Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 24-07-2014, 17:48   #1
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
[Autorskie] Lake Hills



Spis Treści:

1. Wprowadzenie
2. Wstęp: O sesji
  • Przywitanie
  • Klimat
  • Dane ogólne
3. Uczestnicy
  • Mistrz Gry
  • Gracze
4. Świat
  • Czas akcji
  • Miejsce akcji
5. Postacie
  • Dane ogólne
  • Charakterystyka postaci
  • Karta Postaci
6. Mechanika
7. Zakończenie: Pozostałe
  • Ilość graczy
  • Długość i styl postów
  • Częstotliwość odpisów
  • Data zakończenia rekrutacji
  • Data rozpoczęcia sesji
  • Google Doc i inne
  • Gdzie przesłać KP?
8. PS. Aktualizacje


 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 24-07-2014, 17:49   #2
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
1. Wprowadzenie




Dzień powoli dobiegał końca. Słońce chowało się za zalesione wzgórza oświetlone kremowym, ciepłym blaskiem, z upływem czasu coraz bardziej przesuwającym się ku pomarańczowi.

Larch Peak - krótszy ząb duetu nazwanego Kłami gęsto porośnięty drzewami charakterystycznymi dla gór średnich - w większości modrzewiami, krył w sobie zapierające dech w piersiach niespodzianki.
Jedną z nich był punkt obserwacyjny na samym wierzchołku przed laty nazwany przez turystów Mlecznym Obserwatorium z powodu olśniewającego nocnego spektaklu odbywającego się w odpowiednich godzinach nocnych. Podczas "Zjednoczenia" ramię galaktyki wpływało do najodleglejszego jeziora widocznego ze szczytu - Oka.

Za dnia krajobraz skutecznie odciągał wszelką uwagę od nieboskłonu prezentując w oddali małe miasteczko przecięte indiańską rzeką Pauwau, otoczone drzewami o zróżnicowanej gęstości. Jednak z tej perspektywy przypominały bardziej dywany mchu rozciągające się jak okiem sięgnąć w każdym kierunku.
Ów roślinność w większości stanowiła teren Parku Narodowego "Larch Hills" zawierającego w sobie nie tylko Larch Peak, ale również San Jones Mountain o połowę wyższe od swojej partnerki z Kłów.
Z Mlecznego Obserwatorium spoglądając prosto w dół widać różnych rozmiarów oczka Jezior Łańcuchowych - najbardziej oddalone Salt Lake, najmniejsze i spajające Cold Lake oraz największe Canoe Lake.




W mniej niż połowie wysokości tysiącznika, jakim jest Larch Peak znajduje się Szpital Psychiatryczny o nazwie wywodzącej się z jego położenia - Larch Peak Lodge. Obiekt, do którego prowadzi kręta droga o łagodnym nachyleniu, również pełnymi garściami czerpie z daru klimatu i otoczenia charakterystycznego dla okolic Lake Hills. Bogaty drzewostan oraz sąsiedztwo małego jeziorka nazwanego "Oczkiem" działało kojąco na rozpędzonych mieszkańców miast oraz pensjonariuszy Larch Peak Lodge.
Po drugiej stronie budynku znajdowało się odgrodzone drewnianymi barierkami urwisko spadające wprost do Canoe Lake.

W odróżnieniu od pozostałych placówek tego typu rozsianych po całym świecie w Szpitalu znajdowało się tylko kilkoro całkowicie niegroźnych wariatów.
Sztandarową działalnością doktora Browna nie była psychiatria, ale wspieranie artystów w ich twórczości. To jego zadaniem było wydobywanie całego potencjału drzemiącego w twórcach, pobudzanie kreatywności i przełamywanie kryzysów weny.
W jego gabinecie wiszą zdjęcia ze znanymi pisarzami, malarzami, a nawet scenografami.







Doktor William Brown. Dyplomowany psycholog i psychiatra, a także właściciel Szpitala Larch Peak Lodge był jedynym lekarzem w placówce.
Oczywiście nie był jedynym pracownikiem. Co to, to nie. Towarzyszyli mu barczyści sanitariusze, z którymi mógłby włóczyć się nocą po najciemniejszych alejkach wielkich miast nie obawiając się o własne zdrowie czy życie.
Pomocą służyły dwie powabne pielęgniarki będące mu jedyną podporą medyczną i nie tylko medyczną. Czterdziestodwuletniemu lekarzowi czasem doskwierała samotność, zaś pocieszenia szukał w ramionach jednej ze swych podwładnych. Rzadziej obu na raz i tylko na specjalne okazje takie jak urodziny, imieniny, większe święta oraz sukcesy.

