![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Lastinn'owy hydepark Wejdź i rozluźnij się...Rozmowy o wszystkim.To tutaj mogą mieć miejsce wszelkie dyskusje off-topic. |
![]() |
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #171 |
![]() |
__________________ Mi Casa es Su Casa Ostatnio edytowane przez Francez : 04-06-2008 o 19:01. |
| | |
| Reklama |
| |
| | #172 |
![]() | Być może powinno być przy topicu filmowym. Jeżeli tak, to przepraszam prosząc moderatorów o przeniesienie. Z drugiej jednak strony to co wstawię, jest naprawdę wesołe, choć i ciekawe. Niestety, nie mam do tego linku, ponieważ to chyba na żadnej stronie nigdy nie było, bowiem jest to zebrany zestaw ciekawostek filmowych Star Wars opracowany jeszcze lat temu, no, 12 na jednej z mailowych list dyskusyjnych poświęconych Gwiezdnym Wojnom. Nawet zapisałem sobie, kto je tam umieścił, by oddać cześć jego pracy, kolega Jacek Lampart. Zapraszam do czytania zebranych ciekawostek. --------------------- Niektórzy z was może wiedza, a niektórzy nie, że.... (A New Hope) George Lucas konsultował scenariusz z mitologiem. Lucas miał kłopoty ze zdobyciem funduszy na ten film, bo nikt nie wierzył, ze ludzie będą chcieli go oglądać! Amerykańska Gildia Reżyserska kazała Lucasowi zrobić na początku typowe napisy, jak w każdym filmie, ale George sie nie zgodził, bo uznał, ze to by zepsuło klimat początku filmu. Został ukarany grzywna, która spłacił, ale wypisał sie z tej organizacji! Millennium Falcon był wzorowany na hamburgerze z oliwka. Treść filmu zerżnięto (m.in.) z japońskiego filmu "Kakushi toride no san akunin" (195 Słowo "Jedi" pochodzi od japońskich slow "Jidai Geki", co oznacza "Dramat z Okresu", czyli japońska opera mydlana osadzona w czasach samurajów. Lucas wspominał w jakimś wywiadzie, ze oglądał "Jidai Geki" w trakcie pobytu w Japonii na rok przed zrobieniem filmu, i spodobało mu sie to słowo. początkowo role Lei miałagrac Sissy Spacek, ale kiedy Carrie Fisher odmówiła zagrania nagiej sceny w filmie "Carrie" (1976), zamieniły sie rolami. Jodie Foster była druga propozycja Lucasa do roli Leii, Christopher Walken miał być drugi do roli Hana Solo. Lucas myślał tez o zatrudnieniu Nicka Nolte do zagrania Solo. Burt Reynolds był już zatrudniony do roli Hana Solo, ale zrezygnował. Większa część filmu była nagrana przy użyciu kamer VistaVision z 1950 roku, gdyż były lepszej jakości niż ówczesne. Po wypuszczeniu filmu, ceny tych kamer poleciały do góry jak dzikie! Sceny pustynne na Tatooine, filmowano przez pończochę w kolorze cielistym, gdyż dawała odblaski, które spodobały sie Lucasowi (podobno odblaski światła są kwadratowe zamiast okrągłych) Numer IV i nazwa "A New Hope" nie pojawiły sie na początku w filmie. Zostały dodane później, żeby odpowiadały tym w "Empire Strikes Back" (1980). Scena ucieczki robotów ze statku Lei była pierwsza w ogóle nakręcona przez ILM. C-3PO został opisany w scenariuszu jako "typ sprzedawcy używanych samochodów", a zaprojektowany został na podobieństwo robota z "Metropolis" (1926). Sceny na Tatooine zostały nakręcone w Tunezji. Jest tam miasteczko, które nazywa sie "Tatahouine". Niektóre wnętrza domu Luke'a były kręcone w hotelu, ale z ujęcia z zewnątrz pokazują autentyczny dom w