Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Systemy RPG > Artykuły Historyczne
Zarejestruj się Użytkownicy


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->"Laconia Befehl"<!-- google_ad_section_end -->
"Laconia Befehl"
Autor artykułu: Arango
31-08-2009
"Laconia Befehl"

Nie mam zamiaru usprawiedliwiać, "szarych wilków" czy admirała Donitza, ale trzeba przyznać, że sprawa "Laconia Befehl" nazywanego również "Triton Null" jest dowodem szczególnej hipokryzji Aliantów (a przypomnijmy że ów rozkaz był jednym z punktów oskarżenia dowódcy Kriegsmarine w Norymberdze).




Karl Dönitz

Na początku parę słów wprowadzenia.

HMS Laconia był luksusowym liniowcem linii Cunard White Star (wyporność prawie 20 000 BRT) przekształconym na czas wojny na transportowiec wojska.
1 września statek 1942 roku wypłynął z portu w Durbanie kierując się do Kanady. Pokłady zapełniało 1812 jeńców wojennych (Włochów z dywizji Coesensa), 268 żołnierzy brytyjskich, 103 polskich podchorążych (pełnili oni razem służbę wartowniczą) oraz 80 kobiet i dzieci i 496 członków załogi.
Razem na statku znajdowało się 2732 osób.




Laconia


12 września został wykryty przez U 156 korvetenkapitana Wernera Hartensteina. O godzinie 22.07 Uboot odpalił dwie torpedy, które trafiły transportowiec trzy minuty później. Zginęło 1649 osób (w tym 31 Polaków) w większości jeńców włoskich.




Werner Hartenstein




Miejsce zatopienia Laconii
(zaznaczono tez wyspę Ascennsion, gdzie mieściła się amerykańska baza lotnicza)


Niemiecki dowódca nakazał wynurzenie i rozpoczęcie akcji ratunkowej, nadał też otwartym tekstem (a więc jasnym również dla Aliantów) prośbę o pomoc. Do miejsca katastrofy ruszyły Ubooty 506 i 507, włoski okręt podwodny "Capellini" oraz krążownik Vichy "Gloire" (ten ostatni uratował większość Polaków).
Po trwającej 4 doby akcji niemieccy podwodniacy wzięli na hol szalupy, cześć rozbitków umieszczono na pokładzie idącego w wynurzeniu Uboota i skierowano się w kierunku afrykańskiego wybrzeża.




Rozbitkowie na pokładzie U 156


16 września o godzinie 11.25 nad okrętami pojawił się amerykański Liberator 343 dywizjonu USAF z bazy Ascension i przystąpił do ataku na niemiecki okręt.
Nalezy wspomnieć, że holowane szalupy były doskonale widoczne i oznaczone białymi flagami, Niemcy dodatkowo wyłożyli na kioskach OP wielkie płachty z Czerwonymi Krzyżami.

Po ataku amerykańskim dowódcy Ubootów nakazali porzucenie szalup i zanurzenie się okrętów.

Bezpośrednią konsekwencją tego incydentu było wydanie przez Donitza tzw "Laconia Befehl" :

1. Nie należy podejmować żadnych prób ratowania członków załogi zatopionych statków, włączając wyławianie osób pływających w wodzie i umieszczanie ich w łodziach ratunkowych, podnoszenie wywróconych łodzi ratunkowych i podawanie rozbitkom żywności i wody. Akcja ratownicza pozostaje w sprzeczności z elementarnymi zasadami prowadzenia wojny celem niszczenia nieprzyjacielskich statków i ich załóg.

2. Rozkazy zabierania kapitanów i głównych inżynierów pozostają w mocy.

3. ratowanie rozbitków tylko wtedy, jeśli ich zeznania mogą być ważne dla waszego okrętu.

4. Bądźcie twardzi i pamiętajcie, że nieprzyjaciel także nie zwraca uwagi na kobiety i dzieci w atakach bombowych na niemieckie miasta.

Wydanie min tego rozkazu doprowadziło Donitza na ławę oskarżonych w Norymberdze, gdzie zostały mu postawione zarzuty o "prowadzenie nieograniczonej wojny podwodnej sprzecznej z zasadami Protokołu Morskiego z 1936 roku (...) do którego Niemcy przystąpiły i który potwierdzał zasady ustanowione przez Londyński Układ Morski z 1930 roku" i skazany w 1946 roku na kare 10 lat wiezienia.

Czy miał jednak prawo wydać taki rozkaz?
Według mnie jak najbardziej.

Protokół Londyński był od samego początku wojny łamany najpierw przez Brytyjczyków, a następnie przez Amerykanów, przy czym i jedni i drudzy popełniali identyczne zbrodnie o jakie oskarżali dowódców Ubootów.

Amerykanie na przykład nigdy nie udzielali jakiejkolwiek pomocy rozbitkom z japońskiej floty handlowej, a przecież uzasadnienie wyroku dla Donitza brzmiało tak :
"pomimo tak zwanego rozkazu "Laconia" z 17 września 1942 (...) dowody nie pozwalają stwierdzić z całą pewnością, że Donitz celowo rozkazał zabijać rozbitków z wraków (...) Niemniej jednak wykładnia Protokołu z 1936 roku jest jednoznaczna. Jesli dowódca statku nie jest w stanie uratować rozbitków, w myśl przepisów nie wolno mu zatopić jednostki handlowej (...) Jego rozkazy zatem dowodzą, że Donitz jest winny pogwałcenia Protokołu".