Taka właśnie okazja się szykowała. Następnego dnia doktor Brown miał urodziny.
Uśmiechnął się do siebie przeglądając w łazienkowym lustrze. Półnagi bóg grecki. Choć bardziej Dionizos niż Zeus.
Szatyn o włosach mocno przerzedzających się na czubku głowy z bystrymi, zielonymi oczami pod krzaczastymi brwiami.
Wydatny nos i równie wydatny brzuch. Choć nie był grubasem, to do Leonidasa brakowało mu nie tylko kilku centymetrów w pasie.

Owinięty ręcznikiem wyszedł z zaparowanej łazienki, zaś zbędny materiał odrzucił tuż przy łóżku.

Światło zamigotało, zaś William spojrzał na nie niechętnie. Żarówka, instalacja elektryczna, bezpieczniki czy chwilowa "arytmia" w przepływie prądu?
Będzie musiał zadzwonić po elektryka z elektrowni, ale to dopiero jutro. W tej chwili elektrownia mogła nawet przerwać dostawy prądu, bo i tak kładł się spać.
Swoją drogą chętnie zobaczyłby tą szajbuskę, właścicielkę elektrowni u siebie na kozetce i powitał ją w Larch Peak Lodge na dłużej, ale kto ma pieniądze, ten ma rację.
Pokręcił głową kładąc się do łóżka i...




...zgasił światło.



2. Wstęp: O sesji



Przywitanie:

Powitawszy wszystkich i każdego z osobna!

W tymże szlachetnym miejscu zapraszam do sesji całkowicie rozmijającej się z moimi upodobaniami do klimatów fantasy i szeroko pojętego science fiction.
Tym razem jest to współczesność i na planecie Ziemia w Układzie Słonecznym, ale o miejscu i czasie akcji więcej w 4. Świat.

Klimat:

Otóż powodem, dla którego wyszedłem ze swojej "strefy komfortu" jest inspiracja pewną genialną (w mojej opinii) historią.
Jakaż to historia? Otóż chodzi o Alana Wake'a. Ale, ale! Zanim wygooglacie cokolwiek na jego temat przeczytajcie zawartość 3. Uczestnicy -> Gracze! To bardzo, bardzo ważne dla dalszej części i uczestnictwa!
Przeczytajcie najpierw zawartość wymienionego punktu. Proszę

Zatem jaki będzie ten klimat?
Otóż... Nie wiem. Zobaczymy jaki nam wyjdzie, ale będę go kierował w stronę dark fantasy/dark fiction, thrillera, horroru.
Pójdziemy sobie w mroczne strony, ale zobaczymy jaka będzie intensywność tego mroku. Oczywiście, w dużym stopniu zależy to ode mnie, ale nie ukrywajmy, iż gracze mają w to ogromny wkład, którego pominąć nie wolno.

Dane ogólne:

Sesja będzie półsandboxowa. Co to znaczy?
Dam wam teren, po którym będziecie mogli pohasać i będzie to wyżej wspomniane miasteczko Lake Hills wraz z jego sporymi obrzeżami.
Nie będziecie mogli wyjść poza tablicę "Lake Hills żegna", ale nie jest to niewidzialna ściana. Wszystko ma uzasadnienie fabularne, które poznacie, gdy weźmiecie udział

Dostaniecie również dwie mapy terenów. Jedna z nich jest całą okolicą, natomiast druga jest zbliżeniem na pewien najbardziej zaludniony fragment naszego świata przedstawionego, czyli samo Lake Hills.
Nie wykluczam stworzenia dodatkowych map pomocniczych skupionych na pojedynczej lokacji.

Planuję pojedynczą, szybką przygodę z możliwością kontynuacji w drugiej, pojedynczej, szybkiej przygodzie.
Nie chcę robić z tego tasiemca ciągnącego się przez długie miesiące, a raczej coś koło pięciu szybkich, treściwych rozdziałów. Ich liczba może się zmienić, ale nie sugerujcie się tym zbytnio, bo tak naprawdę jest to podział w większej mierze dla mnie, by wyróżnić poszczególne etapy rozgrywki.
Jak z 5 zrobi się 3 lub 10, to nie przerażajcie się. Faktyczna długość sesji nie ulegnie drastycznym zmianom.

Wątek sesji zdecydowałem się umieścić w dziale "Autorskie", zaś w komentarzach znajdą się... komentarze (nie wpadlibyście na to, nie?) i materiały. Tam też zamieszczę mapy oraz dane odnośnie świata.



3. Uczestnicy



Mistrz Gry:

To miejsce na drobną autoreklamę

Nie mam zamiaru być wam katem i dość średnio uśmiecha mi się zabijanie kogokolwiek ze względu na to, że potrzebuję malutkiej ilości graczy (więcej o tym w: 7. Zakończenie: Pozostałe), ale...!
Nie wykluczam możliwości śmierci postaci. Jeśli ewidentnie będzie wychodził zgon, to postać umrze. Momentami może być ciężko przeżyć, ale spełniając wymagania z 3. Uczestnicy -> Gracze powinniście dopłynąć do końca na tej łodzi.

