Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-10-2015, 15:21   #1
 
TomBurgle's Avatar
 
[Wampir: Maskarada][18+] Warsztaty wprowadzające do systemu



Rekrutacja zatrzymana - 20 osób to dość


Plan jest taki:
Sesja jest krótka i zamknięta – przygotowałem materiał na równoważnik 1 dłuższej sesji przy stole. Oczywiście, na forum nawet to zajmie dłuższy czas(dwa miesiące?), ale obiektywnie patrząc to mało. Czas in-game: dwa tygodnie.
Szybkie tempo, krótkie odpisy – trzy dni dla graczy, dwa dla mg, leniuchy są M.I.A, jasne że komuś może coś wypaść. Optymalny odpis niewiele dłuższy niż "na avatara"(10 linijek)
Warsztaty są dla nowych – będą mentorzy - osoby już znające system. Nie mam na celu zabraniać im dobrej zabawy...ale w tej sesji i moją i ich rolą jest wspieranie nowych.
Pełna mechanika – skoro zapoznajemy z systemem, to całym. Nie ma się czego bać.
Brak doca – znów, nie wtrącam się w ustalenia między konkretnymi graczami, ale sesja toczy się w wątku sesyjnym, bez rozbijania jej na kilka. Przy tak dużej ilości osób to zwyczajnie nie zadziała.
Kontrolowana niejawność - zagramy w Wampira. Knucie jest nieodłączną częścią tego świata. Nie oczekuję że każda intryga będzie jawnie wpisana w postach, ale jeżeli jako MG nie zostałem poinformowany odpowiednio wcześnie o puszczeniu w ruch zakulisowych działań, to po prostu ich nie było.

Terminy

Uczestnicy warsztatów: Zgłoszenia uczestników – do 17 października
Zgłoszeni():

  • Nami (Malkavianka) "Lalka", buntowniczka i uwodzicielka
  • Alien_XIII (Malkavianin) bogacz wyrwany z bezpiecznego świata - gotowy
  • Okaryna () Energiczny, pewny siebie artysta estradowy
  • Drakhesh (Tremere) oszust i szuler z zacięciem do nadnaturalnego
  • Pan Elf () ekscentryk poruszający się w sferach dewiantów seksualnych - gotowy
  • Mi Raaz () niemoralny milioner-menadżer - gotowy
  • Quelnatham () były gangster, obecnie aktywista polityczny
  • Arkantos () włoski student na wakacjach
  • Leminkainen () niezrzeszony europejski fotoreporter - gotowy
  • pawelps100 () młody lekarz świeżo po szkole - gotowy
  • Xochiquetzal () oderwana od życia humanistka - gotowa
  • kanna () inteligentna nastolatka z całym pakietem wad tego wieku
  • caleb () niespełniony prawnik uzależniony od hazardu - gotowy


Mentorzy: Rekrutacja mentorów do 16 października włącznie
Zgłoszeni:
  • Brilchan(Torreador) paranoiczny dżentelmen wierzący w koniec czasów
  • Corax (Torreadorka) miłośniczka samochodów i bywalczyni klubów - gotowa
  • piotrek.ghost(Gangrel) bogacz z ciągotkami do slumsów
  • czajos(Malkavianin) bogaty mecenas muzyki z obsesją na punkcie defektów swojego ciała
  • Gaeron(Brujah) wujek silna ręka - gotowy


17 października - mentorzy wybierają podopiecznych, ja zgarniam resztę i wszyscy siadamy do pracy nad postaciami.
  • Brilchan - Arkantos
  • Corax - Pan Elf & Alien_XII & Mi Raaz
  • piotrek.ghost - Quelnatham
  • czajos - Nami & Kanna
  • Gaeron - Xochiquetzal
  • TomBurgle(prof. Butcher) - pawelps100 & Drakhesh
  • TomBurgle(sir Dwerryhouse) - Leminkainen & Okaryna
  • TomBurgle(gen. Travis) - caleb


24 października - start przygody


- Szanowni Państwo - księżna w końcu przemówiła, łagodnie zatrzymując się za krzesłem Tailes'a. Ogorzały dougla odruchowo obronnie napiął mięśnie, choć chwilę później zdał sobie z tego sprawę i wrócił do wcześniejszej, grzecznie uważnej postawy.
Dzięki Bogu, ten miarowy dźwięk obcasów za plecami mnie przerażał. Jakby zaraz miała mi uprzejmie poderżnąć gardło, tak żeby przykuć uwagę pozostałych

- Każdy z was ma w tej sali swoje miejsce - wszystkie 7 krzeseł - jako osoba zaprzysiężona do podtrzymywania Tradycji w swoim macierzystym klanie. Coś, co mogłoby się wydawać zadaniem stosunkowo prostym, biorąc pod uwagę że najliczniejszy klan na wyspie ma czterech członków -
Pauza. Cholera, ona chce się do tego zabrać od tej strony. Nie pomyślałem o tym, biedny ten kretyn który to zrobił.

- Aby uniknąć nieporozumień - i udawania idioty, czego, jak już pan w końcu wie, panie Tailes - delikatnie musnęła dłonią włosy nad uchem mężczyzny przed sobą - nienawidzę, przypomnę zebranym tu wczorajsze zdarzenie: nieudany zamach na prezydenta-kandydata Carmonę. Zamach na urzędującego prezydenta. Zamach w finale wyścigu wyborczego. Zamach, który zostawił wyraźne ślady działań istot nadnaturalnych - z mocą odepchnęła się od oparcia i wróciła do okrążania swoich ofiar miarowym krokiem stukiem grubych obcasów.

