Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 20-07-2014, 09:23   #1
 
Rodriguez's Avatar
 
Thumbs up [Wiedźmin; storytell] Dies Irae

ZANIM WYŚLESZ KP:

Jeśli nie jesteś pewien/pewna, czy chcesz wziąć udział w sesji - odejdź w pokoju, nikt Cię do tego nie zmusza. Włożyłem pewien nakład pracy w złożenie przygody do kupy. Jeśli zamierzasz rezygnować po paru postach - zrezygnuj tym bardziej. Szkoda mojego i Twojego czasu.
Jeśli jednak jesteś pełnoletnią, dojrzałą emocjonalnie, kreatywną osobą i - przede wszystkim - chcesz przeżyć niezapomnianą przygodę w świecie zrodzonym w głowie Andrzeja Sapkowskiego - tak, to jest temat dla Ciebie

--------------------------------------


PROLOG



Muzyka

Brittamore leżała na miękkim posłaniu, pośród niedźwiedzich skór i poduszek. Burza rudych włosów okalała jej głowę niczym aureola, upodabniając ją do jakiegoś ognistego bóstwa czy demona. Ciepło z pobliskiego kominka grzało przyjemnie. Płomienie rzucały miękki blask na jej nagie ciało, tańcząc na udach, smukłej talii, małych, kształtnych piersiach. Zdobiący ścianę arras, przedstawiający bitwę pod Brenną, zdawał się ożywać pod wpływem gry świateł i cieni. Patrząc na dzieło mistrzów tkackich z Toussaint niemal dało się słyszeć szczęk stali o stal, syk cięciw, świst strzał i krzyki umierających.

Wciąż czuła słodycz ust ukochanego na swoich ustach, dotyk jego dłoni na ciele, palce wplecione we włosy. Obróciła się na bok, szukając lubego wzrokiem. Para zielonych oczu błądziła po komnacie, przyzwyczajając się do półmroku. Wreszcie dostrzegła go, schylonego nad skrawkiem pergaminu i inkaustem, spowitego dymem łojowych świec.
- Zdajesz sobie sprawę, że wysyłając ten list skażesz na śmierć setki istnień...? - zapytała.
- Przy okazji ocalając tysiące – odparł mężczyzna, odrywając się na moment od pracy. W tym świetle wygląda jak rycerz z bajki, pomyślała Britamore, wspierając podbródek na splecionych dłoniach. Nie, jak król, poprawiła się w myślach. Prawdziwy obrońca Północy. Jej mistrz, mentor, opiekun... Ukochany.
Nawet jeżeli nie był władcą, jego rysy w istocie nadawałyby się do bicia na rewersach monet. Szlachetny profil, gęste, brązowe włosy, ledwie muśnięte siwizną na skroniach, mimo blisko pięćdziesięciu lat na karku. Elegancko przystrzyżona broda, postura godna nilfgaardzkiego gladiatora... I te oczy. Nieprzeniknione i ciemne jak niebo w czasie burzy.
Mężczyzna odsunął na moment pojemnik z inkaustem, rozprostowując się na krześle. W przeciwieństwie do kochanki zdążył się już ubrać. Miał na sobie oliwkowozielony, aksamitny dublet. Prosty, acz gustowny. Ogień w kominku odbijał się malowniczo w pozłacanych guzach zdobiących strój.
- Jacy oni są? - spytała niespodziewanie, przeciągając się drapieżnie na łożu.
- Kto?
- Lud Olch.
- Gorsi od ludzi – odpowiedział po dłuższej chwili zastanowienia – tacy, jacy my byśmy byli, wiodąc setki lat jałowej, bezrefleksyjnej egzystencji.
- To jest argument...
- Zrozum, Brittamore... - westchnął, nieco zniecierpliwiony.
- Wolę, gdy nazywasz mnie Różą...
- ...ta decyzja wcale nie była dla mnie lekka. Spędziłem na rozmyślaniach wiele bezsennych nocy, nim wreszcie doszedłem do wniosku, że jeśli zbagatelizuję tę kwestię, naszą rasę czeka nieuchronna zagłada. Tak było od zarania dziejów, jest i będzie. Silniejsi wypierają słabszych. Podporządkowują ich sobie lub unicestwiają. Zagrożenie ze strony Aen Elle jeszcze nigdy nie było tak realne. Te wszystkie doniesienia o baśniowych istotach pojawiających się w różnych częściach kontynentu, o całych wioskach znikających bez śladu, kawalkadach upiorów przemierzających nieboskłon...

