Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Zakątek LI-teracki > Artykuły, opowiadania, felietony > Felietony
Zarejestruj się Użytkownicy Oznacz fora jako przeczytane


komentarz
 
Narzędzia artykułu Wygląd
<!-- google_ad_section_start -->Koszmar<!-- google_ad_section_end -->
Koszmar
Autor artykułu: homeosapiens
22-10-2008
Koszmar

Moje życie jest jak sen. Podobieństw można znaleźć bardzo wiele. Poczynając od początku, kończąc na końcu. Nie lubię zasypiać. Rodzić też mi się chyba nie podobało, bo kiedy przyszedłem na świat, powitałem go płaczem. Wstawać po prostu nienawidzę. Śmierć dla każdego człowieka wydaje się czymś nieprzyjemnym i prawie każdy unika jej jak może, instynktownie zresztą. To wszystko pomiędzy, zwane ludzkim życiem, bądź też treścią samego snu, zależnie co będziemy rozpatrywać, jaki to ma sens? Nie wiem, nie potrafię do tego dojść w żaden sposób.

Wstaję rano, muszę iść do pracy. Jestem oczywiście zły z tego powodu, że muszę. Poleżałbym jeszcze, podrzemał. Lubię drzemać, zwłaszcza wtedy, kiedy nie powinienem. Kiedy nic nie muszę zrobić tego dnia, ani iść do pracy, ani na studia, ani nie jestem nigdzie umówiony, wstaje automatycznie, bez żadnych problemów i to dużo wcześniej niż bym chciał. Potem, o ile się nie spóźnię, z powodu drzemki, bądź też innego nieszczęśliwego wypadku, których w moim życiu zdarza się multum, jestem w pracy od 9.30 do 21.30. Uśmiecham się do wszystkich, klienci zawsze kwitują mnie między sobą “jaki miły chłopak”. Pewnie myślą sobie, że ja taki jestem zawsze, dla wszystkich. Nie znają mnie w ogóle. Nie chcą mnie zresztą poznawać, ale trudno im się dziwić, moja własna matka nie chce mnie poznać. No, nie rozum tego czytelniku tak dosłownie, ona troszeczkę mnie zna, wie jakie mam zwyczaje, co zazwyczaj robię, jak się zachowuję. Nie interesuje ją nigdy jednak co myślę, jak myślę, ani o czym i dlaczego jestem tak bardzo inny niż wszyscy wokół.

Dlaczego ja jestem inny? Na czym polega moja inność? Nie rozumiem sam skąd to się wzięło. Nie wierzę w Boga, właściwie w nic nie wierzę. Wiem coś, albo tego nie wiem, albo też zgaduję. Wiarą więc tego nie nazywam. Jestem nieszczęśliwy. Wielu ludzi jest nieszczęśliwych. Każdy z jakiegoś powodu. Tyle, że ja tych powodów mam aż nadto. Nic mnie nie cieszy. Idę sobie do lasu zbierać grzyby, bo lubię grzybową i jajka z grzybami. Jest to nudne i generalnie przygnębiające zajęcie, od czasu do czasu poprzeplatane sekundą szczęścia, kiedy się coś znajdzie. I tutaj tkwi właśnie ten problem. Chwile mnie nie cieszą. Myślę, że życie nie ma sensu. Po imprezie, na której nawet dobrze się bawię to uczucie powraca. Nie, nie mam kaca, właściwie nigdy nie miewam, ile bym nie wypił. Lubię pić i tańczyć, pić i rozmawiać, ale bez tego pierwszego tańczyć nie lubię, a rozmawiać to tylko z osobami, z którymi mam wspólne tematy.

