Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-09-2014, 20:24   #1
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
[Wiedźmin] Roland Relinven herbu Roztoka z Rajczewa


Wyjątkowo spokojna noc otuliła Łukomorze swym całunem, pogrążając je w ciemnościach przecinanych spokojnym szumem liści rozkołysanych przez wiatr.

Również czarna opończa z kapturem poddawała się lekkim, zaczepliwym smagnięciom rozdawanym przez rozbawione, poruszające się powietrze, lecz właściciel odzienia, podróżny na karym koniu, całkowicie to ignorował.
Dla niego ważne było nie zbaczanie z głównego traktu i choć prawie w ogóle nie widział drogi przed sobą, wyraźnie słyszał podkute kopyta konia, stukające o podłoże. Przez pewien czas kierował się głównie słuchem. Nie mógł przecież rozpalić pochodni. Wszelkie plugastwa zleciałyby się do niego jak ćmy do światła, a wolał tego uniknąć.

Teraz jednak zyskał punkt zaczepienia dla, zbyt długo błądzących po niewyraźnych cieniach, oczu.
Wieża. Pamiętał dobrze ten strzelisty budynek zwieńczony zębatymi blankami, obecnie opuszczony. Niegdyś mieszkał w tam czarodziej, lecz teraz pomiędzy granitowymi blokami hulał jedynie wiatr.

Jakby na zawołanie, silny podmuch strącił mężczyźnie kaptur z głowy, ale ten szybko naciągnął go ponownie.

Ów budowla górowała nad miastem, przyglądając się połamanym dachówkom i pogiętym stropom domów znajdujących się poniżej.
Tak naprawdę jeździec zastanowiłby się trzy razy nim skupisko domów nazwałby miastem. Rozważyłby inne możliwości od „wioski” do „stolicy”. Dwie skrajne odrzuciłby, tak jak większość możliwości aż zostałaby „mieścina”.
Mężczyzna uśmiechnął się pod gęstym, orzechowym wąsem.
Ten termin był najbliższy prawdzie, choć nie oddawał tego, co musiały zobaczyć oczy.

Blaviken rosło z każdą chwilą, choć koń nie poruszał się wyjątkowo szybko. Niespieszny stęp to jedyne wymaganie, które aktualnie musiał spełnić wierzchowiec. Naturalnie poza dowiezieniem swego właściciela do celu.
To właśnie tam miał dotrzeć samotnie jadący człowiek. Do karczmy „Pod Tuńczykiem”. Takie było polecenie, a on musiał je wykonać czy mu się to podobało, czy też nie. Gdyby to miało zależeć od niego, wybrałby „Złoty Dwór” i zrzucił ten przeklęty płaszcz. Przez niego tylko będzie zwracał na siebie uwagę.

Niemniej jednak w liście, który otrzymał od posłańca, bardzo wyraźnie było napisane, że podczas ostatniego nowiu lipca, o północy ma stawić się w Blaviken w gospodzie „Pod Tuńczykiem”. Ma przyjść w czarnym płaszczu i starać się nie zwracać na siebie uwagi.
-Jaka, kurwa, szkoda, że to się wyklucza-warknął do siebie mężczyzna, wjeżdżając do miasta.

Zaleta jego ubioru była jedna. Z pewnością nikt go nie rozpozna. No i jeszcze może czynił go mniej widocznym nocą, lecz po wejściu do tawerny wszystko pójdzie się pieprzyć. Będą patrzyli tylko na niego.
Problem polegał na tym, iż Radowidowi V Srogiemu nie warto było odmawiać, jeśli nie miało się żelaznych argumentów nie do zbicia. Król tolerował kwestionowanie rozkazów tylko wtedy, gdy głosy podważające były całkowicie racjonalne.

Trzeba było jednak pamiętać, by swe wątpliwości wyrażać jak najdelikatniej. Wielu nie przebierających w słowach, niezależnie od tego czy mieli rację, czy też nie, stawało się bardzo przydatnymi dla środowiska. Rybki nie były już głodne.
Powoli zatrzymał konia, po czym niedelikatnie zwalił się na ziemię całym ciężarem, przez co nogi ugięły się pod nim.
Po przywiązaniu swego karego przyjaciela obok innych wierzchowców, wszedł do środka. Od razu został nadziany na ostre spojrzenia jak czarownik na pal.
Część osób patrzyła na niego tak, jakby powyrzynał im matki, inna część jak na marnego komika.
Chwilę później obserwatorzy stracili zainteresowanie, ale dalej jego ruchy przyciągały niepożądany wzrok.

