Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 30-10-2015, 22:49   #1
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
[Wampir: Maskarada] Krew pachnie jak orchidea [18+]




To nie władza sama w sobie, lecz legitymizacja żądzy władzy korumpuje absolutnie.
~Richard Howard Stafford Crossman




DUST OF TIME




[media]http://images.minutefacile.com/01CC010407669665-c1-photo-phpv3yfdm.jpg[/media]
Książę coś ukrywał.

Nie, to nie było nic dziwnego czy w jakikolwiek sposób zaskakującego. Terrence Seymour był Tremere, a co najważniejsze - był Księciem. Mimo wszystko Landon czuł to nieprzyjemne uczucie pod skórą zdające się krzyczeć, że coś jest bardzo nie w porządku, ale co on mógł z tym zrobić? Nie tyczyło się bezpośrednio jego, nie tyczyło się nawet jego Potomka, więc Toreador nie czuł się zobligowany reagować. Niech martwią się ci, którzy najwyraźniej zaszli komuś za skórę na tyle boleśnie, że zaczęło się to na nich mścić. Ich problem.

Toreador spojrzał na stojący na stoliku kieliszek z parującym od ciekłego azotu czerwonym drinkiem. Szczerze to Landon nie przepadał za tą dziwną modą, ale kazał sobie przynieść takiego drinka do wynajętego, prywatnego pokoju w klubie ze względów estetycznych. Nie wiedząc czemu lubił patrzeć, jak zimno paruje układając się w powietrzu w zawiłe wzory. Przypominały mu rozlewającą się na kartonie farbę akwarelową tworzącą za pomocą swej plamy piękny obraz.

Minęło trochę czasu nim wzory przestały wirować w powietrzu, a Landon powrócił do swoich rozmyślań. Tak, nie powinien się tym w żaden sposób przejmować. To już głowa Księcia, aby w jego Domenie działo się dobrze. On nie miał zamiaru się mieszać i to samo przykazał swemu Potomkowi. Tak długo, jak jego to nie dotknie, tak długo nawet nie kiwnie palcem… I miał nadzieję, że nie zostanie do tego zmuszony.

A to szaleństwo zapewne szybko się wypali.




Młody Toreador w złości rzucił na podłogę drogą kurtkę i z impetem opadł na miękki, skórzany fotel zatapiając się w nim. Dlaczego on musiał to wszystko zniszczyć?! Czemu jego Ojciec, ten cholerny Stwórca jego istnienia, musiał mu to zrobić? Czy żyło mu się źle? Czy w śmierci miał znaleźć coś więcej? Hah, niedoczekanie!

To musiała być po prostu okrutna złośliwość!

Raynold zamknął oczy uspokajając myśli. Nie, minęło już trochę czasu, przywyknął. Nie były to te pełne żalu dni po Przemianie, które musiał ścierpieć, nie była to prawdziwa wściekłość, prawdziwy żal, a raczej… echo. Echo tamtych odczuć, które jeszcze czasami w chwilach przypominających mu o tym, co stracił, powracały coraz zimniejszą falą, z każdym rokiem mniej i mniej gorącą, dążącą do całkowitego wypalenia. Kiedyś nie będzie go to obchodziło. Kiedyś. Musi.

A przynajmniej miał taką nadzieję.

Odchylił głowę do tyłu opierając ją na zagłówku fotela, aby po chwili rozejrzeć się po swoim apartamencie. Sztalugi i płótna walały się wszędzie, choć przynajmniej farby oraz pędzle miały swoje miejsce. Wstał z siedziska i zaczął się przechadzać po pomieszczeniu, w roztargnieniu przeglądając swoje rzeczy. Zatrzymał się przy kredensie, na którym ustawione były kiedyś zdjęcia z jego wystaw, które to fotografie raz zniszczył w napadzie złości. Nie móc już nigdy zobaczyć swoich dzieł w świetle dnia… Nie, dość tego! Machnął ręką potrącając jedną z pustych ramek i zrzucając ją w irytacji na podłogę.

