Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - DnD > Archiwum sesji z działu DnD
Zarejestruj się Użytkownicy

Archiwum sesji z działu DnD Wszystkie zakończone bądź zamknięte sesje w systemie DnD (wraz z komentarzami)


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-02-2006, 17:33   #31
 
Cesarz Lochów's Avatar
 
Reputacja: 1 Cesarz Lochów ma wyłączoną reputację
Imsh
Ty mi zejść z droga, bo ja sie zdenerwuje. Ja cie nie znać i nie mieć zamieru cie poznawać.
Imsh szczerze nienawidził wszystkich osób, które nie miały wypalonego znaku klanu Góry. A oprócz tego, nienawidził wszystkich osób które zagradzają mu drogę. Po chwili jednak opamiętał się, gdyż nieznajomych było więcej, a on nie miał przy sobie broni.
Jak wy mieć jakaś pretensja to sie spieszyć, bo ja musieć iść już. Wy mieć sprawa, ja poczekać. Ale nie za długo.
 
Cesarz Lochów jest offline  
Stary 11-02-2006, 23:17   #32
 
Aegon's Avatar
 
Reputacja: 1 Aegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwu
Aegon

Myślę, że nikt z nas nie będzie chciał cię zatrzymywać, droga wolna. Jedno tylko pytanie przyjacielu, skąd pochodzisz? Postać przypomina mu odmiane orków występująćą w pobliżu jego rodzimych stron.
 
Aegon jest offline  
Stary 12-02-2006, 12:20   #33
 
Cesarz Lochów's Avatar
 
Reputacja: 1 Cesarz Lochów ma wyłączoną reputację
Imsh
Ty mnie nie nazywać przyjaciel, ja odpowiedzieć. Ja pochodzić z Klanu Góry, o czym świadczyć moje znamie na brzuch. Nasza wioska być zniszczona dawno temu przez zły Kaze-kage, które chcieć mnie zabić. Ja sie jedyny uratować z klanu gdy wielka góra wybuchnąć ogniem.
Imsha coraz bardziej ciekawiła ta niecodzienna zbieranina. Może nie wszystkie nie-orki są złe?
Ja już musieć iść, więc wy się odsunąć. Może my się jeszcze kiedyś spotkać... Z tymi słowami Imsh zniknął w tłumie.
 
Cesarz Lochów jest offline  
Stary 12-02-2006, 18:34   #34
 
Aegon's Avatar
 
Reputacja: 1 Aegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwu
Aegon
Krzyczy za odchodzącym:
Żegnaj! Może jeszcze kiedyś się spotkamy i rozwiążemy twoje problemy. Tymczasem, bywaj!

Do towarzyszy:
~Czy on jest na tyle głupi, by posądzać wulkan o próbę zabicia go, czy ktoś jest na tyle potężny by wywołać wybuch wulkanu? Czy ktoś z was słyszał o Klanie Góry? Ruszajmy.~
Myśląc to rusza w kierunku ich celu nieoglądając się na towarzyszy. Zagłębia się w swoich myślach i prawie traci kontakt z rzeczywistością.
~Ech, jak dobrze byłoby nie mieć zmartwień.~
 
Aegon jest offline  
Stary 18-02-2006, 22:55   #35
 
Tharivol's Avatar
 
Reputacja: 1 Tharivol ma wyłączoną reputację
Idąc dalej przez miasto, wyczuwacie atmosferę czegoś... dziwnego. To nie do opisania, ale jesteście pewni, że widzieliście to już wczoraj. Prawdopodobnie ze zmęczenia, nie zwracaliście na to uwagi. Teraz jednak, coraz częściej zaczynacie dostrzegać jakąś niezwykłą wrogość. Względem nieludzi. Głównie elfów.

A to gdzieś jakiś ludzki karczmarz wyrzucił ze swego przybytku półelfa, a to elfi kupiec został obrzucony kamieniami. Atmosferę w mieście można niemal kroić nożem, nad wschodnimi dzielnicami widzicie unoszące się dymy. Ulice są na poły opustoszałe, zastanawiacie się, gdzie też podzieli się ci wszyscy ludzie, którzy jeszcze niedawno sprawiali, że jakikolwiek ruch był praktycznie niemożliwy.

Odpowiedź nadchodzi zatrważająco szybko.

Słysząc za sobą narastający rejwach, odwracacie się. Od wschodu biegnie prosto na was grupa spiczastouchych. Gonią ich ludzie. Ludzi jest co najmniej pięć razy więcej. Mają broń. I biegną szybciej.

