Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Inne
Zarejestruj się Użytkownicy

Sesje RPG - Inne Tutaj możesz zagrać w tych światach, które zostały pominięte powyżej. Czy będzie to rządzona przez orki Orchia, czy może kosmos w erze, kiedy słońca zaczynają gasnąć.. Na pewno znajdziesz tu coś dla siebie.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 11-11-2017, 21:37   #11
 
Slan's Avatar
 
Reputacja: 4493 Slan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputację
Aiko
Cenceq i Zhu popatrzyli na rodzeństwo z niedowierzaniem.
- Wy naprawdę to jecie? – zapytała wysoka dziewczyna.
- Ale wiecie, z przełykaniem i trawieniem – drążył przyszły samozwańczy arcymistrz sushi.
- No tak, to zacne warzywo i bardzo je lubimy… Wszyscy u nas je lubią – Hideki mrużył oczy, a potem złapał się za głowę.
- Jej! Siostro! Ty musisz wyglądać nie zwyczajnie pięknie, a cudnie! – powąchał ją i się skrzywił – Najpierw trzeba będzie cię wykąpać, albo od razu wygotować we wrzątku – zatarł ręce – No to do składu węgla bo trzeba będzie napalić, a tak od dwóch dni to nie chodziłem do pieca, ale nie bój żaby siorka, z Zhu zaraz przyniesiemy tyle, że do wieczora będziesz mogła się pluskać i prażyć… – Zhu jęknął na myśl o noszeniu węgla na piętro – Miko, czy mogłabyś… – nie dokończył
- Blask ci pomoże, ma dwie głupie siostry epatujące złudnym poczuciem życia, mimo, że każdy wie, iż rozkład jest przyszłością wszelakiego życia i takie sprawy, jak to że teraz w republice modne są barwy oliwkowe z nutką blękitu, a włosy trzyma się raczej krótko ostrzyżone nie ma znaczenia. A ty wymyj stopy, zajmiemy się twoją siostrą – rzekła białowłosa dziewczyna.
- O jednak kolesia zgarną – rzekł Zhu patrząc przez okno jak odjeżdża samochód.

Daichi.
Kohaku pocałowała ojca w Policzek,
- To wspaniale! Wiesz ile gwiazd występuje? Same sławy w tym Aibo i… No nomadzi - - dziewczyna weszła do środka i rozejżła się po mieszkaniu
- Tato, ale kiedy w ogóle robiliście pranie? – zapytała z nutką lekkiej rozpaczy .
- Kohaku! – Rin doskoczył do siostry i objął ją mocno.
- Też cię kocham małpiszonie – uniosła brata
- Co u mamy ? Czy wszystko dobrze i w ogóle – zapytał z nadzieją, od której Daichiemu krwawiło serce
- No, wszystko dobrze… Tak wynikało z listu, który rano zostawiła – mruknęła dziewczyna
- Jak tam twoje treningi – nagle zmieniła temat
- Wiesz, powinnaś coś zjeść…. Tata, zrobimy Kochaku kotlety? Albo jajecznicę? – syn wyrwał się do kuchni.
- Ale wiecie, że wymogi prawidłowego odżywiania wymagają jedzenia czegoś bardziej odżywczego? Tata przecież świetnie gotuje, mama zawsze się tym zachwyca….
- Mamy chyba zupę – rzekł Rin nieco zmieszany….

Daichi i Marko.
- Ehhh, Akita znowu będzie musiał zadzwonić do swojej eks. Wiecie, nam się tu do tej pory nie opłacało utrzymywać rysownika na cały etat, a na jutro Sachiko ma komiks do wydania – rzekł Gendo i się zaśmiał- Oj panienka Enkh jest nam dobrze znana, właściwie to całe miasto ją zna i lubi… kocha szanuje – zastukał palcami w blat stołu. – Więc nawet tutaj dotarły sprawy miasta Republiki… hę? Ten Zolt musiał być całkiem cięty na Amona, co nie? Wydawało mi się, że to jego pierwszego oficjalnie pozbawił mocy. Ciekawe czy go potem dorwał? Na pewno nie szczędził pieniędzy i czasu, aby dokonać swego. Czy on tak sobie siedział i patrzył na tę maskę i sobie myślał „A ja jestem sobie tu, a ty nie wiadomo gdzie? „ – wzruszył Ramionami i westchnął
- Tak, przydasz nam się przy tym koncercie. Na moje pojawienie się tutaj tego mordercy zbyt dobrze się złożyło z tym całym muzykalnym wydarzeniem. Wiecie, podczas takiego zamieszania nikt nie usłyszy krzyków i wołań o litość, a po za tym jak wiesz, liczba dostępnych funkcjonariuszy została mocno… ograniczona. Nikt nie będzie patrzył ani Jednookiemu ani Pani Tsi na ręce – rzekł komisarz krzywiąc się – Ojciec był traperem i znał się pogodzie, czuł ją w kościach i ja też coś czuję… Nic przyjemnego. Dobra, teraz przywitajcie się z kolegami Marko – rzekł przełożony, a gdy młody człowiek wyszedł, Gendo wzruszył ramionami.
- Polujecie razem na jednego z największych morderców republiki, nie nie tylko ty masz przerąbane – zapalił papierosa –[i] Ale po wszystkim, chyba nie będzie ci bardzo trudno dogadać się z nowym partnerem