-No i się nie myliłem. A jakże, kurważ mać-mruknął do siebie, rozglądając się po średniej wielości pomieszczeniu, oświetlonym jedynie światłem świec.
Nagle wysoki mężczyzna siedzący przy stoliku na środku sali podniósł rękę, przywołując go do siebie. Ruszył w kierunku nieznajomego, który, nie ulegało to żadnej wątpliwości, trudnił się wojaczką.
Skórzany pancerz zakrywający jedynie tors, tańczące pod skóra mięśnie rąk, nieustępliwe, wyzywające spojrzenie padające z pociągłej, może trochę elfiej twarzy. Mylące, gdyż nie miał w sobie krwi starszej rasy. Mówiły to chociażby jego uszy. A jeśli jednak ją miał to kilka pokoleń wstecz.

-Wiśniówka czy żytnia?-zapytał woj, przyglądając się uważnie stojącemu rozmówcy.
-Ani jedna, ani druga. Redańska, bo krajowe smakuje najlepiej-odpowiedział umówionym hasłem, które ledwo przeszło mu przez gardło. Powstrzymał się przed splunięciem, choć od tej mowy zalatującej nacjonalizmem zrobiło mu się niedobrze.

-Spóźniłeś się. Miałeś być o północy-wstał, poprawiając długi miecz przy pasie.
-Gdyby to nie był nów to by mnie łeb nie zaczął napierdalać od wlepiania patrzałek w pierdolone niebo przez ćwierć drogi-warknął, wyładowując się trochę na posłańcu królewskim.
Nie spodziewał się zastać tu samego Radowida, więc nie zamierzał gnać na złamanie karku. Zaczynało go męczyć to, że nieustannie miał rację.

-Idźmy, zanim strącimy gniazdo szerszeni-mruknął wojownik po dłuższej chwili milczenia. Obaj bez słowa wyszli z oberży, gdy nagle posłaniec wyciągnął miecz. Szybko przytknął palec do ust, wpatrując się w zamknięte drzwi karczmy.
Kilka chwil później otworzyły się powoli, ukazując niespiesznie wychylającą się głowę.
-No i czego tu szukasz? Wypierdalaj do środka!-rzekł tonem nie znoszącym sprzeciwu.

Drzwi błyskawicznie zamknęły się.
-Punkt dla ciebie-pokiwał głową podróżny.
-Tu. Tędy-w odpowiedzi elfiasty podetknął mu mapę przed twarz, jako cel wskazując wieżę.
Nie było to daleko, więc nie opłacało się dosiadać Fulgura, którego odwiązał. Na pożegnanie skinął jedynie głową. Nie odwrócił się już ani razu, podążając do wskazanego punktu.
Czyżby tam ukrył się król?

Nie, to niemożliwe. Doskonałe miejsce. Nie do zdobycia bez pomocy magii, zaś Radowid z pewnością będzie miał ze sobą czarodziejkę Fileppę Eilhart.
Właśnie dlatego, iż było to perfekcyjne miejsce, było najmniej możliwe. Bycie przewidywalnym przy takim ryzyku to zdecydowanie zły pomysł.
Stanął przed wieżą i rozejrzał się.
Miasto wyglądało na zupełnie opustoszałe. W oknach nie paliło się żadne światło, z wnętrza domów nie dobiegały żadne glosy.

Ni dziwota, każdy normalny człowiek o tej porze już dawno śpi-pomyślał mężczyzna, zaś w odpowiedzi jego oczy zamknęły się na chwilę, natomiast usta otworzyły, ziewając.

Nagle spośród ciemności wieży oderwał się pojedynczy cień.

-Wiśniówka czy żytnia?-odezwał się kobiecy głos.
-Jebane hasła. Pasowało w karczmie, ale nie tu. Ani jedna, ani druga. Redańska, bo krajowe smakuje najlepiej. Nacjonalistyczne gówno-tym razem charknął i splunął w bok. Odpowiedziało mu jedynie przytaknięcie głową posłańca w czarnym płaszczu.

