Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Rozmowy ogólne na temat RPG
Zarejestruj się Użytkownicy

Rozmowy ogólne na temat RPG Podziel się swoimi uwagami na temat różnych systemów RPG. Opowiedz jakie są Twoje ulubione systemy, a które według Ciebie zasługują na miano najgorszych. Albo po prostu luźno porozmawiaj na tematy powiązane z RPG.


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 03-09-2011, 12:38   #1
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Jedzenie mięsa

Ośmiu ludzi - żołnierzy, którzy zdołali wycofać się z przegranej bitwy przedzierało się przez las próbując dotrzeć do najbliższego zamku wojewody. Przypadkowo wpadli na obozowisko grupy awanturników składającej się z człowieka, dwóch gnomów i krasnoluda. Nosili na sobie wrogie barwy. I choć żołnierze zostali znienacka zaatakowani przez elfa, który prawdopodobnie stał na czatach dla tamtych to i tak bez problemu zdołali zakończyć żywot wszystkich awanturników tracąc jedynie jednego ze swoich. Skorzystali z paleniska i upiekli obu gnomów. Żaden z nich nie jadł gnoma już od kilku dni i ten obfity posiłek poprawił im humor.

Choć temat ten przewijał się w różnych grach, które tworzyłem to pochyliłem się nad tym bardziej przy tworzeniu cennika rzeczy do Lunakra Imperialis - "duchina 3s/kg (nielegalnie, mięso istot inteligentnych innego gatunku)". Nielegalnie, bo realia zakładały współżycie kilku gatunków obok siebie w jednym mieście. Przyzwyczajeni jesteśmy do drużyn składających się z różnych (najczęściej humanoidalnych) "ras". Czy to rzeczywiście są rasy? Zazwyczaj jest tak, że człowiek może się krzyżować z innymi rasami tworząc półorki, czy półelfy jednak zostało przyjęte, że nie ma elfoorków, półkrasnoludów, półniziołków, czy półgnomów. Skoro to są osobne gatunki to dlaczego nie jedzą mięsa przedstawicieli innych gatunków?

W większości realiów można przypuszczać, że głębsze badania naukowe (jak w Arcanum) wskazałyby, że elfy i orki pochodzą od człowieka. Jedzenie ich mięsa prawdopodobnie można by porównać do jedzenia neandertalczyków. Co jednak z krasnoludami? Mają ręce, nogi, gadają i piją, ale czy z punktu widzenia człowieka nie są to po prostu takie inteligentne małpy? A mózgi małp są zjadane w krajach azjatyckich przez ludzi.

Czy nie jedlibyśmy świń, kur, czy bydła, gdyby gadało? "Panowie prosiaczki do pralki? Przy okazji moglibyście sprawdzić co z moim piekarnikiem?" A co z fantastycznymi rasami, które mówią i używają narzędzi, ale są roślinami? "Prawda, że ładny? Ten domek zbudował Roj Zieleniec, ale nie miał forsy, żeby zapłacić za ziemię. Zrobiłem z niego sałatkę, którą właśnie jesz."

Jasne. Zazwyczaj nie tracimy punktu widzenia człowieka. Czasem niektórzy próbują używać ksenofobii do podkreślenia, że ich postać jest innego gatunku. W najlepszym wypadku eksponowane są różnice kulturowe. Co do jedzenia mięsa ciężko sobie czasem uzmysłowić taki niuans, gdy żyjemy na planecie, w której jest jeden dominujący gatunek: człowiek, a jego rasy, choć różne, mogą krzyżować się. Przywykliśmy do tego, że jak coś jest mówi i używa narzędzi to jedzenie tego to kanibalizm. Jednak to nie jest kanibalizm.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Zastanowiło was to kiedykolwiek? Jako MG mielibyście jakieś obiekcje, gdy elfia postać gracza pałaszowała grillowane mięso ze świeżo zabitego goblina?
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2011, 12:53   #2
 
malahaj's Avatar
 
Reputacja: 2319 malahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputacjęmalahaj ma wspaniałą reputację
Cytat:
Jako MG mielibyście jakieś obiekcje, gdy elfia postać gracza pałaszowała grillowane mięso ze świeżo zabitego goblina?
Nie, pod warunkiem, ze robiłaby to dobrze. Nic mnie tak nie denerwuje jak marnowanie jedzenia albo spalony stek.
 
