Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > Rozmowy przy kawce > Lastinn'owy hydepark
Zarejestruj się Użytkownicy

Lastinn'owy hydepark Wejdź i rozluźnij się... Rozmowy o wszystkim. To tutaj mogą mieć miejsce wszelkie dyskusje „off-topic”.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 08-12-2007, 09:58   #1
 
Harv's Avatar
 
Reputacja: 207 Harv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie cośHarv ma w sobie coś
Dobro i zło

Pozwoliłem sobie założyć temat o takim tytule jako przedłużenie dyskusji w temacie http://lastinn.info/muzyka-literatur...markiem-2.html (To co , uwaga uwaga, DEAD metal zrobił z Markiem). Wydaje mi się, że o naturze dobra i zła można rozprawiać długo, więc jest prawdopodobieństwo rozwinięcia się ciekawej dyskusji. Każdego kto ma zamiar wypowiedzieć się w tym temacie proszę o kulturalne zachowanie i szacunek dla poglądów innych, aby dyskutowało nam się w jak najmilszej atmosferze .
 
__________________
Nie chcę ukojenia, które mogłoby mi odebrać skruchę, nie pragnę uniesień, które wbiłyby mnie w pychę. Nie wszystko, co wzniosłe, jest święte, nie wszystko co słodkie - dobre, nie wszystko co upragnione - czyste, nie wszystko co drogie - miłe Bogu.
Harv jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-12-2007, 10:35   #2
 
Umbriel's Avatar
 
Reputacja: 164 Umbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie coś
Ok, spróbuję zacząć.

Samo istnienie w ludzkim postrzeganiu takich pojęć jak dobro i zło, jest faktem. Jednakże gdzie jest granica, pomiędzy nimi? Być może jest to ten moment, w którym sumienie odzywa się do człowieka, że robi źle. Drugiego za to w nawet najgorszej sytuacji nie będzie nękało sumienie. Pokazuje to, że są to granice mocno relatywne - co innego jest dobrem dla jednego człowieka, a co innego dla drugiego. Zależne jest to od: jego religii, jego prywatnego kodeksu moralnego, środowiska w którym żyje, jego myśli i jego sumienia. Jakich zasad by nie narzucić z góry człowiekowi, i tak będzie postępował z tych własnych - osobistych, dążąc co najwyżej do przestrzegania tych na niego nałożonych. Tak jak kiedyś pokazywanie nogi kobiety w telewizji było nie do przyjęcia, tak teraz dzieci widzą wijące się na ekranie "ledwo" ubrane panienki. Pozostaje jeszcze imperatyw kategoryczny - w uproszczonej wersji - "nie czyń drugiemu co tobie nie miłe". Ale jest to także zasada relatywna, weźmy przykład masochisty. Jemu ból sprawia przyjemność - innym niekoniecznie.
Czy w takim razie dobro i zło istnieje? W ludzkim umyśle tak, ale jako płynne pojęcia, odgrodzone moralnym prywatnym murem. Ale czy zatem ludzkie postrzeganie może być wyznacznikiem tego absolutnego? Czy jest jedynym i koniecznie tym dobrym? Tego nie wiemy, choć uważam że niekoniecznie.
 
