Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 31-08-2009, 16:23   #1
 
Mr.Aru's Avatar
 
Reputacja: 16 Mr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znany
[autorskie][storytelling]Drużyna Ecto

UNIWERSUM :

Na początku roku 2780 Ziemska Federacja wygrała dwuletnią wojnę z Republiką Cation składającą się z systemu planetarnego Cation i dwóch pomniejszych : Segmentina i Yualdan. Dnia 23 sierpnia 2780 roku 23 i 14 pluton Ziemskiej Piechoty Kosmicznej lądują w pobliżu Pałacu na Cation Prime i burzą całą strukturę. Na miejscu zginął również przywódca Republiki. Po wielkiej rzeźni w Senacie udało się spacyfikować planetę matkę. Był to finalny atak na ostatnią, wciąż wolną planetę. Ziemska Federacja powołuje na Cation Prime tzw. Dystrykt, będący organizacją mającą do końca spacyfikować niepokornych mieszkańców. Dystryktem przewodzi Rada, której przewodniczącym jest Wulf Mareel Trohmank wybrany na to stanowisko przez samego Prezydenta Ziemi. Republika przestaje istnieć. Wszystkie 39 planet wchodzących pierwotnie w jej skład zostają włączone w skład Ziemskiej Federacji. Mieszkańcy planet na przestrzeni 5 lat dwukrotnie próbują odzyskać wolność jednak szybko zostają uciszeni.

1 lutego 2785 roku Cation Prime przestaje nadawać wszelkie sygnały. Kontakt zostaje urwany także z planetami Cation III i Segmentiną Prime. Dowódzcy wojskowi są pewni, że rebelianci są w posiadaniu urządzeń zakłócających wszelkie sygnały. Nim pierwsze jednostki zwiadowcze z Układu Słonecznego (konkretniej z bazy YXF-34 na Tytanie) podniosły się z lądowisk z Cationa VII, ostatniej i najbardziej oddalonej planety byłego układu nieistniejącej już Republiki dochodzi wiadomość z Głównego Sztabu. Ludność podniosła bunt jednak na niebie bez wątpienia widać statki Imperium Marsjańskiego.

Sytuacja stała się jasna dopiero po jakimś czasie. Imperium Marsjańskie odłączyło się od Federacji pod koniec roku 2652 zajmując spore tereny Znanej Galaktyki. Była to jedyna siła zdolna konkurować z potęgą Federacji trzymającą pod swym butem większą część wszechświata. Przez ponad sto lat stosunki między światami były w miarę przyjazne, nie było żadnych powodów do obaw przed atakiem z Marsa bądź systemów podległych.

Wszystko zmieniło się jednak w rogu 2780 ; Federacja wygrywa wojnę z Republiką. W Imperium Marsjańskim zaś odbywają się Wielkie Wybory, które diametralnie zmieniają stosunki dyplomatyczne z Federacją. Władzę obejmuje Imperator Ulryk Feradino pochodzący z planety Tomonawa, należącej niegdyś do Federacji Światów Niezależnych. FŚN została również wchłonięta przez Federację jednak ta konkretnie planeta została przekazana w darze przez obecnego Prezydenta Ziemi do poprzedniego imperatora. To utwierdziło pokój co nie zmienia faktu, że nastroje na planecie, którą Wielcy tego świata rzucają sobie jak piłką nie były dobre. W czasie wojny między Federacją Ziemską a FŚN zginął ojciec Ulryka. Chłopiec dorastał w nienawiści do Ziemi a gdy wiele lat później został politykiem, nieoczekiwanie wybranym na Imperatora postanowił się zemścić.

Imperium Marsjańskie wykorzystało słabość Ziemi po wojnie. Feradino postanowił pomóc rebeliantom ze starej Republiki i pomóc im wyzwolić wszystkie trzy systemy. Ludziom obiecywano odbudowanie Republiki jednak prawda była taka, że Imperium chciało po prostu włączyć układy do siebie przy okazji zadając wielki cios Ziemi, która czerpała stamtąd ponad 35% ogólnego surowca naturalnego.

Imperialna Marynarka Gwiezdna w jeden dzień kosmiczny odbiła wszystkie planety dawnej Republiki. Nie było to trudne zadanie bowiem powszechnie było wiadomo, że tamtejsze garnizony były ograniczone jedynie do sił posiłkowych i porządkowych a wszelkie rezerwy przesłane do systemu Elarina by zgładzić miejscowych piratów, którzy od kilku miesięcy paraliżowali szlak handlowy między Układem Słonecznym a systemem Raktarin.

Dzień później Ziemska Federacja wypowiada wojnę Imperium Marsjańskiemu. Zakrojona zostaje szeroka ofensywa w kierunku straconych systemów.

AKCJA :

Akcja zaczyna się 5 lutego 2785 roku. Zaczyna się wielka ofensywa ze strony Ziemskiej Federacji. Jako pierwszy cel zostaje obrana planeta Cation Prime. Ziemskie dowództwo twierdzi zgodnie, że jest to najważniejszy strategicznie cel znajdujący się na ważnym szlaku łączącym sąsiednie systemy. W końcu to stolica starej Republiki.

69 kompania Ziemskiej Piechoty Kosmicznej zostaje przetransportowana na orbitę Cation Prime przez okręty wojenne XX Floty Ziemskiej. Okazuje się, że cała planeta jest otoczona olbrzymią ilością statków nieprzyjaciela. Dowództwo było przygotowane na taki opór jednak aż do końca nie było pewności co do natężenia sił wroga. Wszelkie skanowania orbity był skazane na niepowodzenie ze względu na wrogie emitery pola zakłócającego wszelkie sygnały.

Plutony 1-3 mają za zadanie odbicia centrum miasta i przygotowania sił dla 4 plutonu medycznego, który utworzy tam szpital polowy. Plutony 5-10 mają za zadanie przedarcie się w stronę zniszczonego niegdyś pałacu gdzie zapewne znajduje się miejscowe dowództwo nieprzyjaciela. Plutony 11-14 zostają zrzucone koło miasta, w pobliżu wrogiej stoczni by unieruchomić większe jednostki nieprzyjaciela nim te zdążą wzbić się w powietrze.