- Śledztwo, które w przypadku sprawy tego kalibru będzie dogłębne, jest nieuniknione. Śmiertelni, w przeciwieństwie do jednego z nas i wbrew powszechnej opinii nie są pozbawieni rozsądku. Wyciągną wnioski. Prawidłowe, logiczne wnioski. Do których już raz doszli, i, z braku własnego doświadczenia w tej materii, zawierzcie mojemu: z nas tutaj zebranych, tylko dwójka mogłaby uczciwie myśleć o wyjściu z tego cało. - Myślisz że żaden z twoich żołnierzy nie poczułby się zdradzony? Ani odrobinkę? - stuknęła w krzesło generała - Wylądowałbyś na stole sekcyjnym swoich studentów, może tym razem odkryliby coś nowego - dwa szybkie stuknięcia w krzesło profesora Butchera - Zapewne spłonąłbyś w świetle dnia, uwięziony w swoim wspaniałym wieżowcu przez którąś z nich - potrójny stuk został zakłócony przez szurnięcie wstającego Hernandeza. Ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, napotkał spojrzenie księżnej. A to, co zobaczył pod kruczoczarną grzywką, kazało mu usiąść i zachować swój protest na nieco później.

- W takim razie mam nadzieję że rozumiemy się w kwestii powagi problemu. Możemy więc przejść do konkretów. Jeżeli zrobił to ktoś z was, ma czas do rana przyznać się i przyjąć od reszty stosowną pokutę. Jeżeli nie, do końca tygodnia macie czas aby znaleźć winnych szukając w swoich klanach. Jeżeli wciąż nie będzie wyniku, ogłoszę Łowy i pozwolę, nie, nakażę, wzajemne przeszukania. - oparła się sztywno o puste krzesło - Równo za dwa tygodnie przybędzie tu Alastor; jeżeli nie będę mogła zgodnie z moim wcześniejszym planem spędzić z nim spokojnej, przyjemnej nocy, oboje zakończymy sprawę. Definitywnie -
Już koniec, niech to się skończy. Czy oni w ogóle widzą jaka jest wściekła?

- A na koniec mała zachęta: połowa ziemskiego majątku winnego przejdzie na tego kto udowodni jego udział. Druga połowa na tych którzy przyczynią się do unicestwienia wszelakich śladów wampirzego udziału w tej zbrodni -
Spotkanie dobiegło końca; odwrotnie do kolejności wchodzenia, starszyzna bez słowa całowała rękę księżnej i wychodziła z ciepłego salonu na duszny ogród.

- Robercie - księżna Doris Newton, ta sama która opuściła Anglię w 1831, zwróciła się do ostatniej osoby w sali - Twoje przerażenie było cudowne -
Geopolityka


Sceneria
Obszar gry: współczesne Trinidad i Tobago(domyślnie 50km obszar pomiędzy stolicą a San Fernando), jedno z najbardziej rozwiniętych państw na Karaibach. Nieco mocniej zurbanizowane niż w rzeczywistości, populacja 2,5 mln ludzi, z czego większość żyje na środkowo-zachodnim wybrzeżu. Bogata (ale stabilna) mieszanka rasowo-kulturowa.
Silna korupcja i apatia społeczeństwa. Niestarannie ukrywana niechęć do bogatych turystów (a turystyka jest tu jedną z dwóch głównych gałęzi przemysłu). Silny strach przed przestępczością zorganizowaną ( zwłaszcza wenezuelską)
Klimat tropikalny, gramy w na przełomie stycznia i lutego (końcówce pory deszczowej). Długi dzień, krótka noc, co stwarza pewne problemy. Bogate życie roślinne i zwierzęce, tereny poza miastami są słabo opisane.

Co się dzieje? Będą wybory prezydenckie, dokładnie za 14 dni. Kampanie nagle nabrały tempa, kiedy faworyt ogłosił swoje problemy zdrowotne. Za 17 dni zacznie się karnawał - siłą rzeczy trwa sezon turystyczny.