__________________
13 wydział NYPD
Pijaczek Barry
"Omnia mea mecum porto"
Umbriel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-12-2007, 14:53   #3
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 51 Marcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodze
Pozwole sie odniesc tym postem popierwsze to objekcji prawionych mej teori zla genetycznego w temacie " pierwotnym"
************************************************** **********
W obronie mej tezy o zlu w genach. Otoz moim zdaniem kazdy czlowiek jest zdolny postepowac zle i dobrze ( to fakt chyba no nie ?). Idac dalej ta sciezka ( i zakladajac ze zlo czy dobra moga byc w genach ) posiada geny Z i D ( zlo dobro ).
Co do waszych kontrargumentow calkowicie sie z nimi zgadzam ale one wcale nie obalaja mojej teori ^^.
Otoz moja historyjka odnosila sie do ludzi w stanie prymitywnym ( nie wiem czy takie stwierdzenie jest w uzytku w jezyku polskim ).
Oczywiscie gdy ludzie nauczyli sie ze zycie w spoleczenstwie jest o wiele bezpieczniejsze to zaczely powstawac prawa dzieki ktorym to wrodzone zlo jest tlumione ( chociaz czy pierwsze prawo bylo dobre ? Nie sadze ).
**************************************************
Co do postu u gory ( by Umbriel ).
Zlo i Dobra wg mnie to tylko okreslenia ktore nadaje czlowiek swoim czynom.
Czlowiek potrzebuje miec wszystko uporzadkowane, podzielone i starannie ulozone. Chaos jest straszny dla istoty ludzkiej. Dlatego stworzyla Boga ( ow) ktorzy do wniesli porzadek do malutkiego swiata ludzi. Tak samo pojecia dobra i zla ktore pierwotnie byly ( i nadal sa ) definiowane wlasnie przez doktryne religijna. Np dla muzulmanina ( tego z tych beee:P) zabicie innowiercy jest dobre, a dla takiego buddysty zabicie kogokolwiek jest zlem.
Wiec reasumujac Zlo, dobro, bog czy tez szatan sa tylko slowami nijako lancuchami ktore petaja nas bysmy nie byli w pelni wolni. Oczywiscie nie mowie ze te lancuchy sa zbedne ( ale napewno mniej przydatne niz dawniej).
Ale juz dzisiaj "tradycyjne" wartosci sa zastepywane przez uzytecznosc, etyke, technologie czy tez zasady komercyjne. IMO nastepnym krokiem w naszej ewolucji bedzie wyzbycie sie bogow i religi. Ludzkosc jednak nie jest gotowa do zerwania wlasnych wiezow dlatego narazie dla jej wlasnego dobra powinna zostac w stanie ograniczonej wolnosci.
 
Marcellus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-12-2007, 19:18   #4
 
Angrod's Avatar
 
Reputacja: 188 Angrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie cośAngrod ma w sobie coś
Ciekawym jest, że nie ma słowa uśredniającego dobro i zło. Albo coś jest białe, albo czarne. A przecież w życiu nie jest tak, że zawsze mamy tylko dwie drogi postąpienia w konkretnej sytuacji, raczej całe mnóstwo możliwości.

Cytat:
Napisał Umbriel Zobacz post
Pokazuje to, że są to granice mocno relatywne - co innego jest dobrem dla jednego człowieka, a co innego dla drugiego. Zależne jest to od: jego religii, jego prywatnego kodeksu moralnego, środowiska w którym żyje, jego myśli i jego sumienia. Jakich zasad by nie narzucić z góry człowiekowi, i tak będzie postępował z tych własnych - osobistych, dążąc co najwyżej do przestrzegania tych na niego nałożonych.
No właśnie, od razu możemy rozpocząć od ciekawego zagadnienia i trochę ukierunkować rozmowę: Czy dobro jest wartością absolutną, czy relatywną?

Już w starożytności toczył się o to spór. Sofiści przedstawiali pogląd podobny twojemu, a Sokrates oponował, twierdząc, że cnota ma wartość bezwzględną. W zasadzie nie można tego problemu jednoznacznie rozstrzygnąć, lecz mogę dać dobry argument:

Skoro dobro byłoby wartością absolutną, powinien istnieć obiektywny sposób dążenia do niego. Wydaje mi się, że: "Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe", niekoniecznie oddaje sprawę, bo występuje tutaj słowo „miłe” zamienne z „dobre”, które właśnie jest rozstrzyganą wartością, zatem sens nam się zapętli i nie da jasnego wyniku. Lecz mam inną propozycję, cytat z Nowego Testamentu: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego." To zdanie w pełni i bez żadnych zastrzeżeń, mówi nam co robić, żeby być dobrym. Jest proste i jednoznaczne.

