec. Jeśli będzie trzeba, będziemy z nimi walczyć na łuki i miecze. -
Kapitan Księżnej, Anastazja von Malick, była nietypowym jak na owe czasy kapitanem. Po pierwsze była kobietą, co w oczach wielu żeglarzy czyniło ją niekompetentną do tego stanowiska jak kobietę na prawie każdym ważniejszym stanowisku w Imperium, nie licząc stanowisk w niektórych kościołach, kolegiach i dworach. Anastazja jednak nie była zwykłą kobietą jako córka admirała von Malicki, od najmłodszych lat uczyła się żeglugi od najlepszych w Starym Świecie. Mając zaledwie dwadzieścia kilka lat dowodziła już swoją pierwszą jednostką jako niesławna Krwawa Ana, kapitan piratów na morzu Tileańskim. Teraz, choć nadal z bujnymi, czerwonymi włosami kapitan Anastazja była kosarzem, piratem na usługach Imperium.
Nagle do drzwi kabiny ktoś zapukał. Kapitan zaprosiła gościa jednocześnie żegnając się z Mayerem. Caelion minął się z nim w progu nie zdążył jednak zamienić ani słowa, gdyż kapitan zaprosiła go do stołu.
- Cóż cię sprowadza w moje zacne progi mistrzu Caelionie?- Zapytała Anastazja nalewając sobie sklaneczkę rumu. Zaproponowała napięte również elfowi, lecz ten jak zwykle odmówił. Niemniej Anastazja lubiła go kusić.
- Wiatr się zmaga, jutro powinniśmy dogonić tego pirata....- Caelion próbował sobie przypomnieć jego imię.
- Hargafa Krwawego, zwanego Smokiem Północy, Władcą Szponów, Łupieżcą z Norvilsk.- Anastazja dokończył za elfa. - Powinnam go zabić gdy miałam okazję. Powinnam wiedzieć że takim jak on nie można ufać.
- Chodzi ci o norsów czy o mężczyzn? - Caelion zapytał panią kapitan, a mały uśmieszek malował mu się w kącikach ust. Anastazja nie odpowiedziała jednak na to pytanie.
- Mayer twierdzi że nie mamy kul do walki. - Zmieniła nagle temat.
- Mayer zawsze twierdzi najgorsze, a jak przyjdzie co do czego to wsadzi do armaty nawet drewnianą nogę Manfreda.- Elf odpowiedział kobiecie czym wyraźnie poprawił jej humor gdyż kapitan roześmiał się głośno.
- Być może będziesz musiał użyć magii w zbliżającej się bitwie. Myślisz że podołasz? - Anastazja zapytała nawigatora.
- Wiatry magii są kapryśne, ale dziś w nocy zdają się wiać w dobrą stronę.


CDN
Autor artykułu
Baird's Avatar
Zarejestrowany: Dec 2011
Miasto: Zielona wyspa/była Gdynia
Posty: 2 428
Reputacja: 2031
Baird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputacjęBaird ma wspaniałą reputację

Oceny użytkowników
 
Brak ocen. Dodaj komentarz aby ocenić.
 

Narzędzia artykułu

komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 04:55.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164