Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Świat Mroku > Archiwum sesji z działu Świat Mroku
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Świat Mroku Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie WoD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 04-10-2018, 00:14   #1
 
Kesseg's Avatar
 
Reputacja: 2710 Kesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputację
[V:tM Sabbat] Chaos Michigan - Mi Raaz

PROLOG

Rok 2003, miasto Flat Rock w stanie Michigan, Civic Center Park



Młody mężczyzna indiańskiego pochodzenia siedział rozparty na ławce z świeżo zapalonym papierosem w ustach. Nie zaciągał się jednak. Właściwie to w ogóle nie oddychał...
Analizował.
Zebrane informacje. Plan. Jego wykonanie.
Nie znalazł błędu czy uchybienia. Zrobili wszystko, co mogli.
A Cleo Velynn i tak nie żyła.

Młody mężczyzna indiańskiego pochodzenia siedział rozparty na ławce z palącym się papierosem w ustach. Rozkoszował się zapachem tytoniu. Ciszą i spokojem nocy.
Wspominał.
Cleo Velynn była Numerem Dwa. Dołączyła do Sfory wcześniej niż on. I z każdej opresji wychodziła cało. Zawsze. Aż do teraz.
Jej strata bolała. Była Assamitką, uzdolnioną zabójczynią i lojalną przyjaciółką.

Młody mężczyzna indiańskiego pochodzenia siedział rozparty na ławce z dopalającym się papierosem w ustach. Czekał na przybycie starej znajomej. Duchy mówiły mu, że jest niedaleko.
Rozmyślał.
Sfora Morderców Kruka zawsze liczyła siedmiu członków. Potrzebowali nowego rekruta. Niełatwo było znaleźć kogoś odpowiedniego. Rozważali zaproszenie Barroda. Assamita na miejsce Assamity. Niestety, pechowiec znalazł się pod kontrolą Malkaviańskiego Księcia. Ocaleni z pogromu członkowie Sfory Pożeraczy Mózgów okazali się niegodni. Szukali więc nadal. Poszukiwali kogoś dysponującego odpowiednią mocą. On kogoś takiego znał. Obecnie kazała się nazywać Pumą i pracowała dla Biskupa Hidalgo, tak samo jak oni, choć pewnie nie znała go tak dobrze jak oni...

Młody mężczyzna indiańskiego pochodzenia siedział rozparty na ławce. Podniósł się, rzucił niedopałek na ziemię i rozdeptał.
"Jest tutaj."
Głos wiatru wyraźnie dźwięczał mu w uszach.
Uśmiechnął się lekko i poprawił kaptur. Ruszył we wskazanym przez ducha kierunku.
Czekało go ważne spotkanie.
 
__________________
Voracity - eng cover (Overlord 3 season OP)

Ostatnio edytowane przez Kesseg : 04-10-2018 o 00:16.
Kesseg jest offline  
Stary 04-10-2018, 09:05   #2
Świat Mroku
 
Mi Raaz's Avatar
 
Reputacja: 33173 Mi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputację
Sporej wielkości sowa wylądowała na niskim dachu jednego z zabudowań. Flat Rock nie było wielkim miasteczkiem, ale zajmowało dość spory obszar. Lubiła takie miejsca dużo bardziej niż miasta pełne blokowisk i wieżowców.

Puchacz wyciągnął się, a jego ciało zaczęło przypominać kobietę średniego wzrostu. Zgrabną brunetkę o włosach spiętych w koński ogon. Puma już nie pamiętała jak często zmieniała swój image. Czasy się zmieniały, a ona posiadła niesamowitą zdolność dostosowywania się do otaczającego ją środowiska.

Miała na sobie czarną ramoneskę, która towarzyszyła jej już od przeszło dekady. Ślady znoszenia były wyraźnie widoczne. Pod kurtką miała bluzę z kapturem, który teraz zaciągnęła na głowę. Nie przykładała się specjalnie do doboru ubrań do obowiązującej mody. Dla niej strój miał być przede wszystkim wygodny. Dlatego zamiast butów na obcasie miała trampki wyraźnie kontrastujące z czarnymi legginsami.

Rozejrzała się uważnie po czym zeskoczyła z dachu budynku na kontener na śmieci. Przetoczyła się po nim i wylądowała na ziemi. Budynek na jakim lądowała był warsztatem samochodowym. Jednym z kilku we Flat Rock. Miasto zdawało się opierać na przemyśle samochodowym. Puma niejasno kojarzyła fabrykę części Mazdy. Poprawiła kaptur.