Dodatkowo od czasu do czasu będę wam pomagał. Nie w komentarzach, nie na PW, nie w docu, nie w różnych dziwnych miejscach, ale w sesji i wierzcie mi, będzie to pasowało do ogólnego zamysłu.
Nie zamierzam jednak prowadzić was za rączki. Co to, to nie! Moja pomoc będzie bardzo drobna i wy zdecydujecie czy efektem motyla przerodzi się to w coś znaczącego dla dalszej rozgrywki, czy będzie to dla was ledwie zauważalną, pojedynczą kroplą deszczu.

Gracze:

Tych wymagań będę się trzymał, ponieważ między innymi od nich zależy cała sesja. Dlatego ogromnie was proszę o uczciwość w tej kwestii.

Po pierwsze i najważniejsze nie możecie znać fabuły Alana Wake'a. Jeśli ją znacie, to muszę was prosić o niezgłaszanie się.
Sesja nie jest kopią gry, ale bez skrupułów korzystałem z jej dobrodziejstw pasujących mi do konceptu.
W wielu miejscach możecie dostrzec większe lub mniejsze podobieństwa, które sprawią, że z tego umownego rozdziału drugiego możecie przejść na skróty do rozdziału piątego bez odkrywania trzeciego i czwartego. Sesja i tak ma być krótka, więc dodatkowych skrótów nie potrzebujemy.
Wasza znajomość Alana popsuje grę mnie i wam.

Po drugie zależy mi na dojrzałych graczach, którzy będą własnymi postaciami.
Nie chcę graczy wrzeszczących "yolooo!" przy większości okazji. Z prostego powodu. Człowiek zachowałby się tak tylko i wyłącznie w ostateczności. Nie chcę Niedoszłych-Rambo strzelających do przeciwnika przez własne ciało ani wyskakiwania z samolotu bez spadochronu.
Chcę osób, które będą reagowały dokładnie tak, jakby zadziałały same w danej sytuacji mając na uwadze to, że mogą umrzeć.

Po trzecie chcę graczy, którzy będą dyktowali to, co się dzieje. Jak zostawię was w środku miasta, to będziecie wiedzieli co zrobić. Nie będziecie stali i czekali aż wrzucę was w jakąś akcję.
To wy jesteście kreatorami akcji. Wy jesteście akcją, a ja jestem reakcją.



4. Świat



Czas akcji:

Jest to współczesność, zatem mamy dostęp do wszelkich nowinek technologicznych. Akcja sesji może dziać się równie dobrze dzisiaj, co jutro, pojutrze czy za tydzień.

Miejsce akcji:


Będziemy grali w środkowo-zachodniej Kanadzie na terenach zasadniczo wyżynnych, ale o różnorodnym ukształtowaniu. Będą dwie góry i zdecydowanie więcej wzgórz o rozmaitych wysokościach i stopniach zalesienia.
Niegdyś te tereny należały do rdzennych mieszkańców Ameryki z plemienia Siuksów, ale obecnie mieszka tutaj tylko jeden Indianin.

Lake Hills znajduje się w północno-wschodniej części terenu gry i jest przecięte przez lokalną rzekę oraz styczne z Linią Kolejową "Canadian Pacific Railway" na linii Edmonton - Whitehorse. Kawałek za miastem znajduje się cmentarz, natomiast na południowy-wschód od miasta znajduje się ośrodek oferujący domki do wynajęcia "Bliżej Natury".
Na wschodzie mamy: Jeziora Łańcuchowe (Canoe, Cold i Salt Lake) oraz Kły (Larch Peak i Mount San James) z ich dobrodziejstwami (odpowiednio Szpitalem Psychiatrycznym "Larch Peak Lodge", Mlecznym Obserwatorium oraz rozgłośnią radiową LHFM, źródłem rzeki Pauwau).
Na południe od miasteczka mieści się Park Narodowy "Larch Hills", natomiast na zachodzie można uświadczyć Muzeum Lake Hills, podobnie do elektrowni znajdującej się przy wodospadzie Wahkan.
Idąc na południe od jednego punktu orientacyjnego do drugiego napotka się: Farmę Lincolna, Arenę Koncertową i Carbon Hills z kopalniami węgla oraz jeziorkiem "Oko" tuż przy Wzgórzach.