Niby wszystko mogłoby jeszcze uchodzić za normalne, w końcu jestem samotny, przygruby i nie zdałem semestru na studiach, w końcu nie jednym to by wstrząsnęło. Tyle, że takie było całe moje dorosłe życie. Nigdy nic mnie na dłuższą metę nie cieszyło. Zawsze byłem niezadowolony. Nawet jako dziecko. Do dziś coś z dziecka we mnie pozostało. Gry, rywalizacja, to coś, co potrafi skupić moją uwagę na jakiś czas, utrzymuje mnie przy życiu. Właściwie wydaje mi się, że gdyby nie one dawno bym ze sobą skończył. Mam słodką twarz, w trumience wyglądał bym słodko. Mama by trochę popłakała, siostra też, ojciec by się ucieszył (“ha, przecież mówiłem, że z niego to nic nie będzie“), ale w końcu by im przeszło. Kobiety w mojej rodzinie mają bardzo silne charaktery.

Nawet seks nie jest niczym specjalnym. Ludzie powiedzą, że pewnie jestem słaby w łóżku, możliwe, choć nikt mi jeszcze tego nie powiedział. Może jestem genetycznie predysponowany do bycia gejem? Z drugiej strony nie oglądam jakichś gejowskich pornosów, bo wydają mi się obrzydliwe. Teraz co śmieszne, sam seks analny, ale z kobietą, taki mi się nie wydaje. Kuriozum goni kuriozum. Może nie spotkałem tej jedynej? Tylko czemu mi się zawsze wydaje, że nigdy jej nie spotkam? Zawsze najpierw patrzę na dziewczyny, czy też jak kto woli kobiety (w moim wieku używa się tych określeń zamiennie) najpierw oczami, dopiero staram się je poznać. Dla tych, które przeszły mój test wzrokowy, moja osoba może się okazać wizualnie zdecydowanie nieodpowiednia. Więc taki dalej pozostaje, samotny, uwięziony sam ze sobą, niezdolny by z kimkolwiek się tym podzielić. Jednak może to i lepiej. Wcale nie wiadomo, czy coś by się we mnie odmieniło, czy może czuł bym się lepiej, gdybym się zakochał. Możliwe, że dalej pozostał bym taki jaki jestem i jeszcze kogoś innego bym unieszczęśliwił, słowem lub zachowaniem, a wiem, że czasem mogę być do tego zdolny. Tak, mam wyrzuty sumienia. Bardzo często myślę nad tym co jest dobre, a co złe. Czasem, teraz już bardzo, bardzo rzadko, kiedyś częściej, płaczę nad sobą generalnie bez powodu, nad swoją udręką.

Jaki jestem? Dość inteligentny. To chyba największe przekleństwo. Za dużo myślę i dochodzę do wniosków, które mnie przerażają. Strasznie roztargniony - ludzie zazwyczaj się z tego ze mnie wyśmiewali, ale miałem całe życie by się przyzwyczaić i dziś to mi już nie przeszkadza. Mam dobrą pamięć do nauki, słabą do tego coś się dzieje teraz wokół mnie. Wydaje mi się, że mogę mieć talent pisarski. Oczywiście jak nad tym popracuję, ale z tym może być ciężko, bo jeszcze nie powiedziałem, że jestem strasznym leniem. Jak nie muszę czegoś zrobić, to zazwyczaj tego nie zrobię, albo zrobię na odwal.

Tutaj chyba nie będzie żadnej puenty. Na razie jestem na rozdrożu, choć zdrożony i nie wiem w którą stronę się wybrać, co przyniesie los. Przepełnia mnie pustka, której nie potrafię niczym zapełnić. Wysysa mnie do środka. Mam ochotę puścić, ale coś mnie tutaj trzyma. Jestem zamknięty. Ja i mój smutek ukrywamy się przed resztą świata. Po co ludzie mają wiedzieć? Szydziliby albo starali się pomóc. W żadnym wypadku nikomu by to nic dobrego nie przyniosło. Tę zdolność wykształciłem jakiś czas temu. Pracowałem jako kelner, barman, oraz kierujący rollercasterem, a to uczy ukrywania emocji.

Jak było już powiedziane ten świat od początku nie przypadł mi do gustu. Znalazłem sobie inny, lepszy, pełniejszy. Gry, RPG, fantasy, elfy, krasnoludy, Sapkowski, Tolkien, Warcraft, to wszystko dziś zaprząta moją uwagę. Odwracam oczy od tego, czego nie chcę widzieć, nie chcąc zaakceptować rzeczywistości.