Na komisariacie wszyscy przywitali Marko, jak nowego członka załogi, choć widać było, że odczuwają mimowolną rezerwę do swego nowego kolegi. Hassih uścisnęła go mocno, Akito poklepał go po plecach, Podkomisarz wymruczał cicho przywitanie. Na koniec była Enkh.
- Miło mi cię poznać sierżancie Marko! To wspaniałe, że władze republiki zechciały wspomóc nas w walce z przestępczością i ochronie obywateli przed niezlicznymi zagrożeniami, które czyhają aby zniszczyć zdrową tkankę naszego społeczeństwa…. – młoda władczyni wichru mówiła z uniesiem i powagą.

U Mahka
Chrupko i Złoto było niedużym barem ze smażonymi przekąskami na chrupko i tłusto soecjalizującymi się w tempurze i słodkich chruścikach. Mahk siedział przy ladzie, był ogromnym mężczyzną o ciemnej cerze i potężnych mięśniach, mimo niemłodego wieku. Na zapleczu Daich widział Fujiu i Rina kłucących się podczas gry w rzutki.
- Cześć Daichi! Co u ciebie! Rin mówił, że Kochaku wróciła! – uścisnął byłego partnera.
 
__________________
Who stand against dragon? In this terrible time?
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 14-11-2017, 20:31   #12
 
Prince_Iktorn's Avatar
 
Reputacja: 4077 Prince_Iktorn ma wyłączoną reputację
Mieszkanie Aiko w Zachodnim Przedmieściu, ranek

Marco wchodząc po schodach doznał małego olśnienia. Po co ma szukać na mieście Posterunku, skoro może zapytać o drogę? Chciaż podobno mężczyźni nigdy o drogę nie pytaja... stojąc przed dylematem czy spytać sąsiadów czy właścicelkę budynku, stwierdził że rozmowa z nastolatkami jest lepsza od pogadanki z kobietą która nad łóżkiem trzymała portret Azuli. Marco był zaangażowanym Republikaninem i to, co czytał jej wyczynach, nastrajało go do azulitów zdecydowanie negatywnie. Zapukał i gdy drzwi się otworzyły, nastolatkom ukazał się młody, wysoki, szczupły ale widocznie umięśniony, młody człowiek. Ubrany był jedynie w spodnie na szelkach, biały podkoszulek bez rękawów i solidne buty. Spod podkoszulka można było dostrzec ślad bardzo starej blizny po głębokim poparzeniu na prawym boku, kilka innych drobnych szram, siateczką pokrywało przód torsu i ramiona. Przygaszone, pomarańczowo-czerwono-piwne oczy otaksowały pomieszczenie i mieszkańców.
- Dzień dobry, jestem Marco Zolt, wasz nowy sąsiad z góry. - zawachał się przez chwilę – mam taką trochę głupią sprawę... właśnie odcholowano mój samochód, czy znacie może drogę na Komisariat Policji Zachodniego Przedmieścia?




Komisariat w Zachodnim Przedmieściu, po odprawie


Marco, witając się, początkowo chciał kłaniać się formalnie, ale witany przez załogę prędko porzucił ten zamiar. Wymieniał uściski i klepnięcia, zaś gdy dotarł do Enkh, jej egzaltacja lekko zbiła go z tropu.
- Eee... tak, oczywiście mi też jest bardzo miło – uśmiechnął do młodej policjantki. - właśnie w tej sprawie chciałbym z tobą porozmawiać. Mów mi Marco – dodał, wyciągając rękę aby uścisnąć dłoń młodej tkaczki wiatru.
- Chciałbym spotkać się z waszym rysownikiem, trzeba będzie wykonac portret pamięciowy pewnego przestępcy i mam jeszcze jedną sprawę. Może usiądźmy. – wskazał na biurko posterunkowej.
- Gdy przyjechałem do Portu policja wypożyczyła dla mnie samochód... - Marco mówił spokojnym, głosem, nie za głośno, aby nie robić sceny, ale i niezbyt cicho, ot jak zwykły człowiek przedstawiający zwykłą sprawę - natomiast dziś rano został on odcholowany ze względu na brak zabezpieczeń zimowych – tu uśmiechnął się do posterunkowej – jestem pewien że zaszła jakaś pomyłka, mamy przecież lato, poza tym policja nie wydała by komuś w użytkowanie niesprawnego samochodu, prawda? – Puscił oko do policjantki.
- Panowie z serwisu skierowali mnie do ciebie. Nie rozmawiałem o tej sprawie z komisarzem, po co zajmować go taką drobnostką, zwłaszcza teraz, gdy zbliża się koncert i ... inne sprawy.
- Da radę coś zrobić w tej sprawie? Nie powiem że samochód by się przydał.
 