__________________
naturalne jak telekineza.
malahaj jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2011, 13:18   #3
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
Temat wydaje się trochę szerszy niż to co zarysowałeś.

Po pierwsze powstaje w ogóle problem "ras" jako takich. Potocznie używa się "człowiek rasy białej" czy "człowiek rasy żółtej" co nie ma żadnego uzasadnienia naukowego. Tak samo wątpliwe jest występowanie humanoidalnych "ras" w światach fikcyjnych. Można się dowolnie długo rozwodzić nad kwestią krzyżowania się jednych z drugimi. Dlaczego? Ano dlatego, że nigdzie nie zostało to opisane (bo po prawdzie - przykładowo - mnie to do niczego to nie jest potrzebne). Rzeczywistość świata RPG nie jest rzeczywistością 100% i tak jak zbytnio nie interesuje mnie skład gazów w atmosferze Dextriusa Prime (skoro nadaje się do oddychania), tak samo nie interesuje mnie dokładny gatunek jeżyn rosnących w Wielkim Lesie (pod warunkiem, że są jadalne).

Z jednej strony - owszem - jak zauważyłeś - często jest explicite podane, że rasy pochodzą od człowieka (ex. Shadowrun), z drugiej strony - często nie ma żadnej wzmianki o pochodzeniu ras i można sobie dopisać dowolne story.

Dlaczego krzyżówki są tylko człowiek z czymś? To też dość proste do wyjaśnienia. Psychologicznie graczowi prościej jest zagrać człowieka niż niziołka (kwiatek sesyjny o niziołku i dziewczynie się kłania), elfa czy orka. Więc również prościej jest zagrać cokolwiek co choć w części jest człowiekiem. Pomijając fakt, że w praktycznie wszystkich systemach człowiek jest najbardziej uniwersalną "rasą", a więc najlepszą bazą do powergamingu z mieszaniem ras. Tworzenie orko-elfa jest bez sensu z powodu znoszenia się atrybutów (+1 do zręczności i -1 do zręczności).
Do tego można oczywiście "ożenić" trochę nauki i powiedzieć, że taka mieszanka, aczkolwiek możliwa nie ma szans na prokreację tak jak np. muł, więc szybko wymiera.

Co zaś do pytania o kanibalizm...
Sytuacja A: Jesteście więźniami obozowymi, od prawie miesiąca niczego nie mieliście w ustach prócz brudnej wody wlewanej co rano do podstawionego wiadra. Jeden z was umiera i doskonale zdajecie sobie sprawę z faktu, że zjadając jego jeszcze ciepłe wnętrzności jesteście w stanie przedłużyć własne życie; może nawet się stąd wydostać.
Sytuacja B: Jesteście bogatymi dzieciakami, które mają wszystko i mogą wszystko. Jednak jeszcze nigdy nie spróbowaliście ludzkiego mięsa. To przecież nie problem - tylu bezdomnych na ulicy. Jednego nikt nie będzie szukał... wasze marzenie w zasięgu ręki.

Ta sama sytuacja, różne motywy, różne tło. Czy jako MG miałbym obiekcje? Tak. Przede wszystkim do tego, że jako MG zbudowałem taką sytuację i zmusiłem graczy do dokonania takiego wyboru. Oczywiście jeżeli gracze są dojrzali emocjonalnie to tych obiekcji nie mam. Co więcej - jako dojrzały MG grający z dojrzałymi graczami - muszę schować swoje obiekcje do kieszeni i prowadzić dalej nawet jak gracze postanowią swoimi postaciami przerobić bezdomnego na tatar przy pomocy blendera.

W takich podbramkowych tematach sprawdza się stara maksyma: "Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz poznać odpowiedzi".
 
Aschaar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2011, 14:44   #4
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
No ogółem się zgadzam z tym co napisałeś o "rasach". Z kilkoma szczegółami nie, ale nie jest to na tyle ważne, żeby skupiać się na tym wątku.

Co do jedzenia mięsa to chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie chodziło mi o takie sytuacje, które przedstawiłeś. Żołnierze z przykładu nie głodowali - nie przymierali głodem - po prostu od kilku dni nie jedli gnoma. Zastanawiałem się czy to dodać czy nie i w końcu nie dodałem.

