Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 22-08-2009, 20:15   #1
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 1594 Tadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłość
Second Life PBF


Witam serdecznie wszystkich ciekawskich

Oto i następny pomysl z "eksperymentalnej" serii.

Ostatnio nazlościlem się trochę na nieobecności graczy, które skutecznie psuly wszystkim rozrywkę i pomyślalem, ze poszukam jakiegoś w miarę sensownego rozwiązania. O dziwo, okazaly się nim sesje PBF ze światem podzielonym na lokacje. Na początku myślalem, że to trochę prymitywne i raczej ogracznia rozgrywkę niż ją ubarwia. Oświecenie przyniosla mi dopiero pewna sesja Gwiezdnych Wojen (IWD), rozgrywana na innym forum.

O co chodzi? Gracze nie zaczynają jako drużyna i cala kampanię mogą grać oddzielnie. Świat podzielony jest na forumowe tematy z poszczególnymi lokacjami (tajna baza, orbita planety, sektor miasta). Celem calej kampanii nie jest stworzenie spójnego ciągu przygód pojedynczej drużyny ale codzienne życie postaci graczy w przygotowanym świecie. Ktoś chce otworzyć sklep? Proszę bardzo. Stworzyć odpowiednik mafii z wlasnymi npcami? Nie ma problemu. Pracować jako zlodziej i co noc wlamywać się ludziom do domu? Świat nic nie narzuca, a jedynie daję okazje. Jest to idealne rozwiązanie gdy ktoś chce grać osiadlymi profesjami, które w normalnej kampanii nie mają szans na wykorzystanie swojego potencjalu. Zapobiega też sytuacjom, w których drużyna napotyka dany problem i jej czlonkowie muszą sie zastanawiać co napisać, bo poprzedni już praktycznie wyczerpali temat i możliwe czynności. Daję też okazje do stworzenia wlasnych organizacji i bardziej ambitnego wplywania na świat.

Postać gracza po prostu ląduje w świecie z paroma przedmiotami, kasą w kieszeni i rusza żyć. Przypomina to trochę GTA albo znane wszystkim MMORPGi.

Wcześniej wspomnianą zaletą jest niezależność calej rozgrywki od nieobecności. Jak gracz albo paru graczy będących w konkretnej lokacji robi sobie wakacje, to reszta może normalnie grać w innych i sesja nie staje. Jak paru graczy ma wspólny biznes, to inni mogą jakiś czas poprowadzić tego nieobecnego.

Będzie to też częsciowo gra ekonomiczno/strategiczna, bo pieniądze, przedmioty i organizacja będą mialy duże znaczenie. Przydadzą się więc wbudowane kp forum.

Nie ma narzuconej fabuly, choć są oczywiście wydarzenia globalne i lokalne, które mogą ale nie muszą wplywać na graczy. Jednym slowem, jest to rozgrywka typu sandbox, gdzie to gracze nadają tok fabule.

Otwarty charakter akcji pozwala też na w miarę dowolne dolączanie i wywalanie graczy. Ot, pojawia się po prostu następna osoba w mieście. Może być też paru MG, którzy przejmą konkretne lokacje i będą mogli się w razie czego zastępować.

Do tego wszystkiego dochodzi prosta do bólu mechanika, która jest potrzebna, by świat w miarę sprawiedliwie reagowal na poczynania graczy.

Ja tu widzę pulę 60ciu punktów i 5 dowolnych umiejętności do wyboru. W poście rzut k20 i od razu wiadomo, czy się udao.

Problem stanowią dwie rzeczy.

1. Potrzebny jest nie temat ale poddzial forum, więc nasza przekochana moderacja musialaby się zgodzić
2. Przydalby się setting, który przemówi do dużej ilości graczy i będzie przystosowany do przygód otwartych.

Wiadomo, że jestem fanem Gasnących Slońc, więc ja bym tu widzial jeden system sloneczny z paroma planetami, bazami kosmicznymi, opuszczonymi kopalniami na księżycach itp.

Niestety setting jest malo znany. Za to settingi Fantasy są moim zdaniem za malo rozbudowane spoleczno-ekonomicznie, by prowadzić aż tak zlożoną rozgrywkę. Pozostaje ewentualnie system bazujący na obecnym świecie.

Podsumowując... co o tym sądzicie?