Niewiele się namyślając, usiekacie przed siebie. Widząc, że pogoń nieuchronnie się do was zbliża, skręcacie w boczną uliczkę. Już myślicie, że się udało, kiedy nagle...

To elf! - słyszycie ochrypły głos, stwierdzający oczywisty fakt przynależności rasowej Aegona. Głos dochodzi z bliska. Nie macie szans, na ucieczkę. Zaczyna was otaczać pięciu zbirów, wszyscy trzymają w rękach naprędce zdobyty oręż - głównie drewniane pałki - i uśmiechają się złowieszczo...
 
__________________
EVAholic ^_^
Tharivol jest offline  
Stary 19-02-2006, 12:58   #36
 
Aegon's Avatar
 
Reputacja: 1 Aegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwu
Aegon

Czego chcecie? I może wyjaśnicie mi, co się dzieje w tym mieście, że trwa taka nagonka? Nie mogę patrzeć na to, co robicie. Takie obdartusy i do tego uzbrojone. Ale w co? Phi! Nawet ja jestem lepiej uzbrojony, długouchy! Wy, ludzie, nauczylibyście się wreszcie czegoś.

Mówi spokojnym tonem Aegon, uśmiechając się pod nosem. Przygotowuje się do walki.
~~I po cholerę pchałem sie na te ulice? Dyskyminacja elfów w Greyhawku zaczyna mnie przerastać. Ludzie są stasznie nieopanowani. Nawet niziołki ich po trochu przypominają. No, koniec tych rozważań, szykuje się jatka.~~
 
Aegon jest offline  
Stary 24-02-2006, 21:24   #37
 
SHAQER's Avatar
 
Reputacja: 1 SHAQER ma wyłączoną reputację
[user=1413,695] Podczas mojej przemowy używam Fascynacji i w zależności od tego czy mężczyźni nadal wyglądają na takich co chcą dać łupnia Aegonowi daje towarzyszą znać by uciekali. Jeżeli zaczną uciekać to agresorzy za nimi nie pobiegną gdyż będą zafascynowani moim występem mam nadzieje [/user]

Garrick odchylił głowę do tyłu i wydał z siebie serdeczny śmiech.

- Lido, Aegonie udało nam się, teraz możemy powiedzieć, że prawdziwi z nas zawodowcy. Widząc wasze miny stwierdzam, że panowie nie wiedzą o co chodzi. Imię moje brzmi Garrick Nesom i wraz z dwojgiem moich towarzyszy podróżujemy od miasta do miasta nabierając ludzi. Oczywiście robimy to wszystko podczas różnorakich pokazów a nie by kogokolwiek naciągnąć gdyż takie praktyki są poniżej naszej godności. Tak więc na czym polega nasz program? Widzicie ta kobietę tutaj? Wygląda jak niziołka prawda? Jednak panowie zdziwicie się straszliwie jak wam powiem ale to nie jest członkini małego ludu. Jest tak samo ludzka jak ja i panowie. Jest karłem. Niezwykle pięknym i zwinnym, ale nadal tylko karłem. Ten tutaj natomiast, którego nieopacznie wzięliście za elfa to również człowiek. Wiem co myślicie takie uszy to tylko elfy mają. Aegon w swojej osadzie wioskowym głupkiem był co słuchając go nietrudno zauważyć.

To mówiąc Garrick odwraca się by wskazać na niego ręką i w tym samym momencie delikatnie tak by nie widzieli tego agresorzy wysuwa język. ~~ To dla Ciebie za ten ciągły pesymizm i brak poczucia humoru. ~~

- Gdybyście go wtedy widzieli zacni panowie. Brzydki był i do baby podobny jak i teraz jest lecz głowę jego ozdabiały wielgaśne uszy. Były one tak wielkie, że gdy biegł niemal się unosił. Wołano na niego wtedy Nietoperz. Jednak zakradając się raz pod okno swej ukochanej nie wziął poprawki, iż ojciec tamtej jak i ona sama nie są radzi z jego nocnych wizyt. Gdy Aegon przekroczył ogrodzenie dwa kundle obskoczyły go zaraz i srodze pogryzły. Gdy do domu wrócił odkrył, iż uszy ma całe w strzępach. Wioskowy zielarz, do którego ten się zgłosił chcąc nadać im bardziej znośny wygląd przyciął mu je tak, iż te po dzień dzisiejszy wyglądają jak elfie. Jeżeli panowie pozwolą chcielibyśmy udać się w dalszą drogę, gdyż zabawić samego Pana Młodego mamy.

To mówiąc Garrick zastygł w oczekiwaniu na reakcję mężczyzn gotowy w razie konieczności w każdej chwili po broń sięgnąć.
 