Wtedy coś przykuło jego uwagę.

Nie było to nic konkretnego, raczej przeczucie, że coś zostało zmienione. Przebłysk wskazujący na jakąś ingerencję z zewnątrz. Nie umiał podać źródła tego niepokoju, chociaż naraz zaczęło mu się zdawać, że ktoś odsunął na bok płótna, które zasnuwały dojście do okna. Ruszył w jego stronę, nagle pozbawiony złości, czujniejszy, kiedy zauważył, iż nie myliło go przeczucie, jednak nie rozumiał znaczenia tego, co zobaczył.

Na parapecie leżała samotna, świeża orchidea o amarantowym odcieniu, zroszona kropelkami wody, jakby dopiero co zerwana i przyniesiona do domu. Piękna w swej delikatności.

Drapieżnie piękna.



Krew pachnie jak orchidea
,czyli słowem wstępu


Witam wszystkich w rekrutacji do mojej sesji dziejącej się w Świecie Mroku, a dokładniej w jednej z jego części - Wampirze: Maskaradzie. Scenariusz ma swoją długą historię, bo swoje początki bierze jeszcze w 2011 roku (bogowie, kiedy to było…), kiedy szkielet powstał dla solówki, która tak naprawdę nigdy nie doszła do skutku. Sama sesja zmieniała się poprzez lata choć kręgosłup pozostał taki sam, aż dotarła do momentu, w którym uznałam, że może wejść na łamy forum. Pozostała tylko kwestia - kiedy. Cóż, przed nią wcisnęły się inne sesje, jednak teraz uznałam, iż nadszedł odpowiedni moment (nie bez pewnej ingerencji osób trzecich, które pomogły mi podjąć decyzję) na realizację dawno przygotowanych i dopieszczanych planów.



Łowca pośród niebezpieczeństw
,czyli gdzie i kiedy?

Mamy rok 2014, 30 grudnia, ostatnia noc przed przejściem w 2015.

Miejscem akcji będzie Portsmouth (południowe wybrzeże Anglii) oraz jego okolice. Mimo że to miasto istnieje naprawdę, proszę się nie spodziewać dokładnego odwzorowania rzeczywistości. Nie na tym zabawa ma w końcu polegać. To, co jest ważne dla was, to fakt, że żadna z postaci nie może pochodzić z Portsmouth. Możecie dopiero co przyjechać, nawet jeszcze być przed spotkaniem z Księciem, może niedługo po, ale żaden z was nie zaczął grzać miejsca w mieście dłużej niż z początkiem grudnia. Powód, dla którego przybyliście do Portsmouth zostawiam wam. W razie wątpliwości i problemów służę pomocą, jak i w przypadku, gdyby ktoś chciał po prostu ze mną to ustalić, a nie na własną rękę.

Oczywiście w Portsmouth mamy radosną Camarillę i jej się trzymamy. ^^



Doc czy nie doc?
,czyli o technikaliach

Tak, gramy za pomocą GoogleDocs. Czuję się z nim dobrze, tylko z nim prowadzę sesje i jest cacy. Nie wymagam "codziennie o 17:00 na trzy godziny". Z doświadczenia wiem, że raczej gracze na ostatni moment wszystko robią (jak i ja!), ale będziecie mieli pięć dni (później dwa do trzech dla mnie), więc można sobie to rozłożyć.

Preferuję kontakt przez GG i komunikuję się z graczami na bieżąco, informując, chociażby, o nowych postach.

Lubię tworzyć wątki osobiste dla moich graczy i traktuję każdego indywidualne, a jak pokocham to… Wolicie nie wiedzieć!



Dzieci Kaina
,czyli o postaciach


Twa krew jest słaba, młody kainito

Gracie 13 pokoleniem i tylko 13, bez opcji zużywania kropek w Pokoleniu. Nie ma możliwości grać kimś z wyższej półki hemoglobinowej.