P.S Przepraszam moderację ale w pracy nie mam jednego polskiego znaku. Widać jakiego. Po powrocie do domu poprawię
 

Ostatnio edytowane przez Tadeus : 23-08-2009 o 12:42.
Tadeus jest offline  
Stary 23-08-2009, 02:01   #2
 
behemot's Avatar
 
Reputacja: 135 behemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znany
Hej,
Fajny temat, lubię gdy ktoś miesza w klasycznym pojmowaniu RPG czy PBF.

Najpierw będę musiał powiedzieć coś przykrego, nie pokonasz znikających graczy, znaczy nieobecność graczy, albo ich rezygnacja z sesji zawsze sprawia problemy niezależnie od założeń sesji, no może sesje typu:
- Jesteście grupą najemników, którzy są wysyłani na misje w różnym składzie, misje mają przeważnie charakter walki (choć to akurat nie jest konieczne) i te mini questy nie trwają za długo (kilkanaście szybkich kolejek). To by pewnie pozwoliło się pozbyć problemu nieobecności (komandos nie pojechał na misje) albo rezygnacji (zabili go).
... Ale podejrzewam, że nie o taki typ sesji ci chodzi. Choć może i dało by się to uratować, może coś w rodzaju ruchu oporu, albo organizacji przestępczej, która tworzy na krótko zespoły zadaniowe, ogólny cel wszystkich misji jest ten sam, ale rotacja postaci duża.
-> To mi przypomina pewien pomysł na sesje: Kiedyś myślałem nad grą w świecie Star Wars w czasie przed Bitwą nad Yavin (Rebelion Era), gracze byli by właśnie małą grupą szmuglerów lawirujących między mackami Huttów, interesami z Rebelią (broń, informacje), oraz współpracą z pewnym astmatycznym wielbicielem czerni. Scenariusz miał się opierać na dylemacie kasa vs poświęcenie. Questy miały być realizowane w podgrupach (np dwóch pilotów szmugluje rannego rebelianta itp.) i stąd możliwość dodawania, usypiania, eliminowania graczy. Może coś w ten deseń?

Inne rozwiązanie: Rozpisane Role, znaczy wszystkie istotne postacie mają na wstępie rozpisane motywacje oraz kilka cech charakterystycznych, więc nie ważne czy prowadzi go jeden czy drugi gracz, czy MG. Inna sprawa, że żaden prawdziwy RPGowiec nie tknie predefiniowanej postaci, bo to niegodne.

Miało być o znikających postaciach, ale będzie o istocie dobrej sesji. Dla mnie najciekawsze są relacje między postaciami, oraz samo kreowanie postaci, każda postać jest jak opowieść (nie tylko w znaczeniu historia postaci) nie gorsza niż fabuła przygotowana przez MG. Czasem mam wręcz wrażenie, że najbardziej odpowiadają mi sesje gdzie "MG nie przeszkadza", czyli pozwala kreować losy swojej postaci bez narzucania jakiś śmiesznych questów. Konkluzja zaś jest taka, że zawsze odejście gracza będzie oznaczać zachwianie fabułą. Poprzez sesję między postaciami tworzy się sieć powiązań, animozji, sympatii, wspólnych przeżyć, planów (!)... jeśli postać zniknie wszystko to przepada.

To może czas na coś bardziej przydatnego czyli moje doświadczenia różne:

Lokacyjne (Zaoris, Anno 1182, WoDmmorpg) - może miałem pecha i trafiłem na zły moment, ale były one w stanie schyłkowej, ważne jest to, że podział na lokalizacje nie zmniejsza wpływu ubytku gracza na grę. Jak ktoś zniknie (zwłaszcza prowadzący postać ważną dla gry) to nagle się okazuje, że nie można nic zrobić bez konsultacji, trzeba czekać by odegrać dialog i inne pitupitu. Sam podział na regiony to fikcja (chyba że naprawdę się ich namnoży) bo i tak większość dialogów odbywa się po prostu w "siedzibie", a jeszcze co jakiś czas okazuje się, że trzeba odegrać coś w miejscu jeszcze bez tematu i robi się to gdziekolwiek. Jak jest wielu graczy to może zdarzyć się tłok w najbardziej popularnej lokacji (np kantynie) nie dość, że będzie tam kilka różnych akcji na raz pisanych, to mogą one się odbywać "w innym momencie" w świecie gry. Sporo tematów-lokalizacji pozostaje pustych, albo z kilkoma ledwie wpisami nieokreślonej treści i marnej jakości.