Szła spokojnie w stronę parku Civic Center.

Nie myślała o tym, który to już raz zaczyna swoje życie od początku. Wszak była Pumą. Wielkim drapieżnym kotem. Czyż koty nie miały dziewięciu żyć?

Park nie był specjalnie uczęszczany w nocy. Minęła jakąś parkę, która celebrowała romantyczne spotkanie uskuteczniając felatio na jednej z ławek. Ich zmieszanie i poruszenie było tak zabawne, że wampirzyca aż prychnęła ze śmiechu. Gdy się zbliżyła, to parka udawała, że faktycznie tylko się przytulali, a wcześniej ona szukała pod ławką kolczyka.

Jakby miało to mieć jakiekolwiek znaczenie dla Pumy. Była wampirem już zbyt długo. Damsko męskie zabawy już jej nie kręciły. Chyba, że kończyły się przebijaniem tętnicy i spijaniem krwi z ciała ofiary. Szła dalej szybkim i sprężystym krokiem. Kolejna osoba, którą zobaczyła była sama. Mężczyzna. To mógł być ten, z którym miała się spotkać.

Zatrzymała się w odległości powszechnie uznawanej za bezpieczną. Zapach tytoniu był wyraźny.

- Ciężko się pozbyć przyzwyczajeń? - zaczęła komentując papierosa. W zasadzie zastanawiała się czy jej rozmówca skojarzy. Nie potrafiła zrozumieć tego kurczowego trzymania się człowieczeństwa. Tego udawania, że jest się kimś, kto dawno umarł. Jednak to nie był dobry moment na falę krytyki wobec nowopoznanego mężczyzny.
- Jestem Puma. Hidalgo wspominał mi o Cleo - i tyle. Jedno zdanie, które mówiło wszystko. Żadnego „przykro mi”. Puma głęboko wierzyła w selekcję naturalną. Wierzyła, że najsilniejsi zasługują na przetrwanie. Wierzyła, że to ona zalicza się do tej właśnie grupy najsilniejszych.
- Wiesz, że jestem tu, żeby dołączyć do polowania. Prawda?

Czas targał Pumą po różnych miejscach i różnych grupach. I choć dziewczyna była raczej samotnikiem, to zawsze było jakieś tło. Ktoś, kogo uważała za przyjaciół, rodzinę… czy może raczej stado. Sforę jak ją nazywał Sabbat. Minęła już dekada odkąd poprzednie tło Pumy przepadło. Ale to było inne życie. To nie była Puma. Teraz wszystko zaczynało się na nowo.

Miała zostać Mordercą Kruka. I miała na to tylko jedną szansę.
 
__________________
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub zdarzeń jest całkowicie przypadkowe.
Mi Raaz jest offline  
Stary 06-10-2018, 17:56   #3
 
Kesseg's Avatar
 
Reputacja: 2710 Kesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputację
- Wiem kim jesteś i po co tu przybyłaś - odparł mężczyzna, nie zatrzymując się. - Chodź za mną.

Przeszli się kawałek w milczeniu, w stronę komisariatu. Zawiał zimny wiatr. Duchy były niespokojne.

- Nazywam się Lian Juvenia. Jestem Trze... Drugim Mordercą Kruka. Ty możesz być Siódmym. Ale musisz wiedzieć pewne rzeczy. W naszej Sforze panują pewne zasady, które są niepodważalne. Polujemy jako krucze stado, nie ma wśród nas miejsca na samotnych łowców. Rozumiesz?

- Status w naszej grupie zależy od stażu i dokonań. Liczą się jednak tylko te popełnione po złożeniu pierwszej przysięgi. Twoja przeszłość jest tylko przeszłością. Hidalgo wprawdzie cię polecił, a my szanujemy jego ocenę, ale będziesz musiała się wykazać, aby zasłużyć na nasz szacunek. Walczyłaś już z wilkołakami?
 
__________________
Voracity - eng cover (Overlord 3 season OP)
Kesseg jest offline  
Stary 07-10-2018, 12:16   #4
Świat Mroku
 
Mi Raaz's Avatar
 
Reputacja: 33173 Mi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputację
Kolejny raz miała zaczynać od zera. Który to już? Przestała liczyć. Czy znów miała zmienić swe miano? Nie. Dość. Nadszedł czas, żeby wreszcie zacząć budować swój wizerunek.

