![]() | ![]() |
| | #1 |
| Administrator ![]() | [ Artykuły ] Nemo Tytuł artykułu: Nemo Autor: Milly Opis: Opowiadanie osadzone w świecie Wilkołaka: Apokalipsy Kategoria: Opowiadania Typ: Opowiadanie >>Czytaj cały artykuł
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| |
| Reklama |
| |
| | #2 |
| Administrator ![]() | Bardzo mi się podobało nie powiem.Czytało się ciekawie i nawet nie wiem kiedy dotarłem do końca.Za krótkie? Metys - dziecko dwóch wilkołaków , nie może posiadać potomstwa ,nie zasługuje również na szacunek swoich pobartymców.Ojciec który związał się z innym wilkołakiem i spłodził takie dziecko jest wygnany a matka uśmiercona. Zapomniałaś dodać
__________________ |
| |
| | #3 |
| Administrator ![]() | Dziękuję za miłe słowa
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| |
| | #5 |
| Administrator ![]() | Łe :P Ja zawsze kiedy graliśmy w WoD'a z moją drużyną używałam tego słówka "wyregenrować". Ale wierzę Ci, boś Ty bardziej oblatany w Świecie Mroku niż ja Dziękuję za dobre słowa. Czy opowiadanie nie odbiega od Twojej wizji Wilkołaczków i spojrzenia na metysów? Wydaje mi się, że mimo całej szlachetności tych stworzeń, walki ze złem, obrony Matki Gai, jest w nich więcej okrucieństwa niż nawet w samych Tancerzach. I to głównie zasługa samych wilkołaków, że ich bracia odwracają się od nich i wolą wyprać się z uczuć i ze wszystkiego czym żyli, poświęcić się Żmijowi, ale żyć w zwartej wspólnocie. Wśród poddanych Gai zbyt wiele podziałów, zbyt wiele nienawiści, egoizmu i rozbieżnych celów. A poza tym ja mam bardzo romantyczną wizję Tancerzy Czarnej Spirali :P Pisałam nawet kiedyś opowiadanie pt. "Ostatni Biały Wyjec" właśnie o pewnym Tancerniku, ale oczywiście nie dokończyłam go. Może więc i na nie kiedyś przyjdzie czas?
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo |
| |
| | #6 | ||
![]() | Cytat:
Spojrzenie na metysów - doskonale je przedstawiłaś. Właśnie sytuacja z "bohaterską bitwą", mimo jej beznadziei, złej interpretacji grupy, była jednym z decydującym czynników o pokazaniu życia metysów. Poniżanie i nie możność dostąpienie statusu - jest jak truizm, niemal zawsze, ale ten wątek z negatywnym punktem widzenia watahy do takiego stopnia to coś nowego. Dobitnie ukazuje ich problem. Cytat:
| ||
| |
| | #7 |
![]() | Piszę to z pozycji człowieka, który do tej pory nie miał kontaktu z Wilkołakiem (czego żałuje i obiecuje poprawę I taki wstęp do Wilkołaka bym widział. Laikowi wyjaśnia mniej więcej o co chodzi, moment z odkryciem kaptura i tu okazuje się, że metys ma po prostu psie uszy jest kapitalny. Naprawdę to dobre opowiadanie, Nemo jest taka jak powinna być, odpowiednio i prawdziwie reaguje, Jej wędrówka ma parę świetnych momentów, chyba najlepszy jak przywódcy zaczynają do Niej przychodzić. Za pierwszym razem radość i nadzieja, potem tylko rozgoryczenie ,że oto ten sam schemat się znów się powtórzy, ale trzeba przez to przejść bo jest cień tylko ale jednak cień szansy, że może tym razem jednak... Jak dla mnie ten fragment mimo, że dość krótki jest dla tych co chociaż raz byli w podobnej sytuacji wywiera największe wrażenie. Brawo Milly. Ta mała metyska jest naprawdę bardzo ludzka i dalej kiedy tylko czeka aż to wszystko się skończy. Niby każdy z Nas tak by się zachował, ale opisałaś to naprawdę dobrze, Twoje opisy są naprawdę niezle skonstruowane i wyważone, jak dla mnie takie właśnie powinny być. No "troszkę " się rozpisałem, teraz już by zmierzać powoli do finału. Nie wiem czy przez podzielenie tego opowiadania na części, czy dobremu przemyśleniu całego , to chyba najlepsze technicznie opowiadanie. Dalej nie potrafię wskazać które jest dla mnie numerem jeden( znam na dzień dzisiejszy trzy) I tylko jedno pytanie dlaczego ten Tancerz Spirali nazywa się tak jak ten pisarz ? Wyklęty, ale Wielki ?