Sesje Miejskie (Wybrańcy Proroka, Wiktoriańska Opowieść) - sesje te odbywają się w jednym temacie, albo w kilku podzielonych wątkami (najczęściej po postaciach, choć niekoniecznie), cecha charakterystyczna to zawężenie obszaru akcji, zwykle jest to miasto, choć przy lepszych środkach komunikacji może być i cała prowincja czy nawet planeta (choć tego nie testowałem). Gracze nie tworzą oficjalnej drużyny, lecz są wrzuceni w ten sam wir wydarzeń, działania jednego gracza wpływają na fabułę dla pozostałych, czasem współpracują lub też są połączeni innymi więzami, mogą tworzyć grupy zadaniowe. O ile nie tworzysz postaci "kluczowej" to zniknięcie jednej postaci dość dobrze jest marginalizowane, akcja toczy się dalej. Choć każda strata i tak boli podobnie jak w lokacyjnych.
Takich sesji jest dość sporo w Świecie Mroku, na pewno da się zrobić w systemach SO, chyba Rycerska Rzecz jest też miejska, więc w Fantasy również się da.

Strategie na forum (różne, na tym Innym forum) - Cechą charakterystyczną strategicznych forumowych jest to, że padają zanim akcja się na dobre rozkręci, czasem nawet zanim skończy się pierwsza tura. Jedyna taka sesja jaką widziałem ukończoną to była czysta planszówka (Gra o Tron). Generalnie jest to więcej roboty niż się na początku wydaje, zaś złożoność zasad jakie narastają w czasie gry przytłacza MG i Graczy. No i problem jest taki, że warstwa fabularna prawie nie istnieje, w końcu to Gra.

Wirtualna Impreza (Sesja Otwarta w Mroczne Wieki prowadzona przez Mire, tzw freetime'y) - Sesje polegają na zgromadzeniu BG w jednym dość ograniczonym miejscu, typu zamek książęcy, sala balowa, kantyna, karczma, statek kosmiczny itp. Gra najczęściej sprowadza się do towarzyskich pogaduszek między postaciami, czasem próbuje się wprowadzić odrobinę akcji, czy jakieś pojedynki. Takie sesje dobrze integrują i na swój sposób dają sporo radości, choć zwykle padają jak sobie gracze już pogadają. Ograniczenie miejsca w pewnym momencie zaczyna przeszkadzać. A gdy gracze już pokażą jakie mają fajne postacie, animozje zostaną zsublimowane w pojedynkach, a romanse skonsumowane... grupa odkrywa, że już nie ma co robić.
(Dodam jeszcze że w Mrocznych Wiekach było 3 MG na około 12 graczy)

Ostatecznie jednak to jak podzielisz tematy nie ma wielkiego znaczenia. To tylko rozwiązanie techniczne, które może ułatwiać lub utrudniać grę, nie jest jednak kluczowe.

Sam mam najlepsze wrażenia z sesji miejskich, podział tematów po wątkach sprawia, że łatwiej się połapać w kolejności zdarzeń, jeśli chcemy odświeżyć sobie wątek nie musimy skakać po tematach (i jeszcze szukać właściwych postów) jak w jakieś paragrafówce.

Niepokoi mnie zapis "Gracze nie zaczynają jako drużyna i cala kampanię mogą grać oddzielnie." to po co w ogóle kilku graczy, może wystarczy jeden? Właściwie to sesje dla jednego gracza są pewnym lekiem na brak uczestników (brak jedynego gracza nikomu nie przeszkadza prócz MG, a i on się cieszy, że ma trochę czasu więcej). Z tego co widziałem na forum (LI) to sesje solowe często są bardzo dobre pod względem literackim, a jeśli jeszcze MG i BG mają ochotę na poważniejsze rpg i dyskusje o tym w co grają, i jak - to robi się naprawdę ciekawie. Sam ostatnio pracuje nad jedną taką sesją i jest to miłe doświadczenie.

