Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 21-10-2014, 18:40   #1
 
Ereb's Avatar
 
Reputacja: 35 Ereb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodze
Nekronauci - Okeanos


Nekronauci - Okeanos



TŁO MUZYCZNE


To był dzień taki jak dzisiaj. Ciepły, słoneczny i bardzo pogodny. Nie przypuszczałem, że w taki dzień, moje życie może legnąć w gruzach. Choć pewnie nikt nie potrafi przewidzieć, kiedy los szykuje na niego pułapkę.
Pułapkę, bo tak to muszę nazwać. Przecież gdybym wiedział, że te kilka minut zaważy na życiu Bethy, to na lotnisku czekałbym od wielu godzin. A tak…
Te kilka minut spóźnienia sprawiły, że Beth wzięła taksówkę i sam ruszyła w drogę do domu. Zapewne chciała mi zrobić niespodziankę. Jej lot miał być opóźniony, ale warunki na trasie okazały się lepsze niż przypuszczano i wylądowała o czasie.
W myślach widzę jej uśmiechniętą twarz. Nerwowe ruchy, gdy w pośpiechu przedziera się przez tłum podróżnych, aby czym prędzej złapać taksówkę. Widzę, jak taksówkarz w turbanie pomaga jej wsadzić walizki do bagażnika. Zapewne w czasie drogi opowiadała mu o swoim locie, podróży i wrażeniach i uczuciach. Taka była, szczera i bezpośrednia. Moje całkowite przeciwieństwo. Ja nienawidzę, gdy obcy facet, czy to taksówkarz, fryzjer, czy sprzedawca udaje mojego bliskiego przyjaciela i próbuje nawiązać rozmowę.
Bethy zawsze mnie za to ganiła.
A teraz jej już nie ma.

Stoję nad jej grobem, a łzy same spływają mi po policzkach. Od trzech lat, ten dzień w roku wygląda dokładnie tak samo. Wstaję rano, przeglądam nasze wspólne zdjęcia, czytam pierwszy rozdział jej niedokończonej powieści i piję kawę w kafejce na przeciwko.Przy tym samym stoliku, co tego feralnego dnia, gdy pijany kierowca ciężarówki staranował taksówkę którą do mnie jechała.
Na stoliku leży pęk róż, które zamierzałem jej wręczyć na powitanie, a teraz zanoszę na jej grób.

To przygnębiające, gdy mijający mnie ludzie patrzę na mnie z politowaniem i udawanym współczuciem. Udawanym, bo wiem, że ich poważne i zasmucone miny wyrażają tylko automatyczne emocje, które budzą się w nich na widok zapłakanego faceta, stojącego nad grobem. Tak naprawdę boją się mnie i modlą w duchu, proszą aby nigdy nie byli na moim miejscu.

Ja nie boję się śmierci. To zjawisko takie samo jak każde inne, tylko słabo zbadane. Ludzie instynktownie czują lęk przed śmiercią i przemijaniem. Bardzo nad tym boleję, bo gdyby ludzkość przełamała ten irracjonalny lęk, a naukowcy zajęliby się tym fenomenem, moglibyśmy zerwać zasłonę mistycyzmu i religijnej ciemnoty. Śmierć stałaby się dla nas o wiele mniej groźna, tajemnicza i niedostępna.
Sam jeden niewiele mogę zrobić, tym bardziej że wszystkie moje badania, wykłady i próby dotarcia do prawdy postrzegane są jako desperackie próby pogodzenia się ze śmiercią ukochanej.
Ja się pogodziłem z tym już dawno temu. I choć moje serce nadal krwawi i brakuje mi jej bardzo to moje uczucia nie są przyczyną moich badań i zainteresowań. Wiem bowiem, że gdzieś tam Bethy na mnie czeka i że kiedyś znowu będziemy razem.
Moimi badaniami chciałbym pokazać światu, że śmierć to po prostu kolejny etap życia.

