Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - play by forum > Sesje RPG - Horror > Archiwum sesji RPG z działu Horror
Zarejestruj się Użytkownicy


 
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 23-12-2013, 22:28   #1
 
Pasiasty's Avatar
 
Reputacja: 24 Pasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodze
Odwiedziny po latach

Przepraszam, że post nie jest za długi, ale to moje początki z GM, więc proszę o wyrozumiałość

Dochodzi godzina pierwsza w nocy, wszyscy uczestnicy wycieczki już są na miejscu. Był to dość długi dzień dla całej czwórki, ponieważ każdy z nich cieszył się na tą wyprawę. Zwłaszcza John Carol Lewis, który jechał z nadzieją odszukania w starych, klimatycznych murach dworu “sole cadente”, weny. Każdy z czwórki przyjaciól był dość zaskoczony zaproszeniem od starego znajomego, ponieważ nie utrzymywali bardzo dobrych kontaktów. Dziwiło ich też to, że mieli się stawić na zajutrz od otrzymania listu z zaproszeniem.
Kenneth odpalając samochód, warkotem silnika przerwał zgromadzonym zażartą dyskusje.
- Zaraz trzeba wyjechać, pewnie Jack nie bedzie spał całą noc, wyczekując nas więc postaram się dojechać jak najszybciej- uświadomił pozostałych Kenneth.
-Obyśmy tylko dojechali, jak tak się chcesz spieszyć- powiedziała Ruth z lekka uśmiechając się.
Wszyscy zdąrzyli wsiąść do auta, kiedy rozpadało się na dobre. Ładny początek wycieczki, ktoś mrukną żartobliwie. Ale nikt się tym nie przejął, z wyjątkiem zawiedzionego Kennrtha, który bardzo skrupulatnie wymył auto na podróż.

Odpowiedzi do 28 grudnia
Miłego pisania ^_^
 
__________________
"The oldest and strongest emotion of
mankind is fear" -H. P. Lovecraft
*****
Szukam MG, który przyjmie początkującego gracza pod swoje skrzydła ;)
Pasiasty jest offline  
Stary 24-12-2013, 13:48   #2
 
piotrek.ghost's Avatar
 
Reputacja: 240 piotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie cośpiotrek.ghost ma w sobie coś
Wycieczka zapowiadała się jak w niektórych z opowiadań, które John napisał, grupa przyjaciół, tajemniczy stary dwór i deszczowa noc. Takie warunki nastrajały do pozytywnego myślenia na temat weny, już w głowie Lewisa litery zaczęły formować sie w słowa, te w zdania a te w kolejne strony powieści, którą aktualnie pisał. Twórca Horrorów nie mógł sobie wymarzyć lepszych warunków do pisania kolejnego dzieła to też bardzo ucieszyło go zaproszenie jakie otrzymali. Teraz trzeba było tylko dotrzeć na miejsce. Mimo fascynacji klimatem jaki ich otaczał John był troche zaniepokojony, nie były to najlepsze warunki na daleką podróż.
-Kenneth, tylko nas nie zabij-powiedział-drogi będą śliskie, a podejrzewam, że wszysty chętnie dotrzemy na miejsce w jednym kawałku.
 
piotrek.ghost jest offline  
Stary 26-12-2013, 13:47   #3
 
Miszkus's Avatar
 
Reputacja: 36 Miszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodze
Geogre był tak podekscytowany wyjazdem, że wziął nawet urlop w pracy. Zresztą praca policyjnego inspektora, bywała wymagająca i już od dawna zamierzał wziąć krótki urlop. Myśl o tym, że jego stary przyjaciel ma pałac i do tego pamięta go jeszce mimo upływu lat, pozytywnie go nastrajała.
Kenneth za kierownicą dobrze sobie radził. John jakby był myślami gdzie indziej.
Zaczął padać deszcz. George jednak był w takim nastroju, że byle pogoda nie mogła mu go zepsuć.
- Czas odpocząć! - powidział radośnie do przyjaciół.
 
Miszkus jest offline  
Stary 26-12-2013, 18:28   #4
 
Narib's Avatar
 
Reputacja: 9 Narib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znany
-Say cheese! - Andrew zrobił zdjęcie aparatem z potężnym oślepiającym fleszem, czemu towarzyszył dźwięk wybuchu bomby. - No, wreszcie masz porządne zdjęcie, do ramki "o artyście" w Daily Fog! Tutaj wyszedłeś naturalnie, nie to co tam, z tym krzywym, schodzącym na bok uśmiechem - poklepał Johna po ramieniu, gdy ten przecierał oczy mając wrażenie że ciało szkliste wybuchło wraz z spalanym magnezem. Dziennikarz wyjął notes i zawzięcie skrobiąc, zaczął notować wstęp do sprawozdania z ich podróży.
- Stary, nie wierzysz w niego? To najlepszy kierowca w promieniu stu mil! Jeśli jest trzeźwy.
 