Cytat:
Napisał Marcellus Zobacz post
W obronie mej tezy o zlu w genach. Otoz moim zdaniem kazdy czlowiek jest zdolny postepowac zle i dobrze ( to fakt chyba no nie ?). Idac dalej ta sciezka ( i zakladajac ze zlo czy dobra moga byc w genach ) posiada geny Z i D ( zlo dobro ).
Nie no rozbawiłeś mnie tym stwierdzeniem. To ja udowodnię ci w ten sposób, że umiem latać: Mam dwie ręce. Zakładając, że bardzo szybko nimi machając wzbije się w powietrze, posiadam zdolność latania. Niektórych rzeczy po prostu nie można ot tak sobie założyć.


Cytat:
Napisał Marcellus Zobacz post
Co do waszych kontrargumentow calkowicie sie z nimi zgadzam ale one wcale nie obalaja mojej teori ^^. Otoz moja historyjka odnosila sie do ludzi w stanie prymitywnym
Żeby się z nimi nie zgadzać musisz wykazać, że nie są słuszne. Poza tym moja kontynuacja twojej historyjki pasuje przecież do ludzi pierwotnych.


Cytat:
Napisał Marcellus Zobacz post
Tak samo pojecia dobra i zla ktore pierwotnie byly ( i nadal sa ) definiowane wlasnie przez doktryne religijna. (...) Wiec reasumujac Zlo, dobro, bog czy tez szatan sa tylko slowami nijako lancuchami ktore petaja nas bysmy nie byli w pelni wolni. Oczywiscie nie mowie ze te lancuchy sa zbedne ( ale napewno mniej przydatne niz dawniej).
Ale juz dzisiaj "tradycyjne" wartosci sa zastepywane przez uzytecznosc, etyke, technologie czy tez zasady komercyjne. IMO nastepnym krokiem w naszej ewolucji bedzie wyzbycie sie bogow i religi. Ludzkosc jednak nie jest gotowa do zerwania wlasnych wiezow dlatego narazie dla jej wlasnego dobra powinna zostac w stanie ograniczonej wolnosci.
Bo ja wiem, przecież ateiści też wiedzą czym jest dobro i zło . Z tymi łańcuchami to też przesada, w żaden sposób nie ograniczają naszej woli. No i nie zgadzam się, że są mniej przydatne niż dawniej, że niby ludzkość dorosła do swobodnego czynienia zła czy jak?

A na marginesie, mógłbyś używać polskich znaków?

ps A u mnie na huśtawkach zawsze siedziały mięczaki i dziewczyny, prawdziwi chłopcy grali w gałę.
 
Angrod jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 08-12-2007, 21:10   #5
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 51 Marcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodze
Wiec zaczynajac od problemow technicznych. Niestety nie moge uzywac polskich znakow ( jakos moja francuska vista nie chce sie przestawic na PL).

A teraz dalej do meritum.
Cytat:
Bo ja wiem, przecież ateiści też wiedzą czym jest dobro i zło
. Chcialbym zwrocic uwage na to slowo w moim poscie : pierwotnie. Znaczy to ze kiedys dawno dawno temu ludzie definiowali dobro i zlo przez religie. A co sie tyczy ateistow, to tak naprawde kazdy z nich ma jakies tam korzenie w religi, i czy chca czy nie obcuja z tymi standartami wiec w pewnym stopniu ich postrzeganie swiata jest inne.
Np czlowiek nie wierzacy wychowany w spoleczenstwie katolickim prawdopodobnie przyjmie te wartosci ( tylko bedzie negowal istnienie Boga itp ) ale juz ateista wychowany w kraju muzulmanskim przyjmie wartosci muzulmanskie. Oczywiscie nie w kazdym wypadku tak sie dzieje, ale IMO w wielu wielu.