Najważniejsi NPC
  • Doris Newton, Starsza Torreadorów - księżna Trynidad i Tobago. Niezwykle rzadko bezpośrednio angażuje się w wydarzenia; o ile sprawa nie jest powiązana z urzędem który piastuje, raczej nie zaszczyca nikogo swoją uroczą osobowością. A jeszcze rzadziej stosuje przymus, choć może wynikać to z faktu że ostatni raz kiedy to zrobiła...był spektakularny.
  • gen. Casimir Trevis, Starszy Ventrue - szeryf z nadania księżnej Doris. Niezmiennik sił wojskowych na tym terenie; za życia służył i Amerykanom,i Koronie Brytyjskiej i niepodległej monarchii, zawsze jako kluczowy gracz. Zginął w dniu ogłoszenia Tobago republiką w szerzej nieznanych okolicznościach. Nadzwyczaj sprawiedliwy w swoich działaniach, momentami określany wręcz jako "dobroduszny". Szczęśliwy czas nie dał okazji zweryfikować słuszności tego podejścia wśród wampirów, ale był powszechnie kochany przez swoje pokolenie które niemal bezkrwawo przeprowadził przez wszystkie transformacje...poza ostatnią.
  • dr Addy Bryan, Tremere - bicz. Naturalizowana imigrantka z USA, dr Bryan objęła kontrolę nad Narodowym Centrum Kontroli Imigracji. Z neofickim zapałem organizowała łapanki nielegalnych przybyszów i utrudniała życie turystom. Spokrewniona w ciągu ostatniej dekady, objęła funkcję kata; do listy jej celów dodano pariasów i nielegalnych potomków.
  • Zastąpiony przez postać CoraxPaquito Hernandez, Starszy Brujah - szara eminencja narodowej prasy; jeden z najlepszych( i najbardziej szanowanych) redaktorów jakich Trinidad Express miał w tym półwieczu. Śmierć w latach 90tych nie dała rady zmusić go do oddania stołka i, choć już w inny sposób, kopie po tyłkach dziennikarzy zmuszając ich do wysiłku na granicy ich wytrzymałości.
  • Zastąpiony przesz postać czajosaReyes Porter, Starszy Malkavian - schorowany artysta wciąż reprezentujący Fundację Williamsa; jako jeden z niewielu wampirów wciąż jest uznawany za żywego. W środowisku ma mieszaną opinię: jest niezwykle mściwy ( jego vendetta przeciwko jednemu z krytyków zawierała m. in pół tysiąca gryzoni wypuszczonych na jego posiadłość " na życzenie klienta " gdy porównał Portera do szczura ), ale też gotowy iść na ostre z darczyńcami gdy uzna kogoś za perełkę.
  • sir Amos Dwerryhouse, Ventrue - emerytowany ambasador brytyjski, ulubieniec śmiertelnych elit Tobago. Wywołał trochę hałasu, zostając opiekunem Elizjum zaledwie trzy lata po śmierci. Jego trzy bliżniacze rezydencje (Port of Spain - Pointe-a-Pierre-Toco) są zawsze otwarte dla uznanych przez księżną wampirów. Sam sir Amos wciąż dużo podróżuje po wodach Karaibów na pokładzie swojego jachtu.
  • Brudas, Starszy Nosferatu - seneszal. Jedyny Nosferatu "pokazujący się" na Trinidad ( ponoć jedyny w całym państwie, ale kto by w to wierzył? ). Dekadę temu, wraz z zadaniem spisywania wszystkich wampirzych długów w domenie, księżna nadała mu jako jego terytorium całe Tobago. Jeżeli nie przebywa w jej biurze, można go znaleźć(lub umówić się z nim) w którymś z Elizjów.
  • prof. Raymond Butcher, Starszy Tremere - Regent Fundacji Tremere, pracownik naukowy Uniwersytetu Południowych Karaibów. Zajęty raczej problemami Fundacji niż śmiertelną polityką, prof. Raymond jest dość...szorstki w obyciu. Na tyle, że przy spotkaniach z sir Dwerryhousem lecą iskry, ku uciesze widzów.
  • Angel Derrickson i inż. Neva Sappington, Brujah - nierozłączna para cieni za przedstawicielami Petrotrnin na terenie Tobago. Podczas ostatniego boomu na ropę zaprezentowali bogaty wachlarz technik - może nie doskonałych technicznie, ale wystarczających by odstraszyć konkurenta chcącego przejąć "ich" rafinerię(w wyniku konfliktu ostatnią na wyspie).
  • "markiza" Harriet, Malkavianka - "najbardziej wyrozumiała osoba na wyspie". Pewnym zaskoczeniem dla osób odwiedzających jej klub (nota bene, klub S&M) jest nastawienie jego patronki. "Markiza" faktycznie jest bardzo ludzką osobą, ciekawą wszystkich aspektów człowieczeństwa( i, w jej filozofii, wampiryzmu jako jego przedłużenia), ale stawiającą mocne ograniczenia gdy eksperymenty mogłyby komuś zaszkodzić.
  • Tails, Starszy Gangreli - pośrednik w kontakcie z bardziej mobilną częścią klanu; rezyduje w mobilnym Instytucie Badań Morskich przesuwającym się wzdłuż wschodniego wybrzeża. W cywilizowanej części kraju zwykle pojawia się jako troubleshooter dla Hermandeza. Sam Tails jest całkiem nieźle zorientowany skąd wieje wiatr - po prostu tak długo jak go to nie dotyczny, "nie chce moczyć ogona".


