Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24-03-2014, 19:19   #1
 
Micas's Avatar
 
[Wh40k / Only War] Operacja Blackwatch

[MEDIA]http://oi60.tinypic.com/oizngj.jpg[/MEDIA]

12 Februarius, rok 830.M41
Planeta Malice, Otchłań Hazeroth
Sektor Calixis, Segmentum Obscurus

Coś się kończy, coś się zaczyna. Jedno przeradza się w drugie. Niekończący się, wieczny i nieporuszony cykl życia i śmierci, istnienia i nieistnienia, formy i jej przemiany był jedyną stałą w morzu zmiennych. Ludzie, Eldarzy, Tau czy inne rasy galatyki mogły kwestionować cykl, zaś wyznawcy Pana Przemian i innych bożków Chaosu mogli go forsować. Ich wysiłki i postawy nie miały ostatecznie znaczenia - cykl przemian nie poddawał się niczyjej kontroli, jedynie naciskom.

Tak też stało się na przełomie lat 829 i 830.M41 w Sektorze Calixis. Pogrążony od trzynastu lat w wyniszczającej wojnie z Chaosem, centralny rejon (zwany Obrębem Golgenna) został wyzwolony spod okupacji sił Arcywroga Imperium wspólnym wysiłkiem mieszkańców Calixis i wojsk rezerwowych przysłanych przez naczelne dowództwo Segmentum aż z odległego świata Cypra Mundi. Po wielu krwawych bitwach, za olbrzymią cenę w ludziach, maszynach, okrętach i miastach, potęga Czarnej Krucjaty została złamana. Zdemoralizowane resztki pierzchły na wszystkie strony, bezskutecznie próbując umknąć pogoni lub przebić się przez kordony. Jednakże, jednej, wyjątkowo dobrze zorganizowanej i licznej grupie się to udało. Jej lider, tudzież liderzy, był wystarczająco inteligentni, by nie próbować uciekać w stronę starożytnego i zawsze gotowego do wojny Sektora Ixaniad, ani w stronę Frontu Spinward, za Peryferiami, gdzie natężenie sił Imperium, Orków i innych wrogów było zbyt wielkie. Nie skierował swoich sił również w stronę obiecującej Ekspansji Koronus, poza granicami Imperium, wiedząc o sile Imperialnej Marynarki Wojennej, długiej drodze do pokonania na terytorium wroga i wąskiej cieśninie (zwanej Paszczą), dzielącą Calixis od Koronus. Nie zdecydował się też na zajęcie jakiejś pozycji w głębi sektora, wiedząc, że byłby to pewny wyrok śmierci. Nie uciekł również w Immaterium - dające schronienie burze osnowy były zbyt daleko, a "życzliwość" Mrocznych Potęg i innych decydentów Chaosu wyczerpała się.

Nie, podjął inną decyzję. Jego skromna, przepełniona ponad miarę uciekinierami flotylla umknęła do jednego z najmniej zaludnionych, zbadanych i ważnych rejonów sektora - do Otchłani Hazeroth, owianej złą sławą i trudnej w nawigacji. Wiedział doskonale, czego szukać - pojedynczej planety, która dałaby jego siłom schronienie i czas na odbudowę. Bazy operacyjnej dla przyszłych łupieżczych rajdów. Własnego, osobistego władztwa, gdzie mógłby przekuć klęskę Czarnej Krucjaty i jej potężnych, acz martwych liderów, na swój życiowy sukces.

Znalazł to miejsce na skraju Hazeroth i całego Calixis. Prawie zapomniany, ignorowany przez Administratum i Eklezjarchię świat, którego prawdziwe imię było pogrzebane pod stosami zakurzonych pergaminów w kryptach odległego, administracyjnego systemu Prol. Świat, gdzie od niepamiętnych czasów panowały koszmarne warunki i brutalna wojna o przetrwanie. Ten świat nosił przydomek z jednego z dawnych języków terrańskich. Malice. Złośliwość.

Jego flotylla bez żadnego oporu opanowała system gwiezdny i orbitę "zdobyczy". Jego emisariusze postawili stopę na jej powierzchni, niosąc tylko jedno przesłanie - tubylcy mieli pokłonić się mu i Rujnującym Mocom. Część, już od dawna naznaczona Skazą, zgodziła się bez wahania, wietrząc szansę na zwycięstwo i dominację w wiecznej wojnie. Większość odesłała chaotycznemu konkwistadorowi kości lub głowy jego posłów.

