Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Rekrutacje do sesji RPG > Archiwum rekrutacji
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum rekrutacji Wszelkie rekrutacje, które zostały zakończone.


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 01-08-2016, 19:03   #1
Konto usunięte
 
Warlock's Avatar
 
[PFRPG] Zaginione Miasto


Witajcie! Tym razem obędzie się bez fabularnego wstępu, ale dzięki temu zaoszczędzę nieco miejsca na przekazanie wam wielu istotnych informacji dotyczących mojej nadchodzącej kampanii pt. ,,Zaginione Miasto”, do której wszystkich was serdecznie zapraszam!

Po udanym zakończeniu mojej jednostrzałowej sesji pt. ,,Żądza Zemsty”, zdecydowałem się wrócić do systemu, w którym prowadzę od wielu lat i spróbować swoich sił w pełnoprawnej piaskownicy, której miejscem akcji będzie Golarion; jeden z najbardziej zróżnicowanych i zarazem stosunkowo popularnych światów Fantasy. Mam na tym polu dość spore doświadczenie, choć podobnych gier dotąd nie rozgrywałem na forum znając ich czasochłonność, ale tym razem naszły mnie ambicje na stworzenie czegoś naprawdę wielkiego, co swym rozmachem przyćmi wszystkie dotychczasowe moje sesje i zapewni mi oraz uczestnikom owej kampanii wiele godzin wspaniałej zabawy.

Zanim jednak przejdziemy do prawdziwego mięska, czyli otoczki fabularnej, chciałbym już na samym wstępie zaznaczyć, że podczas rekrutacji nie będę brać pod uwagę znajomości systemu, świata czy też stażu na forum. Liczy się dla mnie postać i chęć nauki zasad gry, to wszystko.


Fabuła

Akcja rozpoczyna się w 4720 AR, Ery Ostatnich Proroctw. Światem domyślnym jest Golarion, a dokładniej region znany jako Varisia, którego rozległe ziemie usiane są tysiącem zapomnianych ruin, będących spuścizną po starożytnej cywilizacji, która niegdyś panowała na tych terenach. Po upadku Thassilionu, jednego z najpotężniejszych imperiów w dziejach ludzkości, przez długie tysiąclecia Varisia była regionem zamieszkanym przez prymitywne barbarzyńskie plemiona i koczownicze ludy, których regularne, krwawe konflikty skutecznie wstrzymywały rozwój cywilizacji.
Wszystko to zmieniło się wraz z rokiem 4405 AR, w którym to prężne, ekspansjonistyczne imperium Cheliax, skupiło swą uwagę na dzikim pograniczu i kryjącym się w jego sercu sekretom upadłego Thassilionu. Imperialne armie wkroczyły do Varisii, przeganiając barbarzyński lud Shoanti w stronę poszarpanych górskimi szczytami pustkowi północy. Na podbitych terytoriach powstały osady, a z bardziej pokojowymi ludami południa zawarto przymierze i wspólnymi siłami koloniści oraz rdzenni mieszkańcy Varisii, przebudowali dzikie pogranicze w jeden z najprężniej rozwijających się regionów Morza Wewnętrznego.

Mamy 22 Desnus, czyli ostatnie podrygi wiosny, kiedy to spragniona bogactwa i sławy grupa awanturników dociera do niewielkiej osady o wdzięcznej nazwie; Przedlesie. Większość uczestników wyprawy zdążyła się już dobrze poznać w Korvosie, portowym mieście położonym w najbardziej oddalonej na południe części Varisii. Do wioski dotarli drogą lądową, podróżując wzdłuż Wybrzeża Zdobywcy, odwiedzając po drodze wiele mniej znaczących miasteczek, które w ciągu ostatnich trzech stuleci powstawały w okolicy niczym grzyby po deszczu.
W trakcie długiej wędrówki, przeżyli wspólnie wiele barwnych przygód, lecz od samego początku celem ich wyprawy było dotarcie do Endhome, największego w regionie, prawdziwie kosmopolitycznego miasta-państwa, które powstało na ruinach dawno zapomnianej cywilizacji. Z miejscem tym wiązali swoje nadzieje na bogactwo i sławę, albowiem Endhome było również domem wielu reputowanych grup poszukiwaczy przygód i mieściła się tam siedziba legendarnej gildii pośredniczącej w zleceniach, powszechnie znanej jako Loża Awanturników.