Tworzenie postaci
Uczestnicy: Zrobiłem ściągę . Napiszcie w PW swój pomysł na postać – nie musi być to nic rozbudowanego, cztery sensowne słowa ("karaibka, ambitna, ale i ludzka, prawniczka" "osiadły i ożeniony amerykański turysta") w zupełności wystarczą. Po 17 paź. ustalimy datę i sposób pracy nad postacią(lub zrobicie to z mentorem, jeżeli akurat). Nie bójcie się relacji z ludźmi, starajcie się żeby postać była człowiekiem, a nie potworem.
Dla osób które chcą w międzyczasie popróbować samodzielnie: tworzycie postacie wg normalnych zasad systemu, z dowolnego z 7 podstawowych klanów Camarilli. Dokładnie 1 wada i 1 zaleta.
Osobiście odradzam (zwłaszcza osobom które jednocześnie będą poznawały system i specyfikę gier rpg na forum) klany Tremere(bardzo duży natłok informacji o klanie – niemal drugie tyle co normalnie dla całej gry) i Malkavian(wada klanowa – choroba psychiczna jest naprawdę ciężka. A nie przyjmę "fishmalka" - osoby będącej chorej jako pretekstu do robienia idiotyzmów), ale jeżeli ktoś uważa że da radę, nie blokuję takiej możliwości.
Mentorzy: Dowolny z 7 klanów będących filarami Camarilli. Po akapicie historii, charakteru i motywacji postaci. Pełna KP. Macie gratisowe 20 pd i 10 freebie points. Trzymamy się 20stki, jeżeli będzie coś na czym wam zależy a jest z starszych edycji, pewnie jakoś się dogadamy.
Znajdujecie sobie niszę pomiędzy wypisanymi Starszymi klanów lub informujecie mnie że chcecie przejąć miejsce któregoś z nich ( wtedy NPC znika, a to wy macie prawa i obowiązki Starszego). Tylko księżna jest nie do ruszenia, nawet wakat szeryfa jest do wzięcia.
Każdy Starszy ma mieć możliwość mieć podopiecznego; bratnią duszę, własnego potomka, wychowanka z własnego wyboru czy też po prośbie, użytecznego młodzika, zabawkę, kogokolwiek.
Przykładowa karta postaci do 20stki (coby nie było niejasności)
 
__________________
- ... this was textbook: The promise of love, the pain of loss, the joy of redemption, then give him a puzzle and watch him dance. -

Ostatnio edytowane przez TomBurgle : 23-10-2015 o 10:01.
TomBurgle jest offline  
Stary 12-10-2015, 15:22   #2
INNA
 
Nami's Avatar
 
Zainteresowana

E: Jestę noobem.
 
__________________
Discord podany w profilu

Ostatnio edytowane przez Nami : 12-10-2015 o 15:49.
Nami jest teraz online  
Stary 12-10-2015, 15:25   #3
 
Alien_XIII's Avatar
 
Zainteresowany
 
__________________
Great men are forged in fire
it is the privilege of lesser men to light the flame
Alien_XIII jest offline  
Stary 12-10-2015, 15:41   #4
INNA
 
Nami's Avatar
 
Wciąż mam ochotę zagrać moją zadufaną w sobie, pewną siebie, agresywną i buntowniczą manipulantką d:
Co do mentora, to chciałabym stworzyć duet "nietypowy", w którym byłoby dużo emocji (niekoniecznie jakichś pozytywnych), kłótnie, narażanie kobiety na niebezpieczeństwo, bitwy, bójki i bunt młodzieży d:
Oczywiście to nie wymaganie, to preferencje

KP wrzucę tutaj, może kogoś natchnie.



Imię i Nazwisko: Lisa Langdon
Pseudonim artystyczny: Lalka
Zawód: Aktorka (popularna absolwentka szkoły teatralnej)
Wiek: 28 lat

Wygląd:
Dorosła osoba mająca na oko 22 lata (w rzeczywistości ma 28). Wzrost 171 centymetry, waga ok. 51kg. Jest szczupłą kobietą o długich blond włosach i pięknych, lazurowych oczach (choć często używa soczewek zmieniających barwę tęczówek na czekoladową). Rysy twarzy ma delikatne, bardzo kobiece. Szczuplutka dziewczyna o figurze zgrabnej, niezagłodzonej fotomodelki. Cera porcelanowa, usta jasnoróżowe, pełne i kuszące. Nos nieduży, zgrabny. Piersi średniej wielkości, jędrne, rozm. C70. Nogi długie, szczupłe i zgrabne. Czyż to nie przypomina jakiegoś przesadzonego ideału? Wygląda troszkę jak subtelna, delikatna lalka, która potrzebuje mężczyzny co to otworzy przed nią drzwi lub rozłoży parasolkę nad jej głową w deszczową pogodę. Jej uroda jest bardzo lekka, na tyle, że trudno uwierzyć, iż to dziewczę nie stroni od agresji. Na pierwszy rzut oka wygląda, jakby nawet muchy skrzywdzić nie potrafiła, ale jak przywali, to krew się leje. Taka niepozorna.

Charakter:
Lisa jest osobą na ogół spokojną i opanowaną, można by rzec, że poważną. Potrafi długo rozprawiać na różne tematy, nawet umie być miła, jednakże lepiej jej nie wkurzać. Wyprowadzona z równowagi demoluje wszystko co stanie na jej drodze, za nic sobie mając również krzywdę na innych istotach. Wpada w furię i nie interesuje jej wtedy kompletnie nic. Nie lubi gdy ktoś kpi sobie z niej patrząc jej w oczy. Zdecydowanie jest egocentryczna i lubi, gdy ktoś się nią interesuje. Bycie w centrum uwagi łechta jej wybujałe ego. Potrafi świetnie udawać i maskować swoją złość, by po chwili strzelić z pięści prosto w nos. Jest kobietą waleczną, rzadko robiącą komuś na złość, acz nieposłuszną i butną. Lubi uwodzić, wodzić innych za nos i owijać ich sobie wokół palca. Kobieta zmienną jest, raz patrzy maślanymi oczkami, a po chwili masz już nóż na gardle. Lubi mieć swojego osobistego ochroniarza, by nie musieć narażać swojego pięknego ciała. W tym celu wykorzystuje swoją urodę i talent do, nie tylko aktorstwa, ale i manipulacji, by zwabić niczego nieświadomego mężczyznę, stającego się żywą tarczą. Mimo, iż potrzebuje czasami troski, gdy ktoś wykazuje ją w stosunku do niej, ta gardzi nią zapewniając, że poradzi sobie sama. Ktoś powinieneś trzymać ją krótko i dosadnie pokazać, że nieładnie jest być bezczelną buntowniczką.