Jego siły naziemne pojawiły się tam, gdzie byli emisariusze. Broń przemówiła w miejsce słów. Działa jego okrętów i szwadrony jego samolotów bezlitośnie bombardowały gniazda oporu. W ciągu miesiąca, podporządkował sobie lub do reszty wytracił wszystkie klany, plemiona, frakcje i bandy, na które podzieliła się społeczność Malice w wyniku wojen i załamania się systemu społecznego. Niewielka część z nich jednak wciąż pamiętała Imperium i aktywnie czciła Boga-Imperatora (ani chybi dzięki obecności oddanych misjonarzy z Missionaria Galaxia i sióstr z Orders Famulous i Dialogous). Inne grupy dołączyły do tych lojalistów w obliczu zagłady z rąk Chaosu.

On zaś rozkoszował się wizją całkowitego zgładzenia znienawidzonych Imperialistów na chociaż jednym świecie. Oblegał ich, szarpał, terroryzował, blokował i powoli wyniszczał. Popełnił błąd. Zgubiła go arogancja i fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Dał czas swoim adwersarzom na wysłanie astropatycznej wiadomości - a raczej wrzasku - we wszystkie strony Immaterium. Wtedy, zrozumiał swój błąd i pchnął swe hordy do szturmu, miażdżąc Imperialistów w mgnieniu oka. Zbyt późno.

Nieco ponad dekadzień później, Imperium powróciło. Przez dwa dni, imperialne okręty walczyły o dominację w systemie - i wywalczyły ją, o czym zaświadczyły wypalone wraki pozostałe po wrogiej flotylli. Imperialni dygnitarze powtórzyli schemat - posłali emisariuszy do tych kilku niezależnych frakcji... i również otrzymali odmowną odpowiedź. Powtórzyli bombardowania. Powtórzyli inwazję, biorąc na cel tak krnąbrnych tubylców, którym należało przypomnąć, że przynależność do Imperium nie pozostawała przedmiotem dyskusji, jak i Chaosytów - z przyczyn oczywistych.

Rozpoczęła się Operacja Blackwatch, nazwana tak na cześć okrętu bitewnego klasy Retribution, który wsławił się w gromieniu floty Chaosu w niedawnym konflikcie... oraz symbolizująca ponurą, pełną nienawiści, gniewu i żądzy zemsty wartę, jaką pełniły imperialne siły zbrojne w Calixis w obliczu bytności Chaosu.

Dwunastego februariusa roku 830, millenium 41, blisko dwieście tysięcy Imperialnych Gwardzistów i sił wspomagających desantowała na powierzchnię Malice, wspierana przez wysiłki pilotów i strzelców z Imperial Navy.

Wojna na Malice przybrała intensywniejsze barwy...


+++

Bitewna gorączka była obezwładniająca w swej intensywności. Trzaski i stukoty broni maszynowej i innych kulomiotów, ryk bolterów i wyrzutni rakiet, wizgi laserów i plazmy oraz eksplozje, wybuchy i detonacje przesycały niebo i ziemię wokół "Diogenesa". Był to stary, bardzo stary wrak jakiegoś imperialnego transportowca, który zaginął w Hazeroth i z jakiegoś powodu leżał pośród piachu, ziemi i skał tego przeklętego świata.

Jedna z ostatnich sadyb niezależnych tubylców, gotowych bronić swego metalowego domu tak przed Chaosytami, jak i Imperialistami. Nie na długo.

- Guy! Osłona ogniowa na lewej flance, przyciśnij mi te ziemianki! Trevin, twój pluton do ariergardy, osłaniajcie nas! Diachowski, Velt, Keck - idziecie ze mną do natarcia!

Meldunki zwrotne nadbiegały od wspomnianych plutonowych. Vox trzeszczał i rzęził od zakłóceń, ale operator i asystujący mu tech-adept skutecznie je kompensowali. Pozostali Cadianie z Czterysta Dwunastego... i towarzyszący im "nowi"... kryli się pośród kraterów, lejów, dziur, skał i umocnień wydartych już z łap obrońców. Dziesiątki, setki żołnierzy Boga-Imperatora - lecz ledwo fragment całego natarcia, liczonego na blisko trzydzieści tysięcy gwardzistów, otaczających wielki wrak.