Pod wieczór, gdy wracam z cmentarza ponownie zatrzymuje się w kafejce naprzeciwko mojego mieszkania i wypijam filiżankę kawy. Gdy kelnerka przyniesie mi zamówienie patrzę na puste krzesło przede mną i wydaje mi się, że czuję jak Bethy patrzy na mnie.
Trwa to tylko kilka sekund, ale to uczucie wlewa w moje serce ogromne pokłady nadziei, które dają mi siłę do dalszej pracy i życia.

***

Jedni nazywają to szóstym zmysłem, inni zrządzeniem losu, a jeszcze inni szczęściem. Czymkolwiek, to było i jakby tego nie nazwać Gary Weeman to po prostu miał, Wystarczyło, że wszedł do księgarni, antykwariatu, a wręcz z zamkniętymi oczami potrafił wyszukać wartościowe przedmioty wśród zalewu chłamu i marnych podróbek. Zapewne nikt inny nie zwróciłby uwagi na niewielką książeczkę oprawioną w czarną skórę. Leżała ona wciśnięta między wypchaną sową, a pozłacany puchar za zdobycie pierwszego miejsca w lokalnych rozgrywkach krykieta.
Książeczka nie miała wytłoczonego żadnego tytułu, ani obwoluty,. Czarna skóra, poprzecierana w kilku miejscach stanowiła jedyną okładkę. Jej grubość sugerowała, że jest to pewnie jakiś rodzaj notatnika lub dzienniczka. Coś jednak przyciągnęło uwagę Gary’ego i z zainteresowaniem sięgnął po czarną książeczkę.
Gdy ujrzał tekst wydrukowany na pierwszej stronie omal nie ugięły się pod nim nogi.
“Zerwane okowyi. O tajemnicach zaświatów i podróżach na drugą stronę Styksu. Harry Houdini”
Gary czuł, że trzyma w dłoniach coś wielkiego i niesamowitego. Szybko przekartkował książeczkę i gdy ujrzał odręczne dopiski i rysunki wiedział, że ma do czynienia z autentyczną książką Houdiniego o której w okultystycznym świadku krążyły tylko legendy.

Bez większej zwłoki, Gary ruszył w kierunku kontuaru za którym siedział siwy antykwariusz w okularach w drucianej oprawie.
- Ile za tę książeczkę? - zapytał niemal bezceremonialnie. Zazwyczaj spokojny i charakteryzujący się dobrymi, wręcz dawno zapomnianymi manierami Gary był poddenerwowany i niecierpliwy.
Antykwariusz spojrzał na książeczkę, którą stojący przed nim mężczyzna ściska w dłoni.
- Przykro mi, ale ona nie jest na sprzedaż.
- Jak to nie jest na sprzedaż? - niemal krzyknął Gary - Przecież leżała o tam - wskazał dłonią miejsce w głębi sklepu - wśród inny przedmiotów wystawionych na sprzedaż.
- Ktoś ją musiał przełożyć. Obok znajdują się przedmioty, które jutro wystawiam na aukcji w Royal House of Art i ktoś zapewne przez pomyłkę ją źle odłożył.
- To niemożliwe - oburzył się Gary - Pokrywała ją gruba warstwa kurzu. Musiała, więc leżeć tam od bardzo dawna.
- Może ja sam ją źle położyłem. Możliwe. Najważniejsze, że ona nie jest na sprzedaż. Proszę mi ją oddać - zażądał antykwariusz.
- To absolutnie niemożliwe. - odparł stanowczo Gary - Niech pan poda cenę. Zapłacę każda kwotę za tę książkę.
Antykwariusz spojrzał na Gary’ego. Szare oczy starca niemal przeszyły go na wylot.
- Czy pan sobie zdaje sprawę, jak niebezpieczna to książka? - zapytał po chwili właściciel sklepu - Zginęło przez nią już wiele osób. To, co jest w niej napisane, to prosta droga do zatracania lub jak mawiają ludzie wierzący, do piekła. Widzę, że pan bardzo pragnie poznać tajemnice, które nie bez przyczyny są zakryte przed ludzkim umysłem. Harry był dokładnie taki sam. Próbował oswoić śmierć i zbadać, co jest po drugiej stronie. Wnioski jakie wysnuł i wszystko, co zapisał w tej książeczce to nie tylko bluźnierstwo, ale przede wszystkim droga do samozagłady. Strony tej książki pokryte sa krwią ludzi podobnych panu. Pełnych wiary w siebie i naukowe teorie. Ludzi, którzy wierzyli że można bezkarnie przekraczać granicę życia i śmierci. Upiorny krzyk ich przeklętych dusz po dziś dzień jest ostrzeżeniem. Niech pan odłoży tę książkę, proszę pana.
- Proszę sobie darować te opowieści grozy. Nie robią one na mnie żadnego wrażenia. Powiedziałem, że chcę kupić od pana tę książkę. Niech pan poda tylko cenę.
- Niech pan to jeszcze przemyśli. Ta książka jest przeklęta.
- Mówiłem już, że takie bajki nie robią na mnie wrażenia. Jestem naukowcem, a nie jakimś zacofanym okultystom. Niech pan poda cenę.
- Wielu już tak mówiło…
- Cena, drogi panie - przerwał antykwariuszowi Gary.
- Skoro pan jej tak pragnie, niech pan ją sobie weźmie za darmo. Nie chcę mieć pana na sumieniu.
Gary zawahał się chwilę. Spojrzał w szare oczy antykwariusza, ale nic nie powiedział . Wyciągnął tylko z kieszeni portfel i położył na blacie trzy banknoty studolarowe, po czym ruszył w stronę wyjścia.
Gdy otwierał drzwi zawiał mocny wiatr, który zdmuchnął banknoty z lady.