Inne obrazki~







 
__________________
Discord podany w profilu

Ostatnio edytowane przez Nami : 12-10-2015 o 16:31.
Nami jest teraz online  
Stary 12-10-2015, 15:47   #5
 
Anvan's Avatar
 
Zgłaszam się.
 
Anvan jest offline  
Stary 12-10-2015, 16:54   #6
 
Okaryna's Avatar
 
Chętnie się pobawię c:
Jako nupek xd
 
__________________
Once upon a time...
Okaryna jest offline  
Stary 12-10-2015, 17:04   #7
 
Brilchan's Avatar
 
Byłbym zainteresowany rolą mentora. Mam pomysł na trzy postaci Malkava, Torredora oraz Gangrela. Jeżeli komuś się spodoba taki mentor dajcie znać poniżej krótki opis historii postaci, obecnej jej sytuacji i powodów dla których chcieliby Potomka oraz tego jak go będą traktować


Torreador
Jeżeli MG się zgodzi chciałbym zagrać Adamem Estreicherem a raczej jego wersją wiele lat po Lisie w Kurniku bo wymyśliłem dla niego całą historie we współczesności

Krótki opis


[MEDIA]http://lastinn.info/rpgimages/14856_12245.jpeg[/MEDIA]
• Krótki opis: Adam Estraicher bibliotekarz Toreador opętany obsesją stworzenia nowożytnej biblioteki Aleksandryjskiej.
• Zalety: (z dowolnych podręczników, jeśli jakieś egzotyczne to proszę podać źródło)
• Wady: Niechęć do broni palnej 3 uważa ją za coś barbarzyńskiego łączy się to też z traumą jaką przeżył podczas wojny
• Charakter, maniery: Grzeczny i kulturalny ale raczej oziębły i mało towarzyski. Woli obserwować całe swoje nieżycie traktuje jak jeden wielki eksperyment naukowy.
• Cele: ocaleniem dziedzictwa kulturowego ludzkości przed wojną atomową i innego rodzaju barbarzyństwami typu wojna oraz głupota
W śmiertelnym życiu nazwał się Stanisław Sosnowski urodził się w rodzinie rolniczej na terenach dawnej Galicji. Byli biedni ale gdy okazało się że ich syn posiada wrodzony talent do nauki robili wszystko co w ich mocy żeby mu pomóc wielkim wysiłkiem zarówno jego jak i rodziny udało mu się ukończyć kurs zawodowy na bibliotekarza i dzięki wstawiennictwu jednej z nauczycielek która podziwiała jego miłość do zawodu i samozaparcie dostał posadę pomocnika w warszawie jako pomocnik w bibliotece imienia rodziny Kozłowskich. Żył w biedzie ale co miesiąc przesyłał rodzicom pieniądze żeby mogli zatrudnić parobków do pomocy przy obrabianiu pola.

Wojna zastała go gdy w wieku dwudziestu jeden lat próbował wykłóć dla siebie lepszą przyszłość i dostać się na studia. Agresja hitlerowskich Niemiec na Polskę zniszczyła te marzenia. Jako pracownik naukowy dostał od władz generalnej guberni przepustkę, starał się z całych sił postępować honorowo i korzystać ze swojej sytuacji żeby pomagać ludziom jednak ku własnej rozpaczy mógł zrobić naprawdę niewiele żeby poprawić sytuacje. Próbował ukrywać zbiory przed niszczycielskimi zapędami okupanta aby odbudować je po zakończeniu wojny. To czego nie uznawali za warte rozkradzenia było po prostu niszczone jako szkodliwe dla podludzi którzy mają służyć jako tania siła robocza Rzeszy. Czas mijał a jego starania wydawały się coraz bardziej bezsensowne zaś zachowanie jemu samemu kojarzyło się z kolaboracją w końcu coś w nim pękło rodzice wychowali go w poszanowaniu tradycyjnych wartości, gdy zobaczył kolejną łapankę postanowił, że poświęci się zabije, choć jednego potwornego dzikusa.

Wtedy to jego życie uratował i odmienił Marco. Pojawił się niczym grecki bóg i wzbudził podziw wszyscy zapomnieli o swoich obowiązkach i wpatrywali się w niego jak urzeczeni i wszystkim wydawało się w pełni naturalne, gdy kazał nazistom pozabijać się na wzajem za pomocą noży. Pierwszych kilku padło od ciosów towarzyszy nagle wszyscy jakby obudzili się z transu obcy nakazał cywilom uciekać w imię Boga wszechmogącego i rzucił się gołymi rękami na zdezorientowanych żołnierzy. Stanisław postanowił, że nie może zostawić dzielnego bohatera, więc zamiast uciekać chwycił jeden z zakrwawionych noży wojskowych zaszedł z flanki i poderżnął gardło Niemcowi, który skupił się na strzelaniu do dziwnego obcego.

Ku zdziwieniu wszystkich blady mężczyzna o fizjonamii greckiego herosa zdawał się nic sobie nie robić z pocisków raniących jego ciało i bez problemów pozabijał SS manów.