Z innych przemyśleń:
- Gracze lubią interakcje i chyba nawet lubią gromadzić się w drużyny, więc trzeba im dostarczyć okazji i motywacji by to robić, a nie tworzyć klimat każdy przeciw każdemu.
- Problem samotnego jeźdźca, czasem się zdarza, że jedna z postaci zostaje wyrzucona z głównego nurtu wydarzeń i coś tam sobie pogrywa, ale ma świadomość (i inni uczestnicy zabawy też), że jej wątek nie ma znaczenia dla większej fabuły - a to przeszkadza.
- Problem budowania wiatraków, sesje typu piaskownica z dostępem do "zasobów" (bogactwo różnie rozumiane) wyzwala w graczach potrzebę zbierania ich i pomnażania. I jest to bardzo silny instynkt, niektórzy go kontrolują, ale zdarzają się hmm munchkiny, które mogą skupić się tylko powiększaniu wpływów olewając tworzenie fabuły. Nawet jedna taka osoba może wpłynąć na całą sesje i nadać ton.
- Gra dobrodziejstwami, w sumie łączy się z poprzednim, jeśli dać graczom za dużo zasobów, można się wpakować w sytuacje gdy nie ma odgrywania tylko są "zlecenia", nawet nie liczy się kto ma "dyplomacje" czy "szpiegostwo" w karcie, tylko kto ma największą kasę (bo wszystko można kupić) i najwięcej "kropeczek".
- Mainplot musi być, nawet jeśli to piaskownica, fajnie gdy jest "wielki wątek", nie wszyscy gracze są na tyle kreatywni by wymyślić swoje (zwykle jest to "idę do kantyny popytać o questa", na Zaoris każdy gracz od tego zaczynał). Główny wątek daje okazje do interakcji i to cudowne uczucie, że bierze się udział w czymś wielkim.
- Expienie jest złe. Znaczy szkoda czasu na zagranie typu "zaczynasz grę z gnatem, samochodem, garścią dolarów i miastem do podbicia", początek gry to czas największej weny GiMG, lepiej niech każdy dostanie to co chce (Tym którzy pragną władzy, niech władza ta pójdzie w smak) byle w granicach rozsądku (lub wyznaczanego limitu). A potem niech zacznie się rzeź... znaczy knucie, spiskowanie, dyplomacja i sabotaż. Niech szpiedzy szpiegują, informatorzy donoszą, agenci korumpują, zaś komandosi sabotują... a w koszarach niech żołnierze szkolą się do wojny! Jednym słowem 100% akcji od pierwszego posta.

Czas
Czas MG: im więcej graczy, tym więcej roboty, im więcej wątków tym więcej do ogarnięcia, styl o którym mówisz, rzeczywiście daje sporo satysfakcji, gdy widzisz jak to wszystko się ładnie zazębia, ale jest uciążliwie i czasochłonne. Rekord (czyli maksimum a nie rozsądna norma) jaki widziałem to 12 graczy działających w 4 zespołach (drużynach de facto), jeśli rezygnujesz w pełni z drużyn to twój limit spada dalej (tu rekord 8 graczy). Trochę pomaga wielu MG, którzy mogą dzielić się robotą (lepszy podział jest po wątkach, po postaciach a nie lokacjach).
Druga rzecz to tempo, nie wystarczy że pojawiają się posty, w tych postach musi się coś dziać, jeśli pojawiają się dłużyzny to pojawia się też nuda, zbyt luźno puszczone sesje mają tendencje do rozleniwienia, gracze to sobie gadają, to budują wpływy, ale tak naprawdę nic się nie dzieje.
Game over - to zaprzeczenie "sandboxa", ale chyba tak trzeba, nawet "Polowanie na Jedi" miało wyznaczony koniec. Chodzi o to, że taka sesja skończy się albo powolną agonią w wyniku zniechęcenia graczy/MG, a poprzedzoną miesiącami "upadku" i wspominania "dawnych czasów", albo fabularnym końcem, który niestety musi nakreślić MG. Np macie 4 miesiące czasu "in game" aby powstrzymać spiskowców, albo Cesarz Alexius zostanie zabity i wojna ogarnie Znane Światy.

Mechanika
Jeśli zależy ci na odwzorowaniu zasobów to trudno mi znaleźć lepszy system niż dobrodziejstw z GSów, alternatywą jest WoD lub Exalted ( w sumie na jedno wychodzi). Poza nimi systemy rpg raczej nie uwzględniają opcji, że gracze mogą się czegoś dorobić.