Narib jest offline  
Stary 26-12-2013, 19:43   #5
 
Nightingale's Avatar
 
Reputacja: 54 Nightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodzeNightingale jest na bardzo dobrej drodze
Zerknęła na John'a i uśmiechnęła się lekko zadziornie
- O ile, mój drogi, nie odpadnie ci noga, to zawsze mogę ci coś przyszyć, żebyś pozostał w jednym kawałku.
Zażartowała. Czarny humor się jej trzymał. Może dlatego, że jeszcze tego poranka siedziała w gabinecie zajmując się pacjentami i nie miała czasu odpocząć przed podróżą. Z drugiej strony była podekscytowana. Dawno nie miała wolnego... Kiedy strzelił flesz tylko zmrużyła lekko oczy. Chyba nigdy nie przyzwyczai się do tych mroczków...
- Andrew, tylko nam kierowcy nie oślep...
No jak z bandą dzieciaków na wycieczkę. Nic się niemal nie zmienili, a przynajmniej na pierwszy rzut oka. Pokręciła głową, ale była w dobrym nastroju. Zajmowała miejsce obok kierowcy, a swoją torbę podręczną, które wcale zbyt 'podręcznie' nie wyglądała, trzymała na kolanach...
 
Nightingale jest offline  
Stary 27-12-2013, 04:24   #6
 
Pieniu's Avatar
 
Reputacja: 0 Pieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodze
-Spokojnie, spokojnie, nie ma się o co bać, w ryzach trzyma mnie cena tego auta...
Kenneth zaśmiał się perliście i wsiadł do samochodu, zajął oczywiście miejsce kierowcy. Mężczyzna miał spore szczęście albowiem gdy Andrew robił zdjęcie to aktualnie patrzył w inną stronę więc oślepiony nie został. Po niedługiej chwili zwyczajnego zamieszania wszyscy w końcu zapakowali się do auta. Teraz można było je spokojnie odpalić i ruszyć w drogę.
-Czego się spodziewacie na miejscu? Jack bardzo długo się nie odzywał, a tu nagle boom i nas zaprasza. Troszkę to dziwne, ale i do niego podobne.
Kenneth sięgnął do schowka samochodu po cygaro, zawsze je tam trzymał! Wsadził je w zęby, nieco zwolnił i wyciągnął z kieszeni zapalniczkę benzynową, po chwili cygaro było już odpalone i mógł się nim delektować. Nie miał zamiaru słuchać, że komuś to nie pasuje, jego auto jego zasady! Nie był, jednak aż tak okrutny bo uchylił nieco okno.
-Pracujecie nad czymś ciekawym, ostatnimi czasy?
Zapytał Kenneth zerkając w lusterko aby zobaczyć znajomych, którzy siedzieli aktualnie z tyłu.
 
Pieniu jest offline  
Stary 28-12-2013, 22:23   #7
 
Pasiasty's Avatar
 
Reputacja: 24 Pasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodzePasiasty jest na bardzo dobrej drodze
Kenneth delikatnie pokierował dźwignią biegową, nakierowując ją na pierwszy bieg. Po chwili samochód ruszył. Nikt tego szczególnie nie okazywał, ale do każdego dotarło, że za niedługo spotkają kolegę z dawnych lat i na chodź mały okres czasu pomieszkają w luksusowej willi z dala od miejscowego zgiełku i nadmiernego tłoku. Już nie wspominając o tym, że każdy cieszył się tym, że dostał wolne od pracy.
-Musisz tutaj tak kopcić?!- wykrzyknęła Ruth- jeszcze od tego dymu drogi nie będziesz widział.
-Lepiej mu nie podskakuj, bo jeszcze cię wysadzi- zaśmiał się John.
Po mimo tego, że wszystkim było dość ciasno, to wśród przyjaciół panowała dobra atmosfera.
Po pewnym czasie i przebytych już paru kilometrów wszyscy prawie przekrzykiwali się, każdy opowiadał co robił po szkole, gdzie pracuje itp. Dopiero z radosnego nastroju i śmiechów wyrwał wszystkich głos Andrew’a- Teraz bez żartów, na prawdę jedź ostrożnie, w drodze do was przebiegł mi drogę czarny kot, a w nocy śniło mi się, że my wszyscy jesteśmy zamknięci, uwięzieni w małym, ciasnym pomieszczeniu, można by było interpretować to z samochodem...
-A tam, przesadzasz nie wierze w zabobony- przerwał mu George. Który zobaczył kątem oka z odbiciu lusterka Kenneth’a, któremu to już najwyraźniej się nie podobało, ponieważ w przeciągu dwóch godzin ktoś już z piąty raz mówi o wypadku. zaczął nerwowo pociągać cygaro.
Po tym na chwilę zapadła cisza...ale zaraz znów wszyscy uderzyli z zażartą dyskusję.