wiosce Matmata, gdzie od dawna mieszka sie z jaskiniach i kraterach. Po skonstruowaniu każdej z dekoracji, Lucas osobiście "przybrudzał" każdą z nich. Modele R2-D2 były tarzane z ziemi, przycinane pila i kopane. Istnieje plotka, ze Anthony Daniels (C-3PO) nie mógł się zgrać czasowo w rozmowach z R2-D2, ponieważ dźwięki R2-D2 miały zostać dorobione później. Podobno Daniels poprosił Lucasa, żeby wydawał za R2-D2 jakieś dźwięki, ale Lucas zapomniał i w końcu zarzucił ten pomysł. Chewbacca był wzorowany na psie Lucasa (Alaskan Malamut o znajomo brzmiącym imieniu Indiana). C-3PO traci rękę w ataku Ludzi Pustyni. Ben odcina rękę gościa z kantynie. W ESB Luke odcina rękę Wampie, C-3PO traci rękę od strzału Szturmowca, Darth Vader odcina rękę Luke'a. W ROTJ Luke dostaje w rękę na barce Jabby, Leia dostaje w ramie, Luke odcina rękę Dartha. Następujące postaci mowia "I have a bad feeling about this": Luke, Han (ANH), Leia (ESB), C-3PO, Han i Lando (ROTJ). W kokpicie Millennium Falcon, kiedy Chewbacca przygotowuje sie do opuszczenia Mos Eisley, widać parę metalowych kostek do gry. Nie pojawiają sie one w żadnej innej scenie w filmach. (ponoć są to kostki, za pomocą których Han wygrał Falcona od Landa) Celownik na działku w Millennium Falcon to kopia przycisku do papieru, jaki Lucas zobaczył na biurku Arthura C. Clarke'a. Han i Luke "przenoszą" Chewbacce z celi 1138: w 1970 roku Lucas wyreżyserował film "THX 1138", początkowo "THX 1138" miał być numerem seryjnym strażnika z zepsutym nadajnikiem na DS, ale zmieniono to. Harrison Ford specjalnie nie uczył sie na pamięć swojej kwestii w rozmowie przez intercom, żeby brzmieć bardziej spontanicznie. Kiedy szturmowcy wchodzą do pokoju, gdzie sie okrywają C-3PO i R2-D2 jeden z nich "przypadkowo" wali głową w drzwi, wraz z efektem dźwiękowym. (Było to przewidziane w scenariuszu od samego początku) Kostium Chewbacci śmierdział przez cały czas kręcenia filmu, po scenie w zsypie na śmieci. James Earl Jones, który dal głos Vaderowi, specjalnie prosił, aby nie wymieniano go w napisach pod koniec filmu, bo uważał, ze mało zrobił, żeby na to zasłużyć. Dodano go w SE. David Prowse podobno nieźle sie wkurzył, jak sie dowiedział, ze jego głos zostanie skasowany. Niektóre myśliwce z hangarze Rebelii to tekturowe wycinanki. Mark Hamill tak długo wstrzymywał oddech w trakcie sceny w zsypie na śmieci, ze poszło mu naczynko krwionośnie w twarzy. I kolejne ujęcia pokazują go tylko z jednej strony. Wedge'a Antillesa, grał Denis Lawson, choć w napisach końcowych we wszystkich trzech filmach jest "Dennis Lawson". Finałowa walka podobno została zerzniętą z "Dam Busters" (1954), ale bardziej przypomina walkę z "633 Squadron" (1964). Większość tłumu z końcowej scenie dekoracji to tekturowe wycinanki. Podobno widok zwęglonych ciał Owena i Beru został dodany, by uniknąć nadania filmowi kategorii "Bez Ograniczeń", gdyż obawiano sie, ze mogłoby to zmniejszyć sprzedaż biletów. Kiedy wydawało sie, ze nie uda sie wypuścić tego filmu, powstał pomysł, by usunąć efekty specjalne a całość przerobić na serial TV. Scena dekoracji jest kopia ujecie-po-ujęciu sceny z filmu "Triumph des Willens" (1934). (Empire Strikes Back) Dla potrzeb efektów specjalnych stosowano tak silne