Cytat:
Z tymi łańcuchami to też przesada, w żaden sposób nie ograniczają naszej woli. No i nie zgadzam się, że są mniej przydatne niż dawniej, że niby ludzkość dorosła do swobodnego czynienia zła czy jak?
Lancuchy dlatego iz nasze postrzeganie dobra, cnoty itp nie pozwala nam postepowac tak jak bysmy chcieli. Np jest sobie sasiadka i jest piekna kobieta wogule sexy itp. Ale ma meza i kierujac sie "cnota" osobnik A nie bedzie czynil krokow w kierunku stosunku z owa dziewoja. Ale jesli nie mial by tych "lancuchow" to postapil by jak chce - tzn logicznie analizujac wszystkie za i przeciw. No oczywiscie jesli nie wpadl by z kolei w plaple zadzy.
Co do ewolucji i przydatnosci to ciutke nie trafiles w sedno mojej wypowiedzi.
Chodzilo o to iz dzisiaj dzieki technologi, psuchologi i wysoce rozwinietej umiejetnosci logicznego myslenia ( nie zawsze) mozemy postepowac prawidlowo bez mieszania w to boga i innych goro lotnych idei. Od tego mamy prawo, by ludzie mieli kare. Kara odstrasza od przestepstwa nawet jesli przestepca nie uwaza samego aktu za zly.

Cytat:
Żeby się z nimi nie zgadzać musisz wykazać, że nie są słuszne. Poza tym moja kontynuacja twojej historyjki pasuje przecież do ludzi pierwotnych.
Ale ja pisalem ze sie zgadzam...
Pozatym wg tego co to sie nauczylem na filozofi. Ow stan pierwotny ludzi to takie teoretyczne zagadnienie. Moment kiedy ludzie nie zyli jeszcze w spolecznosciach.

Cytat:
Nie no rozbawiłeś mnie tym stwierdzeniem. To ja udowodnię ci w ten sposób, że umiem latać: Mam dwie ręce. Zakładając, że bardzo szybko nimi machając wzbije się w powietrze, posiadam zdolność latania. Niektórych rzeczy po prostu nie można ot tak sobie założyć.
Oczywiscie ze nie powinnienem zakladac ze to jest w grnach. Bylo to tylko kwestia uproszczenia. Chodzi mi o to ze moim zdaniem czlowiek rodzi sie zdolny do zla i dobra ( wg niektorych filozofow czlowiek rodzi sie zly/dobry i dopiero spoleczenstwo go ksztaltuje.)

A i jeszcze odniose sie do relatywizmu.
"kochaj blizniego jak siebie samego"- to zdanie tez jest wzgledne.
Zalozmy osobnika skrajnie depresyjnego, z masa kompleksow i majacego dosc siebie i swojego zycia. Czy wiec by postepowac dobrze powinnien traktowac innych tak jak samego siebie? A jesli chcialby popelnic samobojstwo to ma zabic tez swoja rodzine ?
Oczywiscie to ostro przerysowane. Ale takie mialo byc.

PS. A Zapomnialem wracajac do Twojego rozwiniecia mojej historyjki. ALe tych dwoch sasiadow tez postapilo zle.... wszak nalezalo nadstawic drugi policzek a nie odgryzac sie :P
 
Marcellus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-12-2007, 13:22   #6
 
Diriad's Avatar
 
Reputacja: 51 Diriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodzeDiriad jest na bardzo dobrej drodze
Pozwolicie, że włączę się do dyskusji. Także na dobry początek dodatek jeszcze do pierwszego postu Umbriela w tym temacie:

Cytat:
Napisał Umbriel
Pokazuje to, że są to granice mocno relatywne - co innego jest dobrem dla jednego człowieka, a co innego dla drugiego. Zależne jest to od: jego religii, jego prywatnego kodeksu moralnego, środowiska w którym żyje, jego myśli i jego sumienia. Jakich zasad by nie narzucić z góry człowiekowi, i tak będzie postępował z tych własnych - osobistych, dążąc co najwyżej do przestrzegania tych na niego nałożonych.
A ja myślę, że człowiek działa tylko według własnego kodeksu moralnego, który bardziej, lub elastycznie zmienia się w zależności od tych wymienionych przez Ciebie czynników (zasad religijnych, środowiska itp), a także innych, typu aktualnego nastroju, własnych przeżyć i wielu, wielu innych.

