Spis Stron RPG Regulamin Wieści POMOC Kalendarz
Wróć   lastinn > RPG - ogólnie > Warhammer Fantasy Role Play
Zarejestruj się Użytkownicy

Warhammer Fantasy Role Play Warhammer Fantasy Role Play


Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 28-02-2016, 09:53   #1
 
PanDwarf's Avatar
 
Reputacja: 3187 PanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputację
Rozwinięty system ran i obrażeń

Jak skrzywdzić bez krytyka? - Warhammer - POLTERGEIST


Polecam bardzo dobry artykuł, jeżeli ktoś go jeszcze nie widział.
 
__________________
# Kyan Thravarsson - #Saga Kapłanów Żelaza by Vix -> #W objęciach mrozu by Kenshi -> #Nie wszystko złoto, co się świeci by Warlock
# Thravar Griddsson R.I.P. - #Żądza Zemsty by Warlock
PanDwarf jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28-02-2016, 14:19   #2
Xenoseeker
 
Warlock's Avatar
 
Reputacja: 21865 Warlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputację
Kilka pierwszych zdań zniechęciło mnie do przeczytania całego artykułu. Nie żebym był markotny (choć muszę przyznać, że większość zasad domowych, którym poświęca się całe artykuły jest bezużyteczna), ale jeśli ktoś krytykuje mechanikę WFRP lub D&D za to, że nie odzwierciedla rzeczywistości to wyraźnie nie pojmuje idei, które przysługiwały twórcom tychże systemów. Wystarczy przeczytać uważnie kilka stron działu poświęconemu walce, by dowiedzieć się, że jest ona abstrakcyjna i z góry takie były założenia autorów.
Zdany test WW nie oznacza, że wykonałeś jedno cięcie mieczem, które zatopiło się głęboko w ciele przeciwnika, a może określać szereg wymienionych ciosów, które niekoniecznie zabrały swe żniwo w postaci zadanych ran. Gdy walczy ze sobą dwóch zakutych w zbroje rycerzy to jest spora możliwość, że ostrze miecza będzie ześlizgiwać się na zbroi/tarczy, aż w końcu znajdzie lukę i jednym prostym cięciem rozetnie jedną z tętnic, dając trafionemu rycerzowi czas na przysłowiową zdrowaśkę, a po tym zgon. Analogicznie można w ten sposób opisać próby trafienia kogoś w głowę. Ludzie zdolni są do przetrwania niewyobrażalnego cierpienia, a szczególnie tacy, którzy pół życia spędzili w konfliktach zbrojnych, więc widok żołdaka z rozwaloną szczęką przez buławę lub bełt nie był czymś niezwykłym.

W ten sam abstrakcyjny sposób można podejść do PŻ. W D&D zasada jest podobna - punkty wytrzymałości, które są odpowiednikiem Punktów Życia, określają rany, zmęczenie, zdrowie fizyczne, a nawet psychiczne i utrata jednego PW nie oznacza, że bohatera drasnęła wystrzelona strzała - tutaj wszystko jest abstrakcyjne i myślę nawet, że nie warto opisywać każdego ruchu tura po turze, bo można z trwającej 10 tur walki (w świecie gry 60 sekund) zrobić w narracji coś co trwało zaledwie kilka sekund i było wyjątkowo brutalne. Dlatego tak bardzo odpowiada mi zbieranie deklaracji i rozliczanie walki, a później opisywanie jej w swoich postach - godzinę, tyle może mi zająć opisywanie walki, która w innych warunkach ciągnęłaby się przez dwa tygodnie.
Wspominam D&D, bo pierwsza edycja była inspirowana AD&D - zasady są inne, ale wielu założeniom mechaniki przysługuje ta sama idea, przez co oba systemy są tak cenione przez graczy z dłuższym stażem. Druga edycja miała naprawić dysproporcje między profesjami, rasami, a także bardziej ujednolicić mechanik względem jedynki (przynajmniej autor wypowiada się o systemie, bodajże na samym początku Księgi Zasad), więc to wciąż ta sama idea, choć może nie aż tak eksponowana jak ma to miejsce w pierwowzorze.