A teraz posłuchajmy admirała Chestera Nimitza :
"Generalnie rzecz biorąc podczas II wojny światowej amerykańskie łodzie podwodne nie ratowały nieprzyjacielskich rozbitków, jesli oznaczało to nadzwyczajne i dodatkowe zagrożenie dla łodzi lub jeśli powstrzymywało to takową łódź od dalszego realizowania zadań"

Niezwykle "zgrabne" stwierdzenie.

Każda chwila przebywania na powierzchni okretu podwodnego stwarza dla niego zagrożenie tym bardziej podczas prowadzenia akcji ratunkowej. A U 156, 506, 507 i "Capellini" prowadziły ją cztery doby !

W dowód oskarżenia niemieckich podwodniaków przytacza się przykład U 852 pod dowództwem kapitana Ecka i greckiego frachtowca "Peleus" 13 marca 1944. Dowódca niemiecki rozkazał otworzyć ogień z karabinów maszynowych do ocalałych członków załogi. Ocalało ich tylko 4 z liczącej 35 osób obsady frachtowca.

Po wojnie Hansa Wilhelma Ecka skazał wojskowy sąd brytyjski w Hamburgu na śmierć.




Peleus




Hans Wilhelm Eck


A teraz mały przykład działania amerykańskiego okrętu podwodnego "Wahoo" pod dowództwem komandora Dudleya Mortona 26 stycznia 1943 roku :
"napotkał konwój zatopił frachtowiec i transportowiec "Buyo Maru" i uszkodził inny statek towarowy. "Wahoo" ponadto zaatakował frachtowiec i tankowiec"
Po ataku okręt wynurzył się i zaczęto ostrzeliwać rozbitków z karabinów maszynowych. Zabito około 300 osób nim zorientowali się, że rozbitkowie to nie Japończycy a żołnierze hinduscy wzięci do niewoli.




Komandor Dudley Morton


3 marca 1943 roku samoloty australijskie Beaufightery, oraz amerykańskie B17 i B25 zaatakowały japoński konwój z wojskiem przewożący kilka tysięcy Japończyków. Zatopiono wszystkie (osiem) statków konwoju.
Przez dwa dni lotnictwo amerykańskie i australijskie ponawiało naloty na rozbitków. W ich wyniku zginęło około 400 żołnierzy i marynarzy floty handlowej.

Brytyjczycy tez nie byli lepsi.

13 kwietnia 1940 roku po zatopieniu flotylli niszczycieli admirała Bonte powracające do bazy pancernik "Warspite" i niszczyciel "Bedouin" ostrzelały pływających w wodzie rozbitków z niemieckiego niszczyciela "Erich Giese"
Tłumaczenie Admiralicji - "konieczność operacyjna".

Gdy tonął "Bismarck" okręty brytyjskie nie przerywały ognia mimo iż pancernik był już wrakiem. Tu już nie było mowy o "konieczności operacyjnej", wytłumaczył to postępowanie jeden z marynarzy angielski : chcieliśmy dorwać jak najwięcej tych sk...synów, którzy zatopili "Hooda"
Choc gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że tych którzy znaleźli się w wodzie wyłowili. to znaczy jakąś setkę ludzi, bo potem odpłynęły. Tak po prostu.




Bismarck


3 maja w zatoce Lubeckiej samoloty RAFu zatopiły niemieckie statki "Cap Arcona" i "Thielbek", po czym w przekonaniu, ze zaokrętowani byli na nich żołnierze niemieccy i członkowie SS oraz NSDAP cały dywizjon w szyku bojowym wykonał kilka przelotów nad rozbitkami ostrzeliwując ich z broni maszynowej i działek.
Ile osób zginęło w wyniku tych działań nie można teraz ustalić ogólna liczba ofiar na zatopionych okrętach to około 7000 osób.
Tym razem ofiarami byli głównie umieszczeni na statkach więźniowie obozów koncentracyjnych Neugame i Dora.




Płonąca "Cap Arcona"


Nie jestem gloryfikatorem niemieckich podwodniaków, ale trudno nie zauważyć, że potwierdza się stara teza iż historię piszą zwycięzcy. Wizerunek niemieckich marynarzy Ubootów zabijających rozbitków jest w jakiś sposób w świadomości utrwalony, o zbrodniarzach w alianckich mundurach wiedzą nieliczni.





Autor artykułu
Banned
Zarejestrowany: Mar 2006
Miasto: Kraków
Posty: 4 093
Reputacja: 0
Arango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodzeArango jest na bardzo dobrej drodze

Oceny użytkowników
Język
50%50%50%
2.5
Spójność
50%50%50%
2.5
Kreatywność
50%50%50%
2.5
Przekaz
50%50%50%
2.5
Wrażenie Ogólne
50%50%50%
2.5
Głosów: 2, średnia: 50%

Narzędzia artykułu

  #1  
Lance on 23-10-2009, 10:35
Ocena użytkownika
Język
100%100%100%
5
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
100%100%100%
5
Przekaz
100%100%100%
5
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:100%
Historię piszą zwycięzcy... Zgadzam się z autorem artykułu... niestety. Postrzeganie Aliantów jako obrońców demokracji jest oczywiście uzasadnione, ale nie można zapominać również o ciemnych kartach w ich działaniach. Wiele można w tej tematyce dodać, ja ograniczę się tylko do jednego przykładu własowców/Hilfswillige przekazanych sowietom ze świadomością, jaki czeka ich los.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz



Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:07.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166