Skinęła więc głową. Była gotowa.

Pomijała fakt, że o krukach wiedziała tyle, że są wszystkożernymi padlinożercami. Cóż, Lian bardzo kiepsko dobierał porównania. Puma miała się za drapieżnika. I to drapieżnika ze szczytu łańcucha pokarmowego. Nie skomentowała więc fragmentu o tym, że zapolują jak stado kruków. Ze słów Hidalgo wynikało, że jeżeli ktoś chciałby ją kiedykolwiek włączyć do swojej Sfory, to właśnie oni.

- Wilkołaki - powtórzyła jakby smakując słowo. Przez moment walczyła z pokusą zasypania Liama nic nieznaczącymi faktami.
- Spotkałam kilka razy. Jak widzisz stoję. Jednak nie ryzykowałabym kolejnych spotkań bez srebra. Przed polowaniem na nie warto poczytać wspomnienia z safari lorda Wilkshire. Zwłaszcza te, które spisał po śmierci.

Lord Aaron Weasley Wilkshire zwany też ze względy na swoje wyczyny Srebrną Śmiercią, był doskonałym myśliwym. A przemiana w wampira spowodowała, że rozwinął ten aspekt swej natury wręcz do rangi sztuki. To on był pomysłodawcą jednej z najmłodszych ścieżek występujących wśród wampirów. Srebrna Śmierć nie szukał poklasku. Nadal robił swoje. Choć nikt przed nim i nikt po nim nie zabił tylu wilkołaków. Hidalgo wiedział, że Puma podążała właśnie ścieżką Oriona. Tak samo jak wszyscy Mordercy Kruka. I to byłoby tyle w zakresie oczywistości.

Były też rzeczy nieoczywiste. Niezrozumiałe dla większości wampirów. Większość wampirów nigdy nie musnęła świata duchów. A wiedzą dla elit był fakt, że wilkołaki były w równym stopniu duchami, w jakim wampiry były martwe. To wyróżniało Pumę. Kilka dekad nauki pod czujnym okiem Maurice pozwalało dziewczynie podporządkowywać sobie duchy. Pozwalało pętać je i przymuszać do własnej woli. Pozwalało je miażdżyć i pożerać. Znała całą kosmologię wilkołaków. Mauirice nauczała o Chaosie, Pożądku i Zniszczeniu. Trzech aspektach wszechświata. Aspektach, które wilkołaki czczą jako Dzikuna, Tkaczkę i Żmija. Puma wiedziała, że gdy staną do walki z wilkołakami, to każdy przedmiot i duch w nim zaklęty stanie do walki po stronie wilkołaków. Ich broń zacznie szaleć. Ziemia będzie się pod nimi rozstępować, a z nieba gotowe są uderzyć pioruny wprost na grupę wampirów. O ile nie stworzą kuli ognia w środku ich sfory samym klaśnięciem. A jeśli jakimś cudem któryś z nich będzie tak mocno ranny, że mógłby zginąć, to zawsze może wskoczyć wprost do świata duchów w swej cielesnej postaci. Dlatego wilkołaki były tak wartościową zwierzyną. Dlatego upolowanie jakiegoś dawało tyle satysfakcji. A dziesięć lat studiowania nauk Lorda Wilkshire i dekady pod okiem Maurice czyniły Pumę idealną kandydatką do polowań na wilkołaki.

Dziewczyna nie była pewna, czy Liam czuł niepokój duchów wokół. Ją zaczynało to niepokoić.

- Myślę, że w układzie siedmioro na jednego załatwimy wilkołaka bez strat własnych - powiedziała w końcu po swoich przemyśleniach.
 
__________________
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub zdarzeń jest całkowicie przypadkowe.

Ostatnio edytowane przez Mi Raaz : 07-10-2018 o 17:14.
Mi Raaz jest offline  
Stary 26-10-2018, 02:00   #5
 