Nagle poczuł dotyk jej drobnych dłoni na swoich ramionach. Niemal zapomniał, że gdy tylko chciała, potrafiła być bezszelestna niczym driada.
- Cśśś... - wyszeptała, po czym uciszyła go długim, namiętnym pocałunkiem – przecież powiedziałam, że to zrobię. Martwię się tylko...
Wybór był beznadziejny, o ile w ogóle można było w tej sytuacji mówić o jakimkolwiek wyborze. Mniejsze zło – skazać na śmierć pewną część całości, dla dobra ogółu. Jeżeli ktoś był w stanie udźwignąć ciężar takiej odpowiedzialności, to tylko on. Człowiek znikąd. Tajemniczy pustelnik z Kaedwen. Odkrywca leku na pandemię Catriony. A obecne prawdopodobnie najbardziej wpływowy człowiek na Północy.
- Czym..? - podjął, patrząc jej głęboko w oczy.
- Nieważne... pocałuj mnie jeszcze.

Żar w kominku trawił kolejne polana, pozostawiając jedynie popiół i swąd dymu.


-----------------------------------------

Miała być Gra o tron (spasowałem ze względu na niedostateczną - IMO - znajomość świata), miała być rekrutacja dodatkowa do "Cintryjskiego wesela" (niech sobie jeszcze poleży i dojrzeje), a jest nowy temat rekrutacyjny - tym razem do sesji solowej.
Szukam gracza (lub graczki) chętnego/chętnej przeżyć przygodę w świecie wykreowanych przez Andrzeja Sapkowskiego. Dowolność w kreacji postaci macie znaczną, z jednym małym "ale" - żadnych wiedźminów. Dość już się ich po świecie panoszy, a nie chcemy chyba, by tak ciekawe uniwersum kojarzyło się tylko i wyłącznie z polującymi na potwory mutantami
Po drugie - nie uznaję storylinii gier komputerowych. Staram się jednocześnie prowadzić jak najbardziej kanonicznie, by uczestnik sesji poczuł się jak prawdziwy bohater z kart wiedźmińskiej sagi. Nie znaczy to jednak, że nie uszczknę jednego lub dwóch motywów, które pojawiły się w komputerowej adaptacji. Przygodzie o wiele bliżej jednak będzie do książkowego pierwowzoru, zwłaszcza pod kątem chronologii i wydarzeń historycznych.
To chyba tyle tytułem wstępu (ufff...).

Czego oczekuję po KP?
- wygląd, ekwipunek, charakter, umiejętności (podzielone najlepiej wg schematu: jedna mistrzowska, dwie eksperckie, trzy zaawansowane), innymi słowy - standard;
- historia postaci - zaskoczcie mnie: lubię postaci tętniące życiem, wyróżniające się (w granicach rozsądku), z bogatym, interesującym bagażem doświadczeń oraz zahaczkami, wokół których mogłaby się obracać sesja;
- motyw - co sprowadziło Cię do Wyzimy? Zemsta? Pogoń za pieniądzem? Chęć odnalezienia kogoś?

Tempo odpisywania stanowi kwestię dyskutowalną, z 3-4 dniami jako minimum.

A propos motywu: akcja przygody toczyć się będzie w roku 1268, w Temerii. Król Foltest zginął przed ponad miesiącem na turnieju, wyzwany do walki przez tajemniczego rycerza, każącego się tytułować Tygrysem z Nazairu. Rzeczonym tygrysem okazał się nie kto inny, a baron La Valette, do niedawna uważany za zmarłego w bitwie pod Brenną. Pomściwszy zniewagę ze strony króla i niewiernej małżonki, zawisł na stryczku jak pospolity łotr.
Sytuacja w królestwie jest, delikatnie mówiąc, napięta. Córka Foltesta, Adda, potencjalna spadkobierczyni tronu, zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Kuzyn, książę Jurkast, zmarł przed czterema laty w trakcie Wielkiej Zarazy. Prawa do tronu Busy'ego i Anais, dzieci baronowej i - rzekomo - Foltesta, pozostają w sferze dyskusji. Przedstawiciele starej arystokracji ostrzą sobie zęby na królewski stolec. Nie inaczej sprawa ma się z sąsiadami (z młodym i ambitnym Radowidem na czele). Oliwy do ognia dolewają wszelkiej maści konspiratorzy, intryganci, tajne organizacje i aktywne ostatnio środowiska radykalnych nieludzi, coraz śmielej poczynający sobie w różnych częściach kontynentu.
I w samym środku tego rozgrzanego do czerwoności tygla wyląduje któreś z Was