SHAQER jest offline  
Stary 11-03-2006, 21:32   #38
 
Tharivol's Avatar
 
Reputacja: 1 Tharivol ma wyłączoną reputację
Lekko przygarbione, draby spojrzały po sobie niepewnie, nie wiedząc, co mysleć o przemowie barda. Po pewnym czasie, ich oczy zwróciły się ku jednemu z nich. Wyprostowany, odziany w czyste ubranie mężczyzna, jako jednyny miast ciężkiej, dębowej pały dzierżył delikatny sztylet. Broń może i wyglądała na taką, którą złamać można obcasem buta, ale w razie potrzeby z łatwością miażdzyła kości.

Sam jegomość stał przez moment z wybałuszonymi oczyma, wyglądając z taką miną niesamowicie głupio. Po chwili mrugnął niepewnie, przetarłoczy i... roześmiał się w głos.

Rechotał serdecznie dobrych parę minut, a wraz z nim jego towarzysze, chcąc najwyraxniej koniecznie robić to, co on - nawet, jezeli niewiele z tego rozumieli. No dobrze, przyjacielu - otarł łzy, podchodząc do Garricka i kładac mu rękę na ramieniu. Nie sądzę, żeby ktokolwiek uwierzył w tę historyjkę, ale od lat żem się tak nie ubawił... Idźcie w pokoju. - machnął ręką, po czym odwrócił się w drugą stronę uliczki.

Nagle staje jak wryty, wpatrując sie w coś, co dla was pozostaje ukryte za rogiem jednego z budynków. Po chwili, wszystkich pięciu zbirów zaczyna biec w waszą stronę. Odruchowo przymykacie oczy, oni jednak biegną dalej, w stronę wylotu, zupełnie nie zwracając na was uwagi. Kiedy otwieracie oczy, widzicie wokół sporo żołnierzy w zielono - żółtych barwach. Ktoś, kto wygląda na ich dowódcę, patrzy na was wzrokiem, w którym nieme pytanie przeplata sięz podejrzliwością.
 
Tharivol jest offline  
Stary 11-03-2006, 23:53   #39
 
Aegon's Avatar
 
Reputacja: 1 Aegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwuAegon jest godny podziwu
Aegon
Czuje się nieco zmieszany. ~~Co oni tu do licha robią? Czy to ma coś wspólnego z tym ganianiem bandziorów po mieście z pałami? Cholera, nie można mieć nawet chwili spokoju. Ech...~~
DzieńdobryZwraca się do dowódcyPewnie chciałby się pan czegoś o nas dowiedzieć? Chciałbym tylko o zadanie sprecyzowanych pytań, bo rozumie pan, domyślny to ja za bardzo nie jestem. Chodzi o tamtych ludzi? Nic się nie stało, starzy znajomi...No? Jakieś pytania, czy możemy iść swoją drogą? A co do moich własnych pytań, co się dzieje na ulicach tego miasta? A poza tym rozumie pan, jesteśmy bandą wędrownych orków!
Cały ten potok słów wypowiada nieco upośledzonym głosem, na końcu śmieje się pod nosem.
~~Lepiej zgrywać upośledzenie, bo jeszcze wieść się rozniesie i zaczną ścigać elfa, który podaje się za człowieka, albo człowieka, który wygląda jak elf. To tylko nazwa. Ale jednak w otoczeniu takiej hałastry czuję się dość niezręcznie.~~
 
Aegon jest offline  
Stary 27-03-2006, 22:02   #40
 
SHAQER's Avatar
 
Reputacja: 1 SHAQER ma wyłączoną reputację
Garrick

- Ach szanowni panowie strażnicy miejscy. Czy mogą nasz szanowni panowie zaprowadzić do koszar? Mamy pomagać w rozwożeniu tych specjalnych bochenków związanych z nadchodzącym świętem. Pytaliśmy przed sekundą tych miłych panów tutaj, ale bardzo się gdzieś śpieszyli i nie potrafili nam dokładnie wyjaśnić.

To mówiąc uśmiechnął się serdecznie do strażników i niby od niechcenia poprawił płaszcz. Prawda była taka, że nie chciał dłużej nie patrzyć w oczy dowódcy by ten nie wypatrzył tam śladów fałszu.

[ Moderowany przez: [color=#330000:ee606a8a4b]fleischman @ [/b:ee606a8a4b]2006-07-31, 23:45 ][/color:ee606a8a4b]
Sesję zamykam. Jakby co to PW.
 
__________________
It`s not a vengance, It`s Punishment
SHAQER jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 03:26.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2023, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168 169 170 171 172