Starszy sierżant Rickard Pardus, weteran prawie całej Calixiańskiej Wojny z Chaosem, objął wzrokiem ogrom zrujnowanego, ale wciąż majestatycznego i potężnego okrętu. Jego makrodziała raz po raz waliły w niebo, ku niewidocznym za dnia okrętom IN stacjonującym na niskiej orbicie. Przy każdym strzale rozchodziła się potężna bańka, zasypująca wszystko pyłem i kurzem i dławiąca wszelkie inne odgłosy, a nawet myśli w głowach, swym ogłuszającym rykiem. Jego sieć wieżyczek obronnych pruła w niebo i ziemię seriami boltów, rakiet i laserów. Wtórowały im improwizowane gniazda i stróżówki oraz ziemne fortyfikacje wokół statku i pośród szałasów oraz chat otaczającego go miasteczka.

Pardus patrzył i dziwił się kolejom losu, które rzuciły go i innych Cadian przeciwko tak wielkiej i nietypowej potędze. "To będzie bitwa" - pomyślał ponuro, przeliczając już, jakie straty jego regiment poniesie w tym szturmie. Współczuł nawet "nowym", którzy szli pod ukochanym sztandarem jego regimentu, dokooptowani kaprysem dowództwa.

Powiedział jeszcze kilka słów do voxstacji i zerwał się razem ze swoim komisarzem na równe nogi, unosząc powarkujący, żądny krwi piłomiecz.

Jego okrzyk przerodził się w okrzyk setki innych. Jego krok przebudził tupot dwustu nóg. Jego wystrzał błysnął dziesiątkami luf.

Miał tylko nadzieję, że Turbodiesel i jego spece zdążą narobić dość bałaganu podczas swojej małej operacji wewnątrz wraku... Zanim odeślą go i jego kamratów w czarnych workach do wojskowego krematorium...


+++

[MEDIA]http://oi61.tinypic.com/11uzwbd.jpg[/MEDIA]

Witam wszystkich w rekrutacji do mojej kolejnej sesji.

Jak widać, akcja toczy się w realiach uniwersum Warhammera 40 000, zahaczając o systemy Only War i Dark Heresy. Jest to trochę co innego, co obiecywałem swego czasu w pewnej sondzie, ale od tamtej pory upłynęło sporo wody w rzekach.

Operacja Blackwatch jest poniekąd kontynuacją mojej ostatniej sesji Only War, Operacji Moonbreaker, która parę dni temu dotarła do szczęśliwego zakończenia. Z tą planuję zrobić to samo.

Zgodnie z wytycznymi systemu Only War, gracze wcielają się w członków (lub "pomocników" czy "doradców") Imperialnej Gwardii, czołowej formacji zbrojnej potężnego Imperium Ludzkości w mrocznym czterdziestym pierwszym tysiącleciu. Sesja będzie oparta na wspomnianym systemie, acz mechanika będzie ograniczona do niezbędnego minimum - czyli kompletnej karty postaci, która da mi oraz graczowi wgląd na możliwości, jakimi dysponować będzie postać.

Ważne: znajomość systemu czy realiów Wh40k nie jest wymagana. W przypadku problemów i głodu wiedzy służę pomocą... a na pewno trafią się też inni zaznajomieni z tematem i pokażą świeżakom co i jak.

Akcja dziać się będzie na "świecie wojny" znanym jako Malice - o którym niewiele napisano w kanonie, toteż podjąłem decyzję o dopowiedzeniu sobie paru kwestii.


EDIT MG: tutaj były materiały dot. miejsca i czasu akcji. Przeklejone do tematu z komentarzami do sesji.

POSTACIE

[MEDIA]http://oi61.tinypic.com/rtgdww.jpg[/MEDIA]

Dobra - skoro fabularne banialuki i nerdziarskie wymysły za nami, to przejdźmy do kwestii formalnych. Przede wszystkim, postacie nie będą bezpośrednio należeć do wspomnianego 412 Regimentu Cadiańskiego, a do wydzielonej drużyny specjalnej z pół-tajnej (czy tam ćwierć-tajnej) organizacji Officio Sabatorum. Grupa ta, pozostająca pod nadzorem Departamento Munitorium, zajmuje się sabotażami, skrytobójstwami, dywersją, wywiadem i innymi operacjami spec/black ops w koniunkcji z Imperialną Gwardią. Drużyna ta nadzorowana jest przez doświadczonego komisarza, Dietera Diesela, zwanego Turbodieslem - jednakże dowódcą operacyjnym może zostać ktoś z was.