Jednak o sukcesie całej akcji zadecyduje mała grupa osób. Jest to Drużyna Ecto wchodząca w skład 69 Kompanii. Oddział eksperymentalny nie ma dokładnego przydziału. Ecto mają za zadanie wykonać skok typu HAHO z 30 kilometrów i starać się dotrzeć do wyznaczonego celu, którym jest mały bunkier kilkadziesiąt kilometrów od najbliższego miasta. Gdy planeta weszła kilka lat temu w posiadanie Federacji Ziemskiej satelity skrupulatnie wykonywały zdjęcia całego terenu. Nikt im się nigdy aż tak specjalnie nie przyglądał do czasu wybuchu ostatniej wojny. Specjaliści odnaleźli mały punkt na pustynnych wydmach Cation Prime. Tylko raz sondom udało się przebić zakłócające fale. Cała energia skanowania została przeznaczona na ten mały obszar. Wyryto tam spore natężenie ciepła i energii. Sztab twierdzi, że bunkier rozciąga się całymi kilometrami pod ziemią i właśnie tam tak naprawdę siedzą dowódcy nieprzyjaciela.

Drużyna Ecto zostanie przetransportowana przez małe transportowce poza obszar głównej bitwy gdzie żołnierze spokojnie dokonają skoku i postarają się przeprowadzić inflirtację wrogiego kompleksu.

POSTACIE KOMANDOSÓW :

Gracze wcielą się w komandosów drużyny Ecto. A kimże ci wojacy są? No przede wszystkim nie są to zwykli ludzie. Zostali oni poddani serii testów i wielokrotnie podawano im dożylnie substancję zwaną „Tretten” co po norwesku oznacza liczbę trzynaście. Bo dopiero po tylu próbach skandynawskim naukowcom udało się stworzyć ostateczną mieszankę mikstury. Pobudza ona umysł i mięśnie. Daje energię żołnierzowi. Drużyna Ecto to nadludzie. Komandosi do zadań specjalnych i praktycznie niewykonalnych. Taką ich wizję w głowach mają ich stwórcy. Jednak akcja na Cation Prime będzie ich pierwszą. Powodzenie misji zadecyduje o tym czy projekt „Tretten” będzie dalej finansowany przez rząd i czy jednostka Ecto będzie dalej istnieć.

Tretten jest narkotykiem, od którego uzależnieni są żołnierze z tego eksperymentalnego oddziału. Jest to również gwarancja ich lojalności. Jeżeli by zdezerterowali umrą w straszliwych męczarniach.

UZBROJENIE :

Kombinezon Z-Turbo156



Standardowe uzbrojenie komandosa składa się ze szczelnego kombinezonu dającego pełną swobodę ruchów ale też i osłonę przed padającymi z daleka laserowymi boltami czy pociskami padającymi z bliższej odległości ale pod kątem. Cała aparatura jest bardzo mocno ze sobą połączona tak by żołnierz mógł przeżyć w próżni 15 minut. Gwarantem są małe butle z bardzo mocno sprężonym tlenem. Konstrukcja butli jest tak mocna, że może wytrzymać upadek żołnierza ze sporej wysokości oraz strzał z karabinu pulsacyjnego. Jednak wciąż istnieje ryzyko, że zbiornik w takiej sytuacji wybuchnie co wiąże się z rozerwaniem człowieka na kawałki. Naukowcy wciąż starają się rozwiązać ten problem jednak na razie nie wpadli na nic konstruktywnego. Hełm jest połączony z resztą kombinezonu. Gogle stworzone ze stopu węgla o sporej wytrzymałości połączone z wyświetlaczem LCD. Na ekranie żołnierz może mieć wyświetlone cele i rozkazy oraz odczyty z urządzeń w kombinezonie. Miedzy innymi poziom skażenia powietrza czy pozycja pozostałych członków oddziału. Odczyty z systemu podtrzymywania życia umieszczone są na drugim wyświetlaczu na ręce. Został on stworzony ze specjalnego tworzywa, które zgina się jak zwykły materiał. Dolną część twarzy okrywa maska gazowa.

Uzbrojenie główne :

Karabin pulsacyjny HK-6783g.



Standardowe tryby strzału : Pojedynczy/Ogień ciągły
Amunicja : Baterie laserowe typu IGN-128
Energia zmagazynowana na : 150 wystrzałów
Długość : 975 mm
Masa : 7,5kg
Zasięg maksymalny/teoretyczny : 1000m
Zasięg skuteczny : 450 m (ogień pojedynczy), 150m (seria)
Standardowy karabin Piechoty Kosmicznej w specjalnej wersji „g” przygotowanej specjalnie dla jednostek typu „Tretten”. Amunicją są baterie laserowe o charakterystycznej, niebieskiej barwie promienia. Wróg używa czerwonych co również ułatwia orientację. Karabin posiada wyrzutnię granatów oraz ulepszony kolimator. Celownik posiada 5x zoom optyczny. Dostępny jest także snajperski wariant broni – HK-6783x.

Pistolet laserowy JU-X23

Tryb strzału : Pojedynczy
Amunicja : Wkład laserowy typu IGN-64
Energia zmagazynowana na : 30 wystrzałów
Długość : 340 mm
Masa : 2kg
Zasięg maksymalny/teoretyczny : 500m
Zasięg skuteczny : 100m

Samopowtarzalny pistolet laserowy, który po raz pierwszy zostanie sprawdzony w akcji. Jest to broń o sporej sile rażenia i odrzucie, który miał zostać zniwelowany przez zmianę ośrodka ciężkości jednak wciąż używanie tego pistoletu przez zwykłego człowieka mogło by skutkować złamaniem ręki bądź pomniejszym urazem.

Ostrze energetyczne.

Jest to składana broń, którą można włączyć przez użycie ręcznego panelu na ręce. Wysuwane, zakrzywione ostrze energetyczne jest świetną bronią do walki wręcz. Można go użyć także jako paralizatora, regulując moc na odpowiednią do sparaliżowania osobnika. Broń ustawiona na moc właściwą paraliżuje stale bądź zabija. Największą jego zaletą jest fakt iż nikt nie użyje go przeciwko dzierżącemu go żołnierzowi. Ostrze jest na stałe przymocowane do kombinezonu.

Osprzęt dodatkowy :

Plecak odrzutowy z paliwem na 30 sekund lotu.
Wyrzutnia liny z hakiem (umocowana na jednej z rąk)
Zestaw wytrychów elektronicznych. (w przyborniku na pasie)
Ładunki detonujące. (w przyborniku na pasie)
Granaty dźwiękowe (paraliżują ofiary – jednostki Ecto są na nie uodpornione poprzez słuchawki w hełmach)

__________________

Informacje dla zainteresowanych.