Autorska mechanika
Zwykle podejrzliwie patrzę na autorską mechanikę, wierzę, że motoryka licencjonowana jednak została przetestowana, choć niektóre rozwiązania każą wątpić (Monastyr!). Zawsze można żerować na systemie kropek WW, albo FATE (fate wszystko dźwignie). Co do proponowanej to garść retorycznych pytań:
- Co jeśli ktoś nie ma danej cechy?
- Co jeśli gracz utopi punkty w nieprzydatnych cechach?
- Co jeśli jeden gracz weźmie "walka" a drugi "szermierka"?
- Jak zamierzasz rozstrzygać "kto ma lepszych informatorów"?
System uproszczony żetonowy nie jest bardzo zły, ale zdecydowanie bym dał umiejętności (atuty) do wyboru.

Kiedyś myślałem nad otwartą sesją w klimacie Galaktycznego Senatu w obliczu wojny, gdzie gracze byli by właśnie politykami, senatorami, dowódcami a sercem akcji były by kuluarowe rozgrywki, zawiązywanie sojuszy i koalicji, oraz oczernianie konkurentów. Zaś celem sesji zdobycie tytułu Kanclerza. (Oryginalność to podstawa)
Na potrzeby sesji stworzyłem symboliczny system kropkowy, postać dostaje 20 żetonów i musi je rozdzielić między cechy: Bogactwo, Poparcie, Informatorzy, Przemawianie, Dowodzenie, Ciało, Moc, Intelekt, Sojusznicy, Agenci, Prestiż. Skala 0(żenada) - 4 (wybitne). Na szczęście w porę powstrzymałem się przed rekrutem.


Światy - Raczej bym się trzymał licencjonowanego świata, świetne są Gwiezdne Wojny, bo to jest dobrze opisane i znane powszechnie, ale ile można. Ja bym nie odrzucał systemów fantasy, nie wiem kogo chcesz mieć w sesji (studentów ekonomii i zarządzania?), ale dla zwykłych ludzi budowanie wiatraków jest wystarczająco skomplikowane. Zresztą, o ile nie chcesz zginąć w świecie tabelek i cyferek to każdy system społeczno-ekonomiczny i tak będziesz musiał sprowadzić do abstrakcyjnych "kropeczek". Systemy fantasy mogą też mieć całkiem skomplikowany system ekonomiczny, np system bankowy oparty na magii. Systemy autorskie mogą wywołać niezliczone konflikty na tle "co tak właściwie może mój czarodziej".

Systemy - które uważam, że są warte uwagi:
Warhammer 2ed - Popularny, dobrze opisany w internecie. Dodatki Kuźnie Nuln i Dziedzictwo Sigmara wystarczająco opisują tło społeczne i gospodarcze. Jeśli wykreujesz Imperium bardziej Renesansowe niż średniowieczne (a nawet można pokusić się na mocniejsze pójscie w nielubiany Steampunk) daje już pewne możliwości knucia i snucia intryg (wojny gildii, podziemne kulty, intrygi szlachty...). Dobrym pomysłem jest osadzenie akcji w dość niezależnym mieście Nuln i okolicznym Wissenlandzie - bo to esencja Imperium i ciekawy politycznie rejon.
Wampir: Requiem (nWoD) - wampiry chyba najlepiej nadają się do snucia intryg i manipulowania masami, do tego nWoD oferuje dość prostą mechanikę, nawet ostatnio wyszedł jakiś podręcznik po Polsku, więc system może zyskać na popularności. Wreszcie wampir to czasy współczesne.
Gasnące Słońca - Nie powiedziałbym, że to taki zły pomysł. Ok, tego systemu nikt nie zna, ale jest on dobrze udokumentowany (QS, wikia, gildia, generator), poza tym jest to pulp SO, więc tak właściwie każdy orientujący się trochę w fantastyce dość szybko się zorientuje się w świecie, a nawet jak się pomyli to system dobrze znosi dodawanie nowych elementów i nieścisłości. System ma dobre wsparcie w dodatkach (BII, Pandemonium, Tajemne Stowarzyszenia, L&P ...) które pewnie masz. Wreszcie najlepiej chyba prowadzić w świecie który lubimy.