Przedlesie było ostatnim przystankiem w podróży; stamtąd mieli wyruszyć w stronę Endhome. Pokonanie tego odcinka zajęłoby im przy sprzyjających warunkach co najmniej kilka tygodni, lecz w wiosce natknęli się na handlarza owoców, który wybierał się w tym samym kierunku. Colin Fletcher, bo tak się nazywał ów prosty człowiek, opowiedział poszukiwaczom przygód o rzadko uczęszczanym gościńcu, który pozwala znacząco skrócić drogę i zaoferował im pieniądze w zamian za ochronę swojej osoby.
Zapłata nie była okazała, lecz awanturnicy przystali na propozycję widząc w Colinie cennego przewodnika. On sam zaś, obawiał się samotnej podróży, gdyż nie bez powodu gościniec prowadzący przez Wzgórza Duskmoon był rzadko uczęszczany, a Przełęcz Głupców również nie wzięła swej nazwy znikąd... Poza tym, podobnie jak poszukiwaczom przygód, kupcowi zależało na jak najszybszym dotarciu do Endome, albowiem owoce, którymi handlował, zepsułyby się zanim dotarłby do miasta, gdyby zdecydował się obrać bezpieczniejszą drogę.


O sesji

Słowem wstępu chciałem zaznaczyć, że powyższa prostolinijna fabuła związana jest bezpośrednio z postaciami graczy. To o nich mowa, gdy mówię o awanturnikach, dlatego ważnym jest byście o tym pamiętali, gdy będziecie tworzyć swoje postacie. Natomiast tło fabularne związane z czekającą na was przygodą celowo zostało pominięte, albowiem odkrywanie przeszłości regionu oraz jego tajemnic zostawiam graczom oraz ich postaciom.

Tym razem mam do zaoferowania wam wielowątkową, cechującą się olbrzymią swobodą kampanię opartą o mechanikę Pathfindera. Głównym tłem przygody jest tytułowe Zaginione Miasto, czyli potężny mega-dungeon, posiadający kilka kondygnacji, dziesiątki pomieszczeń i labirynt usłanych pułapkami korytarzy, które zamieszkują istoty posiadające własne motywy i pragnienia - w żadnym wypadku nie są to groteskowe podziemia znikąd, wypchane po brzegi losowymi potworami z bestiariusza, które nie mają innego celu w życiu niż śmierć z rąk Bohaterów Graczy.
Przeszłość owego miejsca, jego przeznaczenie i sekrety, które skrywa w swoim wnętrzu będziecie odkrywać wy, ale nie byłby to sandbox, gdybym całą zabawę ograniczył do zwiedzania lochów. Na potrzeby kampanii przygotowałem potężne, liczące około 35 tysięcy mieszkańców miasto, pełne intryg i zadań pobocznych. Zasiedliłem najbliższe okolice, stworzyłem farmy oraz niewielkie osady, wewnątrz których mieszkają postacie z krwi i kości, posiadające unikalną osobowość, a nie tylko zlepek statystyk. Nawet napotkani przeciwnicy (w tym potwory, a w szczególności te humanoidalne) kierują się niezależnymi motywami i starają się realizować własne pragnienia, a wszystko to, aby nadać zmieniającemu światu jak najwięcej autentyczności.
W przerwach między łupieniem rozsianych po okolicy ruin i lochów, gracze będą mogli zrealizować swoje nawet najbardziej szalone pomysły. Czarodziej na wyższym poziomie stanie się nauczycielem w lokalnej akademii czarodziejstwa, zaś wojownik być może zechce zrzeszyć wokół siebie grupę podobnych mu siepaczy i zacznie dokonywać łupieżczych rajdów na słabo strzeżone karawany kupieckie. Może nawet zdecydują się założyć własną gildię złodziei lub dokonają zamachu stanu i na zawsze odmienią obliczę Endhome? Niezależnie od tego czy wybiorą drogę złoczyńcy, czy bohatera, cały świat i związane z nim nieskończone możliwości są w zasięgu ich ręki!