Jeśli chodzi o Carbon Hills, to wzbudzają pewną kontrowersję. Dość ciężko stwierdzić czy są już górami, czy jeszcze dość nietypowymi wzgórzami. Ostatecznie przychylono się do drugiego z poglądów, lecz podział opinii pozostał.

Ponadto, jak zapewne spostrzegliście (i jeszcze możecie spostrzec), że bardzo często pojawia się słowo "larch", czyli "modrzew" (na obrzeżach miasteczka znajduje się teren kempingowy "Modrzewiowe Zacisze").
Jak się zapewne domyślacie, jest to spowodowane dużą ilością drzew tego rodzaju. W tej okolicy są w większości zrzeszone w gęstsze lub rzadsze skupiska.
Powiem więcej - modrzewie stanowią większość, ale mają zdecydowane braki w stosunku do statusu bezwzględnej większości.

To taki ogólny szkielet, by dać wam nieco rozeznania w miejscu akcji, ale nie rozjaśnia zbyt wiele.
Sytuacja ta zmieni się, gdy opublikuję w Materiałach dwie mapy przedstawiające: Obrzeża Lake Hills i Lake Hills.
W obecnej chwili nie będziecie potrzebowali większej ilości informacji, ponieważ wasze postacie nie były jeszcze w tym miejscu. O wymaganiach odnośnie postaci jest napisane więcej w 5. Postacie.



5. Postacie



Dane ogólne:

W tym punkcie krótko, zwięźle i na temat.
Po pierwsze: Nie było was jeszcze w Lake Hills ani na terenach... bo ja wiem... do 20 km od centrum miasteczka. Oprócz koła o rzeczonym promieniu macie do dyspozycji cały świat.
Po drugie: Musicie być artystami tworzącymi. Co to znaczy? Pisarz/poeta pasuje, bo kreuje światy. Aktor nie może być, bo nie tworzy nic lub tworzy tylko postać narzuconą przez scenarzystę/dramaturga i reżysera. Scenarzysta działa. Reżyser nie działa. Malarz, rzeźbiarz dobry... i tak dalej. To są tylko przykłady i możecie przedstawić koncept zupełnie innych zawodów w ramach "artystów - twórców".
Możecie odgrywać największego żyjącego poetę rangi międzynarodowej, a także podrzędnego dramaturga piszącego dla marnych teatrów amatorskich. Róbcie co uważacie za słuszne, a w razie wątpliwości pytajcie śmiało.
Po trzecie: Musicie napisać mi jaki jest powód waszej wizyty w tym miejscu. Wszyscy (lub prawie wszyscy) artyści przyjeżdżają do Lake Hills do dra Browna z prośbą (nie darmową, naturalnie) o pomoc w przełamaniu niemocy lub podniesieniu mocy twórczej. Ale możecie też przyjechać na wakacje. Nie widzę przeciwwskazań.

Charakterystyka postaci:

Każda profesja posiada swoją charakterystykę omówię tutaj tylko kilka przykładowych. Każda z nich posiada swoje cechy specjalne. Jeśli zdecydujecie się na któryś z przykładów, ale cecha specjalna wam nie leży lub chcielibyście mieć inną, to dzięki logicznej i racjonalnej argumentacji (musi być związane z waszym zawodem!) może uzyskać to, co chce.
Jeśli chcecie zagrać "własnym pomysłem", to są dwie drogi: możecie przesłać mi nazwę zawodu, a ja stworzę cechy specjalne; możecie wymyślić własne cechy specjalne nie zapominając o logicznej i racjonalnej argumentacji. W tym wypadku również muszą być powiązane z ową profesją. Przejdźmy do rzeczy.

Pisarz:
Spostrzegawczość - jako autor prozy zwraca uwagę na drobne szczegóły, gdyż tego wymaga treść pisanych książek. Istotne jest to, że bohater powieści jest w zapyziałym motelu, gdzie na ścianach dominuje grzyb, a nie schludnym hotelu pięciogwiazdkowym z obsługą przybiegającą na każde żądanie.
Gładkie słówka - niejedno już napisał, w niejedną osobę się wcielił. W jego arsenale znajduje się szeroki wachlarz słów nie tylko z działu "bierne", ale również tych z "czynne". Dzięki swemu bogatemu słownictwu oraz mnogości przerobionych dialogów potrafi rozmawiać z ludźmi w taki sposób, by ułatwić sobie dotarcie do celu.

Poeta:
Gładkie słówka - choć nie wykreował tylu dialogów, co pisarz, jego środki ekspresji artystycznej są znacznie szersze. Przy porównywalnej ilości słów do tych, którymi dysponuje pisarz, poeta nagminnie ubiera swe myśli w rozmaite środki stylistyczne, gdy pisarz sięga po nie znacznie rzadziej.
Empatia - w znacznie większej mierze skupia się na wnętrzu ludzi niż ich cechach zewnętrznych. Choć nie ma oka do szczegółów, potrafi skutecznie wejrzeć w emocje ludzi.

