Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Postapokalipsa > Archiwum sesji z działu Postapokalipsa
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu Postapokalipsa Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie Postapo (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 12-06-2007, 12:44   #71
 
Tokokamre's Avatar
 
Reputacja: 76 Tokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znany
Jose spojrzał na Elizabeth i zaśmiał się pod nosem.
-Niech żyje zgrabność, hę? No, chodź tu to cię podciągnę.
Gdy Elizabeth weszła na skrzynkę, Jose złapał ją za ręce i podciągnął raz, drugi... w końcu pociągnął na tyle mocno, że udało mu się wciągnąć ją na dach.
-No, witamy na Mount Everest - zaśmiał się - Nie ma tu zbyt wiele do oglądania, ale we dwie osoby łatwiej coś znaleźć...
 
Tokokamre jest offline  
Stary 12-06-2007, 12:51   #72
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 473 Khalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnie
Prychnęła na niego obrażona, ale i tak sie uśmiechała.
-Nie moja wina że nie mam siły! Nie no dobra, moja...- odetchnęła i również zabrała sie za rozglądanie po okolicy. Mimo tego zaczęła trajkotać:-A właśnie, co do Mount Everest... Chciałbyś tam kiedyś wejść? Znaczy na szczyt tej góry? Bo ja bym chciała. To musiało by być ciekawe przeżycie... Chociaż od razu nasuwa mi sie skojarzenie z wieżą Babel. Ale z drugiej strony ludzie wchodzili swego czasu na wysokie szczyty, więc chyba nie ma w tym nic złego, prawda?-
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 12-06-2007, 13:33   #73
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 190 Lavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie coś
Gdy dziewczyna położyła na jego ramieniu dłoń, odwrócił głowe w jej stronę, wysłuchał co miałą do powiedzenia. A gdy odeszła powiedział:

- Dziewczyno co ty wiesz o życiu, jak spotkam Stalową Policje to na pewno nie darują sobie póki mnie nie zabiją.- Terry starał się to powiedzieć na tyle cicho by go nie usłyszała lecz nie był pewnien czy tak się stało.

Po chwili obejrzał się i popatrzył na Jose i nią stojących na skrzyni. Przez chwile tak stał po czym zapytał:

- I jak tam na K1, widać coś ? - zapytał , spod swojego kapelusza nie ujawniając twarzy.
 
__________________
"I never make the same mistakes twice" -- by Me :P
Lavi jest offline  
Stary 12-06-2007, 16:47   #74
 
Tsumanu's Avatar
 
Reputacja: 48 Tsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodzeTsumanu jest na bardzo dobrej drodze
Gdy Elizabeth weszła na dach rozejrzała się po okolicy, ale podobnie jak Jose nic nie zauważyła. Wymienili jeszcze kilka słów między sobą sobą i dach zaczął trzeszczeć. Para od razu oniemiała i postanowiła wycofać się na dół, ale nie zdążyli. Następną rzeczą jaka pamiętali był ból i wszechobecny obraz połamanych kawałków drewna i metalowych płacht. Nic wielkiego im się nie stało, ale byli porządnie poobcierani. Z perspektywy Terrego K1 zostało zdobyte i w chwilę później jakby ze wstydu i zawiści zapada się pochłaniając dzielnych zdobywców.

Nie zobaczyli nic prócz małej plamy na zachodzie.
 
Tsumanu jest offline  
Stary 12-06-2007, 23:48   #75
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 473 Khalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnie
Podniosła sie wygrzebując spod odłamków.
-Ok... jak następnym razem będe chciała wleźć na jakiś dach to mnie walnij w łeb żebym tego nie zrobiła...- mruknęła do Jose, z lekkim uśmiechem na twarzy. Podparła sie ręką i nagle syknęła z bólu - spojrzała szybko na dłoń. Otarcie po wewnętrznej stronie było dość duże i krwawiło.
Dziewczyna zrobiła sie blada.
-Chyba mi słabo...- wymamrotała rzeczywiście cieniutkim i cichutkim głosem. Spojrzała żałośnie na Jose. -Mam bandaż w plecaku, przyniesiesz mi go...?- poprosiła. Pomyślała również o tym czy nie powinna wstrzyknąć sobie lekarstwa, ale nigdy sama tego nie robiła, zawsze pomagał jej w tym brat... Zresztą uważał na nią i sytuacje w których musiała mieć robione zastrzyki ograniczone były do minimum. Miała nadzieje że tym razem wystarczy przewiązać rankę bandażem. Może zresztą przesadzała? Moze otarcie wcale nie było poważne... Mimo wszystko widok krwi przestraszył ją trochę, ale nie mogła oderwać wzroku od skaleczenia, jakby od samego patrzenia miało sie zagoić.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 13-06-2007, 12:43   #76
 
Tokokamre's Avatar
 
Reputacja: 76 Tokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znany
Jose odrzucił spory kawał drewna, leżący mu na klatce piersiowej, wstał i otrzepał się. Spojrzał na Elizabeth, która z lekkim przestrachem patrzyła na ranę. Rana nie była duża, ale lekko krwawiła... najwidoczniej nadziała się na ostry odłamek drewna albo kawał metalu. Usłyszawszy jej prośbę, odparł
- Jasne... już idę
Oddalił się na chwilę do jej plecaka, i faktycznie znalazł tam bandaż. Zaniósł go jej i patrzył, jak owija go sobie wokół dłoni, uprzednio polewając ranę wodą dla oczyszczenia.. Spojrzał na Terry'ego.
- Może być pomógł? Jak widzisz, wszystko nam zasypało.
Nie czekając na niego, zaczął rozgrzebywać gruz w poszukiwaniu plecaka.
 