Jest to po prostu storytelling, którego akcja dzieje się na naszej płaszczyźnie wszechświata, lecz w odległej przyszłości. Świat jest w zupełności autorski. Gracze są eksperymentalnym oddziałem komandosów wysłanych w swoją pierwszą misję. Nie będzie żadnych kości. Heroizm a może nawet zbytnią inwencję graczy tłumaczyć można narkotykiem. Tak czy siak proszę nie przeładowywać swoich postaci by nie psuć sobie zabawy.

Potrzebujemy maksymalnie 5-6 graczy gotowych odpisywać przynajmniej raz na 5 dni. Jeżeli planujesz jakiś dłuższy wyjazd bez dostępu do internetu powiadom współgrających by nie czekali na twojego posta, który być może nigdy nie nadejdzie.

Wybiorę ludzi, którzy wyślą najciekawsze KP. Każda postać ma być inna (czyt: o innych talentach i słabostkach). Drużyna ma się uzupełniać umiejętnościami.

Rekrutacja wstępnie trwać będzie do północy, 8 września bieżącego roku. Trzeba wziąść pod uwagę to, że jest on rozciągliwy jak guma. Wszystko zależy od tego czy w tym niekorzystnym czasie (koniec wakacji u młodszych/urlopów u starszych) uda nam się zebrać wystarczającą ilość graczy.


______________
Wzór KP :

Imię i nazwisko :
Psuedonim :
Płeć :
Data urodzenia :
Specjalizacja :
Umiejętności :
Wygląd, budowa postaci :
Psychika bohatera :
Krótka biografia :
Rasa (domyślne – człowiek) :

______________

Notka do KP.

Specjalizacja to np. walka wręcz, strzelec wyborowy bądź snajper. Chodzi o typ walki, w którym wojak jest najlepszy. Umiejętności nie dot. tylko kwestii bezpośrednio bojowych. Może to być perswazja, umiejętność pilotażu danej klasy statków kosmicznych czy po prostu znajomość wielu języków. Wpisujcie dobrowolną ich liczbę, lecz jak już wyżej wspomniałem ; nie przeładowywuj postaci, bo nikomu to na dobre nie wyjdzie. Domyślna rasa to człowiek. Jeżeli jednak zależy ci na innej...WYMYŚL JĄ! W polu rasa opisz ją, podejście do innych cywilizacji czy wygląd rodzinnej planety. W końcu razem tworzymy ten świat!


KP można zamieszczać tu bądź słać na maila - brojanowski[małpa]gmail.com
 

Ostatnio edytowane przez Mr.Aru : 03-09-2009 o 14:58. Powód: Literki, literki, literki!
Mr.Aru jest offline  
Stary 31-08-2009, 22:40   #2
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 8575 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację
Po zastanowieniu i małej wymianie pw z MG pragnę oficjalnie zgłosić się do sesji.

Schemat postaci dopiero rodzi się w mojej głowie, ale jestem niemal pewna, że pokuszę się o stworzenie "nieczłowieka".
Oczywiście kobitka, nad osobowością jeszcze się zastanawiam, a jeśli chodzi o specjalizację, myślę, że pójdę w elektronikę/robotykę.

Edit: KP już napisana. Wyszła mi istota humanoidalna z innej rasy - żywa, aczkolwiek charakterna. Specjalizacja: elektronik-mechanik
 
__________________
Up high in the middle of nowhere
Don't know, but you know, when you get there
Walk slow and low on a tightrope
Hope it last, but you know, you never know...

Ostatnio edytowane przez Mira : 01-09-2009 o 22:39.
Mira jest offline  
Stary 31-08-2009, 23:48   #3
 
Mr.Aru's Avatar
 
Reputacja: 16 Mr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znany
Osobiście poważnie zastanawiam się nad dodaniem +18 na końcu nazwy topicu bowiem będzie to hard sci-fi a nie bajeczka rodem ze Star Warsów (proszę o wybaczenie fanów tych realiów).

Jakoż już zabrałem się za pisanie dodam jeszcze parę informacji dotyczących Tretten, substancji bez której nie byłoby żołnierzy Ecto.


_________________

Tretten trafia pod kategorię "płynów dopingujących". Nie dowiedziono czy działanie narkotyku jest stałe bowiem gdy zaczyna go braknąć w organiźmie obiekt badań R31657 zaczął tracić świadomość i całkowicie odchodzić od zmysłów. Naukowcy nie byli w stanie ocenić jakie ślady w ciele pozostawia Tretten i w jakim stopniu na każdą z ras występujących w Znanej Galaktyce. Wiadomo jedynie, że substancja daje ogromną siłę. Dwóch-trzech komandosów bez większych problemów może razem podnieść repulsorowy ścigacz cywilny.

"Tretten nie zaburza pracy mięśni i umysłu! Nie poczynia żadnych pustoszących zmian w organiźmie. Nasz wynalazek sprawia, że nasi żołnierze są gotowi na większe poświęcenia i niewiarygodnie zwiększa się ich skuteczność w walce." tak brzmiał wstęp do oficjalnego raportu DDDR/X6 napisanego przez Dr. Alana Howarda.

Narkotyk był podawany wszystkim obiektom z linii R co 25h i 98% z nich przeszła testy pomyślnie. Tylko u 2% zakończyło się to śmiercią/stratą zmysłów.

Po sukcesach postanowiono stworzyć pierwszy oddział Ecto. Każdy z nich przeszedł czyszczenie tzw. pamięci osobistej (jest to zakres pamięci dotyczący wspomnień i wszelkich powiązań Podmiotu ze środowiskiem). Nikt z nich nie pamięta co działo się z nimi przedtem. Są przekonani, że całe życie spędzili w wojsku. Tretten jest im podawany w małych ilościach raz na 25h.