__________________
-To, że 99% ludzi jest innego zdania niż Ty, wcale nie znaczy, że to oni mają rację.
Niestety z powodu dużego i niepodziewanego natłoku spraw zawodowych i prywatnych mogę odpisywać z opóźnieniem.

Ostatnio edytowane przez Prince_Iktorn : 15-11-2017 o 00:02. Powód: Literówki
Prince_Iktorn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 18-11-2017, 00:02   #13
 
Guren's Avatar
 
Reputacja: 3100 Guren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputację
Mieszkanie Kaburagich, Rano
-Nomadzi? Hmmm…
- Daichi powtórzył to mimowolnie. Choć dawno miał za sobą „dzikszy okres”, a wiele zagrywek tych (pseudo-) Nomadów uważał za idiotyzm lub (idiotycznie) niebezpieczne, ta nazwa przywodziła też wiele miłych wspomnień. Już za sam fakt, że to wśród Nomadów poznał - matkę swoich dzieci. Ba, spędzał w różnych komunach Nomadów sporo czasu – jeszcze przed Lan Chi i razem z nią, zanim osiedlili się w Port Alongqin. To była zbyt kusząca odskocznia po domowych koszarach. Ale wbrew pozorom bardzo pouczająca jak bardzo różnie zachowują się ludzie, którzy nie narzucają wojskowego trybu.
Choć to dziadek (generał) Rindoh dał mu jedną cenną lekcję o wychowywaniu dzieci: [i] – „Jakkolwiek wychowujesz dzieci i cokolwiek im wtłaczasz do głowy – to kiedyś cie urzżre w tyłek. „
- „Miałeś rację, Dziadku” – pomyślał Daichi, gdy Kohaku wytykała wszelkie błędy jakich się dopuścił w zajmowaniu domem - „No, ale przynajmniej mam dowód, że wychowałem córkę na tę Rozsądną. Jakim cudem nie mam pojęcia… Ale jakby pierwszy urodził mi się syn, to na pewno by się nie udało…”

Aspirant Kaburagi mógł na to nie wyglądać, ale nawet lubił zajmować się domem. Zwłaszcza gotowanie. Od kiedy zostali sami z Rinem starał się szczególnie przy śniadaniach - choćby dlatego, że to potrafił być jedyny wspólny posiłek u Kaburagich. Mniejsza jeśli trzeba było się zwlec z łóżka po nocnym dyżurze. Już i tak chłopiec stołował się za często u Hyashich czy u Markha. Daichi po prostu wracał spać dopiero jak syn poszedł do szkoły.
Tyle, że jak zajmujesz się tym sam i masz do tego pracę, to wiele rzeczy umyka... A do pomocy miał (na przodków!) tylko 8-letniego dzieciaka. W po za tym był realistą – nie ma co liczyć, że sprzątniesz wszystko przed wyjściem, a prania się zawsze zbierze więcej niż planowałeś. Rin i tak pilnował, żeby przed powrotem ojca domyć gary, wymyć podłogi i wyrzucić śmieci. W sumie jak Kaburagi był w szpitalu, to Rina przygarnęła Hassis. Jako wdowa z trojgiem dzieci bynajmniej nie dała mu taryfy ulgowej. Nieźle przeszkoliła dzieciaka w dyscyplinie w zajmowaniu się domem.
Odkaszlnął, by powiedzieć: - No wiesz, Kretobor… Ekhm… Kohaku- przygotowania do koncertu zajmują mnóstwo czasu. I teraz mamy tego punkt kulminacyjny… Na czele z praniem... Ale tylko dzisiaj- od jutra będzie normalniej. Znasz mnie!

Chwilę później Kohaku przeszła do walenia w kolejne czułe punkty. Niezamierzenie, ale tym razem trafiło w Rina. Co z matką oczywiście musiało go boleć, ale kwestia treningów syna należało do drzazgi z którą Daichi nie wiedział jak sobie poradzić.
Od czego by tu zacząć? Kohaku odziedziczyła po ojcu umiejętność Tkania Ziemii. Siłą rzeczy trenował z nią od kiedy pojawiło się Tkanie. Nie żeby Kaburagi oczekiwał, że córka przebije Toph Being Fong, ale jakieś podstawy musiała panować choćby po to, żeby nie zrobić krzywdy sobie czy otoczeniu. W po za tym jedna z lekcji wyniesionych z domu którą Daichi uznawał za przydatną brzmiała - “Silny tkacz potrzebuje silnego ciała”. Trochę gimnastyki nikomu nie zaszkodzi.
Kohaku nie wykazywała zapału by się wybić jako tkacz, czy wojownik. Czego nie można powiedzieć o Rinie. Chłopiec od kiedy mógł majtał się za siostrą i ojcem na treningach twierdząc, że “się przygotuje do dnia w którym zacznie Tkać”. I trzeba przyznać - przy codziennych ćwiczeniach wykazywał ośli upór nad którym wojskowi pradziadowie skłoniłby pewnie głowy z uznaniem. Tylko, że…. Dzień w którym Rin miał zacząć Tkać nie nadchodził…. Albo był najsłabszym Tkaczem w wielopokoleniowej historii Zhangów- Obrońców Ba Sing Sei (pierwsze co Daichi zrobił po ucieczce z domu to zmiana nazwiska). Owszem, dawał radę ruszyć mniejsze kamienie, czy odkształcić glinę… Choć Kaburagi senior miał podejrzenie, że jakoś stoi za tym Kohaku - tka za plecami ojca, by nie zrobić przykrości bratu.