Tokokamre jest offline  
Stary 13-06-2007, 14:01   #77
 
Khalida's Avatar
 
Reputacja: 473 Khalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnieKhalida jest jak niezastąpione światło przewodnie
Dziewczynie zadrżała mocno dolna warga, ale szybko przygryzła ją aby nie okazać zdenerwowania, co i tak okazało sie zbędne, gdyż kilka łez wycisnęło sie z jej oczu zostawiając na policzkach rozmazane smugi.
Przetarła je wierzchem drugiej, nie zranionej dłoni, co dało niestety jeszcze gorszy efekt.
Elizabeth spojrzała sie żałośnie i lekko błagalnie na Jose, gdy ten bandażował jej rękę.
Cały czas przypominały sie jej przestrogi brata, który prawie non stop powtarzał, że musi na siebie uważać i nie ranić sie. Cieszyła sie troche że go tu nie ma, bo pewnie by na nią nakrzyczał.
Gdy tylko Jose skończył westchnęła ciężko, ale z jakąś ulgą i podziękowała mu skinieniem głowy.
 
__________________
Każdy powinien mieć motto.
Nawet jeśli jest dziwne:
"I'm greedy, not stupid..."
Widzicie?
Khalida jest offline  
Stary 14-06-2007, 09:56   #78
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 190 Lavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie coś
Gdy oboje wpadli do środka, Terry obszedł domek, stanął w drzwiach opierając się o futryne. Patrzał na oboje z lekkim uśmieszkiem na twarzy, to było pewne że to się zawali od cieżaru dwóch osób. Wogole cud że Jose nie wpadł do środka sam.

- Może byś pomógł? Jak widzisz, wszystko nam zasypało.

Uśmiechnął się jeszcze bardziej po czym nacisnął kapelusz bardziej na głowe i odparł.

- Radzicie sobie. - zamilkł na chwile, rozejrzał się po pokoju i odparł.

Na drugie pytanie nie chciał odpowiadać, mógłby powiedzieć coś i ich obrazić, a jak to z ludzmi bywa lepiej żyć z nimi w zgodzie. Terry nie wiedział co sam do siebie mówi. "Żyć w zgodzie" - hmm nie należał on do osób które pozwalają sobą pomiatać, a jak to zwykle bywa u takich ludzi bardzo często przez to ma na pieńku z gangerami. Mimo iż często zostaje przez to ranny, lubi to, bo przecież fajnie jest komuś nakopać do dupy.
Terry w czasie gdy Jose bandażował jej ręke myślał o przeszłości, gdy skończył zapytał.

- Było coś widać z K1 ? - uśmiechnął się, jednocześnie mając nadzieje że w końcu znajdą cywilizacje.
 
__________________
"I never make the same mistakes twice" -- by Me :P

Ostatnio edytowane przez Lavi : 14-06-2007 o 09:58.
Lavi jest offline  
Stary 14-06-2007, 12:46   #79
 
Tokokamre's Avatar
 
Reputacja: 76 Tokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znanyTokokamre wkrótce będzie znany
- Tja, ale tylko białą plamę na... - Jose pomyślał chwilę - zachodzie.
Wrócił do wygrzebywania. Po dłuższej chwili odgrzebał swój plecak, po czym odwrócił się i powiedział na wpół złośliwie:
- To co, idziemy do plamy czy nie?
 
Tokokamre jest offline  
Stary 19-06-2007, 11:53   #80
 
Lavi's Avatar
 
Reputacja: 190 Lavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie cośLavi ma w sobie coś
Terry spojrzał w kierunku w którym pokazywał Jose, pomyślał przez chwile po czym odarł.

- A mam jakieś inne wyjście.- bardziej stwierdził niż zapytał.

Po tych słowach ruszył w tamtym kierunku, potrzebują oni wody, jedzenia, amunijca też by się przydała. Terry nie oglądał się za towarzyszami tylko wędrował prosto do celu. Gdy tak wędrował w milczeniu rozglądał się wokół siebie żeby nic go nie zaskoczyło. Mutantów się nie bał bo w pore je wyczuje, ale ludzi i wujka Molocha już nie.
 
__________________
"I never make the same mistakes twice" -- by Me :P
Lavi jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 19:06.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166