A teraz konkrety:

Gdy grasz w planszówkę to nie zastanawiasz się jaki efekt ma 5 zadanych obrażeń na wroga. Analogicznie nie powinieneś długo nad tym się zastanawiać w RPGach - liczy się fakt, że pokonałeś wroga i sposób w jaki to zrobiłeś, bo do opisania czyjegoś zgonu lub efektu trafienia nic więcej nie potrzebujesz. W ogóle cała idea Obrażeń (Damage) jest bardzo abstrakcyjna, bo jak wbijesz sobie nóż w dłoń to nie wyskoczą znad głowy cyferki informujące Ciebie o przyjętych obrażeniach, tylko będziesz mieć otwartą ranę, która niezadbana może doprowadzić Ciebie do śmierci (tu też irytują mnie MG, którzy gnębią graczy, bo opisali w pierwszym poście, że dostali cios w przedramię, a w następnym zapomnieli opisać, że zabandażowali ją - skoro 5 niezaleczonych obrażeń nie prowadzi do gangreny lub tężca to gracz z zachowanym rozsądkiem może opisać je w jakikolwiek sposób i nie powinien być rozliczany z tego później, jeśli nie ma to pokrycia w zasadach - oczywiście MG ma ostatnie słowo, ale o takich rzeczach powinien informować zawczasu).

Wracając jednak do opisywania ataków...
Sam grając w WFRP w opisach często uznaję jedno trafienie na kości za faktyczny jeden cios, bo nadaje to brutalności walce, ale jeśli walka dwóch chłopów polegałaby na wymianie 1-3 obrażeń co turę to całość opisałbym w dwóch-trzech zdaniach i skróciłbym najpewniej do napisania: "...wymieniali się ciosami, szukając luki w obronie, aż w końcu Juzio wyprowadził proste cięcie sierpem, które rozpruło Leszkowi podbrzusze. Śmiertelnie ranny chłop, upadł na kolana przed swym ciemiężycielem, próbując za wszelką cenę powstrzymać wylewające się z podbrzusza flaki. Jego dni zostały już policzone..."
Zresztą sama idea rozbicia walki na tury jest abstrakcyjna (zwłaszcza, gdy uczestnicy wykonują akcje ruchu), więc moim zdaniem próba nadania jej realizmu jest jak przysłowiowa walka z wiatrakami. Walki można przyspieszyć, wydłużyć, nadać im większej brutalności lub hollywoodzkiego stylu, ale nie można uczynić ich realistycznymi. Tylko i wyłącznie narracja może to sprawić, a tą ogranicza tylko nasza wyobraźnia.
 
__________________
Prowadzę:
[WFRP II ed.] Nie wszystko złoto, co się świeci - czekam za odpisami do 14.07.2018.
W planach:
Warsztaty Starfinder

Ostatnio edytowane przez Warlock : 28-02-2016 o 14:25.
Warlock jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 28-02-2016, 21:57   #3
Konto usunięte
 
Ulli's Avatar
 
Reputacja: 592 Ulli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemuUlli to imię znane każdemu
Czytałem artykuł i uważam go za kompletnie bzdurny jak mniej więcej 90% fanowskiej twórczości. Podobnej jakości na polterze był artykuł o "Wysokiej Magii" jak też dodatek "Waagh!" który uważam za nielogiczny i niezdatny do użytku. Można poczytać, można się pośmiać, ale nic poza tym.

Zasadniczo zgadzam się Warlockiem.
 
Ulli jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-02-2016, 10:30   #4
Banned
 
Reputacja: 0 Clutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputacjęClutterbane ma wspaniałą reputację
Niezależnie od pobudek kierujących autorem, zasady działają, jeśli ktoś preferuje taki typ rozgrywki - sam przemieliłem je na żywo już kilka lat temu, kiedy była największa faza na drugą edycję w Polsce. Jednak zgadzam się z Warlockiem - zasady WFRP najlepiej działają, kiedy rozumie się ich bitewniakowe korzenie (chyba to miałeś na myśli przez planszówkę ).

Najgorsze w każdym urealnieniu zasad jest to, że jedna taka zasada pociąga za sobą kolejne, a już lepiej przerzucić się na HarnMastera czy BRP zamiast tracić wolny czas na tworzenie zupełnie nowej gry. Szkoda, że tak mało ekip idzie w drugą stronę, ku bardziej abstrakcyjnym zasadom.

Poza tym co to za przyjemność grać w grę, w której każda walka kończy się kalectwem lub śmiercią - jakby WFRP bez takich hałsruli jeszcze nie było grą dla masochistów.
 