Daichi zaś nie miał serca powiedzieć synowi, żeby dał sobie spokój. Większość dzieciaków będąc w wieku Rina zmienia zainteresowania co miesiąc, a ten zaciska zęby i dalej trenuje. Jak to szło?
"10 procent szczęścia
20 procent umiejętności
15 procent skoncentrowanej siły woli
5 procent przyjemności
50 procent bólu"


Kaburagi liczył, że po prostu chłopiec sam dojdzie do tego, że nie może Tkać i się przerzuci na miecz, sztuki walki, czy Chi blok. Na przodków! - wojowniczki Kyoshi skopywały tyłek nawet bez Tkania! Rin już teraz wykazywał małpią zręczność, gdy Daichi w jego wieku najwyżej po skoku rył coraz większe dziury w ziemi.
Różnica między wagą lekką a ciężką...


Trzeba zmienić temat! Dla Rina! I by nie spóźnić się do pracy...
- Zupa miso to podstawa! Ryżu tam też jeszcze zostało- zapewniał dzieci:- Ty wiesz Kohaku, że Rin już się nieźle wyrabia przy omletach. Najlepiej niech zademonstruje! A pranie i tak miałem zanieść do Wu z dołu. Wiesz… dorabia sobie piorąc. Po prostu podrzućcie je do niej - położył na stole banknot. - Tylko Kohaku, pamiętaj, żeby się przed koncertem zameldować u Makha. Stęsknił się.

Popołudnie na posterunku
- "Żegnaj urlopie…" - pomyślał Daichi po rewelacjach przełożonego - O czym ja myślę!? Będę musiał kazać Kohaku na noc zamurować drzwi i okna!

- Gendo…. -
Daichi westchnął, a po odkaszlnięciu dodał: - Rozumiem sytuację…. I też mnie martwi, czy maska Amona nie wypłynęła przypadkiem teraz. Bo ile minęło lat od jego wystąpienia w Republice? 19? Czy już 20? Na świecie nie brak świrów, by jakiś nie postanowił uczcić okrągłą rocznicę swojego idola.

Ale Komendancie, macie jakieś życzenia jak mam się zająć tym Marko? Cokolwiek przysłali z Republiki co to za typ? Nie wiem, czy ten posterunek przeżyje drugą Enkh… Albo czy tym razem nie uziemię świeżaka jak będzie się niepotrzebnie pchać na noże zbirów... A znasz mnie na tyle, by wiedzieć, że moje “uziemienie” to nie metafora


Przy okazji próbował sobie przypomnieć co mu zrobił Makh, gdy zaczynali wspólnie pracę. Zdaje się, że głównie podziwiał zdjęcie małej Kohaku. I że pokazał Daichiemu stoisko czy bar z najtłustszym mięsiwem w okolicy.
 
__________________
You are braver than you believe, stronger than you seem, and smarter than you think. Kubuś Puchatek aka Winnie the Pooh

Ostatnio edytowane przez Guren : 27-11-2017 o 21:59. Powód: poprawiam imię Enkh z Ekhm
Guren jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-11-2017, 16:48   #14
 
Kaworu's Avatar
 
Reputacja: 5084 Kaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputację
Tkaczka wody otworzyła drzwi, spoglądając na swego gościa.

- Komisriat Policji Zachodniego Przedmieścia, tak? - uniosła brwi, zastanawiając sięprzez chwilę - Aaaaaaah! - uśmiechnęła się, gdy przypomniała sobie drogę - To proste, to przy ulicy Gang, należy kierować się ku zachodowi główną ulicą jakieś 3 kilometry, potem skręcić w prawo w ulicę Taiyang, która potem przejdzie w Riluo, a na końcu w lewo w ulicę Yu i prosto aż do Gang. Napisać to panu? Mam w kuchni kartki i długopis - spytała, patrząc życzliwie na Marko.

Następnie. Aiko pozwoliła, by koleżanki Hidekiego pomogły jej w przygotowaniach do koncertu, choć oczyściła się sama. Najpierw zażyła długiej, ciepłej i relaksującej kąpieli. Woda była rozkoszna, ani za gorąca, ani za zimna, w dodatku wlała do niej pachnące detergenty i olejki eteryczne. Zamknęła oczy, pozwalając, by cieplutki płyn z masą bąbelków pieścił i oczyszczał jej zmęczone pracą ciało. Po dłuższej chwili wylała na swoją głowę wiadro wody i zaczęła wcierać we włosy szampon, a później odżywkę.

Gdy skończyła, jej ciało było miękkie i mokre, a włosy czyste i błyszczące. Wytarła się w puszysty ręcznik i owinęła go wokół swego ciała, drugim wysuszając wilgotną wciąż głowę. Gdy minęło trochę czasu i była dostatecznie sucha, założyła bieliznę.