Co do kanibalizmu to się z tobą zgadzam. Ale tutaj nie jest mowa o kanibaliźmie, a o czymś podobnym z uwagi na to "ułatwienie odgrywania", czy "uczłowieczanie istot nieludzkich". Oczywiście, że można to samo zrobić ze świnką czy bydłem - z tego chyba wywodzi się wegetarianizm. Ale w światach fantastyki istnieją również inteligentne rasy roślinne. I co wtedy?

Jeżeli świnie poruszałaby się na tylnych odnóżach, a górne byłyby w stanie używać narzędzi, gdyby mówiły w swoim języku i mogłyby się nauczyć ludzkiego języka... gdyby były na tyle inteligentne, żeby wytworzyć własną kulturę i technikę - to czy gdyby i tak siedziały zamknięte w chlewie i byłyby tuczone jak dziś to zmieniłoby coś w smaku szynki? To samo tyczy się sałaty - gdyby wszystko wskazywało na inteligentną formę życia to czy to by wpłynęło na smak sałaty?

Cytat:
Napisał malahaj Zobacz post
Nie, pod warunkiem, ze robiłaby to dobrze. Nic mnie tak nie denerwuje jak marnowanie jedzenia albo spalony stek.
Craft: cooking to nagle przydatny skill.
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 03-09-2011, 16:51   #5
 
Panicz's Avatar
 
Reputacja: 988 Panicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwuPanicz jest godny podziwu
Jakie ma to znaczenie czy to wpłynęłoby na smak czy nie? Chodzi chyba o to czy jedzenie takich istot byłoby dopuszczalne przez kulturowe normy. Jak widać w większości settingów, kultury odpowiednich ras [tj. tych 'podręcznikowych'] uważają konsumpcję elfów, gnomów czy niziołków za poważne naruszenie reguł. I jest to zakazane.

W naszym świecie jedzenie zwierząt jest przez większość dopuszczane z racji tego, że są to zwierzęta właśnie. Istoty inteligentne nie podpadałyby pod tę kategorię i prawdopodobnie istniałoby tabu zakazujące ich żarcia.
 
Panicz jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2011, 12:08   #6
Banned
 
Reputacja: 0 Aschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znanyAschaar wkrótce będzie znany
Cytat:
Napisał Anonim Zobacz post
Co do jedzenia mięsa to chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie chodziło mi o takie sytuacje, które przedstawiłeś. Żołnierze z przykładu nie głodowali - nie przymierali głodem - po prostu od kilku dni nie jedli gnoma. Zastanawiałem się czy to dodać czy nie i w końcu nie dodałem.
No to sorry. To źle postawiony problem. Skoro, żołnierze od kilku dni *po prostu* nie jedli gnoma to znaczy, że zachodzi jeden z dwu przypadków:
- jest to normą w danej "rzeczywistości" - wszyscy jedzą gnomy i dyskusja jest co najmniej jałowa (bo można uskuteczniać ją właśnie na poziomie świń na dwu nogach)
- nie jest to normą w danej rzeczywistości (niezależnie dlaczego nie jest) i tu mamy problem kanibalizmu (Kanibalizm – praktyka zjadania osobników własnego gatunku, gdzie z kolei gatunek to zbiór osobników posiadających podobne cechy, zdolnych do swobodnego krzyżowania się w warunkach naturalnych).

Dlatego napisałem, że problem jest szerszy - ociera się bowiem o kwestię definicji "gatunku" czy "rasy"; a także z drugiej strony o kwestię kultury i wynikającego z niej prawa.

Tu oczywiście można uskuteczniać akademickie dyskusje czy gnom to jeszcze biologicznie ten sam gatunek co człowiek (znaczy: czy da się skrzyżować jedno z drugim). Bo jeżeli tak to jedzenie gnoma przez człowieka jest kanibalizmem, a jeżeli nie - to nie jest. Jedzenie elfa jest kanibalizmem z punktu widzenia biologii (bo da się skrzyżować człowieka z elfem).

Można również uskuteczniać dyskusje kulturowe, o których pisze Panicz. Te dyskusje można polać sosem nawiązań do ludów pierwotnych, które rytualnie konsumowały własnych zmarłych lub zabitych wrogów w celach bynajmniej nie kulinarnych.

*****

Tyle, że tak naprawdę - na koniec dnia - pytanie pozostaje to samo: Czy jako MG chcę się nad tym rozwodzić i stawiać graczy w takiej sytuacji?