Nie zawiodłeś pokładanych w tobie nadziej Stefanie, obserwuje cię już od jakiegoś czasu i chciałbym ci zaproponować pracę. Ale najpierw muszę się pożywić i upozorować to na atak waszego ruchu oporu rzekł i wgryzł się w szyje umierającego wroga

W ten sposób poznał Marco wojownika poetę.

Co się działo potem w wielkim skrócie:
ratowali zbiory literackie i dzieła sztuki oraz zarówno przed Nazistami jak i szabrownikami starając się je ukryć tak aby przetrwały wojenną zawieruchę często ratując je przed zniszczeniem lub kradnąc je z magazynów wroga

Przy każdej nadążającej się okazji sabotowali działania niemieckiej machiny wojennej.
Po wybuchu powstania warszawskiego starali się skorzystać z powstałego chaosu jednak gdy na miasto zaczęły spadać bomby a w ruch poszły miotacze płomieni pochwycili część swych łupów i uciekli w lasy.

Wkrótce spotkali grupę żołnierzy pod kontrolą wampirzycy Damorki z klanu Burjah która twierdziła że jest słowiańską boginią i zapadła w letarg od ran zadanych przez ludzi zdrajcy starych bogów Mieszka a przebudziła wielka ilość krwi która wsiąkła w ziemie i ból potomków jej sług postanowiła więc wypędzić z niej obcych.
Stworzyła więc grupę lojalnych Guholi żołnierzy ze wszystkich stron konfliktu i dowodziła ich działaniami partyzanckimi nękając Hitlerowców a następnie Stalinowców uznając obie grupy za najeźdźców. Marco pokochał Rudowłosą kobietę widząc w niej uosobienie Wielkiej Matki i wspaniałą wojowniczkę walczył z nią ramię w ramię i zawiązali ze sobą przymierze więzów krwi. Działalność grupy partyzanckiej skończyła się w roku pięćdziesiątym specjalna jednostka Ochrany* znalazła i brutalnie rozbiła odział zabijając Guholi i Damorkę. Marco poprzysiągł wszystkim komunistom zemstę uciekli tylko dzięki temu że Stanisław zachował zimną krew i namówił swojego Pana na ucieczkę *

*To fajny pomysł jednego z moich MG że ochrana tak naprawdę przetrwała bo chroniła śmiertelnych przed nadnaturalami na potrzeby starego świata mroku możemy uznać że to marionetki Baby Yagi dzięki którym pozbywała się swych wrogów. Jakby cię interesowało to mógłbym ci dać linka do jego opisu
Udało mu się zorganizować transport do Wielkiej Brytanii udając że Marcoh jako ciało Angielskiego żołnierza.
Po ostatecznym ugruntowaniu się Stalinizmu guhol stracił wszelką nadzieje na powrót do ojczyzny zmienił imię na Adam Estraicher na część wielkiego rodu Polskich bibliotekarzy pochodzenia niemieckiego na życzenie swojego Pana próbował utrzymywać kontakty z komunistami i Polonią próbując utworzyć wtyki.
Zainteresowania Pana i sługi szybko się rozminęły podczas gdy Marco był trawiony chęcią zemsty Adam podjął studia bibliotekoznawcze. Szybko okazało się że wielu Londyńskich starszych z Camarlili potrzebuje pomocy i informacji na temat przyspieszającego świata z czym Guhol z chęcią pomagał zyskując szacunek dla siebie i swojego Mistrza
Gdy zimno wojenny strach przed konfliktem osiągnęły zenit Adamem zaczęła targać obsesja stworzenia idealnego schronu z wykorzystaniem właściwości wampirów badania te za interesowały niektórych ze starszych Marco który był już zniecierpliwiony swym pomocnikiem poprosił o pozwolenie na jego przemianę w ramach nagrody za wierną służbę. Uzyskał je zaś młody wampir dostał odpowiednie fundusze i zalecenie aby przetestować swe teorie w praktyce i przekazać Starszym ich efekty(jak chcesz to mogę dosłać fajną scenkę o tym jak go wysyłają ).
Wysłano go z listem polecającym do Omaha gdzie przywitano go w miarę ciepło uznając za niegroźnego dziwaka miał jednak pieniądze i był zupełnie nie zainteresowany polityką więc pozwolono mu zostać.
Umiejętności Zdolności
Znane języki Polski, Angielski, Niemiecki, Rosyjski, łacina.
• Śmiertelna rodzina Przeżyli wojnę jednak zostali wywiezieni na Sybir w ramach czystek stalinowskich gdy uznano ich za element nieprawomyślny gdzie umarli.

• Wampirza rodzina Marco sam o sobie mówi że nie pamięta dokładnie kiedy został przemieniony ale z historii które mu opowiadał Adam wywnioskował że musiało to nastąpić gdzieś w okresie Romantyzmu, był Włochem z pochodzenia podróżował od jednego konfliktu do drugiego poszukując “Wojny Sprawiedliwej”.