-Wskakuj na konia, ja prowadzę-nie podobało mu się to polecenie, ale wykonał je, wtaczając się na grzbiet zwierzęcia. Z pewnością ona wiedziała lepiej gdzie się udać.
Enigmatyczna kobieta wskoczyła tuż po nim, usadawiając się tak, że jej towarzysz miał przed sobą jej plecy.

Fulgur błyskawicznie wyrwał do przodu, zadziwiająco szybko wyjeżdżając z Blaviken. Wtedy kary rumak wyskoczył do przodu jeszcze szybciej, stukając głośno kopytami po trakcie.
Tym samym zakończyła się ich cicha działalność. Należało uciec ewentualnemu ogonowi, zaś jego istnienie co chwila sprawdzała jego przewodniczka.
-Szlag by trafił to kręcenie się i cholerną konspirację. Szczeniacki wymysł. W pół godziny wymyśliłbym coś lepszego-wymruczał do siebie.

W pewnym momencie zakręciła w lewo tak gwałtownie, ze niemal spadł, a kiedy odzyskał równowagę i poprawił się, Fulgur zarył kopytami w ziemi, jak się okazało, tuż przed taflą spokojnej rzeki Buina.
Masywny mężczyzna przygniótł kobietę swoim ciężarem, zaś ona jęknęła z bólu.
-Trzeba było jechać spokojniej, a nie wydurniać się-warknął, zsiadając z konia tak, że przypominało to upadek.

Przewodniczka natychmiast poszła w jego ślady i bez słowa, choć nieco zgięta, oddaliła się.
Ciemność przed nim poruszyła się, ukazując dwie nowe, zbliżające się postacie. Zatrzymały się jednak na tyle daleko, iż wezwany człowiek mógł się jedynie domyślić, że jeden to mężczyzna. Towarzyszką była kobieta.

-Wykonywała rozkaz.
-Witam, mój panie. Witam szanowną panią Eilhart-powiedział, mnąc w ustach przekleństwo. Czarodziejka zachichotała cicho.

-Ja również witam-odezwała się, zaś na dźwięk jej głosu podróżny zamarł z zaskoczenia. Nie była to Filippa Eilhart. Nie tak brzmiał głos jednej z najsilniejszych czarodziejek na Kontynencie.
Przez chwilę jego umysł pracował na najwyższych obrotach. Gdzieś słyszał tą kobietę.
W ciszy jaka zapadła na chwilę, dałby sobie głowę uciąć, czarodziejka uśmiechała się, rozbawiona.

Nagle przypomniał sobie.
-Proszę o wypaczenie, pani Merigold-ukłonił się, dostrzegając obrócenie głowy w kierunku króla. Jakby wyrażające zadowolenie i aprobatę.
Nie mógł jednak być tego pewnym w momencie, gdy tak mało widział.

-Do rzeczy, magnacie. Jest pewna sprawa, która musi być rozwiązana jak najszybciej. Nie jest łatwa, lecz musisz sobie poradzić. Jeśli nie podołasz, nie pomogą ci arystokratyczne korzenie. W przypadku sukcesu nie pożałuję złota.
-Uwielbiam takie sytuacje. Propozycja nie do odrzucenie. Wszystko lub nic-westchnął, ciesząc się, że nie widzi twarzy Radowida.

Teraz był przekonany, że wprowadził rozmówcę w furię, lecz to on, szlachcic z krwi i kości był jedyną osobą, która mogła pomóc królowi.
Gdyby tak nie było, a cały plan nie różnił się, mimo wszystko sytuacja nie byłaby taka sama.
Nie byłoby tutaj jego, ponieważ król Redanii nie przepadał za jego zbyt bezpośrednią osobą, będącą jednocześnie właścicielem ogromnych włości, z których budżet kraju był łatany.