Lub z drugiej strony:

Czy gram z ludźmi, którzy wpadają na pomysł zjedzenia elfa, bo dawno go nie jedli?

*****

A, IMHO - dyskusja nad smakiem inteligentnej sałaty czy świni jest zupełnie nie na temat. Ponieważ w zależności od uwarunkowań antropologicznych - to albo będzie kanibalizm, albo nie - i to jest sedno.
 
Aschaar jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 04-09-2011, 15:20   #7
 
Tadeus's Avatar
 
Reputacja: 583 Tadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemuTadeus to imię znane każdemu
Uhm. Zawsze mi się wydawało, że takie kwestie wyczuwało się automatycznie po zapoznaniu się z danym światem/settingiem. Jak coś mówi, myśli i ma prawa obywatelskie, to w większości settingów normalne osobniki tego nie jedzą.

Inaczej może być co najwyżej w jakichś hardcorowych postapokalipsach i innych piekielnych wymiarach pełnych wynaturzeń i psychopatów.
 
Tadeus jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 05-09-2011, 14:37   #8
 
Almena's Avatar
 
Reputacja: 3198 Almena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputacjęAlmena ma wspaniałą reputację
Popieram kolegę:
"Uhm. Zawsze mi się wydawało, że takie kwestie wyczuwało się automatycznie po zapoznaniu się z danym światem/settingiem. Jak coś mówi, myśli i ma prawa obywatelskie, to w większości settingów normalne osobniki tego nie jedzą."

Rozważanie wszelakich anomalii w zachowaniu w RPG jest jak rozważanie anomalii w życiu. One się zdarzają i różni różnie na to reagują, ja mawiam - to tylko gra.

Grasz tak jaką masz postać.

To jest gra, fantasy. Nie ma badań naukowych na temat tego co jadły gobliny, elfy, itd. LOL. To tylko fantazja, fantastyka. Trudno to odnieść do naszych norm społecznych i "naszego" współczesnego rozumowania. Ludzie w Afryce czy Azji miejscami do dziś się zjadają... Mawiam - trudno, tak mają, tacy są. Jak miały gobliny i elfy - to zależy tylko od naszej wyobraźni i wyobraźni MG...

Dla kolegi grającego drowem normalne jest, że gdyby był wygłodzony na śmierć zjadłby wszystko co by mu w łapy wpadło - goblina, elfa, drowa, ludzkie dziecko, bo dla jego postaci liczy się przetrwanie.
Dla mojego elfa to oczywiste, że wolałby paść z głodu niż zjeść np. swojego zwierzęcego towarzysza.

Od czego to zależy? - Od tego jaką kto ma wyobraźnię. Czy twoi gracze zjedzą kogoś dla tzw. jaj czy z głodu czy z nudów, to już inny problem. Czy jest sens się rozwodzić nad tym? Wątpię.

"Ta sama sytuacja, różne motywy, różne tło. Czy jako MG miałbym obiekcje? Tak. Przede wszystkim do tego, że jako MG zbudowałem taką sytuację i zmusiłem graczy do dokonania takiego wyboru." >>> Właśnie, WYBÓR. Na tym polega Wolna Wola graczy, że mają wybór. Nie podobają ci się sytuacje w których ktoś może chcieć kogoś zjeść by przetrwać - nie prowokuj takich sytuacji jako MG. Nie podobają ci się kiedy jesteś graczem - masz wybór, pokaż otoczeniu że wolisz paść z głodu niż zjeść kogoś. To tylko gra. Jedni podchodzą do niej na luzie i robią se jaja, inni grają bardziej na serio, ale to tylko gra.

To tylko gra, tylko gdybanie - ile osób tyle opinii, ile postaci tyle stylów gry i wybryków graczy.
 
__________________
„Przezywałem kolegę. Przedszkolanka okrzyczała mnie, że robię innym przykrość. „Przecież jego życie jest w jego rękach...?-odparłem- Tylko od niego zależy, jak zareaguje na moje zachowanie i czy wybierze bycie szczęśliwym, czyż nie? Więc to jego powinna pani leczyć, tak jak to jest naprawdę w dorosłym życiu...”