Z oficjalnego raportu wynika, że długotrwałe odcięcie od źrodła substancji może się zakończyć "przykrymi konsekwencjami" jak to się ogólnie wyraził Howard. Nieoficjalnie kazano przeprowadzić serię testów polegających na zamknięciach jednostek doświadczalnych R4561 i R3421 w izolatkach na wstępny okres jednego tygodnia. Racje żywnościowe zostały wyliczone procentowo i podliczone pod ich wagę tak by byli żywieni dokładnie tak jak powinni. Nikt nie wziął pod uwagę czynników psychologicznych i środowiskowych. Wszystko musiało być organizowane w dużym pośpiechu. Okazało się, że po upływie równo 47h pierwszy obiekt skulił się w rogu pokoju i zaczął strasznie szybko blednąć. Odczyty wskazywały normalne ciśnienie i tętno krwi ale zamknięta w środku istota zaczęła słabnąć z sił. W pewnym momencie R4561 zaczął mówić w zupełnie niezrozumiałym dialekcie. Nie można było go posądzić o zwykłe bełkotanie bo była zgodność w sylabach. To z pewnością był język. Niespełna piętnaście minut później obiekt R3421 zaczął dostawać drgawek... Tu urywa się tajny raport do Premiera. Wszystko kończy się zdaniem "Oba obiekty doświadczalne umarły". Szczegóły pominięto.

Tretten różnie działa na każdą istotę. U jednej z kobiet wywoływał on euforię. Efekt trwa chwilę i nagle czuć gwałtowny przypływ siły. Jeden z mężczyzn zasępił się i naukowcy stwierdzili, że poziom endorfiny wyraźnie zmalał. Jednak wszystkie te nastroje zostały spisane pod słupkiem "nie rozkojarzają, nie przeszkadzają w prowadzeniu operacji wojskowych".

____________________________

No trochę się rozpisałem ale musiałem choć trochę uzupełnić informację o tej kluczowej dla sesji rzeczy. Zachęcam się do zgłaszania, to nie boli. Chyba...



EDIT : Postanowiliśmy zmniejszyć częstotliwość postowania. Teraz będzie to 1 hiper, mega, ultra, wypaśny post na tydzień.
 

Ostatnio edytowane przez Mr.Aru : 01-09-2009 o 13:18.
Mr.Aru jest offline  
Stary 01-09-2009, 17:33   #4
 
Mira's Avatar
 
Reputacja: 8575 Mira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputacjęMira ma wspaniałą reputację
Pytanie: Jak wygląda sprawa barier językowych? Jest jakiś dominujący język, uniwersalny dla jednostek czy są już translatory i nie trzeba sie tymi sprawami martwić?
 
__________________
Up high in the middle of nowhere
Don't know, but you know, when you get there
Walk slow and low on a tightrope
Hope it last, but you know, you never know...
Mira jest offline  
Stary 01-09-2009, 18:49   #5
 
Mr.Aru's Avatar
 
Reputacja: 16 Mr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znany
Z przyjemnością odpowiem na to pytanie, które daje mi pretekst do rzucenia tzw. "spraw ważniejszych" i zabrania się za dopracowywanie uniwersum.

Niestety (dla mnie "stety") będę musiał zacząć od etymologii kontaktów ludzie-kosmici.

____________________________

Wszystko zaczęło się od roku 2089 i pamiętnych słów Rogera Alana Adricka, pierwszego człowieka na Tytanie :

"What the fuck?!"

Był to oficjalny przekaz, który był nadawany na żywo do kilku miliardów ludzi zgromadzonych przed telewizorami. Słowa te zapadły w pamięć wszystkich ludzi. Astronauci z misji Guliver3 spotkali dziwne, czteronożne stworzenia o humanoidalnych kształtach. Kosmici mogli być porównywani do centaurów jednak wyglądali bardziej na ośmiornice.

"Za cholerę nie mogłem znaleźć oczu" wypowiedział się Roger A. Aldrick, który słynął ze swoich nieokrzesanych przemówień.

Jakoż astronauci nie byli uzbrojeni zamarli w bezruchu. Dziwne istoty jakie spotkali zaczęły się poruszać. One tańczyły. Dopiero po przylocie na Ziemię ludzie doszli do wniosku, że tak Obcy się porozumiewali. Doszło do pierwszego kontaktu z inną rasą. Zapewne nie tak wyobrażali go sobie fanatycy UFO. Nie było żadnych majestatycznych świateł czy dziwacznej technologii. Tubylcy o ciemnej, chropowatej skórze zapewne nie mieli strun głosowych. Tomas Walker, który był pierwszym pilotem podczas trzeciej misji promu Guliver wyjął z przybornika zwykły klucz francuski, który wciąż był popularny wśród mechaników. Wyciągnął go powoli w stronę nieznajomej istoty a ona złapała go i zaczęła dokładnie obmacywać. Trzy inne ‘ośmiornicowate’ stworzenia zaczęły jeszcze szybciej podskakiwać i zwijać się i zapewne po krótkiej naradzie postanowiły coś. Astronauci byli zszokowani całym wydarzeniem. Strach był tak wielki, że mieli ochotę uciekać jednak było coś uspokajającego w tych istotach. Nie wydawały się groźne. Nikt nie zauważył skąd w jednej z macek stworzenia znalazły się dziwne, kolorowe kryształy. Późniejsze pomiary wykazały, że przedmioty były bardzo radioaktywne. Po chwili bezgłośnego wpatrywania się w siebie astronauci powoli wycofali się do lądownika i odlecieli wraz z otrzymanymi prezentami. Dopiero wtedy ukryte we wzgórzach olbrzymie działa plazmowe wyłączyły się. Niespełna 70 lat później gdy zaczęły powstawać pierwsze statki cywilne a kolonie na Marsie i Księżycu były tak przepełnione, że ludzkość wybiła się dalej grupa naukowców wylądowała ponownie na księżycu zwanym Tytanem. Już wówczas wiedziano, że ta "cywilizacja" zapewne żyje w ziemi co wcale nie zaprzecza faktowi iż mogą być rasą mądrą. Po wylądowaniu ostatnich statków badawczych na powierzchnię z nor nie widocznych ze zdjęć satelitarnych zaczęły wychodzić znów te dziwne stwory. Wydawały się bardzo komunikatywne i przyjazne także po trwającym prawie 3 lata projekcie rasy dały radę się porozumieć. Nie było żadnej nieufności. Obie rasy dążyły do głębszej wiedzy. Obie tak samo chciały się wyzbyć przekonania, że są jedyne we wszechświecie. Nazywali się Sekari i po dziś dzień są członkami Ziemskiej Federacji.