Największe piękno odnajdywał na polu walki bliskość śmierci i żywe emocje przypominały mu jak to jest być człowiekiem. Starał się przy okazji ratować zabytki sztuki i literatury zwykle podczas takich działań tworzył Guholi którzy pilnowali jego ciała podczas dnia wielu z nich traciło życie podczas walki a tymi którzy przetrwali szybko się nudził i przekazywał ich innym wampirom. Wszystko zmieniło się gdy poznał Demorkę i pokochał ją do szaleństwa przekonała go że są bogami i wstąpił z nią w najbliższy związek jaki mógł połączyć dwójkę wampirów. Teraz całe swoje (nie)życie poświęcił jedynie zemście za jej śmierć.
Atrybuty główne umysłowe intelekt4, spryt 3 spostrzegawczość 2 , społeczne manipulacja i charyzma 3 wygląd 2. fizyczne zręczność 3 siła 2

Natura Architekt Usposobienie Pedagog - Sprawia wrażenie jakby interesował go tylko jego projekt lecz jeżeli ktoś wykazuje zainteresowanie jakimś tematem lub potrzebuje znaleźć informacje wtedy ujawnia się prawdziwa twarz Adama - mędrca który ponad wszystko ceni rozwijającą rozmowę i osoby poszukujące wiedzy


Języki 3 kropki - Niemieckiego i łaciny nauczył się jeszcze za śmiertelnego życia gdyż pasjonowali go Niemieccy klasycy a znajomość łaciny świadczyła o statusie i ambicjach intelektualnych

Brawl 3 kropki - umiejętność walki była potrzebna gdy żyje się w tak nieprzyjemnych dzielnicach i wraca późnym wieczorem z pracy późniejsza zawierucha wojenna jeszcze bardziej go do tego skłaniała

Academics 3 kropki - Aby zapomnieć o straconym życiu i kurczowo uchwycić się człowieczeństwa zostałby może profesorem ale przeszkadzałoby mu to w realizacji obowiązków
Nauka 2 kropki - Chciał nieco rozbudować swoją wiedzę na temat nauki aby wiedzieć jakich pomocników należy sobie dobrać i zrozumieć badania np na temat wojny nuklearnej

Malee 3 kropki - Gdy kontynuował swoją naukę na brytyjskich uniwersytetach dołączył do klubu szpadzistów gdyż wiedział że ostrza są bardziej szkodliwe dla wampirów



Dziwak przez jakieś czas pełnił rolę Księcia ale szybko mu się tu znudziło wyłożył gigantyczne pieniądze i użył wszelkich przysług aby stworzyć sieć bunkrów przeciwatomowych w całym kraju. Niestety ktoś wykrył jego plany i całość projektu trzeba było porzucić dla ochrony Maskarady (link: https://en.wikipedia.org/wiki/Project_Greek_Island)

Ta wpadka nieco ostudziła jego zapędy budowania podziemnej Aleksandrii nie bez znaczenia było również to że stracił niemal całą swą fortunę i większość sojuszników. Obecnie prowadzi popularny klubo-kawiarnie dla hipsterów w stylistyce klubu vintege \ lata 20-30. Oprócz muzyki z płyt gra się tam elektro swing.

Jest znudzony więc z chęcią przemieniłby jakiegoś interesującego śmiertelnika aby nieco przemógł jego znużenie.


Malkav



[MEDIA]http://i.imgur.com/QPCxfjH.jpg[/MEDIA]

Aleksander "Sasza" Smokrew.

Młody wampir mający problemy z kontrolą emocji i chrobą dwubiegunową. Lubi pić z pijanych i naćpanych. Utrzymywałby się z kradzieży drogich samochodów, jego największym talentem obok manipulowania emocjami byłoby mistrzostwo w prowadzeniu pojazdów. Ma trochę znajomości w półświatku.

W gorsze dni, wątpiłby w swoje istnienie, następowałoby samookaleczenie i dążenie do samozagłady. Maximilian, który nie zawsze miał cierpliwość do swego potomka w tym stanie nakazał mu stworzyć sobie Guhola, więc przywiązał do siebie Awgustine młodą inteligentną studentkę aptekarstwa, która pojona wampirze krwią i poddana praniu mózgu szybko zaczęła cierpieć na obsesje względem Saszy. Opiekując się nim i powstrzymując go przed samobójstwem, jeżeli trzeba podaje mu leki zmieszane z krwią.

Ich związek jest dość toksyczny gdyż przez chorobę, Smokrew boi się bliskości, więc zależnie od swego stanu psychicznego albo lgnie do swojej opiekunki przepraszając ją za to, że jest takim potworem albo odrzuca ją i męczy chcąc odrzucić ją od siebie żeby ona nie mogła go zostawić. Czego biedna kobieta nie może zrobi przez więzy krwi

Sasza Smokrew był za życia jedynym dziedzicem rodzinnego majątku, jego ojciec Aleksij załapał się do oligarchii przejmując po znajomości kilka fabryk samochodów (rodzina w służbach specjalnych) wszystko byłoby pięknie, szaszka dorastał w luksusie i bogactwie. Nigdy nie był zbyt bystry, ale od małego fascynowały go samochody i miał do nich dryg, więc wszystko wskazywało na to, że będzie mógł coś robić przy rodzinnym biznesie a nawet, jeżeli nie to i tak mógł żyć z rodzinnej fortuny.

Niestety problemy zaczęły się, kiedy w okresie dojrzewania u Saszy ujawniła się osobowość borderline.

Wpadł w złe towarzystwo sceny klubowej lat 90tych, techno amfetamina i koneksje z mafią. Nauczył się kraść samochody, wdawał się w bójki szybko uzależnił się od narkotyków i alkoholu. Rodzicom nie podobało się, że psycholodzy oraz lekarze, których wynajmowali za duże pieniądze winili ich za to, że nie byli dość obecni w życiu dziecka i twierdzili, że ich wspaniały syn nigdy nie będzie w pełni zdrowy.