-Rozkazuj królu-powiedział, przerywając milczenie…





Spis treści:

1. Wstęp
2. Sprawy techniczne sesji:
--- a) Ilu graczy?
--- b) Jaki świat i system?
--- c) Mechanika czy storytelling?
--- d) Co w kwestii postów?
--- e) Kiedy zaczynamy?
--- f) Struktura sesji
--- g) Ostrzeżenie
3. Sprawy techniczne postaci – Karta Postaci:
--- a) Szablon
--- b) Do kiedy można dostarczać?
--- c) Gdzie przesyłać?
--- d) Zastrzeżenia do postaci
4. Sprawy techniczne świata:
--- a) Świat
--- b) Polityka
--- c) Ekonomia
5. Link do poprzedniej rekrutacji




1. Wstęp:
Magnat redański ponownie zaprasza do tańca!
Zajmiemy się wspólnie kontynuacją Aktu I, a konkretnie jego "Częścią II".

W żadnym wypadku znajomość wydarzeń mających już miejsce nie jest wymagana, natomiast obecna rekrutacja jest nadrzędną wobec poprzedniej, do której macie link na samym dole.
Zmiany dotyczyły będą między innymi mechaniki, ale o tym już dalej.

Dziękujemy za wybranie AE Airlines. Życzymy miłej podróży



2. Sprawy techniczne sesji:
a) Ilu graczy?
Chcę mieć w sumie 5 graczy, z czego trzech ma zarezerwowane miejsce przechodząc dalej z "Części I". Do gry wchodzą zatem: -2-, Koenig oraz Zak.
W związku z tym przyjmę 2 graczy.

b) Jaki świat i jaki system?
Oczywiście jest to świat stworzony przez Andrzeja Sapkowskiego - Wiedźmin. Przy tworzeniu postaci można kierować się Sagą, Opowiadaniami, Komiksami oraz grą RPG "Wiedźmin: Gra Wyobraźni".
Całkowicie porzucamy: mechanikę "Gry Wyobraźni", fabułę gier, film i serial.

Ponadto jest to sesja półsandboxowa. To znaczy wrzucam was w jakieś miejsce (np. Kontynent, dno Zatoki Praksedy) i w jego granicach poruszacie się tak, jak wam się podoba.
W związku z tym wy jesteście akcją, a ja reakcją. Jak zostawię was w środku miasta, to zaczniecie działać, a nie staniecie i nie będziecie mieli co robić, "bo MG nie dał nic do roboty".

c) Mechanika czy storytelling?
Jedno i drugie. Będziemy poruszać się w ramach storytellingu okraszonego lekką mechaniką.
Przyjmujemy jednocześnie ulepszony system opracowany z myślą o uniwersalności zastosowania do każdej sesji bez względu na jej charakter. Osoby, które zapoznały się z rekrutacją do Lake Hills z łatwością zauważą, iż jest to to samo. Zatem do dzieła.

Działamy w obrębie trzech czynników warunkujących sukces: Logika, Spryt i Los.

Tym razem element Logika jest dany bazowo i nie muszę go przydzielać.
Polega on na tym, iż dla mnie jako MG działanie postaci musi być logiczne. Emocjonalne i racjonalne działania postaci są jak najbardziej poprawne, ale pamiętajcie też, że wasze postacie mają instynkt samozachowawczy.
W przypadku działania postaci naruszającego ten element będę stosował kary mogące nawet o 100% obniżyć szanse powodzenia akcji.
Niemniej musielibyście się postarać, żebym przydzielił jakąś karę.
Przykład: Bohaterowie stoją naprzeciw 100-osobowego oddziału. Decydują się na pokonanie ich w walce wręcz, więc dostają karę -100% do sukcesu. Przystępujemy do bitwy, w której najprawdopodobniej przynajmniej jeden z bohaterów zginie.

Element Spryt działa analogicznie przeciwnie. Jest to czynnik podnoszący wasze procentowe szanse na sukces i w tym wypadku również musicie się postarać, żebym taki przydzielił.
+0% - akcja standardowa
+5% - akcja na tyle nietypowa, by lekko zaskoczyć przeciwnika
+10% - akcja mocno nieszablonowa, powodująca zdezorientowanie
+15% - akcja totalnie niestandardowa
+20% - geniusz
Jeśli będziecie starali się o dodatkowe procenty ze "sprytu", to najczęściej będziecie widzieli +0% i +5%, +10% będzie stosunkowo rzadkie, +15% będzie sporadyczne. +20% zarezerwowane jest dla akcji wybitnej.