Odpowiedzi do poniedziałku włącznie
Miłego pisania ^_^
 
__________________
"The oldest and strongest emotion of
mankind is fear" -H. P. Lovecraft
*****
Szukam MG, który przyjmie początkującego gracza pod swoje skrzydła ;)
Pasiasty jest offline  
Stary 29-12-2013, 20:48   #8
 
Narib's Avatar
 
Reputacja: 9 Narib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znanyNarib nie jest za bardzo znany
- A co do tego, nad czym pracuję - podjął temat Andrew - to wydaję opowiadania tego tu - tyrpnął łokciem Johna - W Daily Fog. Niezłe są, ale ile on błędów robi! A ile literówek! Treść świetna, ale wykonanie - szału można dostać.
No nie obrażaj się stary! - wyszczerzył się i wyciągnął tabakę. Wciągnął, prychnął cicho i podsunął tabakę pod nos Johnowi z niemym pytaniem. - A poza tym, jak zwykle, pracuję nad artykułem życia. Ostatnio kręcą mnie stare dwory, zamczyska, i inne takie. Może u naszego przyjaciela znajdziemy coś interesującego? Popytam go trochę, pociągnę za język, i będzie świetny materiał! Co sądzicie? Po tym artykule liczę na co najmniej awans!
Spostrzegł po twarzach towarzyszy. Nie przejął się ich reakcją, jakakolwiek była.
- Ruth, odpowiedz mi, dlaczego twoją piękną twarz wykrzywia grymas znużenia? Nie stęskniłaś się za naszymi wspólnymi wypadami? Bo ja wam powiem, że tak - nasypał sobie tabaki na rękę i wciągnął, mrucząc pod nosem z aprobatą.
 
Narib jest offline  
Stary 30-12-2013, 02:14   #9
 
Pieniu's Avatar
 
Reputacja: 0 Pieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodzePieniu jest na bardzo dobrej drodze
Kenneth trochę słuchał tego co mówiła reszta, ale większość rzeczy jakoś mu umykała, był skupiony na drodze. Zerknął na Ruth gdy tej się nie spodobało to, że odpalił sobie cygaro.
-Nie denerwuj kierowcy, moja droga bo może się to źle skończyć, zresztą jak nie pasuje to możesz zawsze siedzieć na dachu.
Część wypowiedzi na temat siedzenia na dachu Kenneth powiedział dość cicho raczej do siebie niż którejkolwiek z obecnych w aucie osób.
-Nie ma co się przejmować czarnymi kotami, czemu właśnie czarny kot ma przynosić pecha? Jesteś pewny, że był cały czarny? Może gdzieś na ciele miał łatę w innym kolorze? A może to w ilu procentach kot jest czarny, jest wprost proporcjonalne do tego ile pecha będziemy mieli? Dla mnie te wszystkie zabobony to tylko bajki do straszenia dzieci i pretekst do plotkowania dla starych przekupek na targu.
Kenneth miał nadzieję, że swoją wypowiedzią zamknie już ten temat, albowiem nie lubił gadania o takich głupotach, przy okazji, może nalał komuś nieco oleju do głowy?
-Myślę, że jak się postarasz to na awans zasłużysz.
Kennetha zaczęła już męczyć ta ponura deszczowa pogoda, pada deszcz, jest ciemno i nic prawie nie widać.
-Ma może, któreś z was zegarek ze sobą? Zastanawiam się ile już jedziemy, no i ile zostało do świtu skoro wyruszyliśmy o pierwszej.
 
Pieniu jest offline  
Stary 30-12-2013, 13:31   #10
 
Miszkus's Avatar
 
Reputacja: 36 Miszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodzeMiszkus jest na bardzo dobrej drodze
George również nie wierzył w te głupie historyjki. Jego praca nauczyła go odróżniać ważne rzeczy od nic nie znaczących błahostek.
- Kenneth ma rację. To tylko głupie historie, które nie mają większego sensu.
Przysłuchując się historiom Andrew'a i John'a zupełnie zapomniał o deszczowej pogodzie. Był rad, że spotkał kolegów po tylu latach.
- Jeżeli o mnie chodzi, to jestem wyższym inspektorem na komendzie w Londynie. Prowadzę śledztwa morderstw, kardzieży, pobić. Prawie jak detektyw, tylko mniej ważny. -uśmiechął się George.
 
Miszkus jest offline  
 



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 07:59.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166