Wtedy to do zrozpaczonych oligarchów dotarła wiadomość o sekretnym uzdrowicielu, który w zamian za bajońskie sumy stosuje sekretną metodę terapeutyczną Syberyjskich szamanów.

W rzeczywistości tajemniczą klinikę prowadził wampir z klanu Malkava, Maximilian Iwanowic psycholog przemieniony w okolicach dziewiętnastego wieku, który w zamian za bajońskie sumy wykorzystywał moc demencji, aby manipulować emocjami pacjentów, oczywiście uzależniał ich w ten sposób od swojej specyficznej terapii a niektórym z ważniejszych figur podawał krew tworząc w ten sposób siatkę guholi w wyższych szczeblach władzy.

Jednak prawdziwym jego celem było badanie przyczyny szaleństwa cierpiał on, bowiem na manie wielkości i uważał, że jego misą jest znalezienie nowych nosicieli dla daru Malkava uważa, że śmiertelnicy noszący w sobie skazę będą lepiej dostrojeni do oświecenia, jakie niesie za sobą szaleństwo przemiany.

Dostał zlecenie pozbycia się rodziny Smokrewów od kogoś, kto chciał przejąć ich biznes. Udało mu się doprowadzić ich do obłędu i przejąć sporą część majątku poprzez Saszę. Następnie uznał, że chłopak będzie się dobrze nadawał na potomka gdyż strach przed porzuceniem i Zaburzone poczucie własnej wartości uczynią z niego dość posłuszne narzędzie a problemy psychiczne i niestabilność emocjonalna otworzy go lepiej na Dar Malkava.

Gdy już wyssał wszystko, co był wstanie z rodziny Smokrewów upozorował wypadek, w którym w oczach świata miał zginąć nastoletni dziedzic i przemienił go w wampira.

Stwórca Wampirzy Ojciec Maximilian musiał zwinąć większość interesu z kliniką po nastaniu Putina bo służby zaczęły wietrzyć pismo nosem.

Teraz ukrywa się i udaję drugiego Kasprowskiego albo innego cudotwórce, nie ma cierpliwości do Saszy i kontaktuje się z nim tylko jak czegoś potrzebuje. A młody wampir jest na każde jego niezawołane, chociaż teraz część tej idealistycznej wierności przeniósł na Rabatova i bardzo mu zależy na tym żeby coś znaczyć w gangu

Żeby nie był za stary to możemy się umówić że od 97 był guholem bo załatwienie pozwolenia na przemianę trochę zajęło albo przejęcie resztek majątku Smokrewów zajęło parę lat




Musiał uciekać z Rosji przed zemstą FSB i gangsterów Fey których okradł. Stracił swoją guholice i kontakt z własnym Stwórcom wystarał się o pozwolenie na przemianę śmiertelnika aby wypełnić samotność i zyskać kogoś komu będzie potrzebny w tym nowym dziwnym kraju.

Gangrel


[MEDIA]http://lastinn.info/rpgimages/14856_12235.jpeg[/MEDIA]
Andrew"Bloody Sparrow" Wild

Andrew za życia był kłusownikiem nigdy nie lubił ludzi. Pamięta jeszcze czasy gdy lasów w na świecie było więcej niż miast i wyraźnie za nimi tęskni . Bardziej ufa zwierzętom niż ludziom wpada w panikę jeżeli w pobliżu nie ma żądnych zwierząt które mógłby przywołać (Animalistic Dependency Severe )

Ma stado zguholonych wróbli i tresuje zwierzęta guhole dla innych wampirów.




Jego współczynnik moralności jest dość niski ceni sobie siłę i chęć przetrwania jeżeli spotka śmiertelnika który zasłużyłby na jego podziw zaproponowałby mu Przemianę.
 

Ostatnio edytowane przez Brilchan : 12-10-2015 o 20:24.
Brilchan jest offline  
Stary 12-10-2015, 18:25   #8
 
Pan Elf's Avatar
 
Zglaszam chęć uczestnictwa jako początkujący. Za jakiś czas odezwę się na PW. Mam już pewien pomysł.
 
Pan Elf jest teraz online  
Stary 12-10-2015, 19:19   #9
 
Rycerz Legionu's Avatar
 
Ja też jestem zainteresowany udziałem w grze. Oczywiście jako początkujący gdyż jestem w temacie "wampira" całkowicie zielony. Niedługo podeślę jakąś koncepcję na pw.
 
Rycerz Legionu jest offline  
Stary 12-10-2015, 20:00   #10
 
Komtur's Avatar
 
Cytat:
Wciąż mam ochotę zagrać moją zadufaną w sobie, pewną siebie, agresywną i buntowniczą manipulantką d:
Wciąż mam ochotę stworzyć Nosferatu i uwypuklić jej wewnętrzną bestię.

Chętnie wziąłbym w tym udział (oczywiście jako mentor) tylko jedna mała kwestia w grudniu przez 3 tygodnie jestem prawie niedostępny.

Moja postać byłaby Tremerem choć sceneria trochę skomplikowała mi wizję. Raczej byłby to wysłannik Wiednia, może przybyły na wyspę by zwiększyć wpływy klanu lub by znaleźć zdrajcę (podstępnego sabatnika etc.).
 
__________________
"Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind
W orginale -"Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead."

Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017.
Komtur jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 17:55.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168