Technikalia
Kiedyś pytałem Milly o możliwość stworzenia kilku tematów do jednej sesji i nie powiedziała nie. Jeśli byś poszedł drogą "miejską" pewnie można by się zamknąć w 3-4 tematach fabularnych i 3 technicznych, a miejsca było by dość. Ewentualnie mogę ci zdradzić tajemne słowo mocy, które skruszy opory administracji.

Kwestia kluczowa
A po co ta gra? Znaczy poważnie, czego oczekujesz od takiej rozgrywki. Problem "znikających graczy" da się rozwiązać na różne sposoby (w tym "weź innych graczy"). Taki projekt choć bez wątpienia ciekawy, to też wiele wyzwań, więc lepiej mieć naprawdę dobrą motywacje by nie zrezygnować zbyt wcześnie.
 
__________________
Efekt masy sam się nie zrobi, per aspera ad astra

Ostatnio edytowane przez behemot : 23-08-2009 o 03:52. Powód: olaboga napisałem "niektóży"
behemot jest offline  
Stary 23-08-2009, 17:28   #3
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 11832 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
Cytat:
Gracze nie zaczynają jako drużyna i cala kampanię mogą grać oddzielnie.
W zasadzie PBF daje nieograniczone możliwości pod tym względem. Przykład - scenariusz zakłada ograbienie świątyni, ale gracze nie są powiązani fabularnie, każdy ze złodziei działa na własną rękę. Inny przykład (tym razem Warhammer) rada jednego z kolegiów magii poszukuje starożytnego artefaktu, jednak nie są pewni jego lokalizacji, dlatego więc wybierają kilku najzdolniejszych adeptów i wysyłają w różne rejony Starego Świata na poszukiwania. Problem przestojów i odejścia graczy rozwiązuje się w zasadzie sam. I jeszcze inny przykład o którym w zasadzie wspomniał Behemot, a i była o tym mowa w dziale Systemów Autorskich. Gracze są oficerami dużej armii działającej na rozległym terytorium. Działania wojenne prowadzą oddzielnie od siebie, a jeżeli któryś gracz opóźnia rozgrywkę to zwalamy to na brak łączności (np: zwiadowcy wpadli w zasadzkę wroga, warunki atmosferyczne ograniczają kontakt).

Cytat:
Za to settingi Fantasy są moim zdaniem za malo rozbudowane spoleczno-ekonomicznie, by prowadzić aż tak zlożoną rozgrywkę.
Proponuję byś przejrzał ArsMagicę, system świetnie opracowany pod tym względem, a i inne systemy fantasy dają spore możliwości zwłaszcza gdy gracze wcielą się w wysoko postawione osoby. Przykład znów z Warhammera:
Część Imperium jest zagrożone jest przez atak Chaosu, więc Arcykapłan będzie próbował zebrać wiernych na krucjatę przeciwko zagrożeniu, gdy w tym samym czasie hrabia będzie odpierał ataki mutantów i niecierpliwie czekał na posiłki.
 
__________________
"Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind
W orginale -"Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead."

Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017.
Komtur jest offline  
Stary 24-08-2009, 14:39   #4
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 1594 Tadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłość
Zdaję sobie sprawę z faktu, że mój tekst i cały pomysł były dość chaotyczne. Dlatego cieszę się, że ktoś zdecydował się odpisać

Co do mechaniki. Proste. Jeśli ktoś nie posiada danej umiejętności, to zawsze przegra z osobą która ją posiada. Może jednak używać jej w najprostszym zakresie, jeśli jest to umiejętność, którą na logikę posiadają wszyscy. Zestaw wybranych umiejętności odzwierciedlać będzie to, co gracz chce robić. Jeśli wybierze sobie szydełkowanie, to rozumiem, że właśnie to mu będzie sprawiać frajdę na sesji. Nie ma nieprzydatnych umiejętności. Wszystkie specjalistyczne umiejętności zostaną przeze mnie podciągnięte do ogólnych (szermierka > broń biała). W końcu ma to być uproszczone.

Fabuły będzie dużo. Tyle, że ona będzie po prostu trwała. Jeśli gracz zechce się włączyć do akcji, to weźmie w wydarzeniach udział, jeśli nie, to tylko posłucha o skutkach, które potencjalnie w przyszłości pośrednio wpłyną na życie jego postaci. W innych sytuacjach może nie mieć wyboru, bo wcześniejsze decyzje postawią go w sytuacji bez wyjścia. Jak w życiu.

