![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Konwenty, spotkania, wydarzenia Relacje i zapowiedzi wszelakich konwentów, zlotów, spotkań, LARPów i innych wydarzeń ważnych dla RPGowej braci |
![]() |
| | LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #1 |
![]() Reputacja: 21 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Witajcie! Jak co roku od czterech lat czas znowu spotkać się w Toruniu! Dotychczas zloty te nie były bardzo liczne ale ZAWSZE niezwykle udane i pełne fajnych wspomnień. Czas więc powtórzyć nasze spotkanie 5-6 grudzień - Ta opcja obejmuje ludzi z LI, i nic poza tym 11-13 grudzień - ta opcja jest o wiele bogatsza. W tym czasie odbywa się w Toruniu konwent: Toruńskie Dni Fantastyki. Jest więc gdzie się przespać, gdzie pograć w spokoju i z kim pogadać. W zeszłym roku właśnie na tym konwencie się spotkaliśmy. Organizatorzy byli bardzo mili i udostępnili nam salę do grania Który termin wam bardziej odpowiada? Kto byłby chętny na przyjazd? Czekam na propozycje i wasze zgłoszenia! Spotkajmy się ponownie!
__________________ Courage doesn't always roar. Sometimes courage is the quiet voice at the end of the day saying, "I will try again tomorrow.” - Mary Anne Radmacher |
| | |
| | #2 |
![]() Reputacja: 40 ![]() | Myślę (tak, czasami mi się zdarza I, prawdę powiedziawszy, ten termin bardziej mi pasuje... |
| | |
| | #3 |
![]() Reputacja: 21 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Łiiii, Asch się wypowiedział
__________________ Courage doesn't always roar. Sometimes courage is the quiet voice at the end of the day saying, "I will try again tomorrow.” - Mary Anne Radmacher |
| | |
| | #4 |
![]() Reputacja: 6 ![]() ![]() | Przepraszam, że akurat w tym temacie ale niejako daje mi ów wątek niesamowitą wręcz okazję do w miarę zręcznego wygłoszenia moich przemyśleń na temat tego typu zlotów. Otóż po pierwsze mam pytanie? Czy nikt prócz mnie nie boi się takich zjazdów? Czy nikt z Was nie ma tak, że nie chce na taki zjazd zawitać, bojąc się, że runie mu cały obraz, idea poszczególnych ludzi, gdy zobaczy (w sensie pozna) je w realu? Nie jestem jaskiniowcem - nie zrozumcie mnie źle, ale po prostu prawda jest taka, że człowiek ma dwie osobowości w dzisiejszych czasach. Jest więc, dajmy na to, chętnym do pomocy, szlachetnym i kulturalnym człowiekiem przez internet, a w realu...cóż, irytującym, żenującym, aroganckim i nietaktownym dupkiem o najdziwniejszym poczuciu humoru jaki tylko można sobie wyobrazić. Okej, to teraz można już dać warna za Off (choć osobiście uważam, że wcale to nie jest zboczenie z tematu, znając jednak naturę niektórych moderatorów...nigdy nic nie wiadomo) |
| | |
| | #5 |
![]() Reputacja: 21 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Ra6nar, właśnie dlatego zloty nie są obowiązkowe :P Poznałam już całkiem sporo naszych użyszkodników osobiście, i rzeczywiście ich obraz tworzony w sieci był jakby inny. Ale wcale nie gorszy! Kim bym teraz była nie znając Rudej czy Lhian
__________________ Courage doesn't always roar. Sometimes courage is the quiet voice at the end of the day saying, "I will try again tomorrow.” - Mary Anne Radmacher |
| | |
| | #6 | |
![]() Reputacja: 40 ![]() | Cytat:
Ile się ma tych masek - nieistotne. Problem leży gdzie indziej. Przez internet można powiedzieć wszystko - o sobie, o innych... Jeżeli zatem ktoś sobie stworzy maskę z kłamstw to w realnym spotkaniu ona rozsypie się. Ja nie boję się pokazać bez jednej ze swoich internetowych masek, w realu, tak - może ktoś sobie mnie wyobrażać inaczej, ja mogę sobie kogoś wyobrażać inaczej... ale poznanie kogoś w realu nie rujnuje jego obrazu, tylko co najwyżej - zmieni go... To jest tolerancja. Gdyby nie spotkania w realu to wszyscy tkwilibyśmy w obłudzie internetowych masek karmiąc się wzajemnie retuszowanymi w PhotoShopie zdjęciami niby swoimi i historyjkami o tym, że jesteśmy piękni, młodzi wykształceni, bogaci, zdrowi i nieśmiertelni... | |
| | |
| | #7 |
![]() Reputacja: 10 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | Redka! Zapomniałaś o mnie! No, ten... Ja się tam zlotów nie boję osobiście, jeśli mam się wypowiedzieć A co do właściwego tematu: jeśli stan portfela, humor rodzicielki i inne okoliczności pozwolą, to chętne się pojawię
__________________ Al... Neitar mzild. Waele, xuileb kestal lu'... Usstan xuat zhaun vel'bol dkinoss. Usstan talinth ol zhahus ji b'vecko jhal... Usstan zhaunau ol. Usstan tlun vel'uss usstan tlun lu'ol zhah llaar dubo ulu thir'ku. Ol gumash naut tlu endar jhal usstan kat ssinssrin ulu kyorl nindel. |
| | |
| | #8 | ||
![]() Reputacja: 6 ![]() ![]() | Cytat:
Cytat:
Gwoli ścisłości, ja się na żadnym zlocie tego typu jeszcze nie pokazałem, to co tu napisałem w moim poprzednim poście nie miało na celu wywołania lawiny Waszych odpowiedzi z próbami przekonywania mnie do zlotów (mam nadzieję, że tego tak nie odebraliście, bo attention grabberem nie jestem i takich ludzi nie znoszę), tylko do wypowiedzenia własnej opinii na ten temat i poznanie Waszej, czy nie czujecie tak samo jak ja. Nie chciałem robić dla tego zagadnienia osobnego tematu bo to by było przegięcie tak zwanej pałki, a skoro ujrzałem taki temat jak ten, to już postanowiłem go wykorzystać. Pozdrawiam wszystkich i kończę już ten swój 'bełkocik' | ||
| | |
| | #9 |
![]() Reputacja: 23 ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() | A nowe "blade twarze" czy inne "zielone maski" też mogą wpaść? EDIT: A i miasto rodzicielki bym zobaczyła ;]
__________________ "Women and cats will do as they please, and men and dogs should relax and get used to the idea." Robert A. Heinlein Ostatnio edytowane przez Latilen : 27-10-2009 o 20:47. |
| | |
| | #10 |
![]() Reputacja: 9 ![]() ![]() ![]() | Każda blada/zielona, a nawet różowa buziuchna jest u nas mile widziana. Co to by była za rocznica bez organizatorki pierwszej edycji Pomorskich Zlotów na zachodniopomorskim? Tego pana z pytaniami o tolerancję też zapraszamy, choć ja jestem mało tolerancyjna, o czym LI się przekonało i przez co tak dawno mnie tu nie było, bo okazało się również, że nie jestem w tym osamotniona. Whatever, ja nie mogę na 200% powiedzieć, bo mam full zawirowań obecnie w tym nieznanym dziwnym, nieznanym świecie nazywanym Outnet. Lecz nie wyobrażam sobie trzech dam sceny LI-nowych imprez, nigdzie tak potrzebnych w dniu zlotu w Toruniu jak tam właśnie. No i u Ascha bym zagrała chętnie znów. Pozdrawiam i będę na bieżąco informować jak mi się życie względem Zlotu ułoży. Jedno tylko mogę wam obiecać - jeśli przyjadę to nie zniknę jak ostatnio, choćby mi się chałupa paliła w Krk Trzymać się ekipa i wpisywać na listę obecności. Pozdrawiam Rudzi P.S. Co wybierzecie to będzie, bo ja i tak muszę mocno do czegokolwiek grafik naginać.
__________________ "Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta, co zapragnęła zajrzeć do wnętrza mózgu, do siedliska wolnej myśli i zupełnie je zeżreć. Ta wstąpiła majestatycznie na nogę Winrycha, przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie aż do głowy i poczęła dobijać się zapamiętale do wnętrza tej czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania." |
| | |