Scenarzysta/dramaturg:
Empatia - jego zadaniem jest, w znaczniej mierze stworzenie charakteru opisywanych postaci, by na ekranie/w teatrze nie występowały różniące się wyglądem klony charakterów.
Improwizacja - scenarzysta/dramaturg wprawia w ruch fabułę nieustanną akcją upchaną znacznie gęściej niż ma to miejsce nawet w przypadku pisarza. Potrafi improwizować znacznie lepiej niż ma to miejsce w przypadku innych osób.

Malarz/Rysownik:
Z malarzem/rysownikiem związane jest dodatkowe ograniczenie. Muszą to być dzieła bardziej w Jana Matejkę lub Wojciecha Kossaka niż Pablo Picasso (z obrazów kubistycznych) czy Kazimierza Malewicza. Generalnie nos namalowanego człowieka ma być mniej więcej na środku twarzy, a nie na brodzie. Ponadto dzieło nie może składać się wyłącznie z kilku różnokolorowych, nieskładnych maźnięć pędzlem. Dlaczego? To okaże się w sesji
Spostrzegawczość - diabeł tkwi w szczegółach. Czy użyć koloru liści kasztanowca, czy może brzozy? Błękit nieba czy królewski? Jaki kształt ma ten obiekt? Jak przeskalować jego wielkość? I to właśnie na szczegóły malarz/rysownik musi zwracać uwagę.
Precyzja - nie do przecenienia w zawodzie malarza/rysownika. Jest to podstawowe narzędzie do przekładania szczegółów na płótno/papier. Posiada umiejętność precyzyjnego manipulowania własnymi dłońmi, a co za tym idzie również niektórymi przedmiotami w nich trzymanymi.

Rzeźbiarz:
Precyzja - mając przed sobą blok surowego materiału, który ma zmienić się w dzieło sztuki, artysta musi sięgnąć do najgłębszych pokładów precyzji zawartych w ciele. Zbyt głębokiej bruzdy nie da się zetrzeć gumką czy usunąć terpentyną. Każde posunięcie musi być niemal doskonałe.
Czucie trójwymiaru - wprawne oko rzeźbiarza ze znacząco większą dokładnością potrafi ocenić nie tylko długość i szerokość, ale również głębię.

Spostrzegawczość: + do spostrzegawczości
Gładkie słówka: + do umiejętności opartych na słowie
Empatia: + do wyczucia emocji i pobudek
Improwizacja: + do improwizacji związanych z otoczeniem oraz przedmiotami
Precyzja: + do zdolności manualnych
Czucie trójwymiaru: + do celności

Karta Postaci:

Część pierwsza:
Avatar: Opcjonalnie.
Imię:
Nazwisko:
Wiek: Postarajcie się umieścić postać w szeroko pojętym wieku średnim.
Profesja:

Część druga:
Wygląd:
Charakter:
Historia: Nie musi być długa. To w moich rekrutacjach nowość.

Część trzecia:
Improwizacja: To ostatnia część Karty Postaci, ale bardzo ważna. Stwórzcie najpierw dwie pierwsze w kolejności dowolnej i zostawcie sobie trzecią na koniec. Pierwsze i druga część ma związek z wami jako bohaterami przygody, natomiast trzecia jest zaimplementowaniem do rzeczywistości przedstawionej przeze mnie. Dam wam opis sytuacji, w której się znaleźliście i waszym zadaniem jest napisanie co robicie, ale... w formie planu na przyszłość.
Tak, jakbyście chcieli pociągnąć akcję za jednym zamachem o kilka miesięcy naprzód. Dokładność planowania dowolna.
Po co to? Przekonajcie mnie, że jak zostawię was w środku lasu, to będziecie potrafili sami o siebie zadbać. Udowodnijcie mi, iż jesteście akcją, nie reakcją. Dam wam coś łatwego. Może nawet z życia codziennego albo przynajmniej opowieści.

Opis sytuacji:
Budzisz się leżąc w środku parku koło fontanny o filarze składającym się z trzech sikających aniołków. Na ich głowach opiera się misa z małym wielorybkiem.
Nie masz pojęcia co się tu przywiodło. Gorzej. Nie pamiętasz co się wczoraj działo.
Rozglądasz się wkoło i stwierdzasz, że para staruszków szybko zawraca na twój widok i odwraca głowę w przeciwnym kierunku. Dorośli ludzie patrzą z rozbawieniem połączonym z dezaprobatą, zaś dzieciaki wybuchają śmiechem.
Z upływem kolejnych sekund robi się coraz gorzej - czujesz, że masz coś w ustach. Zezujesz niepewnie na sterczący z nich przedmiot i stwierdzasz, że jest to twój własny smartfon, ale zauważasz coś jeszcze. Dużo srebra wkoło.
Twoje całkowicie nagie ciało owinięte jest w kokon ze srebrnej taśmy klejącej tą samą taśmą przyklejonego do płytek chodnikowych. Jak widać, to może przydarzyć się nawet takiemu twórcy jak ty...