Ostatnia i najczęściej wykorzystywana część to Los, choć właściwie są to szanse procentowe.
Niezależnie od tego czy jest to starcie umysłowe czy fizyczne będę wam podawał szanse procentowe na pokonanie trudności.
Przykład: Wiedźmin Galen na trafienie szeregowego, vodyanoińskiego żołnierza pod wodą ma 65% (uderzając po prostu w przeciwnika lub celując w korpus). Na kości k100 wyrzucił 65 i tym razem miał szczęście. Ledwie trafił swojego przeciwnika. Skoro trafił rozpatrujemy trafienie krytyczne, na które ma 5% szans. Wykonujemy rzut k65 (ponieważ taka była szansa na trafienie). 5% z 65 to 3,25. Zaokrąglamy w dół do 3. Wypadło 3, zatem i tym razem miał szczęście - nadciął tętnicę. Gdyby wyrzucił 1 całkowicie by ją przeciął.
Przykład 2: Tym razem wiedźmin Galen atakując innego, szeregowego vodyanoińskiego żołnierza pod wodą zamierza przeciąć mięśnie prawej ręki, by wyłączyć ją z walki. Ma na to już tylko 15%, ale ma szczęście, ponieważ wyrzucił 1. Trafił zdecydowanie, zaś przeciwnik nawet nie zdążył zareagować. Trafienie krytyczne w tym wypadku to 14% z 15, czyli 2,1. Na kości k15 należy zatem wyrzucić 1 lub 2. Załóżmy że znowu wypadło 1. Wiedźmin przeciął nie tylko mięśnie, ale również całą rękę (gdyby wyrzucił 2 uszkodziłby tętnicę).


d) Co w kwestii postów?
Częstotliwość: Macie na odpis 5-7 dni, a ja 2-3. Cała tura potrwa zatem 7-10 dni.
Długość: Starajmy się nie popadać w skrajności, a będzie dobrze

e) Kiedy zaczynamy?
Ruszamy 16.09.2014r.

f) Struktura sesji
Sesja została podzielona na 4 rozdziały:
- Rozdział I - Prolog [Zakończono]
- Rozdział II - Akt I [W trakcie]
- Rozdział III - Akt II
- Rozdział IV - Epilog

g) Ostrzeżenie
W sesji będą występowały przekleństwa i inne wiązanki słowne! Dopuszczam również erotykę!
Dlaczego nie dałem znaczka (18+)?
Ponieważ ja osobiście mam zamiar stosować jedynie przerywniki słowne, nie planuję wprowadzać erotyki. Nie mogę jednak niczego powiedzieć za graczy, którzy mają pozwolenie na wprowadzanie takich wątków.



3. Sprawy techniczne postaci - Karta Postaci:
a) Szablon:
Imię -
Nazwisko - Opcjonalne
Pseudonim - Opcjonalne
Wiek -
Rasa - Dostępne są wszystkie rasy oprócz vodyanoina. Może być również wiedźmin, ale przyjmę maksymalnie jednego. Co więcej, osoba przysyłająca Kartę z wiedźminem zmniejsza swoje szanse na dostanie się pięciokrotnie nawet wtedy, gdy będzie to jedyna osoba, która się zgłosiła.
Profesja - W tym wypadku dostępna jest każda. Nie przychodzi mi do głowy żadna, którą mógłbym odrzucić.
Ekwipunek - Hulaj dusza, piekła niema. Ono dopiero nadejdzie. Możecie brać cokolwiek sobie chcecie i co jest zgodne z waszą postacią, ale im lepsze rzeczy weźmiecie tym większe wzbudzą zainteresowanie w świecie.
Wygląd -
Charakter -
Historia - Akcja sesji dzieje się 27 lat po II Wojnie Północnej.

b) Do kiedy można dostarczać?
Koniec rekrutacji przewiduję na 15.09.2014r.

c) Gdzie przesyłać?
Na: roper13@op.pl

d) Zastrzeżenia do postaci:
Możecie znać najwyżej jednego wiedźmina i to tylko na zasadzie przyznania mu zlecenia na jakiegoś potwora.
Może to być dowolny wiedźmin stworzony przez Sapkowskiego (poza Geraltem) lub przeze mnie (vide: Poprzednia rekrutacja).
Kontakty z władzami lub magami tylko w usprawiedliwionych wypadkach.