Ludzkość przyjęła cały film i pamiętne słowa kapitana statku wprost tragicznie. Była wielka awantura. Sądzono, że wszystko to jakieś spóźnione Prima Aprillis jednak po jakimś czasie udało się opanować sytuację i szok. Zwolennicy UFO wygrali jednak Sekari utrzymywali, że dotychczas nigdy nie przebywali w pobliżu Ziemskiej orbity i statki z pewnością nie należą do nich.

Ziemska Federacja powstała w roku 2222 kiedy już napęd nadprzestrzenny pozwalał na bardzo dalekie i szybkie loty a ludzkość oswoiła się z faktem iż jest otoczona przez inne rasy. Pierwotnie w skład Federacji wchodziło 12 innych cywilizacji uznających Ziemię za centrum Znanej Galaktyki. Dodatkowo w skład ZF wliczyć można było tzw. Marsjański Dystrykt Ziemskiej Federacji zajmujący się kontrolą światów znajdujących się na odległych rubieżach. Marsjan traktowano jako wasali, jednak mieli oni swój samodzielny rząd.

A teraz wkraczamy w kwestię barier językowych. Pierwsze kontakty z rasą Sekari ograniczały się do skromnych wymian. Potem stały skład naukowców na Tytanie zaczął mizernie próby porozumienia się z nimi. Po 3 latach rasom udało się normalnie porozmawiać. Dalsza ekspansja Federacji w kosmos zakończyła się wieloma ciepłymi kontaktami dyplomatycznymi dopóki statki zwiadowcze nie wleciały na peryferie Handoru. Jest to insektoidalna cywilizacja dążąca do wyniszczenia wszystkich innych ras. Bestie żyły w olbrzymich ulach i na szczęście ich marynarka była bardzo słabo rozwinięta. Wspólne starania wszystkich nacji Federacji przy pomocy Republiki Cation (wtedy jeszcze stosunki między ZF i Carionem były bardzo dobre) i Demokratycznej Wspólnoty (rozpadła się ona w roku 2502 na skutek wojny domowej) doprowadziły do kapitulacji Handoru, który wycofał się gdzieś poza znaną galaktykę.

Ziemski Senat chciał jeszcze bardziej umocnić ludzkie przywództwo wprowadzając Język Wspólny używany od roku 2056 na Ziemi (kiedy Unia Europejska i Wschód połączyły się) na terytorium wszystkich systemów wasalskich. Niestety działania nie zakończyły się sukcesem. Spora ilość przyjacielskich ras nie mogła porozumiewać się naszym dialektem ; przykładowi Sekari nie mieli strun głosowych. Z ustawy z roku 2267 wynikało, że Językiem Wspólnym mają się porozumiewać wszelkie nacje typowo ludzkie oraz humanoidzi o strunach głosowych przystosowanych do wydawania tego typu dźwięków. Cały pomysł został przyjęty dość zimno przez nieludzką część Senatu (a mimo tego iż ras jest niezwykle wiele jest to dość mały odsetek ludzi, którzy rozmnażając się w oszałamiającym tempie bardzo się już rozprzestrzenili). Język migowy również spełzł na niczym. Dopiero osobiste translatory z roku 2299 rozwiązały sprawę. Do ras, które nie wydawały dźwięków został dostrojony inny typ tłumacza ; taki, który odczytywał fale mózgowe. Do dziś krąży plotka o grupie istot, które potrafiły się włamać do procesora urządzenia i wejść w głąb pamięci użytkownika.

Odpowiadając prosto na pytanie : Językiem uniwersalnym jest "Język Wspólny" jednak używa go tylko typowo humanoidalna część Federacji. Rozwiązaniem problemu komunikacji z innymi rasamy są Translatory Osobiste wyświetlające przetłumaczony tekst na ekranie.

Należy również zaznaczyć, że nie wszystkie ludzkie społeczności we wszechświecie porozumiewają się znanym Federacji językiem. Jest wiele takich, które już dawno zerwały więź łączącą ich z przodkami (przykładem są Dzieci Czasu, religijna frakcja, która powstała wśród kolonistów na jednym z księżyców Prajiima). W aktualnym roku 2785 chodzą pogłoski, że same Imperium Marsjańskie dąży do wytworzenia swojego własnego dialektu by na trwałe odłączyć się od swoich korzeni.

____________

No trochę się znów rozpisałem. Ale każde pytanie biorę za znakomitą okazję do pogłębienia historii uniwersum.

Jeżeli macie jakieś uwagi/pytania zamieszczajcie je w tym topicu, po to w końcu jest, nieprawdaż?
 
__________________
I have bad feelings about this...

Ostatnio edytowane przez Mr.Aru : 01-09-2009 o 18:50. Powód: Literówki!
Mr.Aru jest offline  
Stary 01-09-2009, 20:21   #6
 
Johan Watherman's Avatar
 
Reputacja: 2124 Johan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputacjęJohan Watherman ma wspaniałą reputację
Nie mam zamiaru grać lecz materiał jest naprawdę przedni (tak, chwale autora) i osobiście nurtuje mnie kilka pytań z tego świata.

1.Jak wygląda sprawa z transportem? Wszakże rasy z dalszych światów są... Z dalszych. Dolecieć tam w rozsądnym czasie jest niemożliwe, a co komu z hibernacji skoro dostawa handlowa dociera po długim czasie. Standardowe napędy nadświetle czy jakieś bramy?
2. Jak wygląda sprawa z poziomem cywilizacji? Były takie zbyt awansowane lub inne z którymi nie było kontaktu? Rasy inteligentnych grzybów, myślące inaczej zupełnie czy podobne?
3. Rzecz która mnie interesowała właściwie pisząc tego posta – broń masowej zagłady. Istnieją cudeńka pokroju Lemowskiego solasera (zasila się ze słońca i po naładowaniu topi pierścienie lodowe planet) czy inne wynalazki jakimi w fabule zaszczycił nas WarHammer 40k? I czy są w siłach komandosów inżynierowie obsługujący sprzęt ciężki i mogący wystąpić o ostatecznie rozwiązanie sprawy?
 
__________________
Otium sine litteris mors est et hominis vivi sepultura.
Johan Watherman jest offline  
Stary 01-09-2009, 20:55   #7
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 583 Tadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemu
Pozwolę sobie przytoczyć fragment, odpowiadający na jedno z pytań

Cytat:
Ziemska Federacja powstała w roku 2222 kiedy już napęd nadprzestrzenny pozwalał na bardzo dalekie i szybkie loty
Poza tym pragnę zauważyć, że uniwersum również mi się podoba ale też nie będę grał

I moje pytanko. Jak wygląda sprawa z religią. Istnieje jakaś "państwowa" religia?
 