Wtedy pozwoliła, by do łazienki weszły przyjaciółki jej brata. Razem wyczesały jej włosy i ułożyły fryzurę oraz nałożyły subtelny makijaż na jej twarz. Różowa szminka, delikatny cień do powiek i maskara do rzęs nadały kobiecie nowego wyglądu, czuła się także atrakcyjna i pewna siebie.

Na końcu kobiety wybrały z szafy Aiko odpowiednie ubranie, kimono w odcieniach błękitu i srebra. Aby troszkę przełamać monotomię ubioru, tkaczka wody wybrała także jasnozieloną szarfę, którą owinęła się w pasie, jednocześnie podkreślając jej talię osy.

Gdy była już gotowa, pokazała się swemu bratu – I co myślisz Hideki? Wyglądam dobrze czy coś powinnam zmienić? – spytała, obracając się w miejscu, by mógł ją sobie dobrze obejrzeć - Jest jeszcze czas, by coś ewentualnie poprawić, ale osobiście muszę przyznać, że czuję się dobrze. Może powinniśmy już wyjść i być na miejscu trochę wcześniej? Jeśli przyjdziemy za późno to będziemy mieli miejsca z samego tyłu i niczego nie zobaczymy...
 

Ostatnio edytowane przez Kaworu : 22-11-2017 o 23:02.
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 22-11-2017, 21:08   #15
 
Slan's Avatar
 
Reputacja: 4493 Slan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputację
Marko.
Marko miał dziwne wrażenie, że cały posterunek zmienia się w słuch. Enkh najpierw usiadła, ale zaraz potem wstała i popatrzyła nań z dezaprobatą.
- Sierżancie Marko Zolt. Po dokładnym przemyśleniu nie tylko muszę panu odmówić, ale wręcz muszę wyrazić swoją dezaprobatę. Jest pan policjantem, a to więcej niż praca, to SŁUŻBA – przymrużyła oczy i przyłożyła dłoń do piersi– To wielki zaszczyt służyć społeczeństwu, ale też ogromna odpowiedzialność. Policjant musi świecić przykładem jako ta latarnia. Niesiemy żagiew prawości pośród mroków występku . Marko miał wrażenie, że posterunkowa unosi się nieznacznie w powietrzu gdy gestykuluje.

- Panie sierżancie Marko Zolt. Proszę sobie wyobrazić rodzinę, mąż żona i dwójka dzieci, chłopiec i dziewczynka i kupują oni samochód, nawet w lecie. Ale nie instalują w nim ogrzewania. Dlaczego? Bo zobaczyli, że pewien policjant też ich nie ma. Policjant to autorytet, więc uznali, że to niepotrzebne. A potem jadą w śnieżycy do babci i wszyscy zamarzają. Chce pan mieć na sumieniu dzieci?! – drobna dziewczyna uniosła się na wysokość oczu Marko gdy stoi, choć siedział więc popatrzyła w powietrze…. Ktoćśzaklaskał raz czy dwa. Akita dzwonił i kulił się przy telefonie.– Więc nie odzyska pan samochodu, póki nie opłaci pan instalacji ogrzewania, opon i tak dalej. – rzekła siadając.

- Z Dachim macie radiowóz i tak jako funkcjonariusze, a ogrzewanie załatwimy wam po „Znajomości” – powiedział funkcjonariusz Lee, a Enkh spiorunowała go wzrokiem.

Daichi
Gendo popatrzył na Dachiego i uśmiechnął się krzywo.
- Do Równistów należało mnóstwo ludzi, też takich, co mogli gdzieś tam dorobić się fortuny i być może chce sobie przypomnieć jaki był dawno temu. To w najlepszym wypadku. W najgorszym to niedługo ktoś ogłosi odrodzenie ruchu i zacznie siać terror. Wiesz, jakby tak policzyć, to ewentualny syn amona miałby teraz osiemaście lat, ciekawe, co nie ? – pokręcił głową jakby na znak, jak ten czas płynie.
- Ten młodziak nie jest w ciemię bity. Widaje się, że może być aż nazbyt pragmatyczny, no ale sam się przekonasz
Gdy Daich wyszedł, Akita akurat dzwonił, a Enkh była prz „Chce pan, by dzieci zamrły?”
 
__________________
Who stand against dragon? In this terrible time?
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 24-11-2017, 00:23   #16
 
Guren's Avatar
 
Reputacja: 3100 Guren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputację
Daichi gabinecie Gendo
- Syn Amona? I która by z takim? A w czemu by nie córka? Przecież mamy równouprawnie –Kaburagi spróbował wyszczerzyć zęby. Tylko Spróbował, bo zaraz przyszło mu na myśl, że to bynajmniej nie jest takie Niemożliwe. Działalność Amona nawet jeśli ustała, to ideologia nie zniknęła. Zostawiła po sobie Ziarno Zwątpienia dla Porządku Świata przed Amonem jako jedynego możliwego do osiągnięcia. I Ziarno Strachu dla Tkaczy.