Dodatkowo jest jeszcze jeden warunek - gracie młodymi wampirkami. Od dnia waszej przemiany minęło co najwyżej 30 lat wampirzego "życia", więc może nie są to wasze zupełnie pierwsze kroczki, ale w maratonie też nie wystartujecie. Z góry też odrzucam przemienione dzieci lub starców.





Życie jest to opowieść nic nie znacząca

Wasze postacie są czymś więcej, niż tylko punkcikiem bez przeszłości, dla których liczy się tylko przyszłość. Kiedyś żyli, dopóki Rodzic nie postanowił, że pora dla nich zacząć nowe istnienie. Interesuje mnie kim byliście przed przemianą, jak i już po niej. Jak wyglądało wasze śmiertelne życie? Mieliście rodziny, marzenia? Jak wyglądała wasza przemiana i pierwsze kroki w wampirzym społeczeństwie? Jak to na was wpłynęło? Wrogowie, przyjaciele, ambicje, fobie i wiele innych - oto, co mnie interesuje. Innymi słowy dzięki historii chcę zobaczyć waszą postać w całości, z jej silnymi i słabymi stronami.

Prosiłabym, nawet jeżeli nie chcecie robić w ten sposób całej historii, żeby zawierała ona przynajmniej jedną historyjkę, abym mogła zobaczyć waz warsztat pisarski (jeśli jeszcze go nie znam) i wczuć się lepiej w postać. Takie moje dziwactwo, musicie mi to wybaczyć.

Gramy własną płcią. Takie kolejne dziwactwo.






Szanuj Rodzica swego...

...albo i nie.

Zależy mi, abyście określili relacje między swoją postacią a jego Stwórcą. Kochaliście się, nienawidziliście? Darzycie go szacunkiem? Chcę znać wasze relacje, jak i samą osobę Ojca/Matki. Jeżeli takowa osoba nie zostanie mi przedstawiona - nic straconego! Będzie to oznaczało, że dajecie mi wolną rękę w jej kreacji, a to może być różne w skutkach.


Księga Nod
,czyli kwestia mechaniki


Gramy na zasadach Wampir: Maskarada Revised. Rzuty wykonuję ja w zaciszu swojej krypty, do której nie dochodzi światło słoneczne. Przewidziane są awanse.

DOPUSZCZONE KLANY: Ventrue, Malkavian, Toreador, Tremere, Gangrel, Ravnos, Brujah, Nosferatu.
  • Pokolenie 13 dla wszystkich
  • Maksymalnie 3 kropka w zdolnościach, punktami wolnymi można zwiększyć co najwyżej do 4, ale jednocześnie wymaga to fabularnego uzasadnienia
  • Maksymalnie 3 kropki w dyscyplinach
  • Status: maksymalnie 1 kropka
  • Minimalne Człowieczeństwo 6
  • Wady i Zalety (maks 7pkt) dozwolone, ale o te powyżej 3pkt proszę dopytywać
  • Atrybuty: 7/5/3 • Zdolności: 13/9/5 • Dyscypliny: 3 • Pozycja: 5 • Charakter: 7 • Punkty wolne: 15


Witaj, moje Dziecię...
czyli postanowienia końcowe


Potrzebuję od 2 do 4-5 graczy, którzy wcielą się w te pozamiejscowe, młode wampiry o krwi równie gęstej, co woda.

Jeżeli będziecie mieli pytania/wątpliwości, które wolicie skonsultować ze mną poza tematem, to albo PW (co jest mniej preferowane, bo moja skrzynka się zatyka), albo GG (jest w profilu, zawsze niewidoczna). Pełne karty, historia plus mechanika (najchętniej po prostu wypełniona karta w paincie czy innym), proszę przesyłać już na mail, na adres nerahye[at]gmail.com z tytułem "Orchidea".

Rekrutacja potrwa do 13.11.2015 20:00 i w tym terminie kończę przyjmowanie kart. Wyniki zostaną podane najprawdopodobniej do godziny później.

Życzę wszystkim mocnego przypływu weny i powodzenia!