4. Sprawy techniczne świata:
a) Świat:
II Wojna Północna dobiegła końca wraz z pokojem Cintryjskim z 2 kwietnia. Królestwa Północy triumfowały, zaś Nilfgaard został zepchnięty za Jarugę.
Jednakże Cesarstwo najmniej odczuło skutki wszystkich starć. Ogromne straty w ludziach oraz budżecie, jakie Emhyr var Emreis był zmuszony ponieść, okazały się jedynymi.
W przeciwieństwie do swych wrogów.
Najtrudniejsze zadanie przywrócenia porządku czekało Foltesta Temerskiego. To w jego królestwie armia nilfgaardzka dokonywała ogromnych spustoszeń. Na jego terytorium toczyła się wojna.
Redania znajdowała się w niewiele lepszej sytuacji. Pożyczka zaciągnięta przez Sigismunda Dijkstrę domagała się spłaty. Powoli, lecz systematycznie.
Straty w budżetach królestw uzupełniane były niezwykle wolno, zaś Nilfgaard umacniał się na pozycji mocarstwa, choć jego straty gospodarcze były ogromne.
Niemniej jednak to właśnie Imperium było w stanie odrobić je znacznie szybciej niż większość monarchii po przeciwnej stronie Jarugi.
Po obu stronach nastąpił znaczący spadek sił i gospodarek, windujący stale umacniający się Kovir i Poviss do pozycji lidera, powoli, acz systematycznie powiększającego swą przewagę, również monetarną.
Marka kovirska urosła do najmocniejszej waluty Kontynentu.
Jednakże ani Esterad Thyssen, ani żaden monarcha wliczając w to samego Białego Płomienia Tańczącego na Kurhanach Wrogów nie spodziewali się zagrożenia militarnego z tej strony. Wszystkie oczy patrzyły na Cesarstwo Nilfgaardu i jego wojsko zastanawiając się kiedy nadciągnie III Wojna Północna.
Tymczasem morze stało się gardłowym problemem mieszkańców Kontynentu. Vodyanoi wychodzą z Zatoki Praksedy wprost na Łukomorze nieopodal Blaviken powstrzymywane przez oddziały domowe magnata Rolanda Relinvena z Rajczewa, na południu broniące się Bremervoord wspiera Cidaris - głównie gospodarczo, gdyż Bremervoord istniejące wyłącznie dzięki darom morza zostało od niego odcięte, czego nie można jeszcze powiedzieć o samym Cidaris. Niemniej sam Ethain z Cidaris nie zamierzał wiecznie wspomagać swego wasala ze wschodu w szczególności, że na brzegu nieopodal miasta widziano grupę vodyanoi.
Kolejne ataki ryboludów zarejestrowano na południe od Cintry. Znacznie bardziej nękanym jest Emhyr var Emreis, acz wiadomość niespecjalnie jest zadziwiającą patrząc na rozległość terytorialną Cesarstwa zza Jarugi.
Największe jednak problemy mają wyspiarze ze Skellige żyjący morzem w ledwie niewiele mniejszym stopniu niż sami vodyanoi. Giną całe okręty wraz z załogą i wszelkimi dobrami zgromadzonymi na pokładzie.
Same wyspy nie zostały jeszcze zaatakowane. Być może przyczynił się do tego górzysty teren.


b) Polityka:
Roszada władz nastąpiła jedynie w Redanii, gdzie na tronie zasiadł król Radowid V Srogi. W przeciwieństwie do swego poprzednika, przedstawiciela Rady Regencyjnej, arcyszpiega Sigismunda Dijkstry, nie był w najlepszych stosunkach z czarodziejką Filippą Eilhart.
Radowid skierował swe sympatie ku Triss Merigold związanej z Foltestem, co uczyniło ją najbardziej wpływową czarodziejką na Kontynencie, budząc ogromne niezadowolenie Filippy.
Całkowicie odmienne uczucia, nie wiedzieć czemu, żywił król Temerii.

c) Ekonomia:

Waluty:

1 korona novigradzka – 6,2 orena temerskiego
„Oren stoi słabo, a ceny kamieni w Wyzimie nie są wysokie, za blisko do krasnoludzkich kopalni w Mahakamie. Jeśli sprzedasz te kamyki w Novigradzie dostaniesz co najmniej pięćset novigradzkich koron, a korona to obecnie sześć i pół orena i zwyżkuje.”
Ostatnie życzenie, Głos rozsądku


Królestwa Północne obroniły swoje terytoria i powstrzymały najazd Nilfgaardzkiej potęgi, lecz mimo sukcesu gospodarka lekko podupadła.
Nie bez znaczenia dla Redanii była, między innymi, pożyczka zaciągnięta przez arcyszpiega Sigismunda Dijkstrę czy chaos jaki zapanował po zamordowaniu króla Vizimira.
Temeria również miała swoje problemy. Przykładowo należało do nich odłączenie się Verden podczas II Wojny Północnej oraz dotarcie armii Nilfgaardu na południe terytorium Foltesta przy jednoczesnym ich paleniu i pustoszeniu.
Trwa powolne odrabianie strat.

1 floren nilfgaardzki – 11,8 orena temerskiego
„Pięć setek, z przeproszeniem waszej szlachetności, jeśli w temerskiej walucie. Jeśli zaś waszymi florenami, tedy czterdzieści i pięć.”
Chrzest Ognia, Rozdział II


Choć II Wojna z Nilfgaardem zakończyła się klęską Imperium Emhyra var Emreisa, Cesarstwo pod względem gospodarczym straciło mniej niż Królestwa Północy, jednocześnie posiadając większą zdolność regeneracji budżetu w krótszym czasie.

1 marka kovirska – 14,1 orena temerskiego

Kovir i Poviss jako jedyne skorzystały na Wojnie, dzięki której stały się najsilniejszym gospodarczo państwem na Kontynencie, stale powiększający przewagę nad innymi monarchiami.

Cenniki:

Odczarowanie strzygi – 2 500 orenów temerskich.
„Dwa i pół tysiąca temerskich orenów. Zapłata za strzygę z Wyzimy.”
Ostatnie życzenie, Głos rozsądku


Zabicie mantikory – 150 koron novigradzkich.
„Sto pięćdziesiąt za wczorajszą mantikorę.”
Czas pogardy, str. 17


Zabicie mglaka – 50 koron novigradzkich.
„Pięćdziesiąt za mglaka, którego zabił na zlecenie wójta z wioski pod Carreras.”
Czas pogardy, str. 17



5. Link do poprzedniej rekrutacji:
W tym miejscu znajduje się wszystko, co jest potrzebne do stworzenia postaci wszystkich ras i profesji oprócz wiedźminów.
Jeśli chcielibyście poczytać jak to jest z wiedźminami w tej sesji, to zapraszam do poprzedniej rekrutacji i jednocześnie odradzam tworzenia wiedźmina. Tylko rewelacyjny ma jakąś szansę na pomyślne przejście przez rekrutację


Graj, muzyko!
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.

Ostatnio edytowane przez Alaron Elessedil : 01-09-2014 o 21:22.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 01-09-2014, 21:03   #2
 
Vivianne's Avatar
 
Ooooo Alaron! I Wiedźmin! Czy my nie chcieliśmy kiedyś razem zagrać w wiedźmińską sesję < ajj prywata, prywata >
No dobra, żeby nie było, że spamuję to wstępnie się zgłaszam. Wstępnie, bo byłam zbyt podjarana żeby przeczytać rekrutację przed napisaniem, że Wiedźmin i Ty to kuszące połączenie ^^
 
__________________
"You may say that I'm a dreamer
But I'm not the only one"
Vivianne jest offline  
Stary 01-09-2014, 21:21   #3
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Kogóż ja widzę! Jak fajnie!
No tak, kiedyś coś było z tym wiedźminem, ale wtedy był to pomysł na zabawę na 2 graczy i MG w jednym
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 01-09-2014, 21:58   #4
 
Vivianne's Avatar
 
I ja bym do tego pomysłu chętnie wróciła!
 
