![]() | ![]() |
![]() |
| |||||||
| Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG, powiedz jakie są twoje ulubione systemy, a które według ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG. |
![]() |
|
| | Narzędzia wątku | Wygląd |
| | #31 |
![]() | Mialem ostatnio okazje prowadzic w opuszczonym, lekko zrujnowanym, ponad stuletnim monastyrze (klasztorze na Ukrainie). Ale bylismy padnieci marszem, mielismy jedna osobe chora i odpuscilismy. Ale klimat bylby pierwsza klasa. A klasztor byl na wysokim wzgorzu w Bieszczadach, zaraz obok ciemny las i pelnia na niebie. Szkoda... Zagralbym tam jednostrzalowke o studentach, ktorzy trafiaja w nocy do takiego klasztoru. I znikaja... Z elementami LARPa. W pewnej chwili ktos z graczy musi pojsc na koniec monastyru (ze 150 metrow ciemnymi korytarzami bez elektrycznosci), ktos inny bedzie musial cos znalezc. Posikali by sie |
| | |
| Reklama |
| |
| | #32 |
![]() | W żadnym wypadku nie twierdzę, że nie. Najlepszym przykładem była druga odsłona krakowskiej dramy, zwykle prowadzona w pewnym pubie. Walczyliśmy z demonem zwiącym się Opium. Pewnego dnia organizatorzy rozesłali nowy adres dramy. Jakież było nasze zdziwienie, kiedy szukając knajpy zobaczyliśmy wielki szyld..."Opium"
__________________ Księciu nigdy nie powinno brakować powodów, by złamać daną obietnicę. |
| | |
| | #33 |
![]() | Prowadziłam w wielu miejscach w różnych systemach. Kiedyś w Hell on Earth graliśmy przy ognisku, koło opuszczonej chaty pod lasem w górnych Bieszczadach. Kiedyś w Neuroshimę w warsztacie samochodowym mojego kumpla. Kiedyś w DnD w czasie rajdu po Sudetach (sesja przez kilka dni i w sumie bardziej był to taki LARP bo moi odgrywali postacie nieustannie Granie i prowadzenie w takich miejscach jest ekscytujące i podniecające. Jednak zawsze, powtarzam: zawsze, trafiamy ze znajomymi z powrotem do kuchni Od czasu do czasu można sobie zafundować niezwykłe i klimatyczne miejsca, ale jak ktoś wyżej powiedział, to jest dobre na jeden raz. Ja będąc MG nigdy się nie powtarzam, bo nie byłoby niespodzianki ;p I, oczywiście, zgadzam się z przedmówcami, że najważniejszy jest opis. Przy najwspanialszym i najbardziej niesamowitym miejscu w jakim toczy się sesja, brak dobrego narratora, a co za tym idzie plastycznego (tak, to dobre słowo) opisu, rozkłada każdą sesję. Taka prawda. P.S. Sorki, że się tak rozpisałam
__________________ I knew a man who once said: "Death smiles at us all. All a man can do is smile back." "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną." Ps 23, 4 Ostatnio edytowane przez Discordia : 09-12-2007 o 21:33. |
| | |
| | #34 |
![]() | Według mnie kazde miejsce mozemy zamienic na takie które nam odpowiada licza sie ludzie i troche klimatu... MI np zdarzało sie kilka lat temu grywac w piwnicy takiej bardzo starej wszedzie swiece i reszta to całkowita ciemnośc. Ale ogolnie klimat chyba da sie zbudowac nawet w wesołym miasteczku tylko trzeba umiec to zrobic |
| | |
| | #35 |
![]() | Najlepsze miejsce? Co tu dużo mówić każdy ma swoje odczucia są jednak charakterystyczne miejsca na rozbudowanie klimatu w sesji, te najpospolitsze z nich to po prostu piwnica, lub cmentarz przy czym ten drugi wydaje mi się niewłaściwym miejscem na sesje. Dalej pamiętam sesje u brata na wsi. Najpierw wszyscy oglądaliśmy dwa świetne horrory, lśnienie i shuden? Coś takiego, czy jakoś tam. Około dwudziestej czwartej wszyscy zeszliśmy do piwnicy. Wszystko już tam było przygotowane. Na okrągłym stoliku sześcoosobowym stała świeca na starym obrusie na którym były różne czerwone plamy (obrus był już dawno podarty, plamy niektóre dorobione przez brata [czyt. sok wiśniowy], ale i tak fajnie wyglądało). Piwnica u niego jest akurat fajna, z mnóstwem strasznych zakamarków, skrzyń i zasłon. Na stole leżał już przygotowane nasze karty postaci i na środku świeca. Usiedliśmy w piątke, a braciszek na chwile zniknął. Wrócił z charakteryzacją, teraz na wspomnienie tego mi się chce śmiać, ale wtedy wszystko był takie śtraśne. Powiedział, że możemy zaczynać, usiadł i z za zasłon usłyszeliśmy groźny śmiech. (czyt. MUHAHAHA) Aż mi się włosy zjeżyły na głowie. Potem było jeszcze dużo różnych odgłosów. Sesja była akuratna, aż potem w łóżku nie chciałem powiek zamknąć, żeby nic na mnie nie skoczyło. Co do tych odgłosów to potem oczywiście okazało się, że schował bumboxa w skrzyniach. Ciekawy pomysł, nieprawdaż?
__________________ Puk, puk, LI? |
| | |
| Reklama |
| |
![]() |
|
| Użytkownicy aktualnie czytający ten wątek: 1 (0 użytkownik i 1 gości) | |
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
| |
Podobne wątki | ||||
| Wątek | Autor wątku | Forum | Odpowiedzi | Ostatni Post / Autor |
| Miasta, miejsca- ożywić papier. | Lhianann | Systemy postapokaliptyczne | 2 | 03-13-2008 10:11 |
| Miejsca w Falloucie | fleischman | Systemy postapokaliptyczne | 4 | 02-16-2008 18:33 |
| Śmierć według Gaimana. | Nassair | WIEŚCI | 0 | 12-03-2005 17:59 |
| 100 największych filmów według Time. | Nassair | WIEŚCI | 0 | 05-23-2005 11:56 |
| Dragonlance - nowe przygody według W&H. | Nassair | WIEŚCI | 0 | 05-20-2005 14:28 |