![]() | ![]() |
| | #1 |
![]() | Trochę się zainteresowałem Wilkołakami ze Świata Mroku i przyszło mi do głowy pytanie. Kim jest Dzikun i które plemiona stoją po jego stronie? Według tego co wiem (a wiem z Księgi Szaleństwa i http://en.wikipedia.org/wiki/Wyld ) jest to całkiem miły koleszka (przy Żmiju, czy z innego świata Cthulhu, Hasturze, Nyarlathotepie z całą pewnością miły). Jednak, gdy zadałem pytanie o nim na innych forach usłyszałem, że jest "wredny". Po chwili namysłu jeszcze jedno pytanie: czy Dzikun ma postać materialną? |
| | |
| Reklama |
| |
| | #2 |
![]() | Dzikun to jeden z trzech najpotężniejszych Incarna(najwyższych rangą duchów) zwanych Triadą( Dzikun,Żmij,Tkaczka). Jest on odpowiedzialny za spontanicznie powstawanie,za chaos,nieujarzmione siły przyrody. Może i nie jest wredny ,lepszym słowem byłoby: Nieobliczalny bądź dziki Ostatnio edytowane przez Skin_Poznań : 06-23-2007 o 16:23. |
| | |
| | #3 |
| Administrator ![]() | Przede wszystkim przeniosłam Wasze posty do odrębnego tematu, ponieważ niewiele się on ma do ulubionego plemienia. A na dokładkę cytacik z podręcznika: "Pieśń Triady: Dzikun" Nieśmiertelny popęd tworzenia Wciąż płynie. Twórca, tancerz, darczyńca - Dzikun śpiewa swą pieśń Wiecznego Świtu... Niech nigdy się nie skończy. Łono Gai jest pełne. Matka, obdarzona iskrą Dzikuna - Surowym stworzeniem - Marzy o dziecku. Postacie natury - Liść, kopyto, kieł i pazur. Narodzili się! Dlaczego Dzikun miałby być wredny? Jest zaraz po Gai najpotężniejszą istotą w kosmologii Garou. Jest czystą potencją, nieujarzmioną siłą tworzenia, pięknem samym w sobie. Nawet Gaja nie mogłaby istnieć, gdyby nie Dzikun. Jego część ma w sobie wszystko, co istnieje. I jeśli miałabym wybierać między Tkaczką, a Dzikunem - byłabym strażniczką tego co pierwotne, nietrwałe i kruche. Z resztą to od Tkaczki wszystko się zaczęło (przynajmniej moją Czarną Furię tak uczono Możesz mi wytłumaczyć dlaczego niby Dzikun miałby być wredny? Nie mogę tego zrozumieć...
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| | |
| | #4 | |
![]() | Cytat:
Tkaczka rozpoczęła szaleństwo Żmija - według legend, gdy stworzyła [...] (i tu są różne wersje, główne to, że tą "rzeczą" było: dobro, zło lub śmierć) to zatrzymała dla siebie nie pozwalając zmienić tego ani Dzikunowi ani zniszczyć przez Żmija... Dzikun od tamtej pory stworzył wiele tzw. "różnorodności" - niezależnie czy Wilkołaki czy Wampiry czy Mumie czy Magowie czy cała ludzkość - wszyscy muszą być podzieleni w wielu aspektach na wiele różnych frakcji. Z drugiej strony niemoc zniszczenia jednej "rzeczy" sprawiła, że Żmij chce zniszczyć wszystko aż zniszczy Tkaczkę i to co ukryła... Dzikun nie mogący tworzyć chaosu z niczego stanął naprzeciw Żmija, nie mogąc również tworzyć chaosu z tego co ukryła Tkaczka stał się i jej oponentem... No przynajmniej ja tak słyszałem. Słyszałem też, że wyznawcy Dzikuna (głównie maruderzy) pragną powrotu Ery Legend... równocześnie postęp jest jednym z aspektów Dzikuna, a ten to technika - a więc najbliżej tego są Tubylcy Betonu... czy nie lepiej by było gdyby Era Legend współistniała z postępem techniczym? W naszym świecie na przykład czasem tak jest, że nieudowodniona teoria naukowa (lub udowodniona w jakiś sposób, który później zostaje starty na proch przez inne idee naukowe) staje się wiarą... Kto kontroluje siłę Paradoksu? Skoro Triada jest najpotężniejsza to może ktoś z nich? A może Paradoks jest samoistny, a jeżeli jest samoistny to równie dobrze można go uznać za "abstrakcyjnego boga", kogoś równie potężnego jak Triada... Ciekawy temat. ps. dzięki Skin_Poznań za szybką odpowiedź wcześniej Ostatnio edytowane przez AC. : 06-23-2007 o 19:45. Powód: literówki | |
| | |
| | #5 |
![]() | Wredność Dzikuna to moja sprawka. Co do legend kto "zaczął", Tkaczka czy Żmij to wersji jest tyle ilu Patrzących w Gwiazdy A Paradoks jest spowodowany oddziaływaniem Tkaczki na rzeczywistość. Jedynie maruderzy jako oddani całkowicie Dzikunowi są chronieni przed Paradoksem. I ciężko mówić, że członkowie Triady to bogowie. Tak naprawdę nikt nie jest pewien czym każde z nich jest. Najprawdopodobniej to po prostu podstawowe siły wszechświata. Nawet nie wiadomo czy są świadome w sensie nam znanym. Większość jest zgodna, że zniszczenie któregokolwiek z nich jest niemożliwe. A zwycięstwo jakiegokolwiek z nich oznacza tak czy siak śmierć dla Gai. PS: głupi edytor postów, wywala mi emotki -_-
__________________ Ludzie mi ufają. Cały czas przychodzą do mnie mówiąc "Nie zawiedź mnie znowu". George W. Bush |
| | |
| | #6 |
![]() | Czy Dzikun jest wredny - hmm ?? a czy chaos moze byc wredny - to lekkie niedopowiedzienie moim zdaniem i przejaw antropomorfizmu. Slusznie koledzy zauwazyli ze jest on elementem swiata wilkolakow, a ja bym dodal ze niezbednym bo definiujacym okreslony "porzadek". Kolokwialnie mowiac ma swoja robote i robi to co do niego nalezy. To poprostu fragment mitologii tego swiata - choc "zywej". |
| | |
| | #7 |
![]() | Nie wiem dlaczego nie nadawać cech antropomorficznych Dzikunowi w Wilkołaku. Chciałbym zauwazyć, że: primo: Jakoś nikomu nie przeszkadza nadawanie takich cech Żmijowi, a nawet Tkaczce. secundo: W Wilkołaku, cała Trójca jest żywymi istotami, a nie tylko podstawowymi siłami wszechświata. Poszczególni zmiennokształtni i poszczególne duchy, posiadają niezbite dowody na fizyczne istnienie, każdego z przedstawicieli Trójcy. tertio: Nie należy wszystkiego tego co ktoś napisał brać dosłownie
__________________ Ludzie mi ufają. Cały czas przychodzą do mnie mówiąc "Nie zawiedź mnie znowu". George W. Bush |
| | |
| Reklama |
| |