O nieobecnościach graczy pisałem głównie, by przedstawić tok mojego rozumowania. Tak naprawdę nie jest to tutaj priorytetem.

Wedle Twojego podziału, ma to być połączenie sesji miejskiej i lokacyjnej.
Gracze na starcie dostaną dokładny opis kawałka świata:

- Systemu gwiezdnego i ciekawych lokacji
- Miejscowych Organizacji
- Stosunków, tendencji, aktualnych wydarzeń

I stworzą postać, która już jakoś w tym żyje i w tym środowisku będzie się dalej rozwijać, wspierając, bądź walcząc z takimi, czy innymi wydarzeniami.

Teraz... czemu lokacyjna?

Po pierwsze dlatego, że jest to bardziej przejrzyste i jedna grupa graczy nie będzie spammować tematu drugiej, która jest zupełnie w innym miejscu i robi coś innego, po drugie - dla klimatu.

W jednotematowej sesji ma się wrażenie, że cały świat kręci się wokół graczy. Tu ten świat będzie istniał już przed ich nadejściem z konkretnymi zasadami, które wpłyną na graczy, gdy zjawią się w danej lokacji. Port kosmiczny będzie miał cennik i gracze będą mogli skorzystać z niego lub nie. On tam będzie jako potencjalne wyjście dla nich. Jeszcze inne lokacje będą miały prymitywną tabelkę wydarzeń. Wejdziesz z misją na bagna albo wlecisz w pas asteroid, to będziesz musiał się liczyć z tym, że coś cię zaatakuje i albo dużo na tym zyskasz albo wszystko stracisz.

Świadomie odchodzę tu od otwartości RPG na rzecz rozwiązań z gier komputerowych, planszówek, czy MUDów. Z zasady ma być w tym więcej GRY. Co oczywiście w żaden sposób nie musi wpłynąć negatywnie na odgrywanie postaci, bo jedno drugiego nie wyklucza. Klimat "retro" jest jednym z założeń całego projektu.

Postacie zaczną jako profesjonaliści, potencjalnie połączeni z różnymi organizacjami. Expienia dużo nie będzie ale zdobywania dobytku i wpływów już tak. Dla jednych celem może być zdobycie własnej stacji kosmicznej, dla innych rzadkiej zbroi i karabinu.

Nie widzę też nic złego w standardowym zdobywaniu zadań u stereotypowych barmanów, czy przywódców naszych organizacji. Wpasowuje się to ładnie w styl rozgrywki, która ma mieć właśnie dużo z gry. Dostępne będą krótkie zadania na polepszenie naszego statusu czy pozycji majątkowej.

Co do Ars Magica, chodzi mi właśnie o systemy, do których znajdę wielu graczy. Ars Magica może i jest bardzo rozbudowana ale ze znajomością będzie krucho.

W Warhammerze teoretycznie da się to zrobić. Wielkie miasto podzielone na dzielnice + paręnaście lokacji pod miastem. Od wsi, po szlacheckie domeny, aż do lochów i kryjówek kultystów. Zakładam, że gracz po przeczytaniu dokładnego opisu terenu gry, będzie z grubsza wiedzieć jakie plany ma jego postać i gdzie będzie chciał się udać w czasie gry. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by w razie potrzeby stworzyć nowe lokacje. Dla MG to 30 minut na dopisanie odpowiedniego opisu.

Dla przykładu, lokacja "opuszczona wioska pod miastem", będzie mogła sobie egzystować parę miesięcy bez obecności graczy. Liczy się to, że ona tam jest i będzie można posłuchać o niej plotek od NPCów. W końcu gracze będą mogli zdecydować się na zadanie, które ich tam powiedzie albo trafią tam przypadkowo - na przykład uciekając przed pościgiem.

Jeśli miałbym opisać pomysł w najprostszy sposób, to powiedziałbym, że będzie to po prostu fabularny MUD.
 

Ostatnio edytowane przez Tadeus : 24-08-2009 o 15:12.
Tadeus jest offline  
Stary 24-08-2009, 16:42   #5
 
Fehu's Avatar
 
Reputacja: 37 Fehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodze
Brałem już udział kilka razy w takich grach [nawet mistrzowałem raz, czy dwa] i szczerze przyznam, że mam mieszane odczucia.