Zapraszam!

Ps: Chętnych podpatrzeć sobie, w jaki sposób prowadzę, odsyłam do niniejszego tematu: http://lastinn.info/sesje-rpg-fantas...ie-wesele.html
 

Ostatnio edytowane przez Rodriguez : 22-07-2014 o 13:39.
Rodriguez jest offline  
Stary 22-07-2014, 00:23   #2
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Hmm, interesujące. Mogłabym się skusić. Tylko pytanie- jest jakiś deadline tej rekrutki, czy kto pierwszy ten lepszy i bierzemy to, co się nawinie?
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 22-07-2014, 13:19   #3
 
Rodriguez's Avatar
 
Wstępny deadline, powiedzmy, ok. 2 tygodni od otwarcia rekrutki, zależy od zainteresowania tematem
NIGDY nie wybieram graczy wg zasady "kto pierwszy, ten lepszy" - zawsze stawiam na jakość

Karty proszę przesyłać na priv (w google docs lub na "sucho", jak komu pasuje).
 
Rodriguez jest offline  
Stary 22-07-2014, 13:26   #4
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Ok, teraz wiem na czym stoję. Sama też nigdy nie wybieram w ten sposób, a jako gracz nie lubię takiej formy rywalizacji.
Pomyślę na spokojnie nad konceptem i pewnie wyślę całość w gdocu.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 22-07-2014, 13:32   #5
 
Rodriguez's Avatar
 
Od razu rzetelnie uprzedzam: nie jestem typem powahgamingowego, dungeon-crawl mastera, u którego wymachasz się mieczem za wszystkie czasy. Walki co prawda nie zabraknie, jednak, jak w każdej mojej przygodzie, całość da się przejść ani razu nie sięgając po broń. Większy nacisk kładę na interakcję gracza z otoczeniem oraz tkanie fabuły wokół samego BG - nie wrzucanie go/jej w już gotowy twór. Wszelcy fani pełzania po lochach, koszenia legionów przeciwników i zbierania "loot'u" mogą więc poczuć się ciut zawiedzeni
 
Rodriguez jest offline  
Stary 22-07-2014, 13:38   #6
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
To świetnie, bo ja nie lubię samego łażenia i tłuczenia wrogów, aby wypadło z nich trochę kasy. :P Jestem typem storytellingowca, który lubi interakcje z otoczeniem.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 22-07-2014, 13:42   #7
 
Rodriguez's Avatar
 
Z tym większą niecierpliwością czekam na kartę
 
Rodriguez jest offline  
Stary 24-07-2014, 09:39   #8
 
kanna's Avatar
 
Lubię solówki, a i klimat jest mi bliski. Pytanie techniczne : wyjeżdżam, wracam na początku sierpnia. Czy do jakiegoś 4,5 VIII dasz radę poczekać na kartę?
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić.
kanna jest offline  
Stary 24-07-2014, 10:11   #9
 
Rodriguez's Avatar
 
To zależy. Jeżeli ktoś przyśle mi naprawdę dobrą KP i uznam, że wreszcie znalazłem "tą jedyna/tego jedynego", nie będę widział sensu w przeciąganiu rekrutacji. Z drugiej strony BG zawsze może przydarzyć się jakiś wypadek (wywołany np. słomianym zapałem gracza ), więc myślę, że nie masz nic do stracenia.
 
Rodriguez jest offline  
Stary 24-07-2014, 12:26   #10
 
kanna's Avatar
 
Ok, to jasne postawienie sprawy jak kogoś znajdziesz, daj proszę informację tutaj.
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić.
kanna jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 11:59.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168