Tadeus jest offline  
Stary 02-09-2009, 14:37   #8
 
Mr.Aru's Avatar
 
Reputacja: 16 Mr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znanyMr.Aru nie jest za bardzo znany
Opisałbym wszystko bardziej szczegółowo ale wczoraj pisząc to nie miałem po prostu siły. Znajdują się tu odpowiedzi na wszystkie zadane przez was pytania. Jeżeli coś za słabo wytłumaczyłem mogę pogłębić wypowiedź. Zapraszam do lektury!

________________________

TRANSPORT I PODRÓŻE MIĘDZYGWIEZDNE

W roku 2055, kiedy misja Guliver była jeszcze literacką fikcją rosyjscy uczeni opracowali nowy model promu kosmicznego. Byli pewni, że ich silniki są na tyle mocne by wybić statek w przestrzeń gdzie będzie można nim swobodnie manewrować a nawet bez większych kłopotów zejść z orbity. Statek nazwano Buran-2 a jego budowę zaczęto w tajnym kosmodromie gdzieś w okolicach Archangielska. Rosjanie wszystko robili w niesamowitym pośpiechu bowiem szpiedzy na terenie Stanów Zjednoczonych Obu Ameryk donieśli, że amerykanie myślą poważnie nad tą samą kwestią. Już w roku 2034 założono pierwszą stację na księżycu jednak wszyscy wiedzieli, że ostatnim krokiem przed wyprawą na Marsa jest zbudowanie pierwszego okrętu zdolnego wystartować w przestrzeń bez tak wielkich przedsięwzięć pieniężnych jak dotychczas. Buran-2 został ukończony po kilku miesiącach. Nie odbył się żaden próbny test. Jeszcze nigdy wschód nie działał tak szybko. Zebrano drużynę najlepszych możliwych kosmonautów i zawieziono ich do lasu, gdzie po środku sporej polany stał prom o niewiarygodnie wielkich silnikach. Nikt nie miał wątpliwości, że ich ciężar jest odpowiedni. Prom był ustawiony pionowo (należy pamiętać, że pierwszym startem z pozycji poziomej był dopiero Guliver-1 jakieś 25 lat później). Nakręcono film, w którym cała załoga żegna się z rodzinami zapowiadając swój rychły powrót „ku chwale WSCHODU!”. Zapakowano ich do środka i po chwili statek wystartował. Silniki spisywały się doskonale. W bardzo krótką chwilę Buran-2 wybił się na orbitę i tutaj stała się rzecz straszna. Silniki wspomagające, pozwalające na manewrowanie statkiem w przestrzeni okazały się za słabe by poruszyć masywną konstrukcję promu. Utknął on na orbicie. Wschód tak wstydził się tego wydarzenia, że postanowili to przemilczeć i wykonać samodzielną akcję ratunkową. Jednak projekt był w końcu utrzymany w całkowitej tajemnicy i nagły rozkaz ratowania nieistniejącego statku-widma wywołał burzę w wojsku. Rząd Rosji poprosił o pomoc Unię Europejską jednak było już za późno na jakiekolwiek działania. W pierwszych chwilach gdy astronauci zameldowali o niewydatnych silnikach bocznych obsługa naziemna rozłączyła się. Tamci myśląc, że to po prostu problemy z zasilaniem postanowili użyć siły grawitacji i wybić się z obszaru pola przyciągania starając się pokierować statek w kierunku Księżyca gdzie w końcu siły na jego powierzchni dały by radę ich ściągnąć a powietrza i racji żywnościowych starczyłoby może na lot. Niestety wszystko poszło nie tak i słuch o załodze oraz Buranie-2 zaginął.

Wszystko przerwała Wojna Jednomiesięczna. Był to bardzo krótki ale zarazem najstraszliwszy ze wszystkich konfliktów na Ziemi przed nawiązaniem kontaktu z innymi cywilizacjami. Wszystko poszło o Gruzję podchodzącą pod kategorię Państw Niezależnych (czyt: niezrzeszonych). Świat był podzielony praktycznie na trzy siły : Stany Zjednoczone Obu Ameryk, Unię Europejską i Wschód. Powtórzył się konflikt sprzed trzydziestu lat. Znów ta sama sprzeczka. Jednak tym razem Wschód wykorzystał to wszystko by w szybkiej rozgrywce politycznej doprowadzić do wojny. Nie czas i miejsce na opowieść o niej. Trwała ona jeden miesiąc i niejednokrotnie użyto broni jądrowej. Po zakończeniu tego wszystkiego najsilniejsza siła jaką okazała się Unia Europejska postanowiła zjednoczyć cały świat. Rzadko się dzieje kiedy spora liczba ludzi ma takie same poglądy w tym samym momencie. Oczywiście znów tak nie było ale projekt przeszedł. Najwyższy urząd piastował PREZYDENT ZIEMI, który praktycznie sprawował władzę mentalną. Ziemia podzielona na zwykłych Prezydentów, z których każdy rządził poszczególnymi częściami świata pod nadzorem PZ. Ziemia musiała się pozbierać z tej krótkiej wojny, która wyrządziła jednak ogromne szkody. Mówiono, że Ziemia jest teraz jednością jednak jeszcze przez co najmniej dwieście lat będzie się odczuwało chłód między dawnymi terytoriami poszczególnych byłych sił.
Niespełna rok później startuje projekt Yuka, który trwa aż do 2074 roku. W wyniku wielu lotów udało się wreszcie opracować silniki i statki zdolne do swobodnych lotów na Ziemski księżyc i Marsa, na którym już pod koniec 2074 roku założono pierwszą kolonię. Otworzono specjalne cywilne kosmodromy, dzięki którym można było bez problemów podróżować między ciałami niebieskimi. Wystartował projekt Guliver mający zmniejszyć koszty produkcji statków a znacząco zwiększyć ich jakoś. W roku 2089 ludzie są już na Tytanie gdzie nawiązują kontakt z obcą cywilizacją. Już na początku 2090 do Sekariów (zwanych wówczas Ośmiornicami) zostaje wysłana ekspedycja badawcza mająca poznać ich zwyczaje. Jedynym co wiedziano w owych czasach to fakt iż kosmici są beztlenowcami bowiem dotychczas nie wykryto go na ich księżycu. Postawiono również śmiałą i całkiem logiczną hipotezę, że oni nie żywią się białkiem. Gdy w 2093 nawiązano z nimi poważny kontakt i udało się nawiązać stosunki dyplomatyczne jasnym było, że trzeba jak najszybciej wprowadzić statki kosmiczne we wszystkie dziedziny życia. Wyryto wszelkie możliwe drogi a samochody zezłomowano. Na miejscu dróg postawiono nowe domy, ludzi i tak było za dużo. Wszystko opierało się na sprawnych transporcie powietrznym. Kilka lat później niemieccy naukowcy pod kierunkiem Prof. Heinlicha Schrogera zakończyli pracę nad najbardziej nowatorskim napędem w historii znanego nam wszechświata. Czegoś takiego nie używali nawet Sekari, którzy szczerze mówiąc nie tak bardzo przewyższali nas technologią. Był to napęd nadprzestrzenny zdolny rozpędzić okręty do niebotycznych prędkości. Wszelkie próby zainstalowania go na mniejszych statkach spełzły na niczym. Gigantyczna energia wyzwalana przez generatory zdolna była rozsadzić obiekty o tak małej masie. W napęd taki zostały wyposażone większe transportery i okręty wojenne, które zaczęto budować z czystej przezorności. Statki poruszały się za pomocą silników spalinowych i nuklearnych jednak gdy szykowała się dłuższa podróż używano generatorów nadprzestrzennych. Wszelkie myśliwce po prostu lądowały w hangarach i były przewożone jak pasażerowie. Niestety nawet 700 lat później nadal nie udało się zamontować tego typu napędu w mniejszych jednostkach. Co prawda w różnych częściach Ziemskiej Federacji prowadzono wiele projektów w tym zakresie jednak żaden zespół nie wpadł na nic konstruktywnego.