Postacie mogą być:
- trepami z 412 Cadiańskiego (specjalności: Heavy Gunner, Medic, Operator, Sergeant, Weapon Specialist),
- trepami z regimentu dołączonego na zasadach Mixed Regiment (te same specjalności, co powyżej)
- doradcami, adiutantami lub auksyliariuszami Czterysta Dwunastego (Commissar, Ministorum Priest, Ogryn, Ratling, Sanctioned Psyker, Tech-Priest Enginseer),
- szturmowcami z niezależnej kompanii, podpiętej pod operację (Storm Trooper),
- Kasrkinami podpiętymi pod Czterysta Dwunasty (Storm Trooper, ew. odpowiednio zmodyfikowane żołnierskie specjalności).

Wszystkie z postaci są sprawdzonymi żołnierzami i doświadczonymi weteranami walk z Chaosem w ostatnim konflikcie (czytaj: są tak zajebiści, że super). Aby to odzwierciedlić, wszystkie postacie na początku sesji posiadają 4 000 punktów doświadczenia (o które, oczywiście, trzeba będzie rozwinąć postać). W związku z tym, zgodnie z zasadami ze splatbooka "Hammer of the Emperor", specjalności żołnierskie mają do wyboru ulepszenie jednej z charakterystyk będących specjalnością regimentu, lub nową specjalność zaawansowaną, która "nałoży" się na poprzednią (taki rytuał pokładzin, rozumiecie). Postacie nie będące żołnierzami mogą wybrać jedynie bonus do charakterystyki.

Sprzęt przydziela regiment i jest on ustalony w google docu oraz przy opisach specjalności. Do tego, jeśli ktoś ma ciśnienie na coś specjalnego / własnego, to może mi to zgłosić - i poprzeć odpowiednią argumentacją.


REGIMENT

[MEDIA]http://oi57.tinypic.com/o93fdh.jpg[/MEDIA]

Czterysta Dwunasty operuje według zasad Mixed Regiment. Jak kto czytał książki Dana Abnetta o Duchach Gaunta, od "Nekropolii" poczynając (jest ktoś taki?!), to może się domyślać, o co chodzi. Pozostałym zaś (nie)spieszę z wyjaśnieniami: istnieją trzy podstawy regimentowe, według których tworzyć będziecie postacie. Są to: wspomniani Cadianie, Kasrkini oraz inny regiment, który wybierzecie lub stworzycie wy. Moje wskazówki:

* Najbardziej kompatybilne regimenty: Mordiańska Żelazna Gwardia (za wyjątkową dyscyplinę, dryl i siłę woli oraz doświadczenie w walkach z Chaosem i ludzkimi rebeliantami), "standardowe" regimenty IG z Sektora Calixis (do wyboru, do koloru - np. z Malfi czy Solomon), Żelazne Pięści z Tekarn (elitarny charakter, ciężkie opancerzenie i sprzęt, świetni szturmowcy), Gwardia Terrax (patrz: Tekarnowcy, plus doskonała dyscyplina oraz duża ilość komisarzy i grenadierów), Łowcy Mutantów z Tranch (dość solidna dyscyplina i zorganizowany, militarny charakter, brak litości wobec wrogów, wyzbyci z ludzkich odruchów, mentalność wiecznej wojny), Pierworodni z Vostroyi (za dyscyplinę, elitarny charakter, dobry sprzęt i esprit de corps)
* Stosunkowo kompatybilne: Korpusy Śmierci z Krieg (za żelazną dyscyplinę i odporność; niekoniecznie za "bezimienność", skostniałość i samobójczy charakter), Maccabiańscy Janczarzy (za mieszane pochodzenie, entuzjazm w walkach z ludzkimi rebeliantami i Chaosem, świetny sprzęt i elitarny charakter; niekoniecznie za nadmierny fanatyzm i energiczność), Legiony/Bataliony Karne (dyscyplina kontrolowana przez komisarzy i żandarmów/klawiszy, dobre mięso armatnie/zasłona dymna; niekoniecznie za problemy sprawiane poza walką), Savlarskie Chemiczne Psy (patrz: Legiony Karne plus odporność i survival), Łowcy Mutantów z Volg (patrz: Savlarzy plus nieco lepsza dyscyplina oraz ponury charakter), Mordanckie Kwasowe Psy (patrz: Volgici), Lodowi Wojownicy z Valhalli (uparci, odporni, twardzi - ale może trochę zbyt uparci)
* Trudne, acz interesujące możliwości: Elizjańscy Grawo-chroniarze (znajdzie mi ktoś lepsze tłumaczenie?) lub Harakońskie Jastrzębie Wojny (tudzież dowolny inny regiment "drop troops" - spoiwem jest dyscyplina, elitarny charakter i doświadczenie Cadian w desantach, problemem jest zgranie obydwu typów wojsk, transport, logistyka i efektywna kooperacja), regimenty pancerne i/lub zmechanizowana piechota/Rough Riders (np. Stalowe Legiony z Armageddonu, Attilanie czy Jazda Śmierci z Krieg - spoiwem jest efektywne uzupełnianie się i kooperacja, problemem jest logistyka i zmniejszona efektywność sił pancernych/mobilnych z powodu spowalniającej je piechoty)
* Niekompatybilne: Catachańscy Wojownicy z Dżungli (zbyt duża niezależność i osobista inicjatywa, wyspecjalizowanie), Brontiańskie Długie Noże (choć Cadianie z 412 walczyli o Bront przez wiele lat, współpracując z tamtejszą populacją, to charakter tradycyjnych formacji z tej planety jest całkiem nie po cadiańskiej myśli), Pustynni Najeźdźcy z Tallarn (podobnie jak w przypadku Catachan)

Obojętnie czy wybierzecie regiment z już wyprodukowanych na kartach systemowych książek, stworzycie nowy oparty o wytyczne z kanonu/tego powyżej, czy wymyślicie zupełnie nowy 667 Regiment z Wieprzlandii, to baczcie na to, że powinien on charakterem pasować do Czterysta Dwunastego lub go uzupełniać. Jeśli chodzi o pochodzenie, to szczególnie pasować będą:
- świat-forteca (like Cadia... mała Cadia),
- świat imperialny (cokolwiek, co sobie ubzdurasz, a co nie pasuje do innych kategorii),
- Schola Progenium (w teorii to możliwe...).

Nieco mniej pasujące, acz interesujące opcje to:
- świat dziki (pełen Konan),
- świat feudalny (elektrycerz?),
- świat kuźni (to dla fanów trybiarzy z Adeptus Mechanicus),
- pokutnicy (tu chodzi o fanatyków Tego, Który Grzeje Dupą Złoty Tron).

Opcje niepasujące (no, chyba że mnie przekonacie):
- świat śmierci (pane, gdzie tu dyscyplina, gdzie dryl? Ale, możesz być jak Rambo, przez chwilę),
- wysoko urodzeni (tak, milordzie, nawet szlachta służy w szeregach Gwardii... na defiladach),
- świat kopców / świat-ul (skrajne mieszczuchy nie radzą sobie na wsi, gdzie pracowici wyrobnicy Gwardii zbierają ołów),
- kolonia karna (podobno ci ludzie uważają, że śmierć z ręki demona na polu bitwy jest lepsza niż ich pierdel - żebyśmy my mieli takie pierdle w kraju! przestępczość zerowa!),
- agri-świat (skrajne wsioki nie radzą sobie ze zbieraniem ołowiu zamiast kukurydzy; zbyt zaawansowane narzędzia),
- świat pograniczny (Luke Skywalker BYŁ za niski na szturmowca),
- kolonia górnicza (Gwardia? jo sem wolę wungiel kopoć... ach, pardon, inne realia).

Co do rodzajów wojska, to najbardziej pasujące są:
- piechota liniowa (czyli kupą i szarżą, bo komisarze naskarżą),
- piechota lekka (potrafią szybciej biegać),
- grenadierzy (nie potrafią szybciej biegać, ale mają pandzerfałsty - i nie tak dużo granatów; dziwne).