Potraktujcie to jako swoją "historię tymczasową". Jeśli chcecie, wcielcie to do historii swojej postaci (w takim wypadku uzupełnijcie historię o jednozdaniową adnotację zawierającą informację, że to część waszej przeszłości, bohatera waszej książki/obrazu/inne i kiedy się to stało/kiedy to napisaliście/inne), zaś w przeciwnym wypadku uznajemy, iż opisaliście (jako gracze) coś, co się nigdy nie wydarzyło (w przeszłości postaci).



6. Mechanika



W zasadzie nie ma mechaniki. Albo prawie jej nie ma. Jest to mocno zmodyfikowany model weryfikacji, jakiego używałem do Serca Nocy i sesji Wiedźmińskich.
Poprzedni model złożony był z trzech elementów: logika, los, spryt. Działanie udaje się po uzyskaniu 2/3.
Jak to wygląda tym razem?

Całkowicie wyrzuciłem element "logika". Zakładam, iż w sesji z dojrzałymi graczami nie znajdzie się osoba, która podejmie się działania rangi wyskakiwania z okrętu przy 11 stopniach w skali Beauforta. Zatem element "logika" jest dana na starcie.
Możecie być nielogiczni, a nawet wręcz powinniście czasem kierować się wyłącznie uczuciami (zachowując instynkt samozachowawczy). To dla mnie - narratora, który jest wszędzie i siedzi też w głowach waszych postaci musi być wszystko logiczne.

Będę wyznaczał szanse procentowe na sukces i przedstawiał je w komentarzach.
Gdy akcja będzie wybitnie łatwa, dostaniecie informację, że macie np. 80% szans na sukces. Wtedy do posta dołączacie rzut k100 i tylko wynik 81-100 daje porażkę. Oto element "rozszerzony los".

Ostatni element, czyli "spryt". Znaczenie tego elementu daje mniej niż 33,(3)% wyniku całościowego.
Jest to element, który w większości będzie występował w starciach fizycznych i umysłowych:
+0% - akcja standardowa
+5% - akcja na tyle nietypowa, by lekko zaskoczyć przeciwnika
+10% - akcja mocno nieszablonowa, powodująca zdezorientowanie
+15% - akcja totalnie niestandardowa
+20% - geniusz
Jeśli będziecie starali się o dodatkowe procenty ze "sprytu", to najczęściej będziecie widzieli +0% i +5%, +10% będzie stosunkowo rzadkie, +15% będzie sporadyczne. +20% zarezerwowane jest dla akcji wybitnej. Nieszablonowej, logicznej i efektywnej w stopniu maksymalnym.

Szanse procentowe sumują się. W najlepszym wypadku możecie uzyskać 140% szans, więc logicznym jest, że nie będę zbytnio tymi plusami szafować, żeby nie wyszło, iż każda akcja się udaje.



7. Zakończenie: Pozostałe



Ilość graczy:

Potrzebuję 2 graczy (słownie: dwie/dwoje/dwóch).
Nie chciałbym zrobić z tego sesji solowej, ponieważ poziom trudności mógłby przerosnąć możliwości postaci.
Nie chciałbym również zrobić sesji z ilością graczy równą obsadzie Władcy Pierścieni. Ciężko w takim wypadku zająć się każdą postacią.
Poza tym mała ilość graczy lepiej będzie trzymała klimat

Długość i styl postów:

Optymalizujemy. Nie chcę 5 linijek na krzyż, ale nie musi to być 5 stron A4. Nie chcę popadać ze skrajności w skrajność.

Częstotliwość odpisów:

Chciałbym utrzymać tempo tury w granicach 7-10 dni. Rozkłada się to w sposób następujący: 5-7 dni dla graczy oraz 2-3 dni dla mnie.

Data zakończenia rekrutacji:

18.08.2014r.

Data rozpoczęcia sesji:

19.08.2014r.

Google Doc i inne:

Tak - będzie. Google Doc, PW, mail, inne.

Gdzie przesłać KP?

Na maila: roper13@op.pl



8. PS. Aktualizacje



Jeśli nastąpi jakaś edycja tego posta, to pojawi się tutaj. Mam zamiar wklejać tu pytania wraz z odpowiedziami, które uważam za istotne, a które pominąłem układając rekrutację.