Jest to przygoda nastawiona na odkrywanie i związaną z tym swobodę, dlatego więc począwszy od rekrutacji staram się dawkować informacje. W przygotowanych dla was Materiałach Dodatkowych znajdują się tylko te informacje, które mogą wiedzieć wasi bohaterowie. Nie jest tego dużo, więc zachęcam do lektury, bowiem wiedza ta może okazać się bardzo przydatna. Na dobrą sprawę, jedyną rzeczą, o której wiecie wy, a nie wasze przyszłe postacie, jest istnienie na ziemiach Endhome tytułowego Zaginionego Miasta, którego odkrywanie wcale nie jest obowiązkowe, ale związane jest z nim tło przygody, więc kompletne ignorowanie przesłanek o nim może mieć wpływ na los wszystkich mieszkańców najbliższej okolicy, w tym także waszych postaci i tym samym stworzy nowe wątki fabularne.

Na koniec dodam jeszcze, że kampania nie została przygotowana w myśl ciągnięcia graczy za rączkę, a usłany licznymi ruinami oraz podziemiami teren zamieszkiwany jest przez istoty o różnym stopniu mocy. Nie ma tu dostosowania trudności spotkania do poziomu drużyny, dlatego lepiej nie zadzierać z kapitanem garnizonu na pierwszym poziomie, a wchodząc do lochu trzeba się liczyć z możliwością natychmiastowej ewakuacji, jeśli traficie na przeciwników, którzy daleko wykraczają poza wasze możliwości. W tym właśnie tkwi cały autentyzm kampanii i związana z nim płynność rozgrywki; jeśli bohaterowie rozgniewają grupę potężniejszych od siebie osób to co wtedy? Na te i inne pytania będziemy musieli wspólnie znaleźć odpowiedź. Dzięki temu pokonywanie trudnych wyzwań jest szalenie satysfakcjonujące i potrafi tworzyć wątki poboczne w miejscach, gdzie ich wcześniej nie przewidziałem.




Sprawy czysto techniczne

W zasadzie można pominąć ich lekturę (z wyjątkiem pierwszego podpunktu), ale dobrze by było rzucić na nie okiem, aby uniknąć później niepotrzebnych niespodzianek.

Sposób pisania postów i ich częstotliwość:
Tak jak zwykle; posty pisać będziemy w trzeciej osobie. Tutaj większych zmian nie będzie. Długość postów jest całkowicie dowolna, choć przyznać muszę, że sesja jest raczej skoncentrowana na te krótsze, ale jeśli ktoś się wyrobi z dłuższym postem w terminie około 3-4 dni, to nie widzę problemu.

Nie będzie sztywnych, ustalonych z góry terminów, bowiem wszystko jest uzależnione od sytuacji. W przypadku podróży i podobnych, bardziej swobodnych wątków, planuję dać na ogół cztery dni na odpis. W przypadku walk, zwiedzania rozległych lochów czy też rozmów z ważnym NPCem, gdzie wymagane jest zaledwie kilka linijek odpisu, to ten czas ulegnie zmianie i zostanie skrócony do trzech dni. Planuję wprowadzić też tzw. downtime’y (o tym niżej), a w tym przypadku mogę dać nawet tydzień czasu na odpis.