oświetlenie, że niektóre modele sie potopiły. AT-AT były oparte na maszynach do załadunku statków w stoczni w Oakland w stanie California. Ich ruch był wzorowany na ruchu słoni, by wyglądał jak najbardziej realistycznie. Mark Hamill mial drobny wypadek samochodowy zanim zaczęto kręcić film, i powstało wiele plotek dotyczących uszkodzeń jego twarzy i związanych z tym zmian w scenariuszu. W filmie jest scena, w której droid medyczny bada ciało Tauntauna zabitego przez Wampę, a Leia wspomina o "tych potworach" mówiąc o sondzie Imperium. Nakręcono więcej scen z Wampami, ale zostały na podłodze montażowni. R2-D2 spotkał z bazie Rebelii jednego, który został później zabity przez Szturmowcow. Złapane Wampy zamknięto w pomieszczeniu. Nakręcono scenę, w której Han, Leia i C-3PO biegną korytarzem, i Han chce isc na skróty przez drzwi na których jest znak ostrzegawczy, ale Leia mówi "Tam są zamknięte te potwory" i uciekają, ale C-3PO zrywa tabliczkę ostrzegawcza, licząc, ze Szturmowcy tam wejdą. Blastery używane przez Szturmowców to półautomatyczne Sterlingi z II WS. Działo, ktore Szturmowcy ustawiają, by ostrzelać startującego Falcona, to to samo działo, które ustawiają Rebelianci w okopach, przeciwko AT-AT. Istnieje plotka, ze jeden z asteroidów to ziemniak, ale chyba nikt go nie zidentyfikował. Lucas nie chciał, by tajemnica tego filmu wyszła na jaw za wcześnie. Mial doniesienia o przeciekach od aktorów, wiec kazał Davidowi Prowse'owi (Darth Vader) powiedzieć "Obi Wan Kenobi jest twoim ojcem" ("Niektórzy twierdza, ze "Obi-Wan ZABIŁ twojego ojca"), i dopiero później, James Earl Jones nagrał "Ja jestem twoim ojcem". NIKT wcześniej o tym nie wiedział. NIKT nie dostał całości scenariusza, tylko części, które były dla niego istotne. Jeden z aktorów zachorował, i poproszono Jeremy Bullocha (Boba Fett) o zagranie dodatkowej sceny. Jest on Strażnikiem Imperialnym, który ciagnie Leię, po tym jak krzyknęła "Luke, to pułapka!". Widać go jeszcze potem w scenie, jak ludzie Landa rozbrajają Strażników prowadzących Leie. Ludzie w ILM chcieli, żeby statek Boby Fetta był naprawdę wystrzałowy. Skończyło sie na tym, ze skopiowali latarnie stojącą na przeciwko okna budynku ILM. To jest ulubiona część trylogii Carrie Fisher. Mimo to, w czasie kręcenia podobno ostro dawała sobie w żyłę. W Scenie, kiedy Lando przychodzi zaprosić Leie i Hana na obiad, Harrison Ford wygląda na 'zmęczonego'. Podobno poprzedniej nocy wszyscy nieźle sie pochlali, potem grali cały dzień na potwornym kacu. Scena przed zamrożeniem Hana była długa i wymagała wielu dubli. W końcu Leia mówi do Hana "Kocham Cie", ale Harrison już to tyle razy słyszał, ze zamiast "Ja Ciebie też", jak to było w scenariuszu, powiedział "Ja tez". (Jedna wersja głosi, ze Lucas sie strasznie wkurzył na to, ale reżyserowi i Fordowi sie podobało i nie chcieli ustąpić, a druga, ze Lucasowi sie to strasznie spodobało i kazał tak zostawić.) (Return of the Jedi) Początkowo po uwolnieniu Hana miała być scena burzy piaskowej przy Falconie, ale zrezygnowano z niej, gdyż nie wnosiła nic nowego, a była zbyt trudna do nakręcenia. Podobno ludzie od efektów specjalnych umieścili w którejś scenie bitewnej trampka zamiast statku. Sceny na barce Jabby były kręcone z Yuma w stanie