Clutterbane jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-02-2016, 17:22   #5
 
Anonim's Avatar
 
Reputacja: 2282 Anonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputacjęAnonim ma wspaniałą reputację
Draśnięcia, Lekkie, Ciężkie, Śmiertelne? Gdzieś to widziałem...
 
Anonim jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 29-02-2016, 19:05   #6
 
Mansfeld's Avatar
 
Reputacja: 0 Mansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicachMansfeld nie jest zbyt sławny w tych okolicach
Stary artykuł sprzed 10 lat, który jedynie proponuje bardziej szczegółowe symulowanie fikcji (pod kątem otrzymywanych ran), w miejscu gdzie jest to sprzeczne z RAI drugiej edycji WFRP (wspomniana przez poprzedników abstrakcja reguł walki oraz punktów żywotnośni). Warto tu wspomnieć, iż de facto dopiero trafienie krytyczne w WFRP 2e oznacza jakieś groźniejsze i warte większej uwagi "trafienie" - wcześniej postać traci "bufor ochronny" przeciwko poważniejszym szkodom i śmierci. Szczególnie kategoria "Śmiertelna" dla tamtego hałsrula jest sprzeczna z tym jakie mogą być rezultaty trafień krytycznych - te słabsze to często "nic poważnego" jeśli ofiara przetrwa walkę.
 
Mansfeld jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-03-2016, 14:23   #7
 
PanDwarf's Avatar
 
Reputacja: 3187 PanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputacjęPanDwarf ma wspaniałą reputację
Powiem wam że jak Vix prowadził system ran wyglądał mniej wiecej jak poniżej.
I nie było gracza który nie byłby tym zachwycony.
Budowało to super klimat w sesji dodatkowo i każdy odgrywał porządnie każdą ranę jaką posiadał.

Po dłuższym czasie postacie wyglądali jak weterani i świetnie to w opisach wychodziło także które się zmieniały z czasem.
Ktoś nie miał paru palców ktoś stracił żeby, nogę.

By się zaleczyć każda rana musiała być odkażona i opatrzona.

Jazda na maxa.



Przykładowo :

Manfred
* rana średnia-> otrzymał paskudne cięcie idące w poprzek uda, rana jest głęboka i poszarpana. ( utrudnione chodzenie postać będzie kuleć, niemożliwy bieg)
czas leczenia : x dni

Ingwar:
* rana średnia -> ma przebity na wylot bark lewej ręki ( postać nie jest w stanie nic udźwignąć tym ramieniem, ani nim walczyć ) czas leczenia : x dni
* Rana lekka-> skóra na dłoni lwej ręki jest mocno poparzona postać nie może nic trzymać w dłoni , czas leczenia : x dni
Po wyleczeniu skóra na dłoni będzie jedną wielką tkanką bliznowatą.
* Rana ciężka -> Topór zatopiony w prawym boku połamał żebra oraz wyrządził znaczne wylewy wewnętrznę... etc etc...



mówcie co chcecie, ja wiem że to dodaje smaczku sesji ogromnego.
 
__________________
# Kyan Thravarsson - #Saga Kapłanów Żelaza by Vix -> #W objęciach mrozu by Kenshi -> #Nie wszystko złoto, co się świeci by Warlock
# Thravar Griddsson R.I.P. - #Żądza Zemsty by Warlock

Ostatnio edytowane przez PanDwarf : 01-03-2016 o 14:39.
PanDwarf jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-03-2016, 14:53   #8
 
Stalowy's Avatar
 
Reputacja: 6764 Stalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputację
Dodam do tego, że konsekwencje z dokładniejszego opisu ran wymuszają na graczach, aby zaczęli się przejmować czymś takim jak opatrywanie, przemywanie i leczenie.

Zdobywanie w trakcie gry porządnych "śladów" po tym że się walczyło, dodaje graczowi pewnej dumy z postaci. Wtedy to chwalenie się "o tu mnie taka bestia udziabała" jest ciekawsze, niż chwalenie się od takimi pedziowymi seksi bliznami, które ktoś sobie wymyślił w opisie postaci.
Serio czy ktokolwiek kiedykolwiek przewidział gdzie oberwie?
Czy kiedykolwiek takie "pamiątki" są estetyczne?

W mojej ocenie ten system dodaje urozmaicenie, które być może komplikuje, ale jest sensowne (szczególnie w takim Młotku) i gracze to doceniają. Szczególnie jeżeli cenią sobie wyrabianie przez RPG praktycznego myślenia i umiejętności, a nie tylko super klimatycznych opisów z których niewiele wynika - szczególnie, że na dobrą sprawę każda postać jest inna ma inną percepcję i co dla jednego jest przerażające, u kogoś innego wywoła tylko wzruszenie ramion.
 