Downtime:
W wielu stołowych sesjach często pojawia się określenie “downtime”. W dużym skrócie jest to czas spędzony przez bohaterów, kiedy nie stawiają czoła zagrażającemu światu złu i nie ratują uwięzionych na drzewie kociąt. Zwykle odbywa się on pomiędzy sesjami, kiedy to zmęczeni przygodami awanturnicy odpoczywają w mieście, poświęcając swój wolny od ciężkiej pracy czas na rzemiosło, doskonalenie wiedzy czy też bujanie w obłokach. Na forum oczywiście nie ma czasu “pomiędzy sesjami”, więc planuję wprowadzić downtime’y jako sfabularyzowaną kolejkę.
W tym czasie drużynowy łotr może zadeklarować, że jego bohater zwiedza miasto i oznacza na mapie wszystkie dostępne karczmy oraz interesujące lokacje, czarodziej przeszukuje bibliotekę akademii w poszukiwaniu interesujących go informacji, a wolnym czasie dorabia sobie jako nauczyciel akademicki, zaś bard wypełnia sobie kieszenie złotem zabawiając klientów karczmy. W międzyczasie może dojść do nieoczekiwanego spotkania, ktoś może zostać napadnięty lub bohater natknie się zupełnie przypadkowo na poszlakę, która ułatwi prowadzone przez drużynę śledztwo, czy też wydarzy się coś zupełnie nieprzewidzianego.
Downtime będzie wprowadzany na życzenie graczy lub gdy sytuacja będzie tego wymagać. Zwykle dam tydzień czasu na odpis, a w tym czasie w świecie gry potrafią minąć tygodnie, a nawet miesiące.

Google Documents:
Tym razem nie będzie go w sesji, nie jako wspólny dokument do pisania rozmów drużynowych. Wciąż będzie w użyciu w przypadku wątków prywatnych (takie jak napaść na samotnego BG w trakcie podróży przez miasto), ale na życzenia gracza można też zorganizować to poprzez PW lub gdziekolwiek indziej.
Dokumenty Google używam głównie do materiałów sesyjnych, w tym także do mapy bitewnej (myślałem nad Pyromancers, ale nie ma tam podglądu z komórki, a i dużo wolniej trwa przygotowanie mapy), gdzie widoczne będzie ustawienie walczących postaci.

Testy społeczne:
Przebiegają one trochę inaczej niż zaplanowali to twórcy Pathfindera - poziom trudności testów społecznych (takich jak dyplomacja) określam na poziomie przedstawionych argumentów, więc jeśli ktoś spróbuje zdobyć sympatię wodza goblinów zaczynając od obrażania jego matki, będzie mieć mocno pod górkę w tej sesji

PVP oraz postacie złe
Last but not least, czyli starcia pomiędzy bohaterami graczy. Zaginione Miasto to kampania nastawiona na pełną swobodę, więc nie widzę przeszkód w tym, aby postacie graczy rzuciły się sobie do gardeł. Awanturnikiem zaś wcale nie musi być ratujący płonące sierocińce paladyn, a spragniony wyłącznie złota złoczyńca.

Kogo szukam?

Przede wszystkim osoby zaangażowane, kreatywne, mające czas na sesję. To nie jest kolejna sesja, gdzie graczy wodzi się za rączkę. Tutaj trzeba nie tylko wykorzystywać możliwości postaci (a tych w Pathfinderze jest cała masa), ale też samemu umieć przejąc inicjatywę, aktywnie szukać chwały, bogactw i realizować swoje marzenie. To jedna z nielicznych na forum sesji, gdzie ramy przygody nie będą was ograniczać, dlatego liczę na osoby, które będą umiały pomysłowo wykorzystać daną im swobodę.