Kwestia teleportacji jest niezwykle kontrowersyjna w dzisiejszym świecie. Choć jest to bardzo przydatna technologia, którą przejęliśmy od Trassssshhh’reków, (stworzeń podobnych do olbrzymich gadów) którzy sami używali jej dość niechętnie my także jako ludzie i Federacja się jej boimy. Teleportacja w naszym pojęciu to przeniesienie molekuł jednej substancji z punktu A do B. Ludzie zaczęli prowadzić nad tym badania już w okolicach roku 2005 jednak jedyny sukces jaki odnieśli to przeniesienie niewidocznego pyłku do drugiego rogu laboratorium. Nasi gadzi przyjaciele potrafili już przerzucać na drugą stronę całe statki. Stawia się bramę, wokół której gromadzi się olbrzymie ilości energii by przesłać wszystko do takiego samego urządzenia gdzieś w innym zakątku wszechświata. Jednak choć większość takich lotów kończy się sukcesem nie raz zdarzyło się tzw. Przerwanie co oznacza po prostu rozprucie ładunku pomiędzy światami. Nie chcąc tracić ludzi Ziemska Federacja ograniczyła się do przesyłania co najwyżej robotów.

KONTAKTY Z INNYMI CYWILIZACJAMI

Pierwsi byli Sekari. Rasa bardzo przyjaźnie nastawiona do wszechświata jednak ciężkie działa plazmowe w pobliżu ich miast świadczyły o tym, że niegdyś nękali ich kosmiczni piraci. Jednak sami Sekari niezbyt chętnie o tym mówią...czy raczej...tańczą... Większość ras z jakimi udało się nawiązać kontakt w promieniu najbliższych lat świetlnych była na podobnym stopniu rozwoju do nas jednak Federacja zrzeszając nacje wciąż uczyła się czegoś nowego. Senat powołano jeszcze w połowie roku 2222, kilka miesięcy po powstaniu Federacji. Zasiadało w nim 12 cywilizacji, które znajdowały się na podobnym jak my rozwoju mentalnym i fizycznym. Kilkaset lat później Federacja to już aż 25 cywilizacji, z których 3 to różne ludzkie Dystrykty z podbitych siłą systemów. W 2780 dochodzi dystrykt czwarty jednak jak wiemy Wulf Mareel Trohmank zasiadał w senacie tylko pięć lat zanim Imperium Marsjańskie nie podburzyło dawnej Republiki do buntu. W imieniu podbitych narodów przemawiali dygnitarze Federacji. Rządy podbitych światów miały zostać zwrócone w mniejszym stopniu gdy te „dojrzeją do tego”.

Kilkakrotnie ludzkie ekspedycje uciekały z planet, na których mieszkały straszliwe bestie gotowe tylko zabijać. Kilkakrotnie również Federacja napotykała wrogie cywilizacje. Jednak wszystkie z nich znajdowały się na szczeblu rozwoju porównywalnym do naszego średniowiecza. Tylko raz napotkano poważnego przeciwnika jakim był świat zwany Handorem zamieszkiwany przez straszliwe, insektoidalne stworzenia przypominające osy. Istoty nie próbowały nawiązać jakichkolwiek stosunków dyplomatycznych. Pokojowy statek pochodzący z Tytana, na którego pokładzie byli ambasadorzy Federacji w postaci kilkunastu Sekari i dwóch ludzi został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą nieprzyjaciela. Zabicie dyplomatów wiązało się z wojną. Trwała ona pięć lat, w latach 2566-2571. Ziemskie floty wykorzystując swoją przewagę w powietrzu wpierw wywabiały potwory na powierzchnię a potem ostrzeliwały ich. Dopiero gdy ul zdawał się być opuszczony na dół schodzili żołnierze. Spora część takich akcji zakończyła się stratą wielu plutonów. Po tych kilku latach dość zaciętych walk prowadzonych wyłącznie na terenach nieprzyjacielskich cywilizacja, która sama nazywała siebie Handorem zniknęła ze Znanej Galaktyki. Ich statki poleciały w czarną pustkę wiedząc, że nie zagrzeją tu miejsca.

Wiele razy Federacja natrafiała na światy, w których życie dopiero powstawało. Te, na których wykryto powietrze od razu kolonizowano. Większość ras przynależących do koalicji również była tlenowcami powstałymi z węgla.