Na swoje szczęście Daichi był daleko od Republic City, gdy Amon wystąpił. I zwiali z Lan Chi jeszcze dalej, gdy doszły pierwsze słuchy o Równistach. Choć i tak zdążył się nasłuchać mnóstwa dygresji, czy aby Równiści mieli rację. Ziarna Zwątpienia i Strachu:
Zawsze są problemy z Tkaczami… Dla otoczenia i dla nich samych... Są zagrożeniem… Świat byłby prostszy bez Tkania Żywiołami… Byłoby spokojniej…


Niby władający Ziemią wspierają budownictwo, Ognia elektrykę, Wody lecznictwo. Może technologia i bez nich dotarłaby do tego punktu, co teraz, ale po prostu… Później? Ale…
Nie pamiętał twarzy. Ale jakby nie tamta Uzdrowicielka w szpitalu, co była przy narodzinach Rina i powiedziała, że wyczuwa, że mały przestaje oddychać… To wtedy by nie było cesarskiego cięcia... Syn Kaburagich urodził się siny na buzi z okręconą pępowiną wokół szyi… Przeżył dzięki sprawnemu Tkaniu Uzdrowicielki. Ile dzieci urodzonych przy takich komplikacjach zmarłoby zanim pojawi się sprzęt potrafiący to samo co tamta Uzdrowicielka? A tak Rin żyje i ma się w miarę dobrze.

- No tak… Już sam fakt, że jeden Amon miał taką moc wystarczy, żeby mieć pewność, że ktoś inny się nauczy odbierać Tkanie…
- aspirant Kaburagi wrócił do teraźniejszości:- Nawet Pseudo Dziedzicowi wystarczyłoby włożyć maskę, wykonać trik z wyrównaniem i narobiłby szumu…
Oczywiście jestem Tkaczem, to moje stwierdzenie mniej się liczy, ale nie wierzę, żeby bez Żywiołów zrobiłoby się spokojniej. Człowiekowi wystarczy złożyć rękę w pięść, by kogoś skrzywdzić. Nie mówiąc o mleniu ozorem. A że wbrew temu co myśli Ekhm, to zamieść się nie da raz a dobrze, by brud znikł, to my stróże porządku nie mamy co się martwić o bezrobocie...


Rozmasował kark. „Starzejesz się Daichi skoro ciągle nachodzi cię na filozoficzne wspominki” . Pozwolił mówić Gendo. Opinia o Marko była mimo wszystko nijaka. Czy raczej nie dawała mu punktu zaczepienia na co uważać.
- No nic, trzeba się skupić na teraźniejszości niż planować pod kątem każdej teorii spiskowej. Skupmy się na tym, by ułożyć dzisiejszy wieczór na spokojny. Rozumiem komendancie, że opowiesz reszcie o Trupookim? Idę się zająć młodym… Enkh… Marko… I trzeba jeszcze popytać Makha. Ma teraz lepsze dojście do cywili

Na posterunku
Wyszedł by zobaczyć jak Enkh stojąc na krześle przed Markiem woła: -„Chce pan, by dzieci zmarły?”
Uniósł brew, gdy Lee oświadczył: - Z Daichim macie radiowóz i tak jako funkcjonariusze, a ogrzewanie załatwimy wam po „Znajomości”
- "Aha, Enkh już rozrabia..." - pomyślał aspirant Kaburagi.
Ruszył w stronę zamieszania. Minął przy okazji kulącego się starszego sierżanta Akito. Kaburagi liczył, że to nie przez niego. Raz jak Akito był jeszcze Świeżakiem i za bardzo kozaczył przy panienkach, to go uziemił. Dosłownie. Załatwił mu zanurzenie w beton do pasa, żeby nie pchał się w niebezpieczeństwo dla popisu.
Choć sądząc po pozycji, to możliwe, że sierżant gada przez telefon z jedną ze swoich byłych. Trzeba go będzie powiadomić, że jutro się zjawi Sachiko. Jeśli to nie z nią rozmawia…
- Enkh… Posterunkowa Ekhm z reguły wolał dodawać stopień do imienia Enkh. By nie uznała, że się nabija z jej imienia, by odchrząknąć. Stanął za Markiem i starał się ustawić szyję tak by być na linii spojrzenia policjantki – Z całym szacunkiem skoro przyszedłem w trakcie wywodu, ale czemu sierżant Lee mówimy o moim radiowozie, jakimś ogrzewaniu i co to ma się do śmieci dzieci. Czyich dzieci Ekhm?
Dostał wywód o dawaniu przykładu przez policjantów. Nie wiedział, że ten sam co wcześniej Marko. Ale zdążył ciężko westchnąć pod koniec.
Odchrząknął, by powiedzieć: - Ach w takim razie mowa o „dawaniu przykładów przez policjantów”? W takim razie posterunkowa Enkh-powiedzcie mi czemu stoicie na krześle będącym własnością posterunku? I to w butach? Jak ja się cieszę, że Rin tego nie widzi… A po Drugie – posterunkowa Enkh powiedzcie jaki status ma Port Alongqin, a jakie Republic City? Sierżancie Marko – tu chodzi o wasz prywatny samochód, czy nadany służbowo?
 