Arizona. Jeździło tam po pustyni 35 tys. entuzjastów takich 4-kolowych pojazdów do szalenia po piasku (by zachować tajemnice, wszyscy mówili, ze kręcą horror p.t. "Blue Harvest Horror beyond your imagination)", i chodzili z koszulkach i czapeczkach z logo z tym napisem. Ale nawet ogrodzenie i całodobowa ochrona nie była w stanie zapobiec wtargiwaniu fanow na teren i robieniu zdjęć. W scenie, gdy Carrie Fisher odwraca działo w stronę pokładu barki, widać na plecach jej znamię. W następnym ujęciu nie widać go, gdyż jest to dublerka. Podobno Nien Numb używa Kenijskiego dialektu, a jedna z jego kwestii brzmi "Tysiąc stad sloni stoi na mojej nodze". Lando Calrissian i Millennium Falcon poczatkowo mieli zginac w wybuchu DSII, ale zmieniono zakończenie, bo nie podobało sie próbnej publicznosci. Podobno nakręcono inne zakończenie, z którego później zrezygnowano. Zawierało m.in (długo oczekiwany) slub Lei i Hana. Comics Dark Horse's "Dark Empire" jest opart właśnie na tym fakcie i przestawia Hana i Leie jako małżeństwo. Wśród rożnych istot w pałacu Jabby są m.in.: "Klaatu", "Barada" i "Nikto", sa to słowa rozkazu wydanego robotowi Gort w filmie "The Day the Earth Stood Still" (1951). Nie sa one nazwane z imienia w filmach, i nie nie mówią. Klaatu to ten, który probuje wepchnąć Luke'a do Sarlacca. Nazwa "Ewok" ani razu nie pada w filmie, choć jest uwzględniona w napisach końcowych. (notabene "Ewok" = "Wookiee" minus "e","i" i "o") Sceny na Endor były kręcone kolo Crescent City w stanie California. Praca w lesie była szczególnie ciężka dla karzełków grających Ewokow. Asystent producenta Ian Bryce przyszedł pewnego dnia na plan i zastał liscik od nich, ze maja dość tego wszystkiego i jada na lotnisko. Bryce chciał za nimi pojechać, ale miał przebita oponę. Znalazł drugi samochód, i już miał jechać, kiedy podjechał autobus, z którego wysiedli aktorzy grający Ewkokow w koszulkach z napisem "Revenge of the Ewok". Cialo Dartha Vadera gral David Prowse, glos - James Earl Jones, a twarz Sebastian Shaw. Tekst jednej z piosenek śpiewanych przez Ewoki brzmi podobnie do "Det luktar flingor har", co po szwedzku znaczy "Tutaj śmierdzi płatkami kukurydzianymi". Inna piosenka brzmi identycznie jak piosenka śpiewana w filmie "Caveman" (1981). Początkowo mówiono, ze film będzie sie nazywał "Revenge of the Jedi", żeby można było potem rozpoznać oryginalne gadżety od podrobionych. Oficjalnym wytłumaczeniem zmiany nazwy bylo to, ze "prawdziwy Jedi nie szuka zemsty". Niektóre oryginalne plakaty miały napis "Revenge" i są teraz warte mnóstwo pieniążków. Część niedokończonego modelu DSII przypomina panoramę San Francisco. |
| | |
| | #174 |
![]() | Pewien pan mieszkający w Moskwie usłyszał w telewizji, że we Władywostoku jest bardzo niska temperatura, aż minus 55 stopni Celsjusza. Zadzwonił więc do przyjaciela, żeby się dowiedzieć czy to prawda. Ów przyjaciel odbiera, a facet z Moskwy mówi: - No wiesz, słyszałem, że u was tak zimno, aż minus 55. - E nieprawda, - mówi ten z Władywostoku, - tylko minus 30. - No tak, wiesz, ale u nas mówili, w telewizji ... - Czekajno, zaraz sprawdzę na termometrze – po chwili wraca – Mówię ci, sprawdziłem i minus trzydzieści. - Ale wiesz – bo u nas mówili – dalej ekscytuje się ten