Opcje trudniejsze, ale bardziej uzupełniające się wzajemnie:
- pancerniacy (ktoś chce się przejechać na pace Rudego, czy innego Blond?),
- zwiadowcy (zwiad jest niepotrzebny - wróg jest tamoj, o!),
- ciężki zwiad (oksymoron!),
- regiment typu Hunter-Killer (czyli wariaci z Mad Maxa / wynajęci Orkowie na motorach i łazikach),
- piechota zmechanizowana (bo podobno jeżdżenie w BWP jest wygodne...).

Opcje raczej niekompatybilne / ostatniego wyboru:
- partyzanci (panie, to my tutaj inwazję robimy, nie oni),
- Rough Riders (konnica w czasach laserów i plazmy, jeeej!),
- Drop Troops (they'll drink, until they drop... dead),
- artylerzyści (zna ktoś nudniejszą opcję? nawet ciury obozowe mają ciekawiej).

Doktryny szkoleniowe i specjalnego ekwipunku, słabości regimentu oraz charakter dowódców pozostają bez ograniczeń - chyba, że stworzycie mi jakieś absurdy. Punktacja, którą możecie użyć do stworzenia regimentu wynosi standardowe 12.


PRIKAZY

[MEDIA]http://oi62.tinypic.com/2u4pouc.jpg[/MEDIA]

Nie lubię przesadnie długo trwających sesji, a jak na złość moja ostatnia z planowanego półrocza wydłużyła mi do coś koło półtora roku z powodu przestojów w postowaniu (czytaj: gracze byli śmierdzącymi leniami, i mnie tym nawet zarazili! ). Operacja Blackwatch, tak jak Operacja Moonbreaker, ma jasno określony koniec i dość sztywną (dobra, nie TAK sztywną) treść, w której operować będą postacie graczy. Przewiduję, że potrwa kilka miesięcy przy intensywnej grze, lub pół roku przy należycie systematycznej. Dłuższe obsuwy będą wyłącznie z powodu przestojów - które chciałbym ograniczyć.

Czas odpisu ustalam na tydzień dla graczy, tydzień dla mnie.

Od graczy wymagam zatem:
- systematyczności i zaangażowania (nie opuszczać kolejek i sumiennie trwać w postanowieniu gry),
- szacunu na dzielni (bo inaczej w papę),
- kontaktu (żeby istniała możliwość łatwego i szybkiego kontaktu na linii gracz-MG)
- współpracy (tak z MG, jak i między sobą),
- uczciwości (jeśli ktoś ma jakiś problem, który uniemożliwia lub opóźnia dalszą grę - to ja muszę o tym wiedzieć).

Do tego macie parę dodatkowych informacji i kryteriów, których nie chciało mi się kopiować ze starej rekrutacji, a które nadal są w mocy. Radzę przeczytać pierwszy post tego tematu:

Graczy, którzy nie będą przestrzegać tych prostych i przyjemnych przykazań, będę lał tępym narzędziem po głowach, aż spuchną (głowy, nie narzędzia). Jeśli już teraz coś Ci w moim temacie nie leży, to oszczędź sobie, mnie i innym czasu i energii. Jeśli natomiast pasują Ci moje fanaberie i wartości, to nie zastanawiaj się, tylko ciśnij kartę i wal pytaniami.

Rekrutacja wstępnie będzie trwała tydzień, z możliwością przedłużenia. Gotowe karty - historię (na jakieś A4, nie więcej), charakter postaci i próbkę waszych pisarskich zdolności słać na PW.

Imperator Chroni
 
__________________
Jeszcze dzień wyjdę stąd
Rzucę bagnet rzucę broń
Przeskoczę każdy mur

Ostatnio edytowane przez Micas : 18-04-2014 o 17:34. Powód: Przeklejenie materiałów do sesji.
Micas jest offline  
Stary 24-03-2014, 20:43   #2
 
Arvelus's Avatar
 
Nie przeczytałem jeszcze, ale wchodzę!
A teraz czytam : P
 
Arvelus jest offline  
Stary 24-03-2014, 23:41   #3
 
Iakovich's Avatar
 
Kurczę dopiero co wpadły mi książki o Gauncie i jego Duchach a już wracam do czasów jak kupel przerabiał bitewniaka na rpg-a nic tylko się zapisać.

No i tu małe pytanko bo z mechaniką do WH40K słabiutko jest szansa że pomożesz lub ktoś inny.
 