Najosobliwszym kontaktem był chyba słynny „Lot nr 53441” kiedy statek badawczy „Kalipso” wleciał w atmosferę wściekle fioletowej planety. Oczom pilotów ukazał się najdziwniejszy widok jaki mieli okazję w życiu oglądać. Planeta wyglądała jak pustynny step pokryty fioletową ziemią miejscami przechodzącymi w lazur. W powietrzu wprost unosiły się olbrzymie wyspy połączone ze sobą mostami stworzonymi z ciekłej wody. Wszystkie budynki stworzone były z kryształu. Planetę zamieszkiwała rasa, której przedstawiciele na pytanie jak się zwą odpowiadali zawsze zgodnie : Posiadamy wiele imion. Nazywano ich po prostu Rasą Wielu Imion. Wyglądali podobnie jak ludzie ale byli niżsi i smuklejsi. Żyli w wielkiej zgodzie z wodą. Palce sklejała im błona a wielkie rybie oczy stale były wilgotne. Podobno opanowali sztukę podróży w czasie jednak ich niegościnność sprawiła, że nikt nigdy nie potwierdził tych przesłanek.

Już po tylu latach ludzie rozsiani po całej galaktyki zaczęli się widoczniej różnić. Ci żyjący na planetach o mniejszym lub większym promieniowaniu niż Ziemskie przechodzili inną mutację. Człowiek zaczął dzielić się na podgatunki. Nie było to bardzo zauważalnie jednak mieszkańcy innych planet widocznie się różnili. Wiele planet Federacji bądź pomniejszych zakonów odłączyła się znikając z kart historii.

BROŃ MASOWEJ ZAGŁADY W ŚWIECIE UNIWERSUM

Bez wątpienia najstraszliwszym morderstwem w historii Znanej Galaktyki było zniszczenie planety Gorduni’iji nie należącej do żadnej ze stron. Za zabójstwem stoi Zakon Krwawej Łzy będący niegdyś sektą religijną, która zdobyła spore uznanie i przyłączało się do niej wiele ludzi. Zakon wystąpił do planety z żądaniem o płacenie dość wysokiej daniny a w zamian za to Mroczny Bóg Krwawej Łzy będzie czuwał nad ich domami. Gorduni’iji byli niegdyś sytemem Federacji i dalej pozostali w ich wierze, której nie chcieli się wyzbyć. Pierwszy Brat Johan nakazał zebranie całej armady zakonu wokół orbity planety. Były to tysiące statków, które utworzyły szczelny pierścień wokół lodowego świata pełnego pacyfistów. Wszystkie statki jednocześnie zaczęły ostrzeliwać planetę z ciężkich dział jądrowych co doprowadziło do jej wysadzenia i śmierci miliarda istot.

Jest to jedyna znana historia tego typu. Być może w Znanej Galaktyce było takich zbrodni więcej ale tylko o tej cokolwiek wiadomo. W świecie gdzie zdaje się, że ludzi jest więcej niż gwiazd na niebie to człowiek jest bronią. Bomby nuklearne są wykorzystywane bardzo rzadko i to na planetach, które nie mają ważności strategicznej. Bo kto niszczył by i zatruwał następstwami Fallouta planetę, która jest zdatna do zamieszkania? Spora ilość planet jest przeludniona i to światy są często przedmiotami przetargu.

Bronie masowego rażenia często umieszczone są na większych niszczycielach bądź krążownikach kosmicznych flot. Olbrzymie działa lub całe ich baterie o sile zdolnej zmieść całe miasta i kontynenty z powierzchni ziemi.

Jednak wywiad Federacji w rubieżach należących do Imperium Marsjańskiego już od 2652 roku kiedy Imperium odłączyło się od koalicji donosi o poruszeniu w laboratoriach oponenta. W różnych systemach trwają pracę nad przeróżnymi modułami, które osobno nie mają żadnego znaczenia. Agenci po inflirtacji wielu kompleksów Marsjańskich doszli do wniosku, że ich naukowcy pracują nad projektem jakiejś olbrzymiej broni zdolnej wyssać energię z gwiazdy i wysłać ją w kierunku dowolnego celu. To wszystko wydawało się tak niewiarygodne, że nawet na początku wojny, gdy zaczyna się ofensywa na system Cation nikt nie zwraca na te pogłoski najmniejszej uwagi.

RELIGIA

Ziemska Federacja już w pierwszych miesiącach istnienia mówiła, że każdy człowiek to inna wiara. Pod tym względem istnieje całkowita tolerancja. Ludzie wiedzieli, że nawet Ziemia nie może złączyć się w jednej wierze a co dopiero robić to na innych planetach, z których niektóre latami po spotkaniu z człowiekiem zastanawiały się nad prawdziwym znaczeniem słowa religia. Dla Rasy Wielu Imion religia to po prostu kodeks moralności. Oni wierzą tylko we Wszechświat i to co można dotknąć duszą. Zaś Sekari jako niezwykle gotowa do wszelkiej asymilacji rasa zaczęła czcić Ziemskich bogów. Co inaczej Dzieci Czasu, będące sektą, która rozwijała się bardzo szybko na jednym z księżyców Prajiima. Oni nie wierzą w żadnych bogów czy siły targające naszym wszechświatem tylko w czas, którego wg. Nich nie ma. Mało kto potrafi zrozumieć tą opartą na przeciwnościach religię także ciężko to jakoś ludzko wytłumaczyć. Ci którzy by potrafili są już Dziećmi Czasu. Jest bardzo dużo cywilizacji, które nie wierzą w nich bądź po prostu są wierni etyce. Imperium Marsjańskie ma swoją Wiarę, która zakłada, że świat powstał z woli „Tego, Który Wszystko Widzi”. Nazywają tak moc, która podobno przenika wszystko i to z niej upleciony jest wszechświat. W Imperium religia jest tylko jedna, wszelkie istoty propagujące inne wierzenia zabija się na miejscu. Większość znanych republik czy innych związków między planetami żyje jednak na zasadzie tolerancji, bo wszelkie próby zmiany wierzeń kończą się kolejnymi wojnami. Imperium ma na to inny pogląd ale jest to cywilizacja typowo militarystyczna, totalitarna i pełna skrajnych konserwatystów. Zupełnie odmienna od Federacji i światów podobnych jej.

_________________________
 
__________________
I have bad feelings about this...
Mr.Aru jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 06:35.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166