z Moskwy. - Stary – przerywa mu ten drugi – minus trzydzieści. Na pewno. Przecież sprawdziłem ... noo (dodaje przeciągle) chyba, że na zewnątrz. Był sobie uczciwy lekarz – ginekolog. Praktyki nie miał, łapówek nie brał, a więc dużo nie zarabiał. Kiedy więc ów ginekolog dowiedział się ile zarabia jego znajomy mechanik samochodowy powiedział sobie: rzucam swój fach i zostaję mechanikiem. Ażeby zostać mechanikiem trzeba było skończyć kurs zakończony praktycznym egzaminem z montażu różnych części samochodowych. Po owym egzaminie w auli czeka kilkuset kursantów, a przewodniczący jury wyczytuje nazwiska z punktacją: - Pan Malinowski: 80 punktów na 100 możliwych. Proszę podejść i odebrać dyplom. Gratulujemy. - Pan Kowalski: 60 punktów na 100 możliwych. Również zdał pan. No i tak odczytuje nazwisko po nazwisku, a ludzie podchodzą odbierając dyplomy. Wreszcie przychodzi kolej na naszego ginekologa, a tam przy jego nazwisku widnieje punktacja 150 na 100 możliwych! - Jakaś pomyłka – pomyślał przewodniczący i po cichu zwrócił się do kolegi, który egzaminował owego pana. – jaka tu jest ocena? - Stary – egzaminator prawie wpadł w ekstazę – on jest świetny. - OK. – spokojnie na to przewodniczący – to trzeba było mu dać 100 na 100. - Ale wiesz – on bez problemu złożył i rozebrał silnik. - No to trzeba było 100 na 100. - On to zrobił z zawiązanymi oczyma – ekscytuje się dalej egzaminator. - No to 100 na 100 – nie ustępuje przewodniczący. - Ale on to zrobił przez rurę wydechową. Był sobie dziennikarz, który chciał porozmawiać z normalnym radzieckim człowiekiem - robotnikiem, bo rzecz się działa jeszcze przed upadkiem ZSRR. Jakoś tak się złożyło, że sam go wybrał więc władza nie mogła podstawić mu swojego, ale tak czy siak dali tam swojego notabla. Podczas rozmowy dziennikarz staną przed wybranym prostym radzieckim człowiekiem, a ów notabl partyjny ustawił się za plecami dziennikarza, aby dawać znaki robotnikowi, co ma mówić. Pada pierwsze pytanie: Ile pan zarabia? - 200 rubli ... odpowiada cicho robotnik. A na to partyjniak grozi mu zza dziennikarza ręką, więc robotnik kończy: ... oczywiście na godzinę, (Notabl się uśmiecha). - A jakie macie mieszkanie? - No mam jeden pokój ... (i znów za plecami dziennikarza wzniesiona pięść notabla, więc robotnik dodaje) od południa, jeden od północy, jeden od wschodu, jeden od zachodu. Znów uśmiech notabla. Wreszcie dziennikarz zadał ostatnie pytanie: A jakie macie hobby? - Hm, a co to jest hobby? – zaczął się zastanawiać robotnik. A ponieważ skojarzyło mu się z jednym odrzekł: 20 centymetrów. Z tyłu notabl złapał się za głowę. - Ale w średnicy ... Nawet nie znający języka niemieckiego wiedzą zapewne, że słowo „was” znaczy „co”, a „warum” to „dlaczego”. Kiedy w czasie wojny Rosjanie wzięli Niemców do niewoli trzeba ich było jakoś spisać. Siadł sobie taki Sasza z Wania i ustawili Niemców w rządek. Kiwnęli na pierwszego i pytają go: - Kak tiebia zowut? - Was? - Nic nie zrozumiał z rosyjskiego Niemiec. - Sasza, piszi jewo familia „Was”. No to drugiego: - Kak twaja familia? - Was? - Sasza, piszi brat Wasa. Był jeszcze wtaroj brat Wasa i kilku następnych, ale po iluś tam Ruski stwierdził, że Niemcy robią go w durnia, więc kiedy zapytał następnego: „Kak tiebia