Także pytajcie śmiało, jeśli coś pominąłem lub nie dopowiedziałem


1. Nastąpiła zmiana terminu rozpoczęcia sesji.

Pierwszy post można będzie uświadczyć już 19.08.

W przypadku przedłużenia terminu końcowego rekrutacji będę wprowadzał kolejne aktualizacje danych zarówno odnośnie zakończenia naboru jak również rozpoczęcia przygody.


2.Dodałem mapę w 4. Świat -> Miejsce akcji. Ta czerwona kropeczka to Lake Hills. Oczywiście bez zachowania skali. Gdybym chciał ją zachować, to nikt by jej nie zauważył

3.Zmieniona została data zakończenia rekrutacji i ewentualnego rozpoczęcia sesji z powodu mojego wyjazdu na przedłużony weekend
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.

Ostatnio edytowane przez Alaron Elessedil : 14-08-2014 o 21:20.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 27-07-2014, 21:14   #3
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Mam dla was jeszcze jeden fragment. Dlaczego?
Bo zbyt mocno czuję klimat, by dać się zamknąć w ramach jednego tylko wstępniaka
Oto fragment, który napisałem wczoraj wieczorem. Mam jednak jeden komentarz. Ścieżka dźwiękowa zarówno w rekrutacji, jak i całej sesji jest dobrana całkowicie nie przypadkowo. Warto zwracać uwagę na słowa.
Zatem, jak mawiał "klasyk": "Graj muzyko!"




Radio w jednym z domków grało przeraźliwie głośno. Nie przeszkadzało to Frankowi Millerowi, ponieważ oznaczało to, iż wreszcie nie będzie sam w ośrodku "Bliżej Natury".

W ciągu dnia zieleniła się trawa, słońce kładło wąskie cienie z rzadka rosnących drzew oraz zdecydowanie częstszych krzaków i krzewów.
Do informacji przyjeżdżała uprzejma blondyneczka z laptopem i książką, uroczo ćwierkały ptaszki. Miejsce żyło radosnym, powolnym życiem. Czasem wręcz beztroskim.

Po zmroku jednak pole z domkami do wynajęcia stawało się dziwnie... niepokojące. Tak to było dobre słowo.
Wkoło nic tylko wpatrujące się w niego puste, czarne oczy równie pustych zastygłych w niemym wrzasku głów wzniesionych budynków. Chudzielce drzew wyciągały po niego swoje plugawe, czarne łapska. Upiorną ciszy i bezruchu nie przerwało ani jedno zwierzę - zupełnie jakby kryły się przed uściskiem nocy.

Frank pokręcił gwałtownie głową jakby chciał wyrzucić z własnej wyobraźni natrętne obrazy, gdy nagle zatrzymał się.
Lodowaty, paraliżujący dreszcze przepełzł wzdłuż kręgosłupa, a włosy zjeżyły się na całym ciele.

Radio darło się z jego domku. Wybite szyby, wyłamane drzwi, zgaszone światło. I to radio.

- Wysłuchaliśmy właśnie "Locking up the sun" - jednego z przebojów zespołu Płonące Bydlaki... - odezwał się głos spikera jedynej stacji radiowej, jaką można było wysłuchać w tej okolicy - Lake Hills FM.

Mężczyzna podszedł powoli do chatki pragnąc, by włamywacz nie usłyszał łomocącego serca Millera i podniósł fragment drzwi mogący służyć za prowizoryczny rapier.
Ostrożnie zajrzał do środka.

- ..., który to święcił sukcesy jeszcze nie tak dawno, bo zaledwie przed siedmioma laty dali swój ostatni koncert. Chłopaki, jeśli mnie słyszycie, to pozdrawiam was gorąco w tą chłodną, wrześniową noc...

Nikogo nie było. Już sobie poszli, ale... czego szukali? Czegoś z pewnością.
Meble porozrzucane po pokoju w całkowicie przypadkowy oraz brutalny sposób nosiły znamiona znaczących uszkodzeń.
Nagle przeszył go kolejny dreszcz.


W szafę wbita była potężna siekiera. Była tak wielka, że Frank miał wątpliwości czy dałby rady wyszarpnąć ją z drewna nie mówiąc już o posługiwaniu się nią.

Nagle odwrócił głowę. Przez chwilę wydawało mu się, iż ciemność się poruszyła. Absurd...

- ... i liczę na kolejny koncert, do którego się tak długo przygotowywaliście. Tymczasem mamy już telefon! Halo, halo, kto się do nas dodzwonił?