Stalowy jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-03-2016, 14:58   #9
Xenoseeker
 
Warlock's Avatar
 
Reputacja: 21865 Warlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputacjęWarlock ma wspaniałą reputację
@Clutter
Celowo napisałem "planszówka", bo nie każdy miał styczność z bitewniakiem, a wiele wzorowanych na RPGach gier planszowych posiada dość rozwinięty system obrażeń i żywotności.

@Ingwar
Wszystko fajnie, ale wspomniane przez Ciebie rany to efekt obrażeń krytycznych (trochę przebudowanych przez MG pod swoją wizję mechaniki), no chyba, że VIX zdublował efekty ran i jeden zdany rzut na kości oznaczał, że zakuty w zbroję płytową rycerz chodził w pierwszej turze bez palców (trafiony za 6 w lewe ramię), a w drugiej bez ręki, bo padł cios krytyczny przy furii Ulryka. Nie chodzi tyle o realizm, ale o samo gamingowe podejście do rozgrywki, bo próbujesz przekonać ludzi wychowanych na bitewniakach, WFRP i wielu innych systemach, że nie da się grać brutalnie i wystarczająco "grimdarkowo" bez solidnego karania graczy co walkę

Być może Clutterbane się ze mną nie zgodzi, ale trzymanie się zasad gry (przy drobnych tweakach tu i tam, gdy zajdzie taka potrzeba) jest bardziej fair wobec graczy i jest to najlepszy sposób na uniknięcie niepotrzebnych napięć na linii gracz-MG. Nikt nie lubi rules-lawyersów, zwłaszcza, gdy wchodzą w paradę MG, ale z drugiej strony ich obecność uczy MG przywiązywania większej wagi do mechaniki systemu w jakim prowadzi, co samo w sobie jest czymś pozytywnym.

P.S.
Gdyby w moich sesjach zastosowałbym metodykę VIXa to po kilku walkach nie bylibyście weteranami, a trupami
 
__________________
Prowadzę:
[WFRP II ed.] Nie wszystko złoto, co się świeci - czekam za odpisami do 14.07.2018.
W planach:
Warsztaty Starfinder
Warlock jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Stary 01-03-2016, 15:30   #10
 
Stalowy's Avatar
 
Reputacja: 6764 Stalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputacjęStalowy ma wspaniałą reputację
We wspomnianej Sadze poważny uszczerbek na zdrowiu ( i przy tym permanentny) - strata palców, ręki, były dopiero jak wchodziliśmy na minusy.

Rany powyżej 0 żywotności były to rozcięcia mięśni, krwotoki, zwichnięcia itd itp. Rany po prostu miały mechaniczny efekt na sprawność postaci i były skomplikowane - potrzeba było medyka, a nie byle przemycia spirytem i obwiązania szmatą. Leczyły się wiele dni, ale wszystko z czasem łagodniało i pozostawały tylko ślady. Najpoważniejsze rany to były te kiedy schodziło na raz kilkanaście punktów żywotności - wtedy trafiały się złamania i utraty palców lub rozległe krwotoki. Tak czy tak Eliasz miał dużo roboty, aby wszystkich zszywać swoim cyrulikiem.

Co więcej wypisanie tych ran sprawiało, że każdy widział konkret - kto utyka, kto ma niedowład w łapie. Nikt nie musiał pisać co post, że ma problem ze zdrowiem, albo reszta nie musiała się przekopywać przez post aby to dojrzeć.
 
Stalowy jest offline   Odpowiedź z Cytowaniem
Odpowiedz



Zasady Pisania Postów
Nie Możesz wysyłać nowe wątki
Nie Możesz wysyłać odpowiedzi
Nie Możesz wysyłać załączniki
Nie Możesz edytować swoje posty

vB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks jest Wył.
PingbacksWł.
Refbacks are Wył.


Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 05:40.



Powered by: vBulletin Version 3.6.5
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Search Engine Optimization by vBSEO 3.1.0
Pozycjonowanie stron | polecanki
Free online flash Mario Bros -Mario games site

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 135 136 137 138 139 140 141 142 143 144 145 146 147 148 149 150 151 152 153 154 155 156 157 158 159 160 161 162 163 164 165 166