zowut?”, a ten odpowiedział „was” to rypnął go raz, drugi, trzeci, aż Niemiec przerażony zaczął wołać - Warum? - Ot widisz Sasza, piszi „Warum”. W cyrku trwało przedstawienie – popis tresera tygrysów. W pewnej chwili doszło do najważniejszgo momentu programu. Treser rozpiął rozporek i włożył swojego w otwartą paszczę bestii. Tygrys nic. Potem treser uderzył go jeszcze parę razy batem – tygrys nic. Wstrząśnięta publiczność głośno bije brawo, a treser pyta: - A może ktoś z Państwa spróbuje? Na to blondynka: - Ja, ale niech pan nie używa bata. Sierotka Marysia poszła do łazienki i krasnoludki postanowiły ję podejrzeć. Ponieważ były zbyt małe, by sięgnąć okiem do dziurki od klucza stworzyły piramidę. Ten na samej górze widział przez dziurkę, co się dzieje i opowiadał, a potem wiadomość była przekazywana po kolei w dół. - Zdjęła stanik – zaczął pierwszy. - Zdjęła stanik, zdjęła stanik, zdjęła stanik ... – wędruje w dół wiadomość. - I co, i co, i co ... – idzie po kolei pytanie do tego na górze. - Zdjęła właśnie majteczki – znów informuje ten na górze. - Zdjęła majteczki, zdjęła majteczki, zdjęła majteczki, zdjęła majteczki ... – idzie na dół informacja. - I co, i co, i co ... – znów wędruje pytanie do góry. - Nic, stoi. - Mnie też, mnie też, mnie też ... Spotyka się dwóch znajomych: - Co u ciebie? - A, urodził mi się syn. - A jak zona? - Na szczęście nic nie wie. Spotyka się dwóch znajomych: - Słyszałem, że macie dziecko. A do kogo podobne? Do ciebie? - Eeee, nie. - To do twojej żony, - Też nie. - No to do kogo? - A co ci będę gadał, i tak go nie znasz. - Czy Ewa zdradzała Adama? - Tego nikt nie wie, ale niektórzy uczeni twierdzą, że człowiek pochodzi od małpy. W karczmie jeden z gości co chwile zamawia i wypija kufel piwa. -Czy pan wie-zwraca się do niego siedzący obok mężczyzna, ze w skutek nadużywania alkoholu umiera rocznie 10 tysięcy ludzi. -Wszystko mi jedno, jestem krasnoludem Jedzie sobie pociągiem małżeństwo. Razem z nimi w przedziale tylko jakiś Anglik. Jadą tak dłuższy czas i żona do mężą, który znał nieco mowę Szekspira: Może Anglik jest głodny? Zaproponuj mu coś do jedzenia, może kanapkę. - Sanwich? - No thanks? Żona znów do mężą: A może chce coś do picia? Zaproponuj mu. No to znów mąż zaczepia Anglika: - Tea? - Na thanks? Co on taki? - zastanawia się zona, Acha, już wiem, to pewnie dlatego, że po prostu nie przedstawiliśmy sie: Zrób to natychmiast - powiedziała do męża i ten zaczął: - My wife ... - No thanks. Młoda para, tuż po ślubie. - Wiesz kochanie - usiłuje tłumaczyć mąż - Rozumiesz, jestem mężczyzną, więc czasem wieczorami będę wyskakiwał z kolegami na parę godzi wypić piwko, pograć w karty ... - Nie ma sprawy - żona na to. - Ale pamiętaj, że kolacja jest o 18.00, a seks pomiędzy 22.00 a 23.00, a jedno i drugie odbędzie bez względu na to, czy będziesz w domu, czy nie. Trzy krasnoludy spotkały się w karczmie przy kuflu piwa i wspominają stare, dobre czasy, kiedy brali udział w różnych wojnach. Opowiadają o najbardziej koszmarnych przeżyciach jakie ich spotkały. Pierwszy mówi: - Nasz oddział wpadł w zasadzkę, strzały śmigały ze wszystkich stron, padaliśmy jak muchy. Te wredne elfy nie dały nam żadnych szans. Z tej jatki uciekliśmy tylko mój przyjaciel i ja, niestety