__________________ To co nazywamy normalnością to tylko krąg światla wokół ogniska. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach. Sto kamieni w głowie, Oko czarownicy, Deus le volt, |
| |
| | #8 |
| Obsługa ![]() | Nie znam Wilkołaka, ale opowiadanko przednie. I mnie też zastanawia ten Salman. Czy to jest jakoś powiązane z "tym" Salmanem czy to tylko zbieg okoliczności. Dałem 9/10. Milly - jak zawsze tip top. Tym razem nie miałem się do czego przyczepić
__________________ ...and the Dead shall walk the Earth once more _. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : .__. : ! : ._ |
| |
| | #9 | |
| Administrator ![]() | Dziękuję Wam Cytat:
Natomiast Salman :P To oczywiście nie jest żadne wcielenie pisarza Salmana Rushide'a. Salman z opowiadania naprawdę nazywał się inaczej. Jednak podczas rytualnego tańca, podczas którego wilkołak staje się członkiem plemienia Tancerzy, w duszy i umyśle takiego człowieka dzieją się różne, nieodwracalne rzeczy. Teoretycznie staje się on wypraną z uczuć wyższych, zimną i bezwolną maszyną do zabijania w rękach Żmija. Ale tylko teoretycznie - moja wizja jest nieco inna. Uczucia? Owszem - ale zupełnie inne spojrzenie na świat. Może podczas tańca taki wilkołak doznaje objawienia? Może widzi coś, czego nie dostrzegają inni? Po tańcu stajesz się innym człowiekiem. Dlatego On zmienił imię - wybrał takie, które wydawało mu się najodpowiedniejsze. W końcu to Salman pisał o dwóch aspektach dobra i zła. Nie zawsze to co złe, naprawdę jest złem. Tancerze niekoniecznie mogą być tak źli i bezuczuciowi jak to się powszechnie uważa. Wszystko zależy od punktu widzenia. Może moje opowiadanie nie oddaje w pełni tego, o czym myślałam podczas pisania go i nie jest jakieś super głębokie, ale może jak dorosnę to opiszę historię Salmana, która wyjaśni zarówno jego imię, jak i inne dziwne rzeczy związane z Tancerzami Uh, mam nadzieję, że nie namieszałam i jakoś wybrnęłam z odpowiedzi :P
__________________ – Chciałem powiedzieć (...) że na tym świecie jest chyba coś, dla czego warto żyć. Śmierć zastanowił się przez chwilę. KOTY, stwierdził w końcu. KOTY SĄ MIŁE. T. Pratchett Czarodzicielstwo | |
| |
| | #10 |
![]() | Zupełnie się nie zrozumieliśmy tym razem. Czy metys jest taki czy owaki w podręczniku nic mnie nie interesuje, bo nie znam systemu i z pozycji laika było to pisane. Chodziło mi, ze wybranie właśnie uszu było dobrym pociągnięciem. Jakby Nemo była jeszcze kulawa to tak jakbyś dodała garb dziewczynce z zapałkami. Wtedy by to to raziło. Co do reszty to mniej więcej tak samo to widzimy, to nie ma co pisać.
__________________ To co nazywamy normalnością to tylko krąg światla wokół ogniska. Odkąd umarła mądrość błaznów, błazeństwo mędrków wzrosło niepomiernie. Jak rozśmieszyć Boga ? Opowiedzieć mu o swoich planach. Sto kamieni w głowie, Oko czarownicy, Deus le volt, |
| |
| Reklama |
| |
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Nemo | Milly | Opowiadania | 0 | 03-29-2007 20:42 |