Cytat:
Napisał Marcellus
Chodzilo o to iz dzisiaj dzieki technologi, psuchologi i wysoce rozwinietej umiejetnosci logicznego myslenia ( nie zawsze) mozemy postepowac prawidlowo bez mieszania w to boga i innych goro lotnych idei. Od tego mamy prawo, by ludzie mieli kare. Kara odstrasza od przestepstwa nawet jesli przestepca nie uwaza samego aktu za zly.
Nie zgodzę się. Według mnie te prawa są jak najbardziej potrzebne. Sam piszesz o postępowaniu "prawidłowym". A czym by ono było, gdyby nie zasady religii? Skąd wiadomo by było, co jest prawidłowe, a co nie? Sam napisałeś o ateistach, których zasady mających korzenie w religii - a dokładnie tak samo jest z prawami. Nie ma na świecie chyba ani jednego systemu prawnego, który nie wywodziłby się z religii. A gdyby jednak takowe społeczeństwo zaistniało - by zmienić prawa, mentalność ludzi i zasady moralne - by zmienić całe społeczeństwo wystarczyłby krasomówca, który potrafiłby dobrze przedstawić uargumentować tezy stojące choćby i w sprzeczności z obecnymi tam prawami.

A co do historyjki:
Cytat:
Napisał Marcellus
Pozatym wg tego co to sie nauczylem na filozofi. Ow stan pierwotny ludzi to takie teoretyczne zagadnienie. Moment kiedy ludzie nie zyli jeszcze w spolecznosciach.
Jeśli przyjmiemy takie założenie, cała historia traci prawo bytu. Czemu? Bo zanim człowiek zaczął żyć w społeczności, to z braku osiedli nie mógł mieć sąsiadów (a co dopiero mówić o hodowli kóz)!
 
Diriad jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-12-2007, 13:54   #7
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 51 Marcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodze
Cytat:
Nie zgodzę się. Według mnie te prawa są jak najbardziej potrzebne. Sam piszesz o postępowaniu "prawidłowym". A czym by ono było, gdyby nie zasady religii? Skąd wiadomo by było, co jest prawidłowe, a co nie? Sam napisałeś o ateistach, których zasady mających korzenie w religii - a dokładnie tak samo jest z prawami. Nie ma na świecie chyba ani jednego systemu prawnego, który nie wywodziłby się z religii. A gdyby jednak takowe społeczeństwo zaistniało - by zmienić prawa, mentalność ludzi i zasady moralne - by zmienić całe społeczeństwo wystarczyłby krasomówca, który potrafiłby dobrze przedstawić uargumentować tezy stojące choćby i w sprzeczności z obecnymi tam prawami.
Zauwaz ze ja nigdzie nie mowilem ze religia czy "prawo boskie" bylo/jest niepotrzebne. Ja mowie jedynie ze nasza ewolucja dazy do tego by wiare zastapic wiedza. Mowie jedynie iz slowo boze jest wypychane przez slowo ludzkie. Ze to ludzie ksztaltuja to co dlanich jest teraz dobrem i zlem a nie jakas ksiega majaca kilka tysiecy lat.
 
Marcellus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-12-2007, 14:24   #8
 
Umbriel's Avatar
 
Reputacja: 164 Umbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie cośUmbriel ma w sobie coś
Co do ateistów - wielu z nich naprawdę nie czerpie z religii. Są źródła filozoficzne z których można wszkaże korzystać, są czynniki społeczne i życiowe, które niejako uczą nas nieco na temat moralności. Moim zdaniem trzeba jasno oddzielić moralność od religii, i odwrócić kolejność - to nie moralność narodziła się z religii, tylko religia z zasad moralnych (i innych czynników oczywiście). Człowiek postępuje według własnych zasad moralnych prawidłowo niemal zawsze (zmienia się to w drastycznych sytuacjach), a prawo jako takie ma korygować jego moralność wobec moralności zbiorowej. Wyznacznikiem prawa - jak i życia, są religie, ale myślę że mogłoby powstać prawodawstwo zupełnie na nich nie oparte(na przykład na podstawie założeń filozoficznych). I tu zachodzi problem - czy uznajemy że człowiek ma wrodzone zasady moralne, czy też nie. Bo jeśli powinno ma, to czemu ma się dostosowywać i uznawać prawa reszty? Według subiektywnych odczuć postępuje dobrze i właściwie. I czy drugi człowiek - równie niedoskonały jest upoważniony do sądzenia innego? Niestety coś trzeba narzucić by nie zapanowała anarchia. Ale czy , gdy każdy byłby wolny i przedstawiony przed własną moralnością, ludziom by żyło się lepiej? Toteż mamy narzucone ogólne zasady moralne, których wyznacznikiem w większości przypadków jest niestety religia. Osobiście dużo bardziej cenię sobie rozważania filozofów niż teologów, bo jak dopatrywać się prawdy, jeśli niewiadome przyjmuje się za pewnik?
Osobiście uważam że człowiek posiada pewną moralność wrodzoną, którą później modyfikuje życie. Religia nie jest konieczna jako jej wyznacznik - jak już mówiłem moralność i religia to dwie odrębne rzeczy - czasem idące ze sobą w parze ( szczególnie w swoich założeniach) a częściej nie.
 