zanim zdążyłem wyprowadzić go w bezpieczne miejsce wykrwawił się na śmierć, miał bowiem tętnice rozerwaną strzałą. - To jeszcze nic, posłuchajcie tego. Wraz z moim oddziałem szliśmy przez las, kiedy nagle natknęliśmy się na wilcze doły. Zginęło w nich trzy czwarte mojego oddziału, na dodatek zaatakowały nas cztery straszliwe trolle, zanim zdołaliśmy się z nimi uporać reszta oddziału została rozerwana na strzępy, mówię wam nie było nawet co zbierać, to było okropne, niestety tylko ja uszedłem z życiem. - To wszystko pestka w porównaniu z tym co ja przeszedłem. Wchodzę do wioski, a tam pełno trupów, wszyscy wybebeszeni, rozerwani na kawałki, mieli poucinane kończyny, mówię wam wszędzie pełno krwi, flaków, okrooopny widok. Nagle na środku wioski zauważyłem dziewczynkę, mogła mieć najwyżej dziesięć lat, miała ucięte ręce i nogi, ale jeszcze żyła. Tak się wzruszyłem, że płakałem jak bóbr, kiedy ją chędożyłem.... Wracają dwaj Rosjanie z polowania, na plecach niosą po niedźwiedziu i spotykają dwóch Amerykanów. Ci jak zobaczyli zdobycz wytrzeszczyli oczy i pytają sie: - Grizzli?! - Niet, strerali - odpowiedzieli Rosjanie W pewnym lesie strasznie rozrabiał rozrywkowy niedźwiedź. Leśniczy nie mógł nic mu zrobić, długo pertraktowali, ale w końcu się dogadali tak (okazało się, że miś ma skłonność do zakładów): leśniczy wystawi jakiegoś myśliwego, co z niedźwiedziem powalczy, ale jak przegra, daje dupy. A jeśli przegra miś, no to spokój obieca. Pierwszego dnia zatem myśliwy przyszedł z dwururką, tropi, tropi, wywalił ze strzelby do misia, gdy go zobaczył, ale ten złapał pociski w zęby, przegryzł, wypluł i mówi: - No, panie myśliwy, pochyl no się pan trochę. Drugiego dnia myśliwy pułapkę założył, ale taką z dynamitem. Poczekał jakiś czas - buuum!!!!! Cieszy się już, a tu miś wychodzi z lasu, kaszlnął i ten sam tekst co poprzedniego dnia rzuca, ruchem łapy jeszcze zachęcając. Trzeciego dnia myśliwy się mocno już wnerwił, skupił w sobie, czołgiem podjechał, na wstępie jeszcze niewielką rakietę odpalił, dymu, huku, burdelu narobił. Las się cały zjarał, myśliwy szczęśliwy - No, to już po tobie! Ale patrzy, a tu niedźwiedź idzie, otrzepuje się, guz na głowie pomacał, futro mu się jeszcze tli, usmolony cały, ale głową kręci i mówi: - No, myśliwy, coś mi się zdaje, że ty nie na polowanie tu przychodzisz! Pewien krasnolud będący przejazdem w jakimś miasteczku zajrzał do miejscowej karczmy. Zamawiając piwo zauważył stojący za barem olbrzymich rozmiarów gliniany sagan wypełniony 10-cio koronówkami. Zaintrygowany tą olbrzymią ilością pieniędzy zapytał co to jest - wtedy otrzymał odpowiedź, że to zakład i ten kto wygra kasuje wszystko! -Zakład? A o co się zakładacie ? -Tego nie mogę powiedzieć, wpierw musisz dołożyć 10 koron do gara a wtedy się dowiesz. Bez namysłu wyjął 10 koron i położył na stosie. Wtedy to barman wyjaśnił, że sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonać trzy zadania: 1. Wypić duszkiem kufel Tequilli, zaprawionej chili bez zrobienia najmniejszego grymasu. 