Przede wszystkim w takich projektach głównym problemem jest czas i wszystko, co z niego wynika. Dajmy na to taką sytuację: jeden gracz wchodzi do lokacji [tematu] X o godzinie 12:00 czasu gry. Drugi gracz wchodzi tam o godzinie 13:00 czasu gry. Przez pięć kolejnych dni w świecie rzeczywistym gracz pierwszy regularnie pisze nowe posty i jego akcja posuwa się o tydzień w świecie gry. Ten drugi gracz nie odpisuje w ogóle i dla niego w grze ciągle jest godzina 13:00 tamtego dnia, kiedy wszedł do lokacji. Tym sposobem dwie postacie znajdują się rzekomo w tej samej lokacji, a w innych... hmm, realiach czasowych. I to jest właśnie gópie :'P
 
__________________
Gadu: 1691997, zadzwoń! ;'x
Fehu jest offline  
Stary 24-08-2009, 20:53   #6
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 1594 Tadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłość
Przecież tak samo jest na normalnej sesji PBF. Jedna osoba odpisze raz, a reszta zdąży już napisać pięć następnych postów i dawno pójść dalej.

Osoba, która nie odpisuje, staje się po prostu pasywnym obserwatorem wydarzeń stymulowanych przez resztę.
 
Tadeus jest offline  
Stary 25-08-2009, 21:04   #7
 
Komtur's Avatar
 
Reputacja: 11832 Komtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputacjęKomtur ma wspaniałą reputację
Cytat:
Co do Ars Magica, chodzi mi właśnie o systemy, do których znajdę wielu graczy. Ars Magica może i jest bardzo rozbudowana ale ze znajomością będzie krucho.
Nie wiem co mógłbym polecić z systemów SF, GS-y też słabo znane, a Star Warsy są trochę banalne. Mogę polecić natomiast L5k (choć też nie wielu fanów i nie jest to SF) świat dobrze opracowany, także z lokacjami. Chyba będziesz musiał oprzeć swój projekt na autorce. Ja osobiście z chęcią zagrałbym w niezbyt sterylne SF taka mieszanka Strefy Śmierci, Obcego, BladeRunnera i Cyberpunka.
 
__________________
"Kto się wcześniej z łóżka zbiera, ten wcześnie umiera" - Mag Rincewind
W orginale -"Early to rise, early to bed, makes a man healthy, wealthy and dead."

Torchbearer dla opornych. Ostatnia edycja 29.05.2017.
Komtur jest offline  
Stary 25-08-2009, 23:22   #8
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 1594 Tadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłośćTadeus ma wspaniałą przyszłość
Wyszło jednak na GSy. Rekrutka już stoi. Na 90% sesja nie będzie jednak lokacyjna ale inne założenia (otwartość fabuły, obszerny opis całego terenu gry) zostają i są priorytetami.

Można zamknąć. Dziękuję za uwagi i pomysły.
 
Tadeus jest offline  
Stary 26-08-2009, 17:12   #9
 
Fehu's Avatar
 
Reputacja: 37 Fehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodzeFehu jest na bardzo dobrej drodze
Cytat:
Przecież tak samo jest na normalnej sesji PBF. Jedna osoba odpisze raz, a reszta zdąży już napisać pięć następnych postów i dawno pójść dalej.
Głupoty pleciesz. Jeżeli jedna osoba nie odpisuje na sesji, to się na nią czeka. Akcja nie posuwa się o kilka dni do przodu. No, chyba, że ktoś 'NPCuje' daną postać, ale to w ogóle co innego...
 
__________________
Gadu: 1691997, zadzwoń! ;'x
Fehu jest offline  
Stary 15-09-2009, 20:28   #10
 
Ptakuba's Avatar
 
Reputacja: 10 Ptakuba nie jest za bardzo znany
Ja u siebie rozwiązałem to po prostu tak, że jak ktoś jest przez pewien czas nieaktywny a u innych akcja leci normalnym tempem, to MG przejmuje chwilowo kontrolę nad postacią tego ktosia. Z kolei gdy ktoś chce zbyt szybko wybiec przed innych, to jest najzwyczajniej zatrzymywany (czasem posty są usuwane ze względu na niespójność czasu).
 
Ptakuba jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 00:16.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166