Kesseg's Avatar
 
Reputacja: 2710 Kesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputację
- Doświadczenie. Wiedza. Ostrożność. Bardzo dobrze - Juvenia pokiwał głową. - Mogłaś słyszeć plotkę, że aby do nas dołączyć trzeba zmierzyć się z wilkołakiem sam na sam i przeżyć. To oczywiście bzdura, ale są idioci, którzy w to wierzą i co gorsza wydaje im się, że to dla nich to żadne wyzwanie, jak przechadzka po parku... - skrzywił się. - Takich nam nie potrzeba, bo stanowią zagrożenie tak dla siebie jak i pozostałych członków Sfory - wampir zdawał się mówić bardziej do siebie niż swojej towarzyszki, ale się opamiętał.
- Tak czy inaczej... Dostaliśmy zadanie. Mamy się udać na północ, na tereny wilkołaków i uratować pewnego pechowego szczura. To może być idealna okazja, abyś się nam zaprezentowała w akcji. Nie musisz przejmować się wyposażeniem: mamy transport, ciężkie działa, srebro, zapas krwi i kilka niezwykle przydatnych magicznych drobiazgów. Brakuje nam tylko siódmego do przysięgi... - uśmiechnął się. - Jeśli piszesz się na naszą małą wyprawę, zapraszam na spotkanie z resztą Sfory. Odprawimy Vaulderie. To jak, zainteresowana?
 
__________________
Voracity - eng cover (Overlord 3 season OP)
Kesseg jest offline  
Stary 26-10-2018, 23:04   #6
Świat Mroku
 
Mi Raaz's Avatar
 
Reputacja: 33173 Mi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputacjęMi Raaz ma wspaniałą reputację
Wilkołaki i srebro. Polowanie na nie zawsze było drogim sportem. Nabój do pistoletu ze srebra kosztuje średnio dwa dolary. Magazynek to już dolarów dwanaście. Magazynek automatu, to dolarów sześćdziesiąt. Wyposażenie siedmioosobowego oddziału w amunicję pozwalającą bez problemu załatwić dwa wilkołaki, to kilka tysięcy dolarów.

Watahy o jakich słyszała Puma miały od pięciu do dwunastu członków. Polowania na wilkołaki były niekończącym się wypływem gotówki. Skoro ktoś sponsorował Morderców Kruka, to Puma miała okazję dołączyć do dobrej zabawy. Bardzo niebezpiecznej, ale czymże byłoby polowanie, gdyby nie ten dreszczyk emocji.

Vouldarie. Kolejne słowo, które analizowała w głowie podążając w milczeniu za szamanem. Zakleta ceremonia wiązania wszystkich krwią. Puma była wielką przegrana tego rytuału. Wiedziała, że będzie lojalna wobec nich. Ale jej krew nie niosła w sobie mocy wiązania innych. Już nie.

- Prowadź. Miejmy za sobą rytuał i zacznijmy omawiać taktykę polowania. Wiecie, że one czują srebro z kilku metrów? A wampiry z kilkudziesięciu. Oby te magiczne precjoza miały moc maskowania naszego zapachu.
 
__________________
Wszelkie podobieństwo do prawdziwych osób lub zdarzeń jest całkowicie przypadkowe.
Mi Raaz jest offline  
Stary 07-11-2018, 01:56   #7
 
Kesseg's Avatar
 
Reputacja: 2710 Kesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputacjęKesseg ma wspaniałą reputację
Juvenia uśmiechnął się lekko i ruszył dalej w kierunku komisariatu policji.
- Nie obawiaj się - powiedział spokojnie. - Nasze "precjoza" pochodzą od Sfory "Red/Black", a ta zrzesza co bardziej doświadczonych i, co ważne, praktycznych użytkowników magii krwi w Sabbacie, przynajmniej od czasu gdy Wielki Pożar w Mexico City strawił Dom Goratrixa.

Powiew chłodnego wiatru.
Odległe szczekanie psów.
Przelatująca bezszelestnie sowa.

I nagle kruki. Puma nie spodziewała się ich tutaj, zwłaszcza nie o tej porze, ale od razu zrozumiała, że muszą być powiązane z grupą wampirów, do której zamierzała dołączyć. Nawet było ich sześć - tyle, ilu członków liczyła obecnie Sfora.
Jednak nie tylko ptaki ją obserwowały. W mroku lśniła jeszcze jedna para oczu - czerwonych ślepi godnych krwiożerczej bestii.



Ciemnoskóry mężczyzna rzucił jednemu z kruków krwisty kawałek mięsa, a ptak radośnie uraczył się przysmakiem.
- Witaj, Pumo - jego głos był lekko ochrypnięty. - Jestem Richard Crow. Pierwszy Morderca Kruka i Ductus tej Sfory. Hidalgo opowiadał mi o tobie.
 
__________________
Voracity - eng cover (Overlord 3 season OP)

Ostatnio edytowane przez Kesseg : 07-11-2018 o 01:58.
Kesseg jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 15:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168