Kilka spraw fabularnych:
· Akcja rozgrywa się w południowej części regionu znanego jako Varisia. W rejonie pod nazwą Mushfens znajduje się miasto-państwo Endhome, a w przyszłości być może pojawiać się będą kolejne osady, jeśli gracze zechcą kontynuować kampanię. W rzeczywistości Mushfens to bagienny teren, ale dzięki 11-poziomowemu zaklęciu dostępnemu wyłącznie wybranym Mistrzom Gry udało mi się osuszyć ten teren i stworzyć tam śródziemnomorski mikroklimat

· Dokładna data to 4720 AR (Absalom Reckoning), a w chwili dotarcia do Przełęczy Głupców na Wzgórzach Duskmoon jest 23 Desnus (odpowiednik naszego maja), czyli dzień po dotarciu do Przedlesia i spotkaniu Colina Fletchera, z którym to bohaterowie podróżują.

· Znajomość Golarionu nie jest absolutnie wymagana, ale mimo to gorąco zachęcam do zapoznania się z tym wspaniałym światem. Wśród ludzi jest wiele grup etnicznych, wybranie odpowiedniej nie jest wymagane, bowiem można grać standardowym człowiekiem z Core Rulebook, ale na pewno wzbogaci nieco tło fabularne postaci.

· Nie wymagam od was długich biografii postaci. Zaczynacie na pierwszym poziomie, a więc historia waszych bohaterów dopiero się pisze.

· Jeśli mowa o rasach to przyjmę wszystkie z Advanced Race Guide (jest ich tam łącznie kilkadziesiąt). Rasy, które się tam nie znajdują, ale mają opisane startowe statystyki i są mniej lub bardziej humanoidalne wymagają mojej zgody. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że nie chcę drużyny mackowatych dziwadeł, których widok wzbudza strach i powszechną niechęć, choćby z tego względu, że znacząco utrudniłoby kontakty z bohaterami niezależnymi i mój trud z ich tworzeniem poszedłby na marne. Jeden czy dwa odszczepieńce na drużynę sześciu bohaterów całkowicie mi wystarcza.

· Aby ujednolicić początek, zakładam, że przynajmniej większość waszych postaci poznała się w Korvosie, a stamtąd wyruszyli drogą lądową w stronę Endhome.

Kilka spraw mechanicznych:
· WAŻNE! Dopuszczam wszystkie materiały z podręczników głównej linii wydawniczej. Wyjątkiem od reguły jest kilka zabronionych przez Pathfinder Society archetypów (w zasadzie są to dwa dotyczące Summonera). Wszelkie materiały spoza owej linii produktów wymagają mojej wcześniejszej zgody.

· Zaczynacie na poziomie 1-szym i korzystamy z tabeli spowolnionego doświadczenia (kolumna “slow”) dostępnej w Pathfinderze. Na start macie równe 200 punktów doświadczenia (jest to umotywowane pokonanymi w podróży przeciwnościami) oraz uśrednioną wartość sztuk złota na ekwipunek (dla paladyna będzie to 175 sztuk złota). Przewidywany jest awans do 6 poziomu, a nawet wyższych, bowiem łapiąc się za wszystkie wątki poboczne można dobić do 15.

· Atrybuty - 15 Point Buy w Pathfinder PB Calculator

· Na start otrzymujecie również dwa traity. Każdy trait musi zostać wybrany z osobnego typu (campaign, combat, equipment itd.)

· Każdy bohater ma 3 Hero Pointy. Działają one na podobnej zasadzie co Punkty Przeznaczenia w WFRP, bowiem wydane dwóch z nich oznacza oszukanie śmierci. Prawdopodobnie ta liczba nie zostanie zregenerowana w trakcie gry, dlatego warto oszczędzać złoto na wskrzeszenie lub dobrze oceniać ryzyko. Hero Pointy mają na celu zrównoważyć dość spory poziom trudności jakim cechuje się owa kampania.

Pozostałe informacje:
· Przyjmę maksymalnie 6 graczy. Jest to absolutnie górny próg, którego nie mam zamiaru przekroczyć.