Sytuacja wydaje się być dość beznadziejną. Kiedy gram, matka wyłącza prąd, a na czytanie nie mam czasu. Jeden po drugim, palce się rozluźniają. Puszczam. A może pójdę do psychiatry? Czy psychologa? Porozmawiamy o snach i on mi wszystko wytłumaczy. Uszczypnę się i obudzę, a potem będzie wszystko dobrze.
Autor artykułu
homeosapiens's Avatar
Zarejestrowany: Apr 2008
Miasto: Szczecin
Posty: 484
Reputacja: 42
homeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodzehomeosapiens jest na bardzo dobrej drodze

Oceny użytkowników
Język
60%60%60%
3
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
40%40%40%
2
Przekaz
44%44%44%
2.2
Wrażenie Ogólne
72%72%72%
3.6
Głosów: 5, średnia: 59%

Narzędzia artykułu

  #1  
Corran on 23-10-2008, 22:04
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
60%60%60%
3
Przekaz
60%60%60%
3
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:80%
Jedno pytanie: Po co mówisz to na forum a nie jakiemuś przyjacielowi przy piwie ?? ^^
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2  
copyR on 24-10-2008, 00:53
Ocena użytkownika
Język
60%60%60%
3
Spójność
80%80%80%
4
Kreatywność
80%80%80%
4
Przekaz
80%80%80%
4
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:80%
Corran, bo przed obcymi łatwiej się otworzyć ;p

A tak na poważnie - po przeczytaniu nachodzi mnie jedna myśl, którą mógłbym podsumować cytatem: "Moje życie jest jak Koszmar by homeosapiens. Podobieństw można znaleźć bardzo wiele. Poczynając od początku, kończąc na końcu."

Różni ludzie, w gruncie rzeczy podobne odczucia. Czy to jest jakiś rodzaj choroby cywilizacyjnej, która dopada coraz więcej (młodych) ludzi?
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3  
Corran on 24-10-2008, 00:55
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
60%60%60%
3
Przekaz
60%60%60%
3
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:80%
To Błędne myślenie że przed obcymi łatwiej. Tak właśnie pogłębia się swoje odosobnienie...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #4  
Lilith on 24-10-2008, 08:22
To już pewien krok naprzód. Czasem nie sposób tego z siebie wydusić siedząc z kimś twarzą w twarz. Po latach samotnego zmagania się z problemem, nie tak łatwo ot tak sobie wziąć kogoś za frak, posadzić przy piwie i zacząć wylewać z siebie żale, wątpliwości i strach. Po pierwsze trzeba umieć, a po drugie trzema mieć kogoś komu ufasz, że Cię nie zlekceważy ani nie wyśmieje. Bo jeśli to zrobi będzie jeszcze gorzej niż było dotąd. Zamkniesz się jeszcze bardziej i jeszcze bardziej odosobnisz. To nie znaczy, że nie ma szans. Ma, ale musi zacząć delikatnie. Metodą małych kroczków
Bardzo dobrze, że o tym pisze. Przynajmniej dowie się, że to nie tylko jego przoblem. Że nie jest jakimś dziwolągiem, i że takich jak my jest więcej W sumie nie chodzi nawet o to, by znaleźć jakieś gotowe rozwiązania. Chodzi o to, aby poprostu ktoś nas wysłuchał i powiedział, że nie jesteśmy pozostawieni samym sobie i że wszystko będzie dobrze. Nie jesteśmy maszynami. Każdy coś czuje i każdego coś dręczy. Tylko nie każdy potrafi to z siebie wyrzucić.
Faktem pozostaje, że kiedyś będziesz musiał spróbować, bo na dłuższą metę można z tym oszaleć. Powodzenia.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #5  
Corran on 24-10-2008, 10:58
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
60%60%60%
3
Przekaz
60%60%60%
3
Wrażenie Ogólne
100%100%100%
5
Średnia:80%
Pospisuje się pod słowami Lilith i od Siebie dodam że ty masz takie osoby wokół siebie...
Odpowiedź z Cytowaniem
  #6  
Verax on 24-10-2008, 15:08
Ocena użytkownika
Język
80%80%80%
4
Spójność
100%100%100%
5
Kreatywność
20%20%20%
1
Przekaz
20%20%20%
1
Wrażenie Ogólne
40%40%40%
2
Średnia:52%
Oceniłem tekst jako dzieło literackie, skoro zostało umieszczone to tu.
Jako tekstu literackiego komentować nie będę, bo uważam, że nie po to został stworzony i nie pobudki czysto artystyczne były impulsem do napisania tego tekstu.