__________________
"You may say that I'm a dreamer
But I'm not the only one"
Vivianne jest offline  
Stary 01-09-2014, 22:05   #5
 
Brilchan's Avatar
 
Może pomyślę nad bardem, nie trzeba się martwić nie zrobię klona Jaskra :P ale to na razie bardzo wstępnie bo ogarniam się po urlopie i muszę uczciwe ogarnąć inne sesje. Prawdopodobnie do tego czasu zgłosi się ktoś lepszy ale do 15 powinienem się wyrobić.

Stąd pytanie czy w razie takiej sytuacji przewidujesz konkurs kart ? Zwykle nie zawracałbym głowy ale rekrutacja wygląda znakomicie więc trzeba było napisać
 
Brilchan jest offline  
Stary 01-09-2014, 22:45   #6
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Dostałe istotne pytanie i muszę podzielić się odpowiedzią ze wszystkimi.

Cytat:
Czy będzie doc?
Doc będzie, ale będzie potrzebny do:
- Dialogów. Przynajmniej na linii MG - Gracz(e). Jak to będzie przebiegało na linii Gracz - Gracz? To już wy wybieracie. Doc, komunikator, pw. Swodoba wyboru
- Pytań. Gdy trzeba będzie coś wyjaśnić, doprecyzować czy cokolwiek innego.
- Drobnego pchnięcia wątków. Gdy gracze utkną w pewnym miejscu i potrzebne będzie moje delikatne puszczenie wątku, to może się to odbyć przez doca, ale wszelkie duże rzeczy dzieją się wyłącznie w poście.

Czy wymagana jest znajomość fabuły Wiedźmina?
Nie wadzi, niemniej nie jest wymagana. Dobrze by było gdybyście cośtam kojarzyli, ale nawet jak nic nie wiecie, to nie jest to wielki problem.
Ja jestem od pamiętania i "nawylotowej" znajomości książek

Brilchan, będzie konkurs kart, który wyglądać będzie następująco: przejrzę jeszcze raz (będę czytał na bieżąco, by wyłapać ewentualne kwestie fabularne postaci wymagające poprawy) wszystkie KP. Z tego wybiorę najlepsze. Jeśli dalej będzie zbyt dużo KP, bym mógł wszystkich przyjąć ponownie przyjrzę się im i wybiorę takie, które najbardziej pasują nie tylko do obecnej sytuacji, ale również tego, co planuję w Akcie II i Epilogu.
No i mam nadzieję, iż to wystarczy do wyłonienia niezbyt dużej ilości graczy. Taki mam plan, lecz zobaczę co z niego wyjdzie

Jeśli są jakieś pytania, to śmiało. Od tego jestem w tej chwili i podczas całej sesji, także nie ma żadnego zawracania głowy
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.

Ostatnio edytowane przez Alaron Elessedil : 01-09-2014 o 23:56. Powód: Dodatkowe pytanie + "Akcie II", nie "Akcie III"...
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 03-09-2014, 11:10   #7
 
Brilchan's Avatar
 
Ja jednak podziękuje sesja wygląda genialnie ale się czasowo nie wyrobię życzę powodzenia
 
Brilchan jest offline  
Stary 03-09-2014, 12:45   #8
 
Alaron Elessedil's Avatar
 
Rozumiem i dzięki za zainteresowanie. Pamiętaj jednak, że w razie czego rekrutacja trwa do 15.09

Takie małe podsumowanie po niecałych 2 dniach:
Mam 4 zgłoszenia. Zobaczymy jak to się potoczy dalej
 
__________________
Drogi Współgraczu, zawsze traktuję Ciebie i Twoją postać jako dwie odrębne osoby. Proszę o rewanż. Wszystko, co powstało w sesji, w niej również zostaje.
Nie jestem moją postacią i vice versa.
Alaron Elessedil jest offline  
Stary 03-09-2014, 13:20   #9
 
Vivianne's Avatar
 
Już 4 zgłoszenia i 2 miejsca... to źle wróży
 
__________________
"You may say that I'm a dreamer
But I'm not the only one"
Vivianne jest offline  
Stary 03-09-2014, 16:56   #10
 
Gargamel's Avatar
 
Dobra wstępnie się zapiszę. Postaram się KP jakąś sklecić w najbliższym czasie.
 
Gargamel jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:05.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168