· Najważniejszy dla mnie jest pomysł na postać - jeśli widzę, że gracz stworzył przemyślaną postać, która ma miejsce na wątki poboczne lub po prostu cały jej koncept jest interesujący, to ma duże szanse na dostanie się do sesji. Nie wymagam jednak od was długich biografii. Zaczynacie na pierwszym poziomie, a więc historia waszych bohaterów dopiero się pisze.

· Mechaniczną część KP proszę stworzyć na stronie Myth-Weavers. Zakładacie konto i w kategorii “Sheets” wybieracie Pathfinder. Po stworzeniu KP wystarczy, że wyślecie mi link do KP. W drodze wyjątku przyjmę jeszcze karty postaci wykonane w docu - pod warunkiem, że są one dla mnie czytelne.

· Rekrutacja trwa do końca 14.08. Następnego dnia, w poniedziałek, podam listę graczy, którzy dostali się do sesji i rozpoczniemy zabawę.

Garść przydatnych linków:
· Materiały do sesji - zapoznanie się z nimi nie jest obowiązkowe, ale mogą się okazać bardzo przydatne. W trakcie gry będę uzupełniał je o informacje zdobyte przez wasze postacie. Będą pojawiać się tam nowi bohaterowie niezależni, opisy lokacji czy też dziennik zadań.

· Mapa Varisii - raczej nie będzie z niej wiele pożytku, bo mam własne mapy, ale podaję do ogólnego wglądu. Może się przydać przy tworzenia tła fabularnego.

· Pathfinder Reference Document - czyli jeden z głównych powodów, dla którego gramy w tym systemie. Wszystkie znajdujące na tej stronie zasady są dostępne za darmo i są całkowicie legalnie.

Bo jak to mawiał klasyk; przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę.


 

Ostatnio edytowane przez Warlock : 04-08-2016 o 23:16.
Warlock jest offline  
Stary 01-08-2016, 19:31   #2
Konto usunięte
 
Clutterbane's Avatar
 
Z mojej strony Human Wizard (Conjurer) z Cheliax, szlachcic z domu Leroung.
 
__________________
[B]Prowadzę:[/B]
- [D&D 5E] Waterdeep: Dungeon of the Mad Mage (kampania przez Roll20)
[B]Gram:[/B]
- [Stars Without Number] WARHAMMER 29K (kampania przez Roll20)
Clutterbane jest offline  
Stary 01-08-2016, 21:23   #3
Konto usunięte
 
Flamedancer's Avatar
 
Zgłaszam się!
Zagram Łotrzykiem (unchained) z archetypem Zwiadowca. Aasimar z Varisii, łowca nieumarłych, alchemik.

@Clutter
Ciesz się, bo miałem grać divinerem. -_-
 

Ostatnio edytowane przez Flamedancer : 01-08-2016 o 21:35.
Flamedancer jest offline  
Stary 01-08-2016, 21:27   #4
Konto usunięte
 
Clutterbane's Avatar
 
Cytat:
Napisał Flamedancer Zobacz post
Zgłaszam się!
Zagram Łotrzykiem (unchained) z archetypem Zwiadowca. Aasimar z Varisii, łowca nieumarłych.

@Clutter
Ciesz się, bo miałem grać divinerem. -_-
Nie chcesz na dwóch wizardów?

Akurat jako opposition school dałem sobie nekromancję i postać ogólnie brzydzi się nieumarlakami, więc dopomogę w łowach jak się dostanę.
 
__________________
[B]Prowadzę:[/B]
- [D&D 5E] Waterdeep: Dungeon of the Mad Mage (kampania przez Roll20)
[B]Gram:[/B]
- [Stars Without Number] WARHAMMER 29K (kampania przez Roll20)
Clutterbane jest offline  
Stary 01-08-2016, 21:34   #5
Konto usunięte
 
Flamedancer's Avatar
 
Cytat:
Napisał Clutterbane Zobacz post
Nie chcesz na dwóch wizardów?