Coś ode mnie.
Homeo to bardzo przygnębiający i zasmucający tekst, ale nie tak lirycznie zmuszający do przemyśleń i zadumy. Pozbawiający nadziei i nieco oburzający tekst w najczystszej postaci. Jednakże nie oznacza to, by teraz zacząć rozczulać się i ochować i achować.
Jesteś teraz na rozdrożu i od Ciebie zależy, co wybierzesz- wziąć się w garść, pomyśleć nad sobą i zacząć pracować nad sobą, by dążyć do tego by być lepszym. Św. Paweł mówi, że sztuka życia to znosić z miłością ciężar bliźniego i być jak najmniejszym ciężarem dla drugiego człowieka, jednocześnie.

Trzymaj się.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #7  
Yarot on 25-10-2008, 01:34
Ocena tekstu jako kawałka słów przedzielanych przecinkiem lub kropką mija się z prawdą, bo nie o to tu chodziło. Co do wartości merytorycznej to nie sposób się odnieść. Każde słowo to słowo od Ciebie, z emocjami i stanem ducha, jaki posiadasz w danej chwili. Brzmi to jak spowiedź choć nie wiem, czy akurat to miejsce jest dobre po temu. Odważyłeś się - i dobrze. Choć pewnie miałeś świadomość, że to, co znajdzie się pod tym "opowiadaniem" to nie będzie walka o przecinki tylko rady i porady o życiu, kierunki oraz wytyczne, może jakieś słowa pocieszenia czy zachęty. Ja to tak odbieram i pewnie mogę się mylić (i chciałbym, bo to, co piszesz nie jest optymistyczne). A co ode mnie, skoro już tak na wynurzenia zeszło? Daleki jestem od dawania rad, bo ani się na tym znam, ani mam do tego prawo. Ważne jest jednak to, że każdy może coś zrobić ze swoim życiem. To, że jest ono takie jak wygląda obecnie, to pewnie wypadkowa środowiska oraz rodziny. Czas zrobić coś na własny rachunek i spróbować inaczej sobą pokierować, skoro dotychczasowe metody nie pomogły. Rozdroże to bardzo niewygodne miejsce. Można źle skręcić lub zostać źle pokierowanym. Czasami o wszystkim decyduje zwykły łut szczęścia lub pospolity pech. To życie właśnie. I trzeba je brać takim, jakie jest. Nie ma tu sejwów, by wrócić do rozdroża i wybrać inną drogę. Dlatego kierunek musisz obrać sam. Co wybierzesz, będzie dobre, bo to będzie Twoja decyzja. Koczowanie na rozstajach to nie jest dobry pomysł - zawsze ktoś przejedzie rozstajami i zawsze będziesz miał zawód z tego powodu, że mogłeś się zabrać z kimś.
Nie będę już się wymądrzać. Wystarczy. Powtórzę tylko za Forestem: "życie jest jak pudełko czekoladek - nigdy nie wiesz, na jaką trafisz"
Odpowiedź z Cytowaniem
  #8  
Darken on 25-10-2008, 19:08
Znajdź sobie nowych znajomych, poszukaj ich w miejscach, gdzie możesz poznawać ludzi poprzez konkretną aktywność grupową.
Zajęcia sportowe, imprezy, wolontariat, organizacja polityczna, cokolwiek.
Pisanie tekstów może owszem pomóc, ale forum Ci nie pomoże. Zatrzyma Cię w miejscu gdzie jesteś i nie pójdziesz dalej.