__________________
13 wydział NYPD
Pijaczek Barry
"Omnia mea mecum porto"
Umbriel jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 09-12-2007, 17:36   #9
 
Marcellus's Avatar
 
Reputacja: 51 Marcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodzeMarcellus jest na bardzo dobrej drodze
Nie sadze bysmy byli w stanie powiedziec co bylo tak naprawde pierwsze moralnosc czy religia. Ale ludzie od dawien dawna w cos wierzyli. Juz nie mowie nawet o religiach politeistycznych, ale nawet przed wielkimi cywilizacjami spewnoscia istniala jakas forma wiary ( w pioruny, trzesienia ziemi, zwierzeta). To wynika z badan etnologicznych.
Co do filozofi i religi. Czesto religia jest filozofia a filozofia religia. Jest jednak podstawowa roznica ktora imo przechyla szale na strone filozofii. Religia twierdzi ze pochodzi od Boga. A filozofia nie ukrywa tego ze pochodzi od czlowieka. I tak jak czlowiek czesto zgadza sie z tym ze sie myli.
 
Marcellus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14-12-2007, 22:50   #10
Banned
 
Reputacja: 0 Johannes Black nie jest za bardzo znany
Nie ma czegoś takiego jak dobro czy zło. Jest tylko władza i potęga :P

Ale tak na poważnie uważam, że wszelkie religie i ich bóstwa są po prostu różnorakimi opisami dobra i zła. Dobro to pojęcie względne. Dla jednego dobrem jest odnoszenie przyjemności, dla innego pomaganie słabszym. Z takich pojmowań wywodzą się najbardziej znane nurty filozoficzne np. epikureizm.

Zło to z kolei pojęcie, które oznacza ogólnie nieprzyjemności, które mogą człowieka spotkać. Każdy pojmuje zło inaczej. Jedni mówią, że zło to terroryzm, inni że władza w rękach niepowołanych ludzi.

W religiach dobro to bóg, który jest miłościwy itp. Zło to z kolei odpowiednik szatana czy innych monstrów np. Hydra w Grecji.

Teraz nawiążę do tematu ateistów. W moim przekonaniu ludzie wierzący absolutnie źle pojmują religię, mówiąc o "Panu Bogu". O bogu jako osobie, nie jako dobru. To złe, lub inaczej - niewłaściwe pojęcie. Ateiści to ludzie, którzy nie wierzą w "Pana Boga" tylko uznają mało popularne dzisiaj dobro i zło. Ludzi wierzących nazywa się dzisiaj nie ludzi ochrzczonych, tylko ludzi mówiących że Bóg panuje nad wszystkim, że jest osobą.

Pewnie niektórzy uznają, że mylę ateizm z agnostycyzmem. Wg. mnie agnostyk to ktoś, kto wyznaje inną religię, niż dominujące Chrześcijaństwo. Jeżeli wierzę w reinkarnację (a właśnie w to wierzę), to jestem agnostykiem. Jeżeli wyznaję zasadę dobro i zło i nazywam je jak chce (choćby Bóg i Szatan), to jestem ateistą. Tak w moich oczach to wygląda.
 
Johannes Black jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 16:37.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166