2. Wejść przez ogrodzenie na zapleczu baru w którym jest Bulterrier morderca i wyrwać mu gołymi rękoma bolacy ząb, gdyż pies szaleje z bólu. 3. To już przyjemność, nalezy iść na pięterko i dać 92 letniej babci orgazm,gdyż nigdy go nie miała! Krasnolud po usłyszeniu warunków stwierdził z przekąsem,że jeszcze nie oszalal i juz o nic więcej nie pytał. Po wypiciu jednak kilku piw i gorzały raptem zawołał: -Dawaj ten kufel Tequilli ! Po otrzymaniu kufla wypił go duszkiem, zrobił się purpurowo czerwony na twarzy, łzy mu pociekły po policzkach, lecz mina mu nie drgnęła. Po kilku minutach gdy doszedł do siebie zapytał bełkocząc, gdzie jest ten pies i chwiejnym krokiem wyszedł.... W karczmie zamarło, gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy, szczekanie , warczenie, wrzaski, łomot i na koniec wycie psa.... i cisza. W tym to momencie wszedł z powrotem do karczmy. Ubranie miał w strzępach, cały był podrapany i upaćkany w odchodach psa. Rozejrzał się przekrwawionym wzrokiem po obecnych i wybełkotał: -No gdzie jest teraz ta babka, którą boli ząb??? List blondynki do syna Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę. Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł. Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz. Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać. Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej. Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę... Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery. Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni. Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu. Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama". Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka. Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów. Twoja mamusia Dusia PS Chciałam Ci włożyć do listu parę złotych, ale już zakleiłam kopertę. |
| | |
| | #175 |
![]() | Może nie funny ale warte zobaczenia Fishki.Net - Ďđîńňî ďîňđ˙ńŕţůčĺ đŕáîňű Rob Gonsalves (37 ęŕđňč-îę) | Ôčřęč-ŕ Ęŕđňč-ęŕ I coś dla miłośników tworzenia obrazków niziołków w sesjach Planearium.de presents: SP-Studio.de |
| | |
| | #177 |
![]() | YouTube - Śmieszne wypadki w piłce nożnej i nie tylko... >>> Mnie osobiście bardziej poruszył podkład muzyczny niż panowie uganiajacy sie za piłką ;D Ostrzegam że to dla dorosłych edit: Znowu ja. To po protsu trzeba.... er...! YouTube - Wypadki - mix YouTube - Śmieszne wypadki w kościele KICIA!!!
__________________ Podczas patrolu, wojownicy z Trelis znaleźli w lesie młodziutką elfkę, do której podkradał się wilk, i ustrzelili bestię. 20 lat później na Trelis najechała potężna armia, dowodzona przez elfkę wrzeszczącą: „zabiliście mojego psa!!! -_-#” ~history of Almena Ostatnio edytowane przez Almena : 04-24-2008 o 20:11. |
| | |
| | #178 |
![]() | Klockami Lego nie bawię się już od dawna, ale ta strona i tak mnie powaliła Planescape: Torment Character Minifigs |
| | |
| | #179 |
![]() | Hej, hej, hej wujek Verax znowu przygotował dla was małą porcję nie-banalnych obrazków w ilości AŻ DyWA 1.Małe ostrzeżenie na początek: 2.Ma ktoś ochotę na pasjansa pająk na dworcu w Sopocie? Serdecznie zapraszam! ![]() That's all folks!
__________________ Dzień bez Ciebie to nie to bezmiar ciszy albo dno Grzegorz Turnau |
| | |
| | #180 |
![]() |
__________________ "Niebo wisi na włosku. Kto wie czy nie na ostatnim. Kto ma oczy, niech patrzy. Kto ma uszy, niech słucha. Kto ma rozum, niech ucieka" (..?) |
| | |
| Reklama |
| |