Kątem oka spojrzał w lustro i obrócił się na pięcie! Za oknem ktoś był! Nie wydział wyraźnie - zupełnie jakby szkło rozbijało stojącą za nim postać na ulotne obłoczki czarnej jak smoła mgły.
Stanął mając drzwi naprzeciwko siebie. Do chatki dziewczyna o kruczoczarnych włosach, zaś Miller odetchnął. Nie było żadnej mgły, żadnego szalonego drwala. To tylko zagubiona dziewczyna.
Nie widział jej twarzy, a jedynie sylwetkę odzianą w czarną, postrzępioną suknię ze spuszczonymi wzdłuż ciała rękami.
Odrzucił szczapę drewna.

- Chodź, dziecko. Co się stało? Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy... - wyciągnął ręce w stronę nieznajomej.

- W środku nocy... - odezwał się chrapliwy, żeński głos dobiegający z radia i... gardła dziewczyny.
Miller mimowolnie cofnął się o krok, świat wywrócił się do góry nogami. Głuche łupnięcie o drewnianą podłogę. Ból w plecach. Powietrze wypchnięte z płuc. Cofając się stanął na nogi. Musiał się o coś potknąć.

Gdy ponownie stanął na nogi dysząc ciężko spojrzał na drzwi, lecz... nikogo tam nie było.

- Nie rozumiem. Jak ma pani na imię? - odezwał się skonsternowany radiowiec.

- Przyszła do niego... - usłyszał Frank z radia i zza pleców.

Oczy mężczyzny rozwarły się szeroko. Świat wypełniła ciemność. Usta zastygły w bezgłośnym wrzasku.
Wszystko to stało się, gdy lodowata, stalowa dłoń wbijając się przez plecy zacisnęła się na jego sercu...

- Ah! Już rozumiem! - roześmiał się właściciel LHFM, gdy rozległ się dźwięk zerwanego połączenia.

- Proszę państwa! To była nieśmiała fanka Płonących Bydlaków cytująca fragment jednego z ich największych hitów! "W środku nocy przyszła do niego z ciemnością w oczach..."! Dziękujemy bardzo za ten telefon i specjalnie dla pani Płonące Bydlaki w wybranym przez panią utworze!
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 28-07-2014, 22:46   #4
 
kanna's Avatar
 
Jestem wstępnie zainteresowana , z tym że kp dopiero po następnej środzie dam radę dosłać.
 
__________________
A poza tym sądzę, że Reputację należy przywrócić.
kanna jest offline  
Stary 29-07-2014, 00:56   #5
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Super, w razie czego daj znać jakbyś potrzebowała przedłużenia terminu. W końcu to nie wyścigi, a rekrutacja ogłoszona w środku sezonu wakacyjnego
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 29-07-2014, 19:09   #6
 
Roni's Avatar
 
Jak wiele fabuły wyciągniesz z gry? Grałem ok. godziny i to dawno, więc wiele nie pamiętam, ale może Ci to przeszkadzać.
 
Roni jest offline  
Stary 31-07-2014, 11:33   #7
 
vena's Avatar
 
Jestem baaardzo zainteresowana i moje kp wpadnie dziś albo jutro. Będę na Polconie który jest na początku wrześnie więc mogę się spóźnić z ewentualnym postem. Jeśli oczywiście mnie wybierzesz. Wstępnie - maluję obrazy na zamówienie więc ten temat nie jest mi obcy. Zatem nikim innym nie będę jak malarzem

pozdrowienia dla kanny
 
__________________
Człowiek jest na tyle cywilizowany na ile potrafi zrozumieć kota.
vena jest offline  
Stary 31-07-2014, 17:58   #8
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Wróciłem!

Roni, sesja będzie mocno inspirowana grą, ale ciężko podać mi jakikolwiek procent, a wolałbym nie przytaczać szczegółów.
Prześlij mi na PW wszystko, co tylko pamiętasz z gry i do którego momentu doszedłeś (opcjonalnie do którego momentu pamiętasz). Zobaczymy co da się z tym zrobić

Vena, jakby przyszło co do czego, to nie ma problemu. Mogę przez chwilę pociągnąć postać na autopilocie
Poza tym zaczynamy 01.09 i mój post będzie najprawdopodobniej wieczorową porą - zatem czas na odpis będzie minimalnie do 06.09.
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 01-08-2014, 21:13   #9
 
vena's Avatar
 
Moje kp poszło na maila
 
__________________
Człowiek jest na tyle cywilizowany na ile potrafi zrozumieć kota.
vena jest offline  
Stary 02-08-2014, 14:00   #10
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Potwierdzam, dostałem

Uwaga, jest zmiana terminu rozpoczęcia sesji!
Zaczynamy dzień po zakończeniu rekrutacji, a aktualizacja danych będzie dostępna w 2 miejscach:
a) w miejscu, w którym podałem datę (by nie myliła)
b) w Aktualizacjach
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 18:10.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2022, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172