__________________
You are braver than you believe, stronger than you seem, and smarter than you think. Kubuś Puchatek aka Winnie the Pooh

Ostatnio edytowane przez Guren : 29-11-2017 o 13:21. Powód: poprawiam imię Enkh z Ekhm
Guren jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 26-11-2017, 21:56   #17
 
Slan's Avatar
 
Reputacja: 4493 Slan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputacjęSlan ma wspaniałą reputację
Aiko
Aiko wykąpała się, co było możliwe tylko dzięki wspólnym wysiłkom jej brata i jego przyjaciela. Potem dwie koleżanki zabrały się za jej upiększanie i upachnianie. W końcu udało im się uczynić ją przynajmniej urodziwą, albo nawet piękną. Jednak gdy jej brat, wyraźnie wymęczony wrócił, popatrzył na nią kręcąc głową.
- Czemu nie zaprosiłaś na kawę tego miłego pana? Skończysz jak stara panna otoczona kotami lub dokarmiająca wronojaszuryki – potem przyjrzał jej aż nazbyt krytycznie.
- No nie wyglądasz źle, ale czegoś brakuje… Wiesz, mam trochę pieniędzy, a w Rubinowej rybie sprzedają teraz za pół ceny kolie… no ze szkiełkami wprawdzie i ze sztucznego złota, ale chyba jak na nas to i tak dobrze, prawda
Daichi
Enkh zrobiła wielkie oczy i natychmiast zeskoczyła z siedziska.
- Ropublick City to niezależny dystrykt będący stolicą dwudziestu czterech koloni składających się na Zjednoczoną Republikę, a Port Alongquin to niezależne miasto, dlaczego pytacie
 
__________________
Who stand against dragon? In this terrible time?
Slan jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27-11-2017, 10:00   #18
 
Prince_Iktorn's Avatar
 
Reputacja: 4077 Prince_Iktorn ma wyłączoną reputację

Mieszkanie Aiko w Zachodnim Przedmieściu, ranek

Na propozycję narysowania mapy, Marco wyraźnie się ucieszył.
- To byłoby wspaniale, dziękuję bardzo - uśmiechnął się w podziękowaniu i ukłonił.
Gdy otrzymał mapę, podziękował, ukłonił się jeszcze raz, po czym wyszedł i skierował się do siebie, aby jak najszybciej wyruszyć w pieszą podróż na posterunek.


Komisariat w Zachodnim Przedmieściu, po odprawie


Przyznać trzeba, że słowa Enkh wyraźnie zbiły sierżanta z tropu.
- Eee, dzieci? – niezbyt lotnie próbował przerwać natchniony monolog.

Jego uszy już były czerwone z zażenowania i zaskoczenia. Wielki plan uniknięcia zrobienia z siebie widowiska w ciągu pierwszych chwil na nowym przydziale, właśnie pięknie wziął w łeb.


I dlatego Marco wyraźnie ucieszył się na interwencję Kaburagiego.
- Samochód został mi przydzielony przez Policję Portu Alongquin. – odpowiedział na pytanie.


 
__________________
-To, że 99% ludzi jest innego zdania niż Ty, wcale nie znaczy, że to oni mają rację.
Niestety z powodu dużego i niepodziewanego natłoku spraw zawodowych i prywatnych mogę odpisywać z opóźnieniem.
Prince_Iktorn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 27-11-2017, 15:41   #19
 
Kaworu's Avatar
 
Reputacja: 5084 Kaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputacjęKaworu ma wspaniałą reputację
Aiko zastanowiła się przez chwilę.

– Wiesz Hideki, w sumie mogłabym kupić jakąś kolię. Nie mam potrzeby żeby była „prawdziwa”, szkiełka i sztuczne złoto mi w zupełności starczą, choć do kolorystyki tego akurat stroju udawane srebro chyba byłoby lepsze. A co do sąsiada, to widać gdzieś się spieszył chłopina, nie chciałam go zatrzymywać. Choć masz rację, mogłam zaoferować choćby herbatę… ale cóż, myślami byłam już w łazience i myślałam co na siebie włożyć, nie miałam do tego głowy. Mówi się trudno, następnym razem – podsumowała.
 
Kaworu jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-11-2017, 00:19   #20
 
Guren's Avatar
 
Reputacja: 3100 Guren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputacjęGuren ma wspaniałą reputację
Posterunek Zachodni, potyczki z Enkh

- Ach, czyli tu chodzi o samochód nadany służbowo, sierżancie Marko? Mhm… -Daichi łagodnie się uśmiechnął do obojga policjantów.: - Posterunkowa Enkm przyznajecie, więc że Port Alongqin i Republic City nie należą do tego samego państwa? Czy wiecie co to jeszcze oznacza? Że nasza wymiana między posterunkiem w Port Alonqgin, a tym z Republik City zyskuje status… Hmm? Jaki, posterunkowa Enkh? Międzynarodowy! To jest Wymiana i Współpraca Policyjna o statusie międzynarodowym. A co za tym jeszcze idzie? Kwestie stosowane w dyplomacji! - złożył dłonie w trójkąt.