Akurat jako opposition school dałem sobie nekromancję i postać ogólnie brzydzi się nieumarlakami, więc dopomogę w łowach jak się dostanę.
Dwóch wizardów w jednej grze? Nieee, wolałbym już grać kapłanem Nethysa (Mistyczny Teurg, bo jest bardzo klimatyczne, nawet bardziej niż u Mystry w FR), Calistrii lub Pharasmy czy coś. Dawno łotrem też nie grałem.

Kolejny czarodziej w takiej grze to dla mnie takie "zapełnienie miejsca niepotrzebnym czymś". W końcu ten i tak ma kontrolować pole, a nie rzucać blastami.

Niech zgadnę. Drugą zaniedbaną szkołą u Ciebie są uroki, co? =P

@Warlock (tam na dole)
Aqueous Orb
 

Ostatnio edytowane przez Flamedancer : 01-08-2016 o 22:04.
Flamedancer jest offline  
Stary 01-08-2016, 21:46   #6
Konto usunięte
 
Clutterbane's Avatar
 
Cytat:
Napisał Flamedancer Zobacz post
Dwóch wizardów w jednej grze? Nieee, wolałbym już grać kapłanem Nethysa (Mistyczny Teurg, bo jest bardzo klimatyczne, nawet bardziej niż u Mystry w FR), Calistrii lub Pharasmy czy coś. Dawno łotrem też nie grałem.

Kolejny czarodziej w takiej grze to dla mnie takie "zapełnienie miejsca niepotrzebnym czymś". W końcu ten i tak ma kontrolować pole, a nie rzucać blastami.

Niech zgadnę. Drugą zaniedbaną szkołą u Ciebie są uroki, co? =P
A jakże. Od strony zasad nie będzie to zbyt oryginalna postać, zresztą chciałem człowieka i nie mam aż takiego zacięcia do buildów. Jeszcze traity do wybrania mi zostały.

Jak łotrzyk w drużynie się szykuje, to lepiej przygotuję ten grease...
 
__________________
[B]Prowadzę:[/B]
- [D&D 5E] Waterdeep: Dungeon of the Mad Mage (kampania przez Roll20)
[B]Gram:[/B]
- [Stars Without Number] WARHAMMER 29K (kampania przez Roll20)
Clutterbane jest offline  
Stary 01-08-2016, 21:59   #7
Konto usunięte
 
Warlock's Avatar
 
Dwóch czarodziejów może być, jak najbardziej. Gdyby nie fakt, że głównym motywem jest wspomniany mega-dungeon to nie miałbym nic przeciwko drużynie magów, ale wtedy trudno bawić się w SWAT team, czyli czyszczenie z kopniaka pomieszczeń, zanim wrogowie zdążą się przeorganizować.

Cytat:
wolałbym już grać kapłanem Nethysa (Mistyczny Teurg, bo jest bardzo klimatyczne, nawet bardziej niż u Mystry w FR), Calistrii lub Pharasmy czy coś.
Nie strasz tu ludzi tajemniczymi hasłami Jak już mówiłem; znajomość świata nie jest tu wymagana, choć może pobieżne rzucenie okiem na bogów i związane z nimi domeny może być przydatne, szczególnie dla bardziej religijnych postaci.

W Endhome są też inne, lokalne bóstwa, wzorowane na wyznaniach prymitywnych, szamanistycznych plemion. Wszystko to podszyte pod kosmopolityczny wizerunek miasta, które utrzymuje coś w rodzaju senatu, ale o tym więcej będzie na sesji.