Zamknij się, przestań jęczeć i zacznij żyć.
(Przy okazji, istnieje książką o takim tytule)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #9  
homeosapiens on 26-10-2008, 05:06
Hmm, trzeba by coś wam tu odpowiedzieć. Przede wszystkim nie wiedziałem, że wszyscy od razu skojarzą, że chodzi o mnie . Gdyby nie ktoś z osób, które wiedzą jak wyglądam mogło by to po prostu wyglądać jak pisane w pierwszej osobie cośtam, którego nie przeczytałem przed wrzuceniem. Pewnie gdybym przeczytał, to sporo głupot bym wywalił. Tak jak to czytam to momentami mi się chce smiać: "barman, kelner i kierujący rollerkasterem" . No tak, ale podeszliście do tego poważnie, to i ja powinienem.

@Corran: siostra i matka wiedzą. W czwartek byłem u psychiatry i matka stwierdziła, że to jakiś głupi psychiatra, bo stwierdził, że jestem normalnym młodym człowiekiem, który ma problemy egzystencjalne. Wiesz, jak matka cie nie rozumie, to ciężko jest pomyśleć, że kumpel zrozumie. Tym bardziej, że ty nigdy nie myślałeś w taki sposób.

@Yarot: To bardzo dobra rada, choć mówiłeś, że daleki jesteś od udzielania rad. Tylko że takie rady to moja specjalność. Ja zawsze wiem, co jest dla kogo dobre(np. moja matka jest teraz z facetem, który przyszedł do nas naprawiać telewizor. Ja powiedziałem matce[ojca juz od 5 lat nie ma w kraju i nie będzie na tamten moment] "za takiego byś się wzięła". Pojechałem do pracy do stanów, a tu już szczęśliwa parka mnie wita. Pan Tadeusz zamieszkał z nami i matka wydaje się szczęśliwa z tego powodu. Najśmieszniejsze jest, że ja wolę gadać z nim niż z matką.), tylko potrafię nie zastosować do siebie. Mam problem ze słabą wolą. Wiem co jest lepsze, ale często wybieram gorsze, a łatwiejsze. Co do cytatu - sam go często używam, fajny, jeden z lepszych.

@Darken: W liceum chodziłem na wolontariat. W sumie morda mi się uśmiecha na myśl jak nie dawałem wygrać siedmiolatkom w nogę i ganiały za mną i ganiały . Pomysł nie jest zły. Nie myślę, że to kwestia znajomych. Takich długoletnich to na pewno nie zamienię, a tych np. z grupy ze studiów to wł. nie mam. Nigdy nie miałem czasu się z grupą zintegrować, bo na wykłady nie chodziłem(co za idiota wymyślił by było nieobowiązkowe:/).

@ Lilith: Wł. rozmawiałem nieraz z matką i siostrą. Żadna nie rozumie z tego nic. Moją siostrę cieszy wszystko, mnie nic, podobnie moją matkę. Jednak siostra rozumie dość dobrze problem. Wg. mnie nie ma rozwiązania w ogóle. Jestem człowiekiem, który potrafi się wszystkim znudzić. Jak coś mi się podoba, to muszę to sobie dawkować, bo w końcu mi się znudzi. Boję się co się stanie jak kiedyś żona mi się znudzi . Jestem więc generalnie skazany na szukanie czegoś nowego, ale spokojnie, nie ma co rozpaczać, najpierw musi mnie jakaś zechcieć.

Dzięki wam wszystkim za to co napisaliście. Wł. to myślałem, że nikt nie skomentuje.
Odpowiedź z Cytowaniem
komentarz


Narzędzia artykułu
Wygląd

Zasady Pisania Postów
You may Nie post new articles
You may Nie post comments
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:19.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site
artykuły rpg

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169