Trochę mu było głupio, że zamierzał względem policjantki (a więc osoby dorosłej) używać tej samej metody, co względem swoich dzieci, którą nazywał - “Logicznym stopniowaniem powodów kary”. Głównie stosował ją wobec Rina.
Jak wtedy gdy jego syn wspiął się na słup wysokiego napięcia - Kaburagi senior spytał juniora co by się stało gdyby noga mu się omsknęła? I czy zrobił cokolwiek, by zminimalizować podjęte ryzyko? A co za tym idzie, czy podjęty wygłup był warty świeczki? Na ile posunięciem przemyślanym? Po tym Rin tracił na woli walki, by zaprotestować, że 2- tygodniowy szlaban na wychodzenie z kumplami to niesprawiedliwość.

- Może i nie jestem specjalistom w dyplomacji… - Daichi podjął się dalszego wywodu: - Ale! Nawet ja dostrzegam tutaj 2 właściwości. Po 1. Dyplomacja opiera się na Kompromisie, który mówiąc obrazowo jest jak dzielenie tortu - każdy musi być przeświadczony o tym, że jego kawałek jest przynajmniej tej samej wielkości co u reszty. Wszelka ujma musi być zadośćuczyniona. Po 2. Bardzo wiele sytuacji zyskuje status “Przykład dla innych”, który skutkuje geo-politycznie. Jak np. małżeństwo między członkami rodziny królewskiej to nie tyle ukoronowanie relacji pary, co symbol unii między dwoma państwami.

Do czego zmierzam? Wszelkie konflikty między posterunkami i policjantami uczestniczącymi w Wymianie Policyjnej nie ograniczą się do zwykłych koleżeńskich niesnak. Mogą zostać pociągnięte pod szkodzenie, czy wręcz sabotaż Wymiany Międzynarodowej. A zatem mogą być rozliczane na poziomie Prawa Międzynarodowego.

A Marko mówi, że to nasze miasto przydzieliło mu samochód - tak się składa na oponach letnich. Błąd w sztuce. Może komuś z Zarządu Miasta wydawało się oczywiste, że to nasz Posterunek zajmie się dostosowaniem auta do warunków pracy. W końcu to MY powinniśmy się na tym najlepiej znać. W sensie - co będzie potrzebne do naszej pracy? Lepiej by dali to na piśmie, skoro to co oczywiste dla jednych nie będzie oczywiste dla innych.
Rozumiem, że Sierżant Lee zasugerował, że i tak dzisiaj nie załatwimy sierżantowi Marko przystosowania samochodu. Nie gdy całe miasto żyje Koncertem. Ale w dobrym tonie by było, że dziś ruszymy z odpowiednimi procedurami.
Oczywiście “Nieznajomość prawa nie usprawiedliwia”... Ale przy delikatnej konstrukcji Dyplomacji… skutki mogą być dalekosiężne. Zależy jak bardzo ci z Republik City są wrażliwi na zniewagę. Zaczną się spory o to kto winny i która strona powinna zadbać o samochód. Mnóstwo zachodu, a czas można by spożytkować na łapanie przestępców. A szkoda by takiej pięknej idei jak Wymiana Policyjna, czyż nie? Szlachetna idea, która miała uczynić z Policji miała przykład dla społeczeństwa obu Miast, że można się wznieść ponad bezsensowne podziały.

Zatem, posterunkowa Enkh… Na moje oko, to przy kiepskich wiatrach możecie być pociągnięci pod mobbing, ale też pod utrudnianie Wymiany Policyjnej. I to na samym jej starcie. Czy kto wie - złamanie paragrafu w Prawie Międzynarodowym. I to dla przykładu dla innych... Zrobią z was Wielki Przykład. Więc! Powiedzcie mi, czy robienie z sierżanta Zolta przykładu przy biurokratycznym nieporozumieniu jest warte robienia za Przykład na arenie Międzynarodowej?
- Kaburagi zmarszczył brwi, by zmrozić policjantkę wzrokiem.

Nie był pewien czy Enkh mu znów nie wyjedzie z jakimś robieniem przykładu dla społeczeństwa i tym podobnym bla... bla... Zwłaszcza, że ciut poszedł z falą we własnym wywodzie. Nie był pewien kto w Republik City odpowiadał za Wymianę. Ani jak bardzo był krwiożercy. Ale robienie z kogoś Przykładu, mogło faktycznie okazać się bardzo obosieczną bronią.
Liczył, że przynajmniej długość jego przemowy skutecznie ostudzi zapał Nadgorliwej Policjantki. Bo osobiście, to by Ekhm za robienie z Zolta przykładu dla społeczeństwa dał klapsa i postawił do kąta. Choćby za pieprzenie bzdur i niepotrzebne zatruwanie życia na posterunku.
 
__________________
You are braver than you believe, stronger than you seem, and smarter than you think. Kubuś Puchatek aka Winnie the Pooh

Ostatnio edytowane przez Guren : 29-11-2017 o 13:29.
Guren jest teraz online   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wł.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 20:06.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166 167 168