__________________
" Blood blood for the BLOOD GOD"

" Jack ty znowu w mieście?? Księżna już wie??... rok minął i chyba wszyscy zapomnieli już o wieżowcu "
Iakovich jest offline  
Stary 25-03-2014, 00:54   #4
 
Arvelus's Avatar
 
Ja mogę pomóc.
Odezwij się na gadu
8451539
Zawsze jestem niewidoczny.
 
Arvelus jest offline  
Stary 25-03-2014, 19:02   #5
 
Noraku's Avatar
 
Bosh wygląda to tak skomplikowanie... że aż kusząco.

Cóż o świecie WH40000 wiem tyle że istnieje i raz nawet udało mi się zagrać w bitewniaka oraz rpg. Ale jako, że czytam obecnie Operacje Moonbreaker i bardzo mi się podoba to chyba spróbuje. Takie tylko pytanie do MG. Czy postać żołnierza wsparcia-snajpera ma jakikolwiek sens w tym systemie?
 
__________________
you will never walk alone
Noraku jest offline  
Stary 25-03-2014, 19:04   #6
 
Dziadek Zielarz's Avatar
 
Cholera, zawsze chciałem zagrać w WH40K, ale mój limit sesji do ogarniania już się wyczerpał, więc nie widzę większych szans na moje zgłoszenie, chyba że na bardzo, BARDZO epizodyczną postać (może jakiś mały fragment z drugiej, chaotycznej strony barykady... hmmm...).

Nie mniej, zapewne będę śledził samą sesję
 
Dziadek Zielarz jest offline  
Stary 25-03-2014, 19:26   #7
 
Micas's Avatar
 
Cytat:
Ja mogę pomóc.
Odezwij się na gadu
8451539
Potwierdzam i popieram.

Cytat:
Czy postać żołnierza wsparcia-snajpera ma jakikolwiek sens w tym systemie?
Oczywiście. Ratlingi (czterdziestkowe halflingi) są znane ze swych umiejętności snajperskich. Ponadto, próg 4 000 xp pozwala ludzkim żołnierzom (np. dosyć standardowemu Weapon Specialist) na wybór zaawansowanej specjalności Sharpshooter.

Dziadek, spuść kogoś na drzewo i dawaj do mnie.

P.S. Po rozmowie z Arvelusem stwierdziliśmy, że zamiast kulać kośćmi na charakterystyki, gracze będą przydzielać je wg. uznania z puli 100 pkt. Podobny bajer zastosowano w systemie Black Crusade. Każda z 9 cech ma bazową wartość 20 (której nie można zredukować), do której gracz dobiera ilość punktów z puli, do maksymalnej wartości równej 40.
 
__________________
Jeszcze dzień wyjdę stąd
Rzucę bagnet rzucę broń
Przeskoczę każdy mur

Ostatnio edytowane przez Micas : 25-03-2014 o 19:28.
Micas jest offline  
Stary 25-03-2014, 19:45   #8
 
Dziadek Zielarz's Avatar
 
Cytat:
Napisał Micas Zobacz post
Dziadek, spuść kogoś na drzewo i dawaj do mnie.
Gentelman tak nie postępuje. W każdym razie, gdyby pojawiło się zapotrzebowanie na odrobinę narracji z "jedynej słusznej" strony konfliktu, odzywaj się śmiało.

PS: W ogóle uważam, że starcia na linii Chaos - Gwardia są jednymi z najlepszych w systemie.
 
Dziadek Zielarz jest offline  
Stary 25-03-2014, 21:51   #9
 
Stalowy's Avatar
 
Ech... a co mi tam.
Volgicki Wieszcz Napędu/Silnika/Złomu gotów do działania.
 
Stalowy jest offline  
Stary 27-03-2014, 01:34   #10
Majster Cziter
 
Pipboy79's Avatar
 
Siemka


-Wygląda ciekawie ta rekuta... Ale w sumie nie miałem grywalnego kontaktu ani z RPG 40-ki ani z bitewniakiem. Choć do bitewniaka przeczytałem swego czasu parę podręczników w tym Gwardii Imperialnej. Ale te detale o pułkach, planetach i punktach nic mi nie mówią...

-Generalnie myślę, ża dałbym radę zagrać szpejem ale tak z fabułłą 40-ki to raczej chyba słabo by u mnie było.
 
Pipboy79 jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:38.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168