***

W niewielkim saloniku Gary’ego zebrało się kilku jego najbliższych przyjaciół. Takie spotkania odbywały się swego czasu dosyć często. Kiedy jeszcze żyła Bethy stanowiły one niemal co tygodniowy rytuał w trakcie którego raczono się wyśmienitym winem i toczono najróżniejsze dysputy na temat filozofii i okultyzmu, a czasami na bardziej przyziemne tematy, jak aktualne rozgrywki baseballa.
Od czasów śmierci Bethy było to pierwsze takie wspólne spotkanie.

Atmosfera była dosyć napięta i choć Gary próbował udawać, że jest to zwykłe towarzyskie spotkanie, to dla wszystkich było jasne, że kryje się za tym coś zupełnie innego.
- A słyszeliście już nową płytę Marsalisa? - zapytał Gary - Naprawdę cudowne kompozycje…
- Gary, daj spokój - przerwał mu James - Wszyscy wiemy, że nie zaprosiłeś nas tutaj na pogaduszki o jazzie i pogodzie. Od śmierci Bethy nasze piątkowe wieczory wyglądają zupełnie inaczej. Powiedz co się stało i dlaczego nas wszystkich zaprosiłeś.
Gary odstawił kieliszek z czerwonym winem na półkę na kominkiem i usiadł. Jego twarz przybrała poważny wyraz, a oczy nabrały dziwnego blasku.
- Masz rację, James. Nie umiem udawać. Nie chciałem się jednak rzucać na was z nowinami, jak jakiś wściekły. Myślałem, że taki wstęp będzie odpowiedni…
- Gary, znamy się tyle lat, więc możesz z nami rozmawiać szczerze - wtrąciła Monika.
- Tak. Pewnie, że tak. Tylko zrozumcie… to, co mam wam do powiedzenia jest dość niezwykłe. Mam nadzieję, że nie uznacie mnie za wariata. Wiele się zmieniło od czasów śmierci Bethy. Ja także się zmieniłem. Nigdy nie przypuszczałem, że coś takiego mnie spotka. Mniejsza jednak z tym. To nie czas na użalanie się nad sobą. Od śmierci Bethy moje badania przybrały na sile. Wiem, że nie wszyscy jej popieracie. Wiem, że część z was myśli, że to próba poradzenia sobie z jej śmiercią. To jednak nie prawda. Śmierć od zawsze była w kręgu moich zainteresowań. Od zawsze pragnąłem zgłębić jej tajemnicę. Nie raz dyskutowaliśmy o jej fenomenie. Teraz nasze dyskusje i moje badania mogą przejść na zupełnie inny poziom.
Gary zrobił długą pauzę, aby wszyscy mogli spokojnie przetrawić jego słowa.
- Zupełnie przypadkowo natrafiłem na coś, co stało się milowym krokiem w moich badaniach. Pamiętacie, jak nie raz rozmawialiśmy o Harrym Houdinim. Mówi się, że on także mierzył się ze śmiercią. Zbliżał się do jej granicy w swoich numerach i w zaufanym gronie mówił o tym, co myśli o jej fenomenie. Ponoć w czasie wielu występów przekraczał granicę i właśnie dlatego był tak perfekcyjny i niesamowity. To właśnie dlatego bez trudu potrafił demaskować fałszywy proroków i media. Ponoć jego ostatni numer miał pokazać wszystkim, że śmierć nie jest ostatecznym końcem wszystkiego. Coś poszło jednak nie tak i Houdini już nie powrócił ze swojej wyprawy. Udało mi się jednak natrafić na jego własnoręczne zapiski. Dzięki nim udało mi się odtworzyć aparaturę, którą używał do swoich eksperymentów.
Przy tych słowach Gary otworzył niewielką szafkę i oczom zebranych ukazał się zbiór dziwnych przedmiotów przypominających swoim wyglądem nieudane wynalazki z początku XX wieku. Wśród nich było coś co przypominało krzyżówkę gramofonu i futurystycznego budzika, żelazna kopułka wyglądająca jak hełm z czasów pierwszej wojny światowej. Kopułka miała przyczepione na górze cztery lampy elektronowe oraz doczepiony zwój kabli. Tuż obok leżała skórzana obroża z wystającymi niewielkimi kolcami, która wyglądała niczym profesjonalna garota.
- To właśnie dzięki niej udało mi się przejść na drugą stronę i powrócić. Dzisiaj zamierzam to powtórzyć i chcę, abyście byli tego świadkami.

*******

Witam
Birthright nie znalazł chętnych, zatem spróbujmy z takim oto tematem. Może tym razem się uda.
Będzie to sesja grozy o podróżach w zaświaty. Sesja inspirowana i bazująca na komiksie Nekronauci oraz powieści Tanatonauci, Bernarda Werbera.
Troszkę zmieniłem początkowe założenia w stosunku do tego, co pisałem w sondzie, ale trzon fabuły pozostał ten sam.

Wasi bohaterowie to przyjaciele Gary’ego Weeman, znanego profesora biologii, który wykłada na uniwersytecie Miskatonic.
Weeman , to nie tylko specjalista w swej dziedzinie, ale także postać znana w światku okultystycznym. Od wielu lat próbował zainteresować oficjalne kręgi naukowe swoimi badaniami nad fenomenem śmierci. Niestety z mizernym skutkiem, gdyż większość naukowców traktowała jego badania, jak czystą fantastykę i naukowe szaleństwo. Od momentu śmierci jego ukochanej Weeman jeszcze bardziej zintensyfikował swoje badania, przez co popadł w izolację w środowisku naukowym.
Wasi bohaterowie to krąg najbliższych znajomych, którzy od lat przyjaźnia się z profesorem. Znaliście go w czasach, gdy Bethy jeszcze żyła.
W kręgu zainteresowań waszych bohaterów jest też okultyzm i szeroko pojęta metafizyka, ale jak głęboko są oni w temacie, jakie jest ich podejście do niego i stosunek do badań Weemana, to już wy określicie.

Przygoda zaczyna się w momencie, który jest opisany we wstępie. Weeman zaprasza was do siebie, jak to dawniej bywało, na piątkowy wieczór, aby przy kieliszku wina porozmawiać w luźnej atmosferze.
Szybko okazuje się, że był to tylko pretekst, aby zaprezentować efekt swoich badań. Proponuje on wam udział w eksperymencie, który mam go ponoć przenieść na drugą stronę Styksu.
To jak zareagują wasze postacie i jak dalej potoczy się ten piątkowy wieczór zależeć będzie od was.

Mechanika
Mechaniczną część postaci stwórzcie na bazie schematu zaczerpniętego ze ŚM, tzw. starego. Punkty na atrybuty 7,5,3 i punkty na zdolności 13,9,5


Przed startem sesji doszlifujemy jeszcze mechaniczną część o kilka statystyk i atutów, ale o tym później.

Historia
Proszę o zwięzłe przedstawienie postaci z uwypukleniem kilku kwestii.
Te kwestie to:
- charakter i osobowość;
- metafizyka, stopień zainteresowania, dziedziny, podejście do śmierci;
- podejście do badań Weemana i ogólnie do jego osoby;
- metafizyka w życiu, czyli czy postać miała jakieś doświadczenia metafizyczne, a jeśli tak to jakie.
- wiara/światopogląd

Jeżeli chodzi o zawód/profesję, to postacie nie muszą pochodzić ze środowiska naukowego, czy tez akademickiego, ale na pewno muszą być wykształcone i pochodzić z tzw. wyższej klasy średniej.
Trudno po prostu kierowcę autobusu, czy też jakiegoś boksera wpleść w bliską znajomość ze znanym profesorem biologii (chyba, że jest to bokser pokroju Witalija Kliczko )

Zgłoszenia proszę przesyłać na PW.
Posty 1-2 na tydzień, zależnie jak się gra ułoży.
Liczba graczy od 2 do 4.


W razie pytań proszę pisać.
Pozdrawiam i zapraszam.
Ereb
 

Ostatnio edytowane przez Ereb : 22-10-2014 o 10:41.
Ereb jest offline  
Stary 22-10-2014, 10:06   #2
 
Lomir's Avatar
 
Reputacja: 8960 Lomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputację
Pomysł ciekawy, ale mam pytanie czy konieczna jest znajomość komiksu Nekronauci oraz powieści Tanatonauci?

Czy trzeba znać jakieś realia, czy można postać stworzyć "na zdrowy rozsądek" ?
 
Lomir jest offline  
Stary 22-10-2014, 10:25   #3
 
Ereb's Avatar
 
Reputacja: 35 Ereb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodze
Komiks i książka to po prostu źródło inspiracji i jak ktoś zna, to mniej więcej może przypuszczać, czego się można po sesji spodziewać. Mniej więcej, bo to i tak będzie moja wizja podróży w zaświaty.
Znajomość ani jednego, ani drugie nie jest więc konieczna.

Świat BG to lustrzane odbicie naszego lub jak kto woli realia Zewu Cthulhu. Rzeczy paranormalne są w nim obecne, ale zdecydowana większość ludzi traktuje je jako bajki i bzdury.
Wasze postacie zainteresowane są metafizyką i mogły mieć w swojej przeszłości jakieś doświadczenia paranormalne oraz te związane z mitami. Jak one wpłynęły na bohatera to już leży w waszej gestii.
Już na początku przygody wasi bohaterowie zostaną postawieni w obliczu twierdzenia, że ich przyjaciel zamierza przejść na "drugą stronę" i wrócić. To samo będzie proponował waszym bohaterom.

Odnośnie samych mitów Cthulhu wasi bohaterowie mogą mieć niewielkie doświadczenie jeżeli chodzi o ten temat oraz drobne przygody z tym związane. Żadnych jednak manifestacji Cthulhu, przywołań Nyarlathotepa, czy wynurzenia R'lyeh.

W samej przygodzie mity będą częściowo obecne, ale na pewno nie będzie akcentów pulpowych, jak ma to miejsce w wielu dodatkach do ZC.

Podsumowując tworzycie postać osadzoną w naszej rzeczywistości, która interesuje się lub nawet wierzy w rzeczy paranormalne, która mogła, ale nie musiała mieć jakieś doświadczenia z tym związane.
 
Ereb jest offline  
Stary 22-10-2014, 12:33   #4
 
Lomir's Avatar
 
Reputacja: 8960 Lomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputację
Ok, a do kiedy będzie trwała rekrutacja? Bo już wystartowałem w kilku rekrutacjach i nie chce, żeby potem się okazało, że dostałem się nich i mam za dużo sesji do ogarnięcia.
 
Lomir jest offline  
Stary 22-10-2014, 13:14   #5
 
Ereb's Avatar
 
Reputacja: 35 Ereb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodze
Aż się zbierze minimum graczy do rozegrania sesji. W tym wypadku to dwóch.
 
Ereb jest offline  
Stary 22-10-2014, 13:34   #6
 
archiwumX's Avatar
 
Reputacja: 7457 archiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputację
Mam prawie gotową kartę Sary Alaknandy i małe pytanie przed jej wysłaniem:
W ŚW atrybuty jeszcze przed przydzielaniem kropek mają po jednej. Tu będzie tak samo? Jeśli nie to jakie będą konsekwencje zerowej np. wytrzymałości?
 
__________________
Szukam tajemnic i sekretów.
archiwumX jest offline  
Stary 22-10-2014, 14:40   #7
 
Lomir's Avatar
 
Reputacja: 8960 Lomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputacjęLomir ma wspaniałą reputację
Czyli kto pierwszy ten lepszy, jak nie masz żadnego terminu? Pierwsze dwie osoby się zgłoszą i zaczynasz?

W takim razie ja odpadam, bo wyniki z rekrutacji jednej sesji mam 25 października, a z drugiej bodajże 30, więc na pewno nie zdążę z KP do Ciebie.

Mimo wszystko - powodzenia
 
Lomir jest offline  
Stary 22-10-2014, 18:43   #8
 
Ereb's Avatar
 
Reputacja: 35 Ereb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodze
archiwumX oczywiście masz rację. Wszystkie atrybuty mają początkową wartość jeden. Znalazłem w necie jakąś grafikę i nie zauważyłem tego błędu.
Mój błąd, przepraszam.

Lomir nie do końca może się precyzyjnie wyraziłem. Dwie osoby to minimum, ale jeżeli będą inni chętni to oczywiście jestem gotów poczekać na jakiegoś gracza.
Jeżeli więc inne rekrutację potoczą się nie po twojej myśli, choć oczywiście życzę ci powodzenia, to zapraszam do udziału w Nekronautach.
 
Ereb jest offline  
Stary 22-10-2014, 19:09   #9
 
archiwumX's Avatar
 
Reputacja: 7457 archiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputacjęarchiwumX ma wspaniałą reputację
No to wysyłam KP Sary Alaknandy hinduskiej studentki informatyki i archeologii, która pragnie zostać łowca skarbów związanych z zagadnieniami New Age.
 
__________________
Szukam tajemnic i sekretów.
archiwumX jest offline  
Stary 23-10-2014, 12:29   #10
 
Ereb's Avatar
 
Reputacja: 35 Ereb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodzeEreb jest na bardzo dobrej drodze
Z przyjemnością mogę ogłosić, że otrzymałem już dwa zgłoszenia. Oba spełniają wymogi jakie postawiłem na starcie. Zatem sesja ruszy.
Czekam na następne zgłoszenia, gdyż mogę przyjąć jeszcze przynajmniej dwie osoby.

W poniedziałek ogłoszę do kiedy potrwa rekrutacja.

Aha, zgłoszenia otrzymałem od:
archiwumX
Cao Cao
 
Ereb jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:08.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2020, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169