Na pewno o czymś zapomniałam...
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 05-11-2015 o 23:27.
Zell jest offline  
Stary 30-10-2015, 23:32   #2
-2-
 
-2-'s Avatar
 
I'm in.
 
-2- jest offline  
Stary 30-10-2015, 23:42   #3
Krucza
 
corax's Avatar
 
Chętna na Ventrue
 
corax jest offline  
Stary 31-10-2015, 12:30   #4
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Zapraszam. Wygląda na to, że niedługo będę miała pierwszą kartę. Przypomniało mi się coś odnośnie wad i zalet. Jeżeli będziecie mieli chętkę na jakąś spoza podstawowego podręcznika, to zapytajcie mnie czy się na takową zgadzam i tyle.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie
Zell jest offline  
Stary 31-10-2015, 18:52   #5
 
Raist2's Avatar
 
Aż się zastanawiam, ostatnio wzięło mię coś na wompierza. Szkoda że nie można Setyty, ale Ventrue też lubię.... no i ciekawi mnie od jakiegoś czasu też Toreador.
Przyjmujesz nie pewnych swych zdolności krwopijcowych? Nie jestem pewien jak sobie poradzę z wampirem, oni są tacy...... egzystencjonalni :P
 
Raist2 jest offline  
Stary 31-10-2015, 19:07   #6
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Nie skreślam na wstępie. Napisz ładną historię po prostu.
Druga karta się już kroi, idzie wielkimi krokami.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 31-10-2015 o 19:10.
Zell jest offline  
Stary 31-10-2015, 20:52   #7
-2-
 
-2-'s Avatar
 
Z mojej strony Toreador lub Nosferatu, w zależności od zgłoszeń innych.
 
-2- jest offline  
Stary 01-11-2015, 15:37   #8
 
Ambivalence's Avatar
 
Czekałem na rekrutację, która naprawdę weźmie i poruszy mnie na tyle, żebym się zarejestrował Ode mnie pójdzie Tremere pod obcasem swojej uroczej Matki
 
Ambivalence jest offline  
Stary 01-11-2015, 19:16   #9
Edgelord WoDu i Horroru
 
Zell's Avatar
 
Miło mi.

Otrzymałam jedną kartę - Ventrue. Prócz tych zgłoszeń, które są w temacie wiem jeszcze o jednym Brujah.
 
__________________
How the birds can sing a tuneless song?
How can they stay in the sky?
Maybe they’re just screaming
Maybe it’s not music and it’s all a lie

Ostatnio edytowane przez Zell : 01-11-2015 o 20:42.
Zell jest offline  
Stary 01-11-2015, 23:51   #10
 
Brilchan's Avatar
 
Hmm, hmm, hmm... Kusisz i to bardzo: rekrutacja ciekawa, Mistrzyni też dobrze prowadzi patrząc po dzieciach bogów. Trochę się boję po mojej ostatniej wsypie ale już mniej więcej wyzdrowiałem z sesjami też jestem na bieżąco docka nie kocham ale gram już trzy sesje na nim to z czwartą też sobie poradzę.

Dwa pytania:

1. Czy masz coś przeciwko postaciom inspirowanym książkami ale twórczo przemienionymi ? Bo chodzi za mną pomysł na fotografa Torreadora inspirowanego "Ziemią Pod Jej Stopami" Salmana Rushdie.

2. Bardzo mi się podoba atut Torreadorów za 5 punktów potężny guhol którym byłaby undergroundowa gwiazda rocka ewentualnie można by tą samą postać zrobić jako wampirzą małżonkę(chociaż wolę pierwszą opcje). Mam świadomość że to mnóstwo dodatkowej pracy i zrozumiem Veto ale po prostu zawsze interesował mnie ten pomysł a oba Merity mają wbrew pozorom dość duże wady nie chodzi mi o powergaming tylko o potencjał tych atutów.

Jeżeli pomysł się nie spodoba mam też inny ale nie chcę rzucać 10 konceptów na raz a mam do tego tendencje czasami :P
 
Brilchan jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 02:33.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168