Trochę na ich temat:

Cytat:
Mieszkańcy Endhome wyznają wiele dziwnych bóstw, niespotykanych w innych częściach kontynentu. Niegdyś lud ten zamieszkiwał bagna, które rozciągały się wzdłuż południowego wybrzeża, lecz wraz z biegiem lat ziemia wysuszyła się i teren usiany rozległymi moczarami przeistoczył się w żyzną glebę, obfitującą w plony, zwierzynę łowną i lasy mieszane, które porastają znaczną część regionu.
W ciągu niespełna tysiąca lat, prymitywna społeczność nomadzka stworzyła prawdziwie kosmopolityczne miasto-państwo, będące przykładem dla innych i choć duża w tym zasługa sąsiadów, z którymi w pokoju handlowali na przestrzeni setek lat, to obywatele Endhome chętnie o tym zapominają i wszystkie zasługi przypisują swym bogom, których świętości zawzięcie bronią.

Cytat:
W końcu ten i tak ma kontrolować pole, a nie rzucać blastami.
Fireball wciąż jest na propsie

Cytat:
Jak łotrzyk w drużynie się szykuje, to lepiej przygotuję ten grease...
Grease, color spray, detect magic i brakuje jeszcze wielkiej kuli rozjeżdżającej awanturników, żebym poczuł się jak w Oku Talony
 

Ostatnio edytowane przez Warlock : 01-08-2016 o 22:05.
Warlock jest offline  
Stary 02-08-2016, 00:24   #8
 
Krieger's Avatar
 
Gramy? Może w końcu uda mi się zagrać czaromiotem...


Cytat:
Kolejny czarodziej w takiej grze to dla mnie takie "zapełnienie miejsca niepotrzebnym czymś".
Zrobię nekromantę specjalnie dla Ciebie <3

Ale raczej kapłana, lub oracle - Szarańcza w Oku była bueno. Nekroarcheolog, okultysta recydywista, takie słowa chodzą mi po głowie. Od dawna próbuję zbudować nekrobarda (dirgesinger!), ale kurde no nie da się
 

Ostatnio edytowane przez Krieger : 02-08-2016 o 04:29.
Krieger jest offline  
Stary 02-08-2016, 11:03   #9
Konto usunięte
 
Warlock's Avatar
 
Za dwa dni wyjdzie Horror Adventures, a wraz z nim cała masa klimatycznych i przerażających archetypów. Może trafi się diresinger, choć wydaje mi się, że widziałem coś podobnego - archetyp: SORROWSOUL z Ultimate Intrigue.

Planuję zrobić jakiś mały opis produktu, gdy już trafi w moje ręce. Z tego co czytałem to są tam korupcje, które potrafią zmienić postać w wampira lub wilkołaka, czy też inne monstrum. Do wykorzystania w sesji

Cytat:
Character options to help heroes oppose the forces of darkness, including horror-themed archetypes, feats, spells, and more!
Tortured Crusader to ciekawy archetyp paladyna. Już nie tyle rycerz w zbroi co skryty agent, walczący z umarłymi. Przypomniała mi się od razu postać Flamedancera

Cytat:
Expanded rules for curses, diseases, environments, fleshwarping, haunts, and deadly traps.
Mam dużo przeklętych przedmiotów, wiele chorób oraz trucizn, ale im więcej tym lepiej Fleshwarping za to wydaje się bardzo interesującym hasłem.

Cytat:
A detailed system to represent sanity and madness, giving you all the tools you need to drive characters to the brink and beyond.
Punkty Obłędu w D&D! To w połączeniu z kilkoma przeklętymi artefaktami, które potrafią zmienić paladyna w złoczyńce może okazać się przydatnym narzędziem dla MG.

A co do sesji oraz zgłoszeń to mam już ich pięć:
Wizard (Conjurer)
Rogue (Unchained)
Samurai (Ronin)
Oracle
Shaman
 
Warlock jest offline  
Stary 02-08-2016, 14:34   #10
INNA
 
Nami's Avatar
 
Undine Shaman.

Cytat:
Ale raczej kapłana, lub oracle - Szarańcza w Oku była bueno.
*wzruszona*
 
__________________
Discord podany w profilu
Nami jest teraz online  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 09:18.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168