Ostatnio edytowane przez Almena : 05-09-2011 o 18:32.
Almena jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15-10-2011, 12:15   #9
 
Pinn's Avatar
 
Reputacja: 2661 Pinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputacjęPinn ma wspaniałą reputację
Wszystko zależy od kultury i sytuacji, jednak by uzmysłowić sobie możliwość jedzenia innej rasy najlepiej wyjść z fantasy w świat sciene-fiction, który z reguły bardziej opiera się na rzetelnych zasadach niż świat mitów i legend klasycznej fantastyki. Wyobrażając sobie naszą cywilizację, ludzkość, spotykająca inne inteligentne rasy o wysokim stopniu rozwoju choćby porównywalnym z naszym nie zobaczymy aktów dosłownej konsumpcji a raczej inne formy ''odczłowiecznia'' takie jak niewolnictwo czy podział rasowy lub eksterminacje. Doskonale widać to na przykładzie historii, Indianie lub czarni Afrykanie padali aktem takich działań, ale raczej nikt nie miał zamiaru ich zjadać. Gdy dochodziło do spotkania dwóch kultur na podobnym stopniu rozwoju zachodziły działania wojenne np. wojny krzyżowe. Kanibalizm natomiast pojawiał się często w obrębie swojej rasy ze względów głodu lub w celach rytualnych(gdzie obca rasa często mogła być przeszkodą). Oczywiście jeśli różnice miedzy gatunkowe były by wielkie w sensie fizjonomicznym wspólnie jedzenie się było by możliwe ze względu na zanik bariery psychiczne np. Syrop klonowy z enta świetnie sprawdza się do naleśników cóż szkoda tylko, że biedak się wykrwawił.

(Mała prośba, jeśli spodobał ci się mój post daj mi punkt reputacji- czuję się związany z tym forum, dostarczyło mi wiele miłych, cennych chwil a jednak czuje się lekko niedoceniony, kilka dobrych sesji w których uczestniczyłem nie wypaliła na samym początku. Oczywiście pisze to z całą skromnością i mam nadzieję, że nie zostanie to odebrane jako brak taktu).
 
__________________
Chaotycznie (nie)poskładany...

Ostatnio edytowane przez Pinn : 15-10-2011 o 12:32.
Pinn jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 15-10-2011, 15:23   #10
 
behemot's Avatar
 
Reputacja: 134 behemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znanybehemot wkrótce będzie znany
Myślę, że to kwestia kultury.
Np w naszej kulturze nie mieści się pałaszowanie piesków czy kotków.
Są ludzie, (co sami jeżdżą) którzy nie tkną koniny. (bo to piękne zwierzęta)
Każda kultura wyróżnia zachowania, które są niedopuszczalne i spożywanie inteligentnych gatunków jest jedna z nich.
Na tej same zasadzie nie jemy krasnoludów bo nie wypada.

Z drugie strony, taki stan rzeczy może wynikać wyłącznie z lenistwa i braku wyobraźni (ewentualnie pewnej poprawności politycznej) twórców. Skoro kanibalizm jest zły, a inne rasy choć mają spiczaste uszy/zęby/ogony itp to są bardzo ludzkie, no to też ich jemy...

Gdy tymczasem otwiera to bardzo interesujące (choć makabryczne ) wątki. Np bogaci arystokraci, którzy lubią zapolować na elfy ze względu na bardzo delikatne mięso, zaś móżdżek gwarantuje długowieczność i potencje. Do WFRP w sam raz.

Problemem było by to, że gdyby obca rasa odkryła, że traktuje się ją jak dziczyznę, nastąpiły by akcje odwetowe. A bunt elfów jest nieco bardziej groźny niż bunt jeleni. Można przyjąć, że niejedzenie ras inteligentnych ma na celu uniknanie konfliktu. Tak jak ludzie uważają kanibalizm za barbarzyństwo i złamanie tabu, tak samo gdyby krasnoludy lubiły zagryzać reiklandczykiem zostały by uznane za barbarzyńców i zapewne czcicieli chaosu.

Z dygresji, to chyba w przypadku zielonoskórych kanibalizm i wszystkożerność mieści się konwencji. Nawet chyba w podstawce był tekst z cyklu "skąd masz mięsko - a samo przyszło".

Też się mieści w konwencji żołnierskiej, zwłaszcza jeśli wraże gobliny nie są aż tak podobne do